Oplaty na 2014r okręg mazowiecki

Oplaty na 2014r okręg mazowiecki

Forum Wędkarskie · Wędkarstwo – ogólnie

Oplaty na 2014r okręg mazowiecki

Wędkarstwo – ogólnie

Odpowiedzi

429 odpowiedzi · 295,535 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
MK
09.01.2015 20:14 · Odpowiedź #62083
Do pracy nie, ale do roboty pomocowej dla okręgu z największą przyjemnością tak, społecznie. I żałuję, że czasem jest tak, że nie mogę częściej, niż bym chciał.
MN
09.01.2015 20:23 · Odpowiedź #62084

Do pracy nie, ale do roboty pomocowej dla okręgu z największą przyjemnością tak, społecznie. I żałuję, że czasem jest tak, że nie mogę częściej, niż bym chciał.


Czy będąc szefem wyrzuciłbyś najlepszego, przynoszącego największe zyski pracownika?. Czy będąc szefem dużej fabryki samochodów wydałbyś decyzję o zaprzestaniu produkcji najlepiej sprzedającego się modelu?.

To rybacy przynoszą PZW największe zyski, ja to tak widzę. A że niestety to już trudno, nadzieja w tym że może kiedyś rybacy będą wyciągali puste siatki, wędkarze będą schodzić bez brania a kormorany najzwyczajniej zdechną z głodu. Może dopiero wtedy ktoś się przebudzi i zreformuje od podstaw to wszystko a my do tego czasu możemy pociachać na plejakach w jakieś gierki. Na koniec się zarybi od podstaw i jakoś tam będzie.
TN
@tymon (edytowany 11 lat temu)
09.01.2015 21:23 · Odpowiedź #62086


Do pracy nie, ale do roboty pomocowej dla okręgu z największą przyjemnością tak, społecznie. I żałuję, że czasem jest tak, że nie mogę częściej, niż bym chciał.


Czy będąc szefem wyrzuciłbyś najlepszego, przynoszącego największe zyski pracownika?. Czy będąc szefem dużej fabryki samochodów wydałbyś decyzję o zaprzestaniu produkcji najlepiej sprzedającego się modelu?.

To rybacy przynoszą PZW największe zyski, ja to tak widzę. A że niestety to już trudno, nadzieja w tym że może kiedyś rybacy będą wyciągali puste siatki, wędkarze będą schodzić bez brania a kormorany najzwyczajniej zdechną z głodu. Może dopiero wtedy ktoś się przebudzi i zreformuje od podstaw to wszystko a my do tego czasu możemy pociachać na plejakach w jakieś gierki. Na koniec się zarybi od podstaw i jakoś tam będzie.


Tylko Marcinie to nie jest związek rybacki, tylko jak sama nazwa wskazuje wedkarski i to My jesteśmy wędkarzami, a nie rybakami, więc jakby nie patrzeć, ich w strukturze PZW być nie powinno. Żadne tłumaczenia typu odłowy kontrolowane, zachowanie równowagi gatunku itd do mnie nie trafia.
Proste.
MK
@morouk (edytowany 11 lat temu)
09.01.2015 21:34 · Odpowiedź #62087
Niszczu, Shrapowy i nie tylko adwersarzu, czy Ty chcesz mi wmówić, że z przytoczonych przez Ciebie post wyżej powodów nie ma się czym bulwersować?!

Bo to, że związek wędkarski handluje rybami pod rękę z rybakami w budach, to jest fakt powszechnie wiadomy?

Uffff.... :boisie:

Fakt jest taki, że u Ciebie w okręgu robią rżną was na zarybieniach, bronią kłusujących rybaków etc, itd (już tyle było napisane) - co jest powszechnie znane. Podobnie jak powszechnie znane jest sprzedawanie sumów w sklepach wędkarskich w czerwcu, niewymiarowych sandaczy w maju, szczupaków już w marcu i chudych boleni w kwietniu....

Nie ma się czym bulwersować...?!

Podobnie jak nie ma się czym bulwersować, że złodzieje kradną ... ???!!!

Niszczu, ile ty lat łowisz ryby? Może nie tak, od ilu lat jesteś zrzeszonym, świadomym wędkarzem?

I czy kiedykolwiek (poza lekturą powszechnie dostępnych dokumentów w internecie) miałeś styczność z PZW i jego strukturami (nie uwzględniając skarbnika przy okazji rokrocznego opłacania składek)?

Czy kiedykolwiek miałeś okazję zrobić cokolwiek (poza opłacaniem składek) dla swojego koła / okręgu? Okazję pewnie miałeś, ale czy z niej skorzystałeś?

Pytam, bo jesteś bodaj najaktywniejszym uczestnikiem dyskusji rozgorzałej na SD i nie tylko, a to co wypisujesz ... to po prostu nie do wiary... 😲

Ongiś też byłem tak naiwny jak Ty. Też wierzyłem w prawdy objawione pisane w WW i ich tuby w postaci OM i ZG pod przewodnictwem EG oraz uchwały ZG, czy innych racjonalnych Z.

Ale poznałem jakiś tam kawałek nowoczesnego wędkarstwa (i nie chodzi tu li tylko o OC, żeby uprzedzić Twoje ewentualne kontry) i przecierałem oczy ze zdumienia.

I mi przeszło. Definitywnie.

Przejdzie pewnie i Tobie, bo widzę, że masz chęć się zabrać za robotę w kole i zmieniać OM (jeśli Ci się uda, będę pierwszym który Ci szczerze pogratuluje).

I to Cię trochę rozgrzesza.

Ale tylko trochę, wybacz ...

:krzyk: 😲

A tak BTW, wydaje mi się, że to Ty jednak celowo (albo i nie) przekręcasz moje poglądy :)
MN
09.01.2015 22:22 · Odpowiedź #62088


[quote='morouk' pid='83320' dateline='1420834446']
Do pracy nie, ale do roboty pomocowej dla okręgu z największą przyjemnością tak, społecznie. I żałuję, że czasem jest tak, że nie mogę częściej, niż bym chciał.


Czy będąc szefem wyrzuciłbyś najlepszego, przynoszącego największe zyski pracownika?. Czy będąc szefem dużej fabryki samochodów wydałbyś decyzję o zaprzestaniu produkcji najlepiej sprzedającego się modelu?.

To rybacy przynoszą PZW największe zyski, ja to tak widzę. A że niestety to już trudno, nadzieja w tym że może kiedyś rybacy będą wyciągali puste siatki, wędkarze będą schodzić bez brania a kormorany najzwyczajniej zdechną z głodu. Może dopiero wtedy ktoś się przebudzi i zreformuje od podstaw to wszystko a my do tego czasu możemy pociachać na plejakach w jakieś gierki. Na koniec się zarybi od podstaw i jakoś tam będzie.


Tylko Marcinie to nie jest związek rybacki, tylko jak sama nazwa wskazuje wedkarski i to My jesteśmy wędkarzami, a nie rybakami, więc jakby nie patrzeć, ich w strukturze PZW być nie powinno. Żadne tłumaczenia typu odłowy kontrolowane, zachowanie równowagi gatunku itd do mnie nie trafia.
Proste.

[/quote]

No to fakt z nazwą jest mała skucha. Można też patrzeć na niektórych wędkarzy też jak na rybakach - mało takich co sprzedają złowione ryby. Pewnie są i tacy co się z tego utrzymują.


Podobnie jak powszechnie znane jest sprzedawanie sumów w sklepach wędkarskich w czerwcu, niewymiarowych sandaczy w maju, szczupaków już w marcu i chudych boleni w kwietniu....



Może watro jednak uściślić że niezawsze ryby niewymiarowe czy nawet sprzedawane jako świeże mimo że jest na nie okres ochronny to są (przynajmniej nie powinny) skłusowane. Są przecież gospodarstwa i spółdzielnie rybackie gdzie hoduje się dajmy na to sandacze i przychodzi zamówienie w lutym na tonę sandacza to właśnie z takiego gospodarstwa ryby powinny być i są brane. Domyślam się że rybakowi jak wpłynie taka ryba to on jej nie wypuści, ale też pomyślcie czy w tych naszych superrybnychsuper rzekach taki rybak sobie wypłynie i na zamówienie naciacha np. 100kg sandacza. I to w lutym:dokuczacz:.

Kiedyś dokładnie na ten temat z kimś z forum bardzo dużo pisałem, nie wiem czy nie z @Salmo_Salar (mogłem przekręcić nick), w każdym bądź razie na 100% czytałem ten zapis prawny że ryby niewymiarowe czy też w okresie ochronnym są dopuszczane do obrotu.
DP
@DarekP (edytowany 11 lat temu)
10.01.2015 00:25 · Odpowiedź #62089
"No i to może być strzał w dziesiątkę, czyli centralnie w to, na czym im zależy - na utrzymaniu własnych stołków.
Zwróćcie uwagę, że inicjatorem polityki zero "porozumień z sąsiadami" i zerwania dotychczasowej współpracy w zakresie wód granicznych jest OM.

