poezja wędkarska

poezja wędkarska

Forum Wędkarskie · Rozmaitości

poezja wędkarska

Rozmaitości

Odpowiedzi

516 odpowiedzi · 377,495 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
W4
31.01.2012 07:27 · Odpowiedź #28622
Zimowa płoteczka.

Zimą gdy śnieg, mróz i zawieja,
lecz jeszcze nie zamarzła rzeczka,
we mnie kiełkuje wędkarska nadzieja,
- być może teraz brać będzie płoteczka.

Wtedy swą wędkę wyjmuję z szafy,
plecak swój biorę, pudełko z przynętą
i ruszam przed siebie, jak przed laty,
brodząc po śniegu ze swoją wędką.

Kilka pewnych odwiedzam miejsc,
tam gdzie jesienią płotka brała,
to nic, że trudno tam teraz wejść,
śniegu nawiało i rzeka przybrała.

Kolejne swoje odwiedzam miejsca,
brodząc i potykając się na śniegu
w każdym łowię płotkę, lub jelca
i chwytam białe płatki w biegu.

I nie przeszkadza mi śnieg ani wiatr,
chłód przenikliwy, rzecz mało istotna,
wpatrzony w biały nadrzeczny świat
i już nie ważne, czy będzie brać płotka.

Ważna jest tylko ta dal, biała i czysta
i cisza, która aż dzwoni w uszach
i ja w tej ciszy, jak iluzjonista,
rybę wyjmuję z rzeki, jak z kapelusza.

I tak mnie ta czynność łowcy pochłania,
że sam nie wiem kiedy upływa czas
i w głowie swojej układam zdania,
którymi chciałbym obdarzyć Was.

Wiem, że to może nie jest poezja,
którą się pisze przez duże P.
Ale też nie jest to, hipokryzja,
bo piszę co noszę w sercu na dnie.

z wędkarskim pozdrowieniem waldi-54:papa2:
BK
31.01.2012 07:42 · Odpowiedź #28627
Waldi jak zwykle wielka klasa 👏👏👏
MJ
31.01.2012 13:19 · Odpowiedź #28656
👏👏👏👏 🤔 To przez jakie jak nie przez duże 🤔
W4
31.01.2012 19:16 · Odpowiedź #28690

👏👏👏👏 🤔 To przez jakie jak nie przez duże 🤔


Są Wielcy Poeci i ich poezja jest pisana przez duże "P"
a ja tylko taki mały żuczek (przez małe ż) to i moja
poezja przez małe "p" pisana.😜

Dzięki Panowie z serca za dobre słowa.:)

pozdrawiam waldi-54:papa2:
KZ
31.01.2012 17:36 · Odpowiedź #28680
Waldziu wielkie👏👏👏
W4
11.02.2012 18:26 · Odpowiedź #29377
Na lodzie.

Biała tafla ciemnej wody,
tak, to nie są przewidzenia,
na niej starszy, obok młody,
to miłośnicy są wiercenia.

Każdy świder w dłoni dzierży,
wiercą dziury na jeziorze.
Mięśni swoje każdy pręży,
by mieć kilka dziur w wyborze.

Starszy - swoją ma metodę,
gdy wywierci otworów kilka,
to cedzakiem cedzi wodę
i upodabnia się do wilka.

Przygarbiony nad przeręblą
w wody głębię puszcza blaszkę
czujny stoi z wilczą gębą,
raz po raz się drapiąc w czaszkę.

Przymarzł niemal już do lodu,
ale to go nie zniechęci,
choć to pora już powrotu,
On „mormyszką” ryby nęci.

Czas na lodzie szybko mija,
zmierzch już nastał, wracać pora,
nic nie złowił, złamał kija,
gdy gramolił się z jeziora.

Za to w domu, przy herbatce,
gdy już rozgrzał swoje nogi,
głośno swej oznajmił „babce”
- jutro ruszam, lecz na pstrągi!
WB
@wojtek_b (edytowany 14 lat temu)
11.02.2012 18:59 · Odpowiedź #29378
Aż się chce napisać, "Waldi WIELKIM POETĄ jest" 👍🎉
KO
11.02.2012 19:08 · Odpowiedź #29379
Klasa sama w sobie. Super się czyta taką Poezję :)

Gratulacje i aż mordka się cieszy, gdy człowiek się wczuje w ten klimat płynący z tych wierszy :)
W4
12.02.2012 07:35 · Odpowiedź #29387
:zawstydzony: dzięki za miłe słowa:zawstydzony:

pozdro. waldi-54:papa2:
W7
12.02.2012 11:57 · Odpowiedź #29394
Waldi. Mam nadzieję, że szuflada długo już nie pomieści Twojej twórczości i wydasz jakiś tomik poezji 😎 Ja poproszę z dedykacją !!! 😎

Pięknie Waldi, pięknie 👏👏👏
W4
13.02.2012 06:59 · Odpowiedź #29426

Waldi. Mam nadzieję, że szuflada długo już nie pomieści Twojej twórczości i wydasz jakiś tomik poezji 😎 Ja poproszę z dedykacją !!! 😎

