Więc skoro wiesz jak to wygląda to po co ta dyskusja. Okres ochronny jest określony tak nie inaczej. Jest to potwierdzone wieloletnimi badaniami. A to że jednego roku szczupak się wytrze już w marcu a drugiego w maju cóż za tym nikt nie nadarzy. Jest wiele czynników od których zależny tarło jednym z nich jest presja wędkarska i o ile na inne nie mamy wpływu to choć ten jeden wyeliminujmy.
Z serii "Na wiślanej główce"
Catch & Release
Nawigacja
Skoro pytasz po co ta dyskusja, to spytaj Pawła po co napisał taki art.
Nawet, jeżeli wg. wszystkich moje tutaj wypowiedzi są totalną tandetą, a reszty super, to przynajmniej ta rozmowa ma jakiś poziom, a każdy coś dobrego z tej rozmowy wyniesie i będzie potrafił się ustosunkować do wielu rzeczy tutaj zawartych.
Nawet, jeżeli wg. wszystkich moje tutaj wypowiedzi są totalną tandetą, a reszty super, to przynajmniej ta rozmowa ma jakiś poziom, a każdy coś dobrego z tej rozmowy wyniesie i będzie potrafił się ustosunkować do wielu rzeczy tutaj zawartych.
Skoro pytasz po co ta dyskusja, to spytaj Pawła po co napisał taki art.
Paweł napisał ten art, ponieważ wk.....ją go ludzie z wędkami, którzy w kwietniu łowią bolenie i szczupaki, mając w głębokim poważaniu jakiekolwiek regulacje, wszystko i wszystkich...
Ot, tyle...
J tu się z Toba zgodzę został poruszony bardzo ważny problem. I teraz każdy może się zastanowić nad swoim wędkarskim "JA" i podjąć decyzje czy postępuje zgodnie z RAPR i własnym sumieniem czy tylko gna za rybami i nie ważne jest tu czy je zabiera czy wypuszcza i tak łamie prawo.
Po co Paweł napisał ten tekst a właśnie po to by pokazać że mimo tego że wszyscy nazywamy się wędkarzami to tylko niewielu jest tych prawdziwych reszta to ludzie którzy maja w 4 literach prawo.
I uwierz mi lub nie ale 3 wędkarz nie jest wyssany z palca jest ich coraz więcej nad naszymi wodami.
I uwierz mi lub nie ale 3 wędkarz nie jest wyssany z palca jest ich coraz więcej nad naszymi wodami.
Co nie zmienia faktu, że i tak dominują chamy spod numeru 1ego :wnerw:
Szkoda, że nie było mi dane poznać takiego wędkarza jak nr. 3 nad swoją wodą i z nim przeprowadzić rozmowy, bo być może zobaczyłbym ten problem z innej strony, a tak to tylko szły wielkie domysły, jaki on naprawdę jest.
a zgodnie z RAPR jest napisane wyrażnie
i tu cytuje
"3.2. Zabrania się łowić ryb w ustalonych dla nich okresach i miejscach ochronnych,
takich jak: tarliska, w tym krześliska, zimowiska, mateczniki oraz w obrębach
ochronnych i hodowlanych."
więc chyba trzeba uszanować nasze rybki i dać im spokój.
i tu cytuje
"3.2. Zabrania się łowić ryb w ustalonych dla nich okresach i miejscach ochronnych,
takich jak: tarliska, w tym krześliska, zimowiska, mateczniki oraz w obrębach
ochronnych i hodowlanych."
więc chyba trzeba uszanować nasze rybki i dać im spokój.
L2
@lawdzoj82
(edytowany 14 lat temu)
19.04.2012 15:42 · Odpowiedź #32367
Po pierwsze takie miejsca powinno być brane pod ochronę :ostr: U mnie na Wiśle jest kilka zimowisk a wędkarze na nich hulaj dusza czyli duza guma lub blacha ciężka i za bebechy :bezradny: To samo z tarliskami sandaczy od kilkunastu lat bodajże odkąd pamięciom sięgam w jednym miejscu tra się sandacze i pilnują gniazd. Oczywiście wędkarze mający kartę ( wiec niby znają regulamin ) o tym wiedzą i łowią sobie w kwietniu sandacze i je zabierają. Ostatnio z kumplem zadzwoniliśmy na policje to wszyscy nagle okonie niby łowili jak patrol przyjechał pech chciał ze zdarzyli gdzieś pochować ryby a policjant nas się pytał czy naprawdę nie można w kwietniu sandaczy łowić bo on nie w temacie :bezradny: Do czego zmierzam podałem przykład zimowisk i oficjalnych miejsc tarlisk gdzie ryby odbywają rok w rok tarło a można by zaradzić dużo wstawiając tabliczkę zakaz połowu na spinning
a zgodnie z RAPR jest napisane wyrażnie
i tu cytuje
"3.2. Zabrania się łowić ryb w ustalonych dla nich okresach i miejscach ochronnych,
takich jak: tarliska, w tym krześliska, zimowiska, mateczniki oraz w obrębach
ochronnych i hodowlanych."
więc chyba trzeba uszanować nasze rybki i dać im spokój.
od x do y . Niestety regulaminu będzie przestrzegać raptem mniejsza połowa wędkarzy bo nie ma kontroli itp. Naprawdę ja od tylu lat łowie i tylko spotkałem jednego człowieka przestrzegającego regulamin i reagującego na kłusownictwo. Byłem młodszy myślałem jak wędkarz numer 3 ( twierdziłem ryb jest dużo starcza dla każdego ) dopóki sam mnie zaczął dosięgać kryzys bezrybia i się nawróciłem i jak widzę kłusownictwo lub łamanie regulaminu to mnie nerwy zjadają. Zdarzy mi się wziąć rybę do domu ale zgodnie z regulaminem i mam czyste sumienie 👋 Temat trudny ale ciekawy i kontrowersyjny wiec postanowiłem trochę swoich wypocin dodać :krzyk:
Wybaczcie Panowie że się wtrącę, ale zostało to powiedziane już milion razy, więc po co ta dyskusja której końca nie widać. Przepis jest przepis, czy nam się to podoba czy nie - jak ktoś wcześniej napisał: wstępując (z własnej woli!) do PZW zobowiązaliśmy się przestrzegać RAPR - tak samo jak zdając prawo jazdy zobowiązaliśmy się przestrzegać przepisów o ruchu drogowym :)
...Pawle jestem pełen podziwu że potrafiłeś rozpętać tak zażartą dyskusję swoim artykułem 👍
...Pawle jestem pełen podziwu że potrafiłeś rozpętać tak zażartą dyskusję swoim artykułem 👍
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.