- 26.05.2012 r. - ZG PZW podejmuje uchwałę nr 154 w sprawie zasad współdziałania okręgów graniczących ze sobą - zgodnie z pkt 3 tej uchwały "okręgi gospodarujące na wodach graniczących z innymi okręgami lub na wodach będących na terenie innego okręgu mają obowiązek udostępniania tych wód wędkarzom tych okręgów na zasadach wzajemności lub uwzględniających proporcjonalne koszty zagospodarowania".

- jednocześnie (w związku z dobiegającym końca bodajże w 2014 r. okresem 10 letniego dzierżawienia Narwii) podejmowane są działania mające na celu zmianę art. 4 ust. 3 - 5 ustawy o rybactwie śródlądowym, poprzez zagwarantowanie dalszej dzierżawy tego obwodu rybackiego (i wszystkich innych, także tych, które ongiś, tak jak pułtuska Narew, znajdowały się w gestii OS) na dowolny okres czasu, bez przetargu.

- 16.06.2013 r. - zjazd delegatów OM wnioskuje do ZG PZW cytuję: "Wnosimy o anulowanie Uchwały nr 154 ZG PZW z dnia 26 maja 2012r. w sprawie zasad współdziałania okręgów graniczących ze sobą."

- 01.11.2013 r., a więc rzutem na taśmę sejm bodajże na wniosek Ministerstwa Rolnictwa dokonuje zmiany ust. 3-5 art. 4 ustawy o rybactwie śródlądowym, wprowadzając możliwość przedłużenia dotychczasowych dzierżaw w oparciu o oświadczenie uprawnionego do rybactwa złożone w okresie 6 miesięcy przed upływem okresu dzierżawy, przedłużenie dokonane w ten sposób nie wymaga przetargu i może nastąpić na dowolny okres czasu ustalony przez dotychczasowego dzierżawcę z RZGW.

- 28.02.2014 r. - ZG PZW postanawia: "Na wniosek Komisji Zagospodarowania i Ochrony Wód, przedstawiony przez kol. Jerzego Musiała, Prezydium przyjęło wniosek o uchylenie uchwał: nr 74/2000 dot. zasad ustalania granic działania okręgów oraz nr 154/2012 w sprawie zasad współdziałania okręgów na wodach granicznych. Jednocześnie Prezydium powołało zespół do opracowania nowych projektów uchwał, które doprecyzują kwestie obszaru działania okręgów i współpracy między okręgami."

- 17.11.2014 r. - Zarząd OM podejmuje uchwałę nr 64/Z.O./2014, w której "wyklucza podpisanie porozumień dotyczących dostępu do wód, na warunkach okręgów, które przedstawiły propozycje Okręgowi Mazowieckiemu". W tym momencie już ma pewność, że nikt mu w przetargu nie podkupi wód, które ongiś znajdowały się w gestii OS czy OC. Umowy są juz przecież przedłużone w oparciu o nowe przepisy ustawy o rybactwie śródlądowym.

Następnie OM olewa umowy podpisane na współdzielenie wód z OS i OC, olewa wszelkie propozycje porozumień (ze strony OC - 3 propozycje, najwyższa za 150 000 zł).

A na forum PZW rzecznik OM tłumaczy, że wędkarze nie chcieli porozumień...

W mojej ocenie jest to celowe działanie zmierzające do podebrania członków okręgów ościennych (OC, OS) poprzez brak porozumień. Mechanizm jest prosty: wędkarz z OC chce łowić na Narwii. Teraz musi (myśli, że musi) opłacić składkę cżłonkowską i okręgową w OM, żeby to robić. I idzie i opłaca, bo nie wie, że członkowską może opłacić w macierzystym okręgu, nie musi tego robić w OM.

A część nie interesujących się w ogóle działalnością PZW wędkarzy pójdzie z rozpędu do koła OM, nie przeprowadzając żadnych głębszych analiz, byle pozałatwiać wszystko szybko i móc łowić.

To (tę bierność i niechęć wędkarzy do zagłębiania się w niuanse związane z podziałem składek) chce wykorzystać OM.

Okręgom ościennym ubywa członków, ubywa kasy. Rośnie ryzyko problemów finansowych - jednocześnie rośnie ryzyko przejęcia tych okręgów przez OM (zwróćcie uwagę, że zgodnie z regulacjami PZW możliwość przejęcia pojawia się wówczas, gdy okręg nie jest w stanie samodzielnie wykonywać swoich zadań, czyli nie jest w stanie ich finansować).

Korzyści są dwie:

1) więcej wód, więcej kasy, a przy okazji skok na rybne wody, dalej można bezstresowo działać jak do tej pory;

2) eliminacja niepokojących trendów postępowych (górne wymiary, no kill, haki bezzadziorowe, brak brygad rybackich, rzetelne zarybienia etc)., które mogłyby "zarazić" i zagrozić OM oraz uniemożliwić wałki na zarybieniach, o których ongiś pisał WŚ, układy z rybakami etc, czyli ograniczyć kasę.

To niesprawiedliwe, że próbuje się zdławić eknklawy nowoczesnego modelu wędkarstwa w białych rękawiczkach, za przyzwoleniem ZG. Czy powinnismy na to pozwalać....? Czy zależy nam na nowoczesnym modelu wędkarstwa w Polsce...?

Czy raczej na modelu wędkarstwa opartym na (co za bolesny paradoks!) racjonalnej gospodarce rybackiej .... :( , w którym ciężar utrzymania i ochrony wód znajdujących się w gestii PZW spoczywa na wędkarzach, zaś korzyści z tego odnoszą rybacy, którzy nie ponoszą realnych ciężarów utrzymania i ochrony wód (bo po co, skoro sponsorują to wędkarze) ....? Wszak rybakom jest dobrze w takim systemie (pozostają bezkarni - vide ostanio słynny casus strażników PSR, którzy przyłapali rybaka na kłusownictwie, za co obecnie mają problemy, a OM bronił rybaka przed sądem, mogą dalej wrzucać do sklepów niewymiarowe ryby, albo ryby złowione w okresie ochronnym itd, etc.), dobrze też jest i działaczom.

A wędkarze ..... przecież i tak będą płacić, jak płacili do tej pory, to przecież szara masa, która chce tylko łowić ... Zapłacą bez głębszego zastanowienia się .... Zawsze przecież tak było, więc będzie i tym razem ... :(

Smutne, ale tak właśnie działa w praktyce model racjonalnej gospodarki rybackiej :(

I w pewnym (gorzkim) sensie jest to działanie racjonalne do bólu - racjonalnie rzecz ujmując, działanie z korzyścią dla gospodarki rybackiej ... :(

Składka członkowska zaboli ich, i to bardzo.

Oni się tego bardzo boją, dlatego już wmawiają wędkarzom (końcówka artykułu w styczniowych WW nt. Gnojna), że członkowską trzeba opłacić w OM, żeby łowić w OM (a członkowie innych okręgów muszą opłacać opłaty okresowe) co nie jest prawdą, gdyż nie ma takich przepisów, które by nakazywały takie płacenie składek, a ponadto stowarzyszenie nie może odmówić wydania opłaty zezwalającej na wędkowanie dla członka, który opłaca składki."

Użytkownik morouk edytował ten post wczoraj, 09:41

Tekst Michał vel Morouk.
Nie mogłem się powstrzymać i przekopiowałem z Jerkbait.pl

Jeśli jeszcze ktoś miał wątpliwości jakie są motywy działania OM to ten tekst wyjaśnia wszystko.
UY
10.01.2015 08:13 · Odpowiedź #62091
Panowie jest nas prawie 600tys . Trzeba rozpuścić info po innych forach zorganizować manifę na Twardej i walczyć o swoje.

Zacytyje klasyka" Mamy butelki z benzyną i kanienie,wymierzone w Ciebie" 😏
MN
10.01.2015 15:55 · Odpowiedź #62102

Panowie jest nas prawie 600tys . Trzeba rozpuścić info po innych forach zorganizować manifę na Twardej i walczyć o swoje.

Zacytyje klasyka" Mamy butelki z benzyną i kanienie,wymierzone w Ciebie" 😏


Spójrz na ilość użytkowników forum i popatrz teraz ilu z nich bierze udział w tym temacie.
Podobnie trzeba spojrzeć po innych forach.

Wniosek, ludzie mają to w dupie 👍.
UY
10.01.2015 16:12 · Odpowiedź #62105


Panowie jest nas prawie 600tys . Trzeba rozpuścić info po innych forach zorganizować manifę na Twardej i walczyć o swoje.

Zacytyje klasyka" Mamy butelki z benzyną i kanienie,wymierzone w Ciebie" 😏


Spójrz na ilość użytkowników forum i popatrz teraz ilu z nich bierze udział w tym temacie.
Podobnie trzeba spojrzeć po innych forach.

Wniosek, ludzie mają to w dupie 👍.


Marcinie niestety smutne ale prawdziwe :bezradny:
QA
10.01.2015 16:15 · Odpowiedź #62107


Spójrz na ilość użytkowników forum i popatrz teraz ilu z nich bierze udział w tym temacie.
Podobnie trzeba spojrzeć po innych forach.

Wniosek, ludzie mają to w dupie 👍.


Myślę, że masz rację. Ludzie maja już w dupie czcze gadanie nie prowadzące do niczego. Ja mam tylko do osób tak bardzo chcących aktywnie zmieniać OM. Jaki macie plan? Idziecie do koła, które ma 2000-3000 członków i co?
Ja szczerze mówiąc, mam dość czczej dyskusji o PZW. Jak dla mnie Daniel (Urasenty) napisał jedyną rzecz, dzięki której można by coś w OM zmienić...
Dzięki. Dla mnie temat skończony, bo naprawdę mnie już bardzo zmęczył...
MN
10.01.2015 16:38 · Odpowiedź #62108



Spójrz na ilość użytkowników forum i popatrz teraz ilu z nich bierze udział w tym temacie.
Podobnie trzeba spojrzeć po innych forach.

Wniosek, ludzie mają to w dupie 👍.


Myślę, że masz rację. Ludzie maja już w dupie czcze gadanie nie prowadzące do niczego. Ja mam tylko do osób tak bardzo chcących aktywnie zmieniać OM. Jaki macie plan? Idziecie do koła, które ma 2000-3000 członków i co?
Ja szczerze mówiąc, mam dość czczej dyskusji o PZW. Jak dla mnie Daniel (Urasenty) napisał jedyną rzecz, dzięki której można by coś w OM zmienić...
Dzięki. Dla mnie temat skończony, bo naprawdę mnie już bardzo zmęczył...


No dobra to ile członków miał OC w latach ubiegłych i ilu z nich było naprawdę aktywnych?. Może być w procentach - będzie wynik jednocyfrowy.
To nie chodzi o ilość, gdzie 90% to przysłowiowi statyści idący zapłacić składki by łowić a nie zmieniać świat, ale o ilość osób która coś robi a to już niestety promil.

Ja przyznaję że nie mam żadnego planu. Ja opłacam składkę by łowić - smutne ale szczere.
QA
10.01.2015 16:54 · Odpowiedź #62109


[quote='Marcin' pid='83342' dateline='1420905357']

Spójrz na ilość użytkowników forum i popatrz teraz ilu z nich bierze udział w tym temacie.
Podobnie trzeba spojrzeć po innych forach.

Wniosek, ludzie mają to w dupie 👍.


Myślę, że masz rację. Ludzie maja już w dupie czcze gadanie nie prowadzące do niczego. Ja mam tylko do osób tak bardzo chcących aktywnie zmieniać OM. Jaki macie plan? Idziecie do koła, które ma 2000-3000 członków i co?
Ja szczerze mówiąc, mam dość czczej dyskusji o PZW. Jak dla mnie Daniel (Urasenty) napisał jedyną rzecz, dzięki której można by coś w OM zmienić...
Dzięki. Dla mnie temat skończony, bo naprawdę mnie już bardzo zmęczył...


No dobra to ile członków miał OC w latach ubiegłych i ilu z nich było naprawdę aktywnych?. Może być w procentach - będzie wynik jednocyfrowy.
To nie chodzi o ilość, gdzie 90% to przysłowiowi statyści idący zapłacić składki by łowić a nie zmieniać świat, ale o ilość osób która coś robi a to już niestety promil.

Ja przyznaję że nie mam żadnego planu. Ja opłacam składkę by łowić - smutne ale szczere.
[/quote]

Marcin, ja nie piję do Ciebie. Sam byłem członkiem OM do stycznia 2015, ale nie mam czasu na pracę u podstaw, więc stwierdziłem, że lepiej dać pieniądze OC, który ją dobrze chce wykorzystać. Zostałem za to skrytykowany, bo trzeba się udzielać w kołach i zmieniać OM. Ja uważam, że tak właśnie jest, trzeba się udzielać i zmieniać, ale niestety nie mam na to czasu.
Nie rozumiem tylko podejścia czarne (ten co przeszedł do OC i nie zamierza udzielać się w OM) i białe (Ci co zostają i będą zmieniać OM). Jasne, tyle tylko, że właśnie chciałbym się dowiedzieć jaki jest plan na zmiany, poza gadaniem na forum? Co zamierzacie zrobić w 5, 10, 20 czy nawet 50 w kole, które ma 1000, 2000 czy 5000 członków? Ja poproszę o konkrety, bo puki co tylko Daniel napisał konkret, reszta to głupie słowne przepychanki, z których nic nie wynika i obawiam się, że nic nie wyniknie...
Ja według mnie zaprotestowałem przeciw polityce OM przechodząc do OC - nie mając czasu (i pomysłu) na zmienianie OM. To wydawało mi się najbardziej słuszną drogą - dla mnie oczywiście...
MN
10.01.2015 17:32 · Odpowiedź #62110
Ale ja też nie piłem do Ciebie.

Ja też chciałbym się dowiedzieć jakie są plany a później czy są realizowane czy pozostają tylko planami.

Mi jest bez różnicy czy opłacę członkowską tu czy tam, ale już dużą różnicą jest to czy opłacając tu gdzie mnie sporo osób "naganiało" (OC) będę mógł łowić na swojej rzecze. Stąd wybór jedyny logiczny OM bo nie zamierzam jak sporo zadeklarowanych użytkowników forum płacić gdzieś gdzie mam daleko i łowić będę od wielkiego dzwonu. Przy okazji zobaczymy ilu z tych zadeklarowanych (Pułtuszczaków) opłaci wszystko tylko w OC, i to nie złośliwie teraz to piszę 😜. Już widzę te tłumy nad Łydynią w jesienny wieczór w zasiadce na sandacze :boisie: czy zasiadki karpiowe nad Pułtuską żwirownią ;).

Bo ja niestety nadal nie widzę niczego złego w rybakach i kormoranach, widzę za to w wędkarzach. I taka moja prawda, jak dupa co to każdy ma swoją.

PS: nie twierdzę że kiedyś zdania nie zmienię 👍.
KF
10.01.2015 17:56 · Odpowiedź #62111

Przy okazji zobaczymy ilu z tych zadeklarowanych (Pułtuszczaków) opłaci wszystko tylko w OC


myślę, że niewielu... może kilku, sądzę nawet, że wystarczy palcy u obu rąk aby takich policzyć...

problem OC będzie miał znacznie szerszy... niewielu zapłaci z Ciechanowa, Płońska itp
DP
10.01.2015 20:06 · Odpowiedź #62116

[quote='Marcin' pid='83350' dateline='1420911158Przy okazji zobaczymy ilu z tych zadeklarowanych (Pułtuszczaków) opłaci wszystko tylko w OC


myślę, że niewielu... może kilku, sądzę nawet, żeczęść rczy palcy u obu rąk aby takich policzyć...

problem OC będzie miał znacznie szerszy... niewielu zapłaci z Ciechanowa, Płońska itp
[/quote]
Mam odmienne zdanie niż Krzysztof😂
Myślę, że wystarczy aby część Pułtuszczaków opłaciła członkowską w swoim Okręgu i składkę na wody mazowiecką i będzie ok.Osobiście wątpię,oczywiścierz,który przez całe życie opłacał składki na Solnej przepisał się do jakiegoś koła w Przasnyszu.Pewnie jakaś część da się omamić ale nie wierzę ,że będzie to duża liczba.Część z nich zapewne wróci w przyszłym roku, bo nagle okaże się ,że w kole do którego się zapisali stanowią mniejszość i nie mają nic do powiedzenia. Wędkarze, którzy startują w zawodach będą musieli rywalizować nie z dwudziestką a z setką zawodników. Rywalizacja
oczywiście sprawiedliwa za bardzo nie będzie, bo koła warszawskie liczą po parę tys . członków i dużo więcej kasy przeznaczają na start zawodników.

AR
10.01.2015 21:28 · Odpowiedź #62119

Myślę, że wystarczy aby część Pułtuszczaków opłaciła członkowską w swoim Okręgu i składkę na wody mazowiecką i będzie ok.Osobiście wątpię,oczywiścierz,który przez całe życie opłacał składki na Solnej przepisał się do jakiegoś koła w Przasnyszu.Pewnie jakaś część da się omamić ale nie wierzę ,że będzie to duża liczba.Część z nich zapewne wróci w przyszłym roku, bo nagle okaże się ,że w kole do którego się zapisali stanowią mniejszość i nie mają nic do powiedzenia. Wędkarze, którzy startują w zawodach będą musieli rywalizować nie z dwudziestką a z setką zawodników. Rywalizacja
oczywiście sprawiedliwa za bardzo nie będzie, bo koła warszawskie liczą po parę tys . członków i dużo więcej kasy przeznaczają na start zawodników.



Będzie tak - Pan X, który całe życie aby łowić na swojej Narwi pod Pułtuskiem pójdzie zapłacić jak co rok w tym sklepie w Pułtusku, o którym pisał Bysior, a Pan Y z Płońska, który jeździ na Wisłę pod Wyszogród do swojego koła w Płońsku by opłacić składki. Tam się dowie, że nie ma porozumienia i będzie zdziwko :) Pan skarbnik na pytanie to co zrobić by łowić w Narwi (Wiśle) zaproponuje składkę członkowską OC i okręgową OM. O ile będę mieli znaczki na OM, ale nikt na forum jeszcze nie napisał, że sprawdził czy są.

I tak zrobi 90% jak nie więcej wędkarzy, pójdzie zapłacić tam gdzie płacili co rok. Nie wiem jak to wyszło w Pułtusku, ale chcąc w tym roku opłacić OC w Płońsku jak zadzwoniłem i zapytałem Pana od składek czy mogę się u niego zapisać do koła i opłacić, to pierwsze pytanie było czy wiem, że nie ma porozumienia a moja odpowiedź, że właśnie dlatego dzwonię 😂 Mogę przyjść opłacić u niego członkowską, okręgową na OC i w tym tygodniu miał już mieć znaczki na OM. Jak również jak bym opłacił członkowską na Twardej i okręgową na OM, to mogę za 124 zł nabyć tylko znaczek okręgowy na OC.

Jeszcze wcześniej była różnica cenowa, że opłacając składki w OM jest taniej, ale teraz już to nie ma znaczenia, bo przecież składka członkowska jest wszędzie ta sama, więc wykupując opłatę okręgową na OM, to wszędzie taka sama cena za znaczek.
MN
11.01.2015 16:55 · Odpowiedź #62132


Myślę, że wystarczy aby część Pułtuszczaków opłaciła członkowską w swoim Okręgu i składkę na wody mazowiecką i będzie ok.Osobiście wątpię,oczywiścierz,który przez całe życie opłacał składki na Solnej przepisał się do jakiegoś koła w Przasnyszu.Pewnie jakaś część da się omamić ale nie wierzę ,że będzie to duża liczba.Część z nich zapewne wróci w przyszłym roku, bo nagle okaże się ,że w kole do którego się zapisali stanowią mniejszość i nie mają nic do powiedzenia. Wędkarze, którzy startują w zawodach będą musieli rywalizować nie z dwudziestką a z setką zawodników. Rywalizacja
oczywiście sprawiedliwa za bardzo nie będzie, bo koła warszawskie liczą po parę tys . członków i dużo więcej kasy przeznaczają na start zawodników.



Będzie tak - Pan X, który całe życie aby łowić na swojej Narwi pod Pułtuskiem pójdzie zapłacić jak co rok w tym sklepie w Pułtusku, o którym pisał Bysior, a Pan Y z Płońska, który jeździ na Wisłę pod Wyszogród do swojego koła w Płońsku by opłacić składki. Tam się dowie, że nie ma porozumienia i będzie zdziwko :) Pan skarbnik na pytanie to co zrobić by łowić w Narwi (Wiśle) zaproponuje składkę członkowską OC i okręgową OM. O ile będę mieli znaczki na OM, ale nikt na forum jeszcze nie napisał, że sprawdził czy są.

I tak zrobi 90% jak nie więcej wędkarzy, pójdzie zapłacić tam gdzie płacili co rok. Nie wiem jak to wyszło w Pułtusku, ale chcąc w tym roku opłacić OC w Płońsku jak zadzwoniłem i zapytałem Pana od składek czy mogę się u niego zapisać do koła i opłacić, to pierwsze pytanie było czy wiem, że nie ma porozumienia a moja odpowiedź, że właśnie dlatego dzwonię 😂 Mogę przyjść opłacić u niego członkowską, okręgową na OC i w tym tygodniu miał już mieć znaczki na OM. Jak również jak bym opłacił członkowską na Twardej i okręgową na OM, to mogę za 124 zł nabyć tylko znaczek okręgowy na OC.

Jeszcze wcześniej była różnica cenowa, że opłacając składki w OM jest taniej, ale teraz już to nie ma znaczenia, bo przecież składka członkowska jest wszędzie ta sama, więc wykupując opłatę okręgową na OM, to wszędzie taka sama cena za znaczek.


Już to wcześniej pisałem, napiszę jeszcze raz.

To pierwszy rok kiedy nie ma porozumienia OC z OM i jeśli OM liczył na przejęcie dużej ilości członków OC to udało mu się to tylko częściowo. Myślę że wyciągną wnioski i już w niedalekiej przyszłości (może w 2016) zrobią małą poprawkę RAPR i znajdziemy tam że składki okręgowe można opłacić tylko i wyłącznie tam gdzie członkowskie = a to już wszyscy wiemy co oznacza.

Mnie ciekawi co z zawodami, czy koło Pułtuskie jako koło OC zrobi je wszystkie na wodach OC, czy będą jakieś na wodach OM np. na kanałku w Pułtusku. Czy potrzebne będzie jednodniowe na czas zawodów zezwolenie.
KF
11.01.2015 11:40 · Odpowiedź #62127


Myślę, że wystarczy aby część Pułtuszczaków opłaciła członkowską w swoim Okręgu i składkę na wody mazowiecką i będzie ok.



to była odpowiedź ilu opłaci całość czyli okręgową i członkowską w OC...
P3
10.01.2015 22:43 · Odpowiedź #62121
Znaczki są
AA
@asma (edytowany 11 lat temu)
10.01.2015 22:51 · Odpowiedź #62122
edit:............
:)
MK
@morouk (edytowany 11 lat temu)
11.01.2015 17:08 · Odpowiedź #62134
Krzysztof, czytam sobie ostatnio Twoje wypowiedzi na forum i dochodzę do wniosku, że Ty byłbyś ... znakomitym mówcą np. na pogrzebach albo czołowym przedstawicielem rozpowszechnionego w czasach "młodej Polski" (międzywojnie) nurtu poetyckiego zwanego dekadentyzmem (czołowe dokonania z tamtego okresu to np. "Nie wierzę w nic" Tetmajera, "Niemoc" Verlaina itp.) ;)

Albo gdybyśmy żyli w średniowieczu, a ja jakimś nadzwyczajnym zrządzeniem losu byłbym władcą jednego ze średniowiecznych zamków, zaś Ty na tym zamku pełniłbyś funkcję astrologa odpowiedzialnego za przepowiadanie przyszłości (jak to zwykle w tamtych czasach bywało), to nijak, jako władca, nie potrafiłbym zapanować nad falą samobójstw wśród dworzan na tymże zamku, decydujących się na ten krok pod wpływem twoich przepowiedni ;)

Piszę to żartobliwie i tak też proszę Cię potraktuj mojego posta :D

Jeszcze trochę takich Twoich przepełnionych optymizmem i wielokropkami wizji i sam chyba porzucę wędkarstwo w czorty, bo stracę chęć i nadzieję oraz zapał nawet na przełożenie żyłki przez pierwszą przelotkę, nie mówiąc już o samym zamachnięciu się w celu zarzucenia zestawu z wabiem ;)

"Nie wierzę w nic, nie pragnę niczego na świecie,
Wstręt mam do wszystkich czynów, drwię z wszelkich zapałów:
Posągi moich marzeń strącam z piedestałów
I zdruzgotane rzucam w niepamięci śmiecie (...)"

Kazimierz Przerwa - Termajer "Nie wierzę w nic", fragment

:zmeczony: ;( :zlezkawoku:

:D ;)

Szybka edyta, bo w międzyczasie Marcin się dopisał :)
Marcin, ty też masz zadatki na wróżbitę :)

Chłopaki, kuźwa nawet sezon się jeszcze na dobre nie zaczął, a wy już wiecie jak się skończy sezon za dwa lata...

Nosz, jakbym ja był szefem okręgu i otrzymywałbym takie wsparcie od wędkarzy to chyba bym się pochlastał i wypierniczył wszystkie swoje wędki w nurty Wkry, żadnej nie pomijając ;)

Nie czujecie, że ogarnia was już za bardzo Ciemna Strona Mocy? ;)

Cały czas żartuję i liczę, że tak właśnie (żartobliwie) potraktujecie mój post :)
MN
11.01.2015 20:01 · Odpowiedź #62139

Krzysztof, czytam sobie ostatnio Twoje wypowiedzi na forum i dochodzę do wniosku, że Ty byłbyś ... znakomitym mówcą np. na pogrzebach albo czołowym przedstawicielem rozpowszechnionego w czasach "młodej Polski" (międzywojnie) nurtu poetyckiego zwanego dekadentyzmem (czołowe dokonania z tamtego okresu to np. "Nie wierzę w nic" Tetmajera, "Niemoc" Verlaina itp.) ;)

Albo gdybyśmy żyli w średniowieczu, a ja jakimś nadzwyczajnym zrządzeniem losu byłbym władcą jednego ze średniowiecznych zamków, zaś Ty na tym zamku pełniłbyś funkcję astrologa odpowiedzialnego za przepowiadanie przyszłości (jak to zwykle w tamtych czasach bywało), to nijak, jako władca, nie potrafiłbym zapanować nad falą samobójstw wśród dworzan na tymże zamku, decydujących się na ten krok pod wpływem twoich przepowiedni ;)

Piszę to żartobliwie i tak też proszę Cię potraktuj mojego posta :D

Jeszcze trochę takich Twoich przepełnionych optymizmem i wielokropkami wizji i sam chyba porzucę wędkarstwo w czorty, bo stracę chęć i nadzieję oraz zapał nawet na przełożenie żyłki przez pierwszą przelotkę, nie mówiąc już o samym zamachnięciu się w celu zarzucenia zestawu z wabiem ;)

"Nie wierzę w nic, nie pragnę niczego na świecie,
Wstręt mam do wszystkich czynów, drwię z wszelkich zapałów:
Posągi moich marzeń strącam z piedestałów
I zdruzgotane rzucam w niepamięci śmiecie (...)"

Kazimierz Przerwa - Termajer "Nie wierzę w nic", fragment

:zmeczony: ;( :zlezkawoku:

:D ;)

Szybka edyta, bo w międzyczasie Marcin się dopisał :)
Marcin, ty też masz zadatki na wróżbitę :)

Chłopaki, kuźwa nawet sezon się jeszcze na dobre nie zaczął, a wy już wiecie jak się skończy sezon za dwa lata...

Nosz, jakbym ja był szefem okręgu i otrzymywałbym takie wsparcie od wędkarzy to chyba bym się pochlastał i wypierniczył wszystkie swoje wędki w nurty Wkry, żadnej nie pomijając ;)

Nie czujecie, że ogarnia was już za bardzo Ciemna Strona Mocy? ;)

Cały czas żartuję i liczę, że tak właśnie (żartobliwie) potraktujecie mój post :)


Halo, halo ja wróżbitą.
Nie dalej jak na początku 2014 roku Sacha napisał/wykrakał (niepotrzebne słowo delete) że może się tak zdarzyć że OM wchłonie OC to nie kto inny jak @DarekP pisał:

SAM ZRESZTĄ PRZECZYTAJ

I co mamy go trzymać za słowo - Bysiora post niżej też 😜.

I co się stało że się zesrało?. Nie dalej jak na początku grudnia też były zapewnienia że porozumienie będzie i też z tego co pamiętam @DarekP dementował te plotki i kazał czekać. Ja jako człowiek wierzący tylko w plotki oficjalnie dementowane już wtedy niemal wiedziałem że tego porozumienia nie będzie.
Idąc dalej to dlaczego są w Pułtusku znaczki na OM ale już członkowskiej na OM w Pułtusku opłacić nie można - odpowiedź prosta jak włos mongoła bo ktoś doszedł do wniosku że ucieknie zbyt dużo wędkarzy którym nie zależy do jakiego koła należą i sprowadził znaczki OM by były na miejscu i tym nieświadomym da się "wcisnąć". Mylę się?, bo podajcie mi choć jeden powód dlaczego Pułtuscy Ci "nieświadomi" wędkarze mieliby płacić dalej składki w OC skoro jedyną ich wodą w Pułtusku jest żwirownia na Grabówcu. I teraz wszyscy co opłacą członkowską w OC a okręgową w OM wpompują pieniądze do rzek z których nie korzystają - powiedzmy że w zarybienia wód OC - a później znów ktoś z "władnych" OC na forum napisze że OC ma tak rybne wody (za spory wkład ludzi tam nigdy niewędkujących) i brak rybaków (no ciężko by łowili na Łydyni czy Wkrze) i ogólnie jakie to wszystko jest przezajebiste.
Ja doszedłem do takich wniosków. Mimo to nadal wiem że opłacę członkowską w OC choć to będzie trochę nie fer i sami (Ci broniący OC) że nie fer jest wprowadzanie opłat tam gdzie się nie łowi, w moim przypadku wody OC. A, i nie trafią do mnie znów argumenty że OM i tak za te moje wpłacone pieniądze nie zarybi rzek - skoro taki mają operat to dziwne żeby robili coś przeciw niemu.
PR
11.01.2015 18:11 · Odpowiedź #62136
No ale tak jak pisze Marcin - narazie sie udało, ale wystarczy jedna poprawka RAPRu i pozamiatane... W zwiazku z tym weźcie sie w końcu (OC) za ta Narew. Jakas petycje o podział okręgu nr 7 na początek a potem próba jej odbioru. (Z tym ze jak mozna było wczesniej wyczytać mimo ze dziesięcioletnią dzierżawa zbliża sie ku końcowi to pewnie przetargu nie beda musieli ogłaszać wiec psu w dupę...)
DP
11.01.2015 20:29 · Odpowiedź #62141
Komentowałem rewelacje @rybakaw dotyczące propozycji porozumień.Miałem rację,bo propozycji ze strony OC padło kilka i można o tym przeczytać na stronie okręgu.Dementowałem też informacje jakoby sprawa była już przesądzona,bo na tą chwilę nie była.
Ponizej link który mam nadzieję wyjaśni sprawę NIEPOROZUMIEŃ

http://www.pzw.org.pl/18/wiadomosci/106892/60/brak_porozumienia_na_rok_2015_z_okregiem_mazowieckim

DP
@DarekP (edytowany 11 lat temu)
11.01.2015 20:32 · Odpowiedź #62142
Marcin jeśli nie przeszkadzają Ci rybacy na wodach Polskiego Związku Wędkarskiego czy wieloletni brak zarybień pułtuskiej Narwi przez OM to Twoja sprawa.Mam inne zdanie od Ciebie...
Może zamiast zgrywać internetowego autsajdera i wpadnij na zebranie Koła nr 1.
MN
11.01.2015 20:54 · Odpowiedź #62143

Komentowałem rewelacje @rybakaw dotyczące propozycji porozumień.Miałem rację,bo propozycji ze strony OC padło kilka i można o tym przeczytać na stronie okręgu.Dementowałem też informacje jakoby sprawa była już przesądzona,bo na tą chwilę nie była.
Ponizej link który mam nadzieję wyjaśni sprawę NIEPOROZUMIEŃ

http://www.pzw.org.pl/18/wiadomosci/106892/60/brak_porozumienia_na_rok_2015_z_okregiem_mazowieckim



Nie propozycji ale to że porozumienia nie będzie, może źle zrozumiałem i chodziło mi o te dementowanie plotek @rybakaw:

LINK


Marcin jeśli nie przeszkadzają Ci rybacy na wodach Polskiego Związku Wędkarskiego czy wieloletni brak zarybień pułtuskiej Narwi przez OM to Twoja sprawa.Mam inne zdanie od Ciebie...
Może zamiast zgrywać internetowego autsajdera i wpadnij na zebranie Koła nr 1.


No a jak ma mi przeszkadzać jak prócz tego rybaka na Brzóze łowiącego na prywatnej wodzie innego nie widziałem od lat a jeżdżę naprawdę dużo i pogląd przejechanych kilometrów możesz sprawdzić na zdjęciach, które czasami wstawiam.
Zarybienia, a co mi i innym Pułtuskim wędkarzom z zarybień wód OC :bezradny:.

Zebranie, a czego ono będzie dotyczyć - Narwi?, czy wód OC, które bez urazy ale mnie nie interesują.
Z miłą chęcią pójdę na zebranie/głosowanie czegoś dotyczącego moich wód.

Wy mnie cały czas traktujecie jak "wroga" już nie OC ale i chyba personalnie. Ja się chyba wypiszę z tej dyskusji, i tam moje pisanie niczego nie zmienia i niewiele wnosi do dyskusji a wręcz podkręca jej temperaturę. Ja po prostu już tak mam, lubię pisać ale od tej pory znajduję sobie inne miejsce na to pisanie 👍.
Pozdrawiam.
HE
12.01.2015 11:44 · Odpowiedź #62152
Marcin to jesteś szczęściarzem, że masz pod nosem odcinek Narwi bez rybaków.
Ja łowię na Wiśle, gdzie co roku jesienią wszystkie przykosy są czesane siatami przez rybaków. Oczywiście zgodnie z pozwoleniem jedynie we wtorki i czwartki.
Tyle, że Wisła to nie Narew i przy jesiennych niżówkach, ryby gromadzą się na tych nielicznych dobrych przykosach.

Przykład z poprzedniej jesieni. Znajomy wędkarz łowiący na pychówce, często ustawiał się na jednej z przykos. Co wyjazd łowił kilka - kilkanaście małych sandaczy (40-60cm). W zasadzie to było jedyne miejsce, gdzie było tyle tej ryby na odcinku wielu kilometrów.
Prawie wszystkie ryby facet wypuszczał. Wziął może 2 lub 3 sztuki. Bodajże w październiku widziałem jak w tygodniu rybacy siatkowali w okolicy.
Od tego momentu znajomy nie złowił w tym miejscu już ani jednego sandacza ...

Ja to przerabiam co rok. Znajduje kilka miejsc, gdzie są sandacze. Przychodzi październik (czasem listopad) i pojawiają się siatki w tygodniu. Pozostaje pustynia.

A podobno mogą zabierać jedynie białoryb :/
MN
12.01.2015 14:27 · Odpowiedź #62155

Marcin to jesteś szczęściarzem, że masz pod nosem odcinek Narwi bez rybaków.
Ja łowię na Wiśle, gdzie co roku jesienią wszystkie przykosy są czesane siatami przez rybaków. Oczywiście zgodnie z pozwoleniem jedynie we wtorki i czwartki.
Tyle, że Wisła to nie Narew i przy jesiennych niżówkach, ryby gromadzą się na tych nielicznych dobrych przykosach.

Przykład z poprzedniej jesieni. Znajomy wędkarz łowiący na pychówce, często ustawiał się na jednej z przykos. Co wyjazd łowił kilka - kilkanaście małych sandaczy (40-60cm). W zasadzie to było jedyne miejsce, gdzie było tyle tej ryby na odcinku wielu kilometrów.
Prawie wszystkie ryby facet wypuszczał. Wziął może 2 lub 3 sztuki. Bodajże w październiku widziałem jak w tygodniu rybacy siatkowali w okolicy.
Od tego momentu znajomy nie złowił w tym miejscu już ani jednego sandacza ...

Ja to przerabiam co rok. Znajduje kilka miejsc, gdzie są sandacze. Przychodzi październik (czasem listopad) i pojawiają się siatki w tygodniu. Pozostaje pustynia.

A podobno mogą zabierać jedynie białoryb :/


Powiem tak. Łodzie z numerem w którym występuje "magiczna" literka R widuję tylko w okolicy Wierzbicy ale i w Zambskach - leży taka za sklepem choć wątpię aby była używana zgodnie z przeznaczeniem przez samych rybaków. Kiedyś leżała jeszcze jedna na brzegu w Gostkowie, ale też znikła tak jak i znikł kilka lat temu rybak.
Czy rybackie sieci pustoszą rzeki, myślę że tak - na szczęście nie dotyczy to Pułtuskiej Narwi i bliskich (ok.20km w górę i dół) okolic. Co moim zdaniem pustoszy rzekę na "moim" odcinku - wędkarze, których w sezonie jest setki na odcinku kilku kilometrów i teraz na pewno nie przesadzam. Na samym odcinku od zakrętu koło Grabowskiego do powiedzmy Szygówka będzie ich tylu że więcej ryb byłoby w stanie ominąć sieci niż te haki wędkarzy. Ilu z nich złowione ryby wypuszcza?, wiele się nie pomylę pisząc że będzie to jednocyfrowa liczba procentowa i tu ja widzę problem z ilościami ryb w naszej wodzie a nie w sieciach rybaków, których prócz Wierzbicy po prostu nie ma.

Już jak pisze to napiszę tu.

Co teraz będzie z kontrolami w Pułtusku i okolicach?. Czy PSR, które było nadal będzie kontrolowało Narew czy tylko wody OC a u nas będą kontrole PSR z okręgu mazowieckiego?.

PS: czepialiście się nazwy PZW że to nie Polski Związek Wędkarski a rybacki, a dlaczego PSR nie nazywa się PSW, czyli Państwowa Straż Wędkarska a w nazwie ma Rybacka 😜.
HE
12.01.2015 14:33 · Odpowiedź #62156


Powiem tak. Łodzie z numerem w którym występuje "magiczna" literka R widuję tylko w okolicy Wierzbicy ale i w Zambskach - leży taka za sklepem choć wątpię aby była używana zgodnie z przeznaczeniem przez samych rybaków. Kiedyś leżała jeszcze jedna na brzegu w Gostkowie, ale też znikła tak jak i znikł kilka lat temu rybak.
Czy rybackie sieci pustoszą rzeki, myślę że tak - na szczęście nie dotyczy to Pułtuskiej Narwi i bliskich (ok.20km w górę i dół) okolic. Co moim zdaniem pustoszy rzekę na "moim" odcinku - wędkarze, których w sezonie jest setki na odcinku kilku kilometrów i teraz na pewno nie przesadzam. Na samym odcinku od zakrętu koło Grabowskiego do powiedzmy Szygówka będzie ich tylu że więcej ryb byłoby w stanie ominąć sieci niż te haki wędkarzy. Ilu z nich złowione ryby wypuszcza?, wiele się nie pomylę pisząc że będzie to jednocyfrowa liczba procentowa i tu ja widzę problem z ilościami ryb w naszej wodzie a nie w sieciach rybaków, których prócz Wierzbicy po prostu nie ma.

Już jak pisze to napiszę tu.

Co teraz będzie z kontrolami w Pułtusku i okolicach?. Czy PSR, które było nadal będzie kontrolowało Narew czy tylko wody OC a u nas będą kontrole PSR z okręgu mazowieckiego?.

PS: czepialiście się nazwy PZW że to nie Polski Związek Wędkarski a rybacki, a dlaczego PSR nie nazywa się PSW, czyli Państwowa Straż Wędkarska a w nazwie ma Rybacka 😜.


Taka prawda, że wędkarze pustoszą wiele wód. Mazury wyrąbali rybacy, Wisłę rybacy i wędkarze, są wody na Śląsku, które wyrżnęli tylko wędkarze.

Na twoim odcinku problemem są wędkarze, więc macie jeden problem mniej na głowie :)
My jesteśmy krok w tyle - wodę mordują wędkarze i rybacy.
TN
12.01.2015 17:06 · Odpowiedź #62159


Marcin to jesteś szczęściarzem, że masz pod nosem odcinek Narwi bez rybaków.
Ja łowię na Wiśle, gdzie co roku jesienią wszystkie przykosy są czesane siatami przez rybaków. Oczywiście zgodnie z pozwoleniem jedynie we wtorki i czwartki.
Tyle, że Wisła to nie Narew i przy jesiennych niżówkach, ryby gromadzą się na tych nielicznych dobrych przykosach.

Przykład z poprzedniej jesieni. Znajomy wędkarz łowiący na pychówce, często ustawiał się na jednej z przykos. Co wyjazd łowił kilka - kilkanaście małych sandaczy (40-60cm). W zasadzie to było jedyne miejsce, gdzie było tyle tej ryby na odcinku wielu kilometrów.
Prawie wszystkie ryby facet wypuszczał. Wziął może 2 lub 3 sztuki. Bodajże w październiku widziałem jak w tygodniu rybacy siatkowali w okolicy.
Od tego momentu znajomy nie złowił w tym miejscu już ani jednego sandacza ...

Ja to przerabiam co rok. Znajduje kilka miejsc, gdzie są sandacze. Przychodzi październik (czasem listopad) i pojawiają się siatki w tygodniu. Pozostaje pustynia.

A podobno mogą zabierać jedynie białoryb :/


Powiem tak. Łodzie z numerem w którym występuje "magiczna" literka R widuję tylko w okolicy Wierzbicy ale i w Zambskach - leży taka za sklepem choć wątpię aby była używana zgodnie z przeznaczeniem przez samych rybaków. Kiedyś leżała jeszcze jedna na brzegu w Gostkowie, ale też znikła tak jak i znikł kilka lat temu rybak.
Czy rybackie sieci pustoszą rzeki, myślę że tak - na szczęście nie dotyczy to Pułtuskiej Narwi i bliskich (ok.20km w górę i dół) okolic. Co moim zdaniem pustoszy rzekę na "moim" odcinku - wędkarze, których w sezonie jest setki na odcinku kilku kilometrów i teraz na pewno nie przesadzam. Na samym odcinku od zakrętu koło Grabowskiego do powiedzmy Szygówka będzie ich tylu że więcej ryb byłoby w stanie ominąć sieci niż te haki wędkarzy. Ilu z nich złowione ryby wypuszcza?, wiele się nie pomylę pisząc że będzie to jednocyfrowa liczba procentowa i tu ja widzę problem z ilościami ryb w naszej wodzie a nie w sieciach rybaków, których prócz Wierzbicy po prostu nie ma.

Już jak pisze to napiszę tu.

Co teraz będzie z kontrolami w Pułtusku i okolicach?. Czy PSR, które było nadal będzie kontrolowało Narew czy tylko wody OC a u nas będą kontrole PSR z okręgu mazowieckiego?.

PS: czepialiście się nazwy PZW że to nie Polski Związek Wędkarski a rybacki, a dlaczego PSR nie nazywa się PSW, czyli Państwowa Straż Wędkarska a w nazwie ma Rybacka 😜.


Ano wiszisz.
Czyli na upartego, jakby mnie chcieli sprawdzić nad wodą, to się uprę, że ja nie rybak :D

PSR to nie jest jednostka podlegająca pod PZW a pod wojewodę.
Wojewoda to nie instytucja społeczna, jak pzw, a państwowa, więc to troszkę inaczej.

MN
12.01.2015 18:06 · Odpowiedź #62163


Ano wiszisz.
Czyli na upartego, jakby mnie chcieli sprawdzić nad wodą, to się uprę, że ja nie rybak :D

PSR to nie jest jednostka podlegająca pod PZW a pod wojewodę.
Wojewoda to nie instytucja społeczna, jak pzw, a państwowa, więc to troszkę inaczej.



No z nazwy można pomyśleć że to straż rybacka chroniąca rybaków przed wędkarzami 😄.

Czyli wychodzi że zostają 👍, dobrze że nie będzie nowych nieznających "wrażliwych" miejsc strażników. Bo myślałem że przepisy są tak durne że przy braku porozumienia będą nowi strażnicy z OM. Całe szczęście że to zostaje po staremu.
KF
12.01.2015 19:12 · Odpowiedź #62164



Ano wiszisz.
Czyli na upartego, jakby mnie chcieli sprawdzić nad wodą, to się uprę, że ja nie rybak :D

PSR to nie jest jednostka podlegająca pod PZW a pod wojewodę.
Wojewoda to nie instytucja społeczna, jak pzw, a państwowa, więc to troszkę inaczej.



No z nazwy można pomyśleć że to straż rybacka chroniąca rybaków przed wędkarzami 😄.

Czyli wychodzi że zostają 👍, dobrze że nie będzie nowych nieznających "wrażliwych" miejsc strażników. Bo myślałem że przepisy są tak durne że przy braku porozumienia będą nowi strażnicy z OM. Całe szczęście że to zostaje po staremu.


Pułtuski posterunek PSR nie podlega pod Ciechanów, tylko pod PSR Warszawa, zresztą ciechanowski też.
Tu nic się nie zmienia, posterunek PSR w Pułtusku, przy okazji należy pochwalić za bardzo dobre wyniki.
SA
12.01.2015 20:02 · Odpowiedź #62165
Tu nic się nie zmienia, posterunek PSR w Pułtusku, przy okazji należy pochwalić za bardzo dobre wyniki.


I co z tego że PSR w Pułtusku ma wyniki? Poniżej 3 wyroki z zachodniej Polski
http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/22/wiadomosci/105482/pliki/wyrok.pdf
http://www.pzw.org.pl/pila/wiadomosci/105701/60/wyrok_dla_klusownikow_uzywajacych_elektrycznej_wedki_na_dobrzycy
http://www.rybobranie.pl/wiadomosci/2531
i OC na koniec:
http://www.wkra-fishing.pl/artykuly/wyroki_dla_klusownikow/Wyroki_dla_Klusownikow.html

I co z tego że PSR w Pułtusku ma wyniki? Jeśli ma wyniki to chciałbym znaleźć co te wyniki spowodowały bo szukając w necie nic z OM nie ma. A może w OM nie ma kłusowników a wyniki PSR w Pułtusku są naciągane 😜

KF
12.01.2015 22:45 · Odpowiedź #62171

Tu nic się nie zmienia, posterunek PSR w Pułtusku, przy okazji należy pochwalić za bardzo dobre wyniki.


I co z tego że PSR w Pułtusku ma wyniki? Poniżej 3 wyroki z zachodniej Polski
http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/22/wiadomosci/105482/pliki/wyrok.pdf
http://www.pzw.org.pl/pila/wiadomosci/105701/60/wyrok_dla_klusownikow_uzywajacych_elektrycznej_wedki_na_dobrzycy
http://www.rybobranie.pl/wiadomosci/2531
i OC na koniec:
http://www.wkra-fishing.pl/artykuly/wyroki_dla_klusownikow/Wyroki_dla_Klusownikow.html

I co z tego że PSR w Pułtusku ma wyniki? Jeśli ma wyniki to chciałbym znaleźć co te wyniki spowodowały bo szukając w necie nic z OM nie ma. A może w OM nie ma kłusowników a wyniki PSR w Pułtusku są naciągane 😜



łatwo dziamgać... zapraszam do Pułtuska, aby obejrzeć hangar PSR i siatki, które zbierają co roku
SA
13.01.2015 08:15 · Odpowiedź #62173
I co z tego że PSR w Pułtusku ma wyniki? Jeśli ma wyniki to chciałbym znaleźć co te wyniki spowodowały bo szukając w necie nic z OM nie ma. A może w OM nie ma kłusowników a wyniki PSR w Pułtusku są naciągane 😜

łatwo dziamgać... zapraszam do Pułtuska, aby obejrzeć hangar PSR i siatki, które zbierają co roku
[/quote]

Pewnie że będę dziamgał ale Ty czytaj ze zrozumieniem. Co z tego PSR ma wyniki jak nikt z OM nie jest obecny na sprawach w sądzie?

Kopiuje ze strony PSR za rok 2014:
- skierowano 23 wnioski o ukaranie w sprawie o wykroczenia,
- 80 sprawców przestępstw przekazano policji,
- 34 sprawy przekazano innym służbom zgodnie z kompetencjami.

I za 2013:
6. Skierowano 21 wniosków o ukaranie w sprawach o wykroczenia.
7. Przekazano policji 53 sprawców popełnionych przestępstw.
8. 30 spraw przekazano innym służbom zgodnie z kompetencjami
.

I znajdź coś jak któraś tych spraw się zakończyła. Wiem że to nie sprawa PSR a sądu i dzierżawcy
(czyt. OM PZW) ale nawet najlepsza robota jest psu na budę jak nie ma zakończenia.
KF
13.01.2015 11:30 · Odpowiedź #62175

I co z tego że PSR w Pułtusku ma wyniki? Jeśli ma wyniki to chciałbym znaleźć co te wyniki spowodowały bo szukając w necie nic z OM nie ma. A może w OM nie ma kłusowników a wyniki PSR w Pułtusku są naciągane 😜

łatwo dziamgać... zapraszam do Pułtuska, aby obejrzeć hangar PSR i siatki, które zbierają co roku


Pewnie że będę dziamgał ale Ty czytaj ze zrozumieniem. Co z tego PSR ma wyniki jak nikt z OM nie jest obecny na sprawach w sądzie?

Kopiuje ze strony PSR za rok 2014:
- skierowano 23 wnioski o ukaranie w sprawie o wykroczenia,
- 80 sprawców przestępstw przekazano policji,
- 34 sprawy przekazano innym służbom zgodnie z kompetencjami.

I za 2013:
6. Skierowano 21 wniosków o ukaranie w sprawach o wykroczenia.
7. Przekazano policji 53 sprawców popełnionych przestępstw.
8. 30 spraw przekazano innym służbom zgodnie z kompetencjami
.

I znajdź coś jak któraś tych spraw się zakończyła. Wiem że to nie sprawa PSR a sądu i dzierżawcy
(czyt. OM PZW) ale nawet najlepsza robota jest psu na budę jak nie ma zakończenia.

[/quote]

co ma praca sądów do wyników PSR?, Jak sądy źle pracują to znaczy że i PSR ma złe wyniki?
SA
13.01.2015 12:10 · Odpowiedź #62178
co ma praca sądów do wyników PSR?, Jak sądy źle pracują to znaczy że i PSR ma złe wyniki?

Ty naprawdę nie umiesz czytać ze zrozumieniem, Tobie chyba trzeba "jak krowie na rowie".
Chociby PSR zarzucił skonfiskownymi siatami całą swoją siedziby i sąsiednie podwórka gówno to da jeśli nikt z OM się tym nie interesuje. Teraz zrozumiał ???

UY
13.01.2015 14:13 · Odpowiedź #62179

[quote='Krzysztof' pid='83419' dateline='1421148604']co ma praca sądów do wyników PSR?, Jak sądy źle pracują to znaczy że i PSR ma złe wyniki?

Ty naprawdę nie umiesz czytać ze zrozumieniem, Tobie chyba trzeba "jak krowie na rowie".
Chociby PSR zarzucił skonfiskownymi siatami całą swoją siedziby i sąsiednie podwórka gówno to da jeśli nikt z OM się tym nie interesuje. Teraz zrozumiał ???

👍

KF
13.01.2015 17:28 · Odpowiedź #62184

co ma praca sądów do wyników PSR?, Jak sądy źle pracują to znaczy że i PSR ma złe wyniki?

Ty naprawdę nie umiesz czytać ze zrozumieniem, Tobie chyba trzeba "jak krowie na rowie".
Chociby PSR zarzucił skonfiskownymi siatami całą swoją siedziby i sąsiednie podwórka gówno to da jeśli nikt z OM się tym nie interesuje. Teraz zrozumiał ???



a co ma jedno z drugim wspólnego? i pewny jesteś, że jak zabierają siatki kłusownikom to nic to nie daje?
walnij się w głowę!
PO
13.01.2015 17:49 · Odpowiedź #62185


[quote='Krzysztof' pid='83419' dateline='1421148604']co ma praca sądów do wyników PSR?, Jak sądy źle pracują to znaczy że i PSR ma złe wyniki?

Ty naprawdę nie umiesz czytać ze zrozumieniem, Tobie chyba trzeba "jak krowie na rowie".
Chociby PSR zarzucił skonfiskownymi siatami całą swoją siedziby i sąsiednie podwórka gówno to da jeśli nikt z OM się tym nie interesuje. Teraz zrozumiał ???



a co ma jedno z drugim wspólnego? i pewny jesteś, że jak zabierają siatki kłusownikom to nic to nie daje?
walnij się w głowę!
[/quote]

Moim zdaniem niewiele, co z tego jak gość nie dostanie porządnej pajdy, zabiorą mu siatę to kupi czy zrobi sobie nową i dalej będzie kłusował. Uważam, że tylko wysokie grzywny mogą skutecznie zniechęcić do kłusowania zresztą nie tylko do kłusowania. A jeśli ktoś z okręgu nie będzie się tym interesował to są nikłe szanse, że kłusol zostanie odpowiednio wysoko ukarany.
SA
14.01.2015 14:04 · Odpowiedź #62195
zabiorą mu siatę to kupi czy zrobi sobie nową i dalej będzie kłusował.

Jakieś 8-9 lat temu na sobotnim targu w Łochowie stali obywatele rosyjskojęzyczni i sprzedawali siatki z żyłki.
Z ciekawości zapytałem ile? 20m długa i 1,5m szeroka kosztowała 40plz ale pewnie z 5 złoty by urwał.
Uprzejmie doniosłem łączonemu patrolowi Policja & SM i zaczeło się legitymowanie i towar został zabrany do radiowozu, nie tylko siatki ale też osełki, wiertarki i inne narzędzia. Myślę że zgarneli ich nie z powodu siatek ale jakiegoś innego. Nie wiem po ile teraz są siatki ale chciałem tylko pokazać jaki to jest (był) koszt.

MN
14.01.2015 17:48 · Odpowiedź #62201

zabiorą mu siatę to kupi czy zrobi sobie nową i dalej będzie kłusował.

Jakieś 8-9 lat temu na sobotnim targu w Łochowie stali obywatele rosyjskojęzyczni i sprzedawali siatki z żyłki.
Z ciekawości zapytałem ile? 20m długa i 1,5m szeroka kosztowała 40plz ale pewnie z 5 złoty by urwał.
Uprzejmie doniosłem łączonemu patrolowi Policja & SM i zaczeło się legitymowanie i towar został zabrany do radiowozu, nie tylko siatki ale też osełki, wiertarki i inne narzędzia. Myślę że zgarneli ich nie z powodu siatek ale jakiegoś innego. Nie wiem po ile teraz są siatki ale chciałem tylko pokazać jaki to jest (był) koszt.



Drygawica o długości 100m i wysokości ok.150cm to koszt ok. 180-200zł - na Marywilskiej.
Pisaliśmy już o tym, kiedyś.
PR
12.01.2015 20:37 · Odpowiedź #62166
No piękne te wyroki!! Bajka :)
a wyniki naszego PSR były opisywane gdzieś w necie. chyba u Krzyśka na stronie. Ogólnie dużo dobrej roboty.
DP
12.01.2015 20:54 · Odpowiedź #62167
Ważne aby przedstawiciel okradzionego Okręgu pofatygował się do sądu oraz zrobił wycenę poniesionych strat oraz wystąpił jako oskarżyciel posiłkowy.Bez tego sądy często orzekają kary obliczając szkodę na podstawie ceny kg skłusowanej ryby i bywało,że orzekały "znikomą szkodliwość społeczną" :(
Niestety w OM zdarzyło się ostatnio,że zamiast wystąpić o ukaranie kłusola władze okręgu broniły delikwenta a Sąd II instancji nie miał innego wyjścia jak go uniewinnić i teraz to strażnicy mają kłopoty.

SA
12.01.2015 21:02 · Odpowiedź #62168

Ważne aby przedstawiciel okradzionego Okręgu pofatygował się do sądu oraz zrobił wycenę poniesionych strat oraz wystąpił jako oskarżyciel posiłkowy.Bez tego sądy często orzekają kary obliczając szkodę na podstawie ceny kg skłusowanej ryby i bywało,że orzekały "znikomą szkodliwość społeczną" :(
Niestety w OM zdarzyło się ostatnio,że zamiast wystąpić o ukaranie kłusola władze okręgu broniły delikwenta a Sąd II instancji nie miał innego wyjścia jak go uniewinnić i teraz to strażnicy mają kłopoty.

I jest to jedna z przyczyn dla której OM jest mi wstrętny .

MN
12.01.2015 21:18 · Odpowiedź #62169
PSR jeździ, a jak jeździ to działa. Ja widuję ich naprawdę bardzo często nad Narwią 👍.

P3
13.01.2015 05:53 · Odpowiedź #62172
Panie Krzysztofie ile razy w zeszlym roku i dwa lata wstecz widzial pan PSR na wodzie. Nie chodzi mi o pultusk ale zambski kalunowo sokolowo az do lubiela. Odpowiem od razu nie plywali. Czemu? Mialem przyjemnosc na jesieni zapiąc siec na woblera udalo sie wyszarpac wobka siec zostsla. Dzwonie na policje oni mi każà do Psr podając telefon. Dzwonie i slysze ze Psr nie ma srodków aby reagowac na kazde anonimowe zgloszenie. Przedstawiam sie o babka w telefonie mowi mi abym zaczekal zrobil zdjecie i moze poznam delikwenta który zastaeil i wtedy dam im znac to przyjadą. Ot jak to dziala u nas. Natomiast Straznicy NPP jezdzą i sypią tylko mandaty za zle parkowanie i niewypelniony rejestr.
KF
13.01.2015 11:33 · Odpowiedź #62176

Panie Krzysztofie ile razy w zeszlym roku i dwa lata wstecz widzial pan PSR na wodzie. Nie chodzi mi o pultusk ale zambski kalunowo sokolowo az do lubiela. Odpowiem od razu nie plywali. Czemu? Mialem przyjemnosc na jesieni zapiąc siec na woblera udalo sie wyszarpac wobka siec zostsla. Dzwonie na policje oni mi każà do Psr podając telefon. Dzwonie i slysze ze Psr nie ma srodków aby reagowac na kazde anonimowe zgloszenie. Przedstawiam sie o babka w telefonie mowi mi abym zaczekal zrobil zdjecie i moze poznam delikwenta który zastaeil i wtedy dam im znac to przyjadą. Ot jak to dziala u nas. Natomiast Straznicy NPP jezdzą i sypią tylko mandaty za zle parkowanie i niewypelniony rejestr.


to, że ty ich nie widziałeś to nie znaczy że nie pływają... pływają i jeżdżą często, trzeba wiedzieć, że Posterunek w Pułtuska ma do kontrolowania Narew i Bug, to jest ogrom wody a ludzi jest raptem 3.
MK
13.01.2015 12:04 · Odpowiedź #62177
Wydaje mi się, że sachy chodzi o to, że sprawa nie jest zapinana do końca przez OM, to znaczy OM nie włącza się do spraw sądowych zainicjowanych wskutek działań PSR i w związku z tym sądy mogą bądź z powodu tej bierności umarzać sprawę z uwagi na niską społeczną szkodliwość, bądź ferować bardzo łagodne wyroki, które nie mają funkcji odstraszającej.

W konsekwencji działania PSR nie są tak skuteczne, jak mogłyby być w tym sensie, że gdyby sprawy przypilnował okręg, to owoce działań PSR widoczne w wyroku p-ko kłusownikowi byłyby znacznie większe, a tak mogą być albo małe, albo może ich nie być w ogóle.

W tym sensie działanie PSRu może być marnotrawione przez okręg i być swoistą sztuką dla sztuki, ponieważ nie będzie miało realnej wartości odstraszającej, gdyż brak zaangażowania okręgu w popieranie oskarżeń w sprawie czynów wykrytych przez PSR, brak angażowania się w wykazanie wysokości szkody etc. psuje dobry efekt pracy tych służb.

W szerokiej perspektywie w takiej sytuacji działanie PSR nie będzie miało więc takiej jakości, jaką mieć by mogło, co może być demotywujące nawet dla strażników z jednej strony (po co działać, jak finalnie niewiele z tego wynika), a motywujące dla kłusoli (do dalszego kłusowania) - z drugiej strony.
HE
13.01.2015 14:15 · Odpowiedź #62180
Krzysztofie przeczytaj jeszcze raz co @sacha napisał.

Czy gdzieś wspomniał, że PSR ma złe wyniki?

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.