Pięknie Waldi, pięknie 👏👏👏

Dzięki Piotruś za dobre słowo.😎
Co do mojej szuflady: to fakt, że już niechce
pomieścić tych moich zapisanych myśli, ale jest
jeszcze trochę miejsca pod biurkiem.🤪
A tak na poważnie, jeśli uda mi się stworzyć
tomik i znajdę chętnego, który by to wydał,
to będziesz jednym z pirwszych, który go
otrzyma z odpowiednią dedykacją.
Pozdrawiam waldi-54:papa2:

KZ
12.02.2012 16:11 · Odpowiedź #29401
Waldziu brawka od brata👏👏👏
12.02.2012 20:48 · Odpowiedź #29416
Oj, Waldek, Waldek, fajnie piszesz nam te wiersze🎉👏

A ostatnimi dwoma wierszami antycypowałeś dzisiejsze moje emocje: "Zimowa płoteczka" "Na lodzie" 😄🎉👋

W4
13.02.2012 07:05 · Odpowiedź #29427

Oj, Waldek, Waldek, fajnie piszesz nam te wiersze🎉👏

A ostatnimi dwoma wierszami antycypowałeś dzisiejsze moje emocje: "Zimowa płoteczka" "Na lodzie" 😄🎉👋



Witaj paweł.👋
Czyżbyś chciał powiedzieć, że oprócz tego, że jestem "wierszo - kletą"
to jeszcze i jasnowidz?😜🤪

Dzięki za dobre słowa i pozdrawiam waldi-54:papa2:
W4
18.02.2012 17:08 · Odpowiedź #29664
Cisza i biel.

Po uśpionej chodzę wodzie,
w białą się zagłębiam ciszę,
nikt nie łowi dziś na lodzie.
Ciszę, ciszę tylko słyszę.

Stąpam cicho, śnieg kroki tłumi,
oddalam się od linii brzegu,
słyszę coś mi w głowie szumi,
tak, to odgłos jest krwioobiegu.

Rozglądam się więc dookoła,
w oddali linia przybrzeżnej trzciny,
słucham, jakby mnie ktoś wołał?
Tak, to jest wołanie adrenaliny.

To ona mnie pcha, dalej i dalej,
na sam środek tej głębiny,
nagle słyszę, - stój nie szalej,
nie słuchaj fałszywej adrenaliny.

To rozsądek się nagle odzywa,
który obudził się w głowie mej.
On do brzegu mnie przyzywa,
by z brzegu smakować tej ciszy biel.

Czy to był strach? Czy tylko lęk?
Czy zdrowy osąd sytuacji tej?
Czy razem zebrane w jeden pęk,
odwaga, strach, rozsądek i ciszy biel?

KZ
18.02.2012 18:16 · Odpowiedź #29668
Lepiej mnieć choć trochę lęku niż więcej odwagi na lodzię .Waldziu super 👏👏👏
MJ
18.02.2012 20:26 · Odpowiedź #29677
👏👏👏👏👏 ...Tylko głupcy się nie boją ...
W4
27.02.2012 09:53 · Odpowiedź #29981
Zima zła.

Zima to trudny okres dla wędkarza,
zwłaszcza, gdy się nie chodzi na lód.
Przeglądamy kartki kalendarza
a każda nam jakiś przypomina łów.

Po raz tysięczny, przeglądamy zdjęcia,
to na „stop-klatce” zapisane daty,
przywołując w swoich pamięciach,
wspomnienia chwil pięknych sprzed laty.

Robiąc porządki w torbach, plecakach
w pudełkach swoich robimy remanenty,
ostrzymy co tydzień, groty w hakach,
dokupujemy wciąż nowe przynęty.

Za oknem mróz, śnieg i wiatr wieje,
pogoda taka nas smutkiem nastraja,
lecz w sercu na dnie kiełkują nadzieje,
że z każdym dniem, nam bliżej do maja.

Więc póki co, to czekać musimy,
lecz wiemy, że przyjdzie chwila ta,
gdy razem z „Halnym” nad wody ruszymy
a z wiosną, pożegna Nas zima zła.
GO
27.02.2012 14:59 · Odpowiedź #29989
:kwiatek::kwiatek:👏👏👏👍
BK
27.02.2012 16:36 · Odpowiedź #29994
oj tak Waldi oj tak 🎵
MJ
27.02.2012 18:47 · Odpowiedź #30003
👏👏👏👏👏 Cała prawda 👏👏👏👏
W7
27.02.2012 18:57 · Odpowiedź #30006
Ot i prawda 👏👏👏👏
W4
03.03.2012 15:48 · Odpowiedź #30186
Na łów.

Było łowców wielu, choć to woda dzika,
lecz wszyscy jak jeden, cenili Wozika.
Bo nie wielu dzisiaj jest takich wędkarzy,
co szacunkiem i rybę i swą wodę darzy.

„Natenczas” Wozik chwycił w pokrowcu zamknięty,
swój kij, co przez ducha wody, tajemnie zaklęty
i tak jak przyjaciela w dłoni swej go ścisnął,
zamachnął się i rzucił, wabik w locie błysnął.
Spogląda na szczytówkę, śledzi opad wabia,
On wie, że atak często bywa, gdy blaszka opada.
Opadła na dno blaszka, między wodne knieje,
stary wyga poczekał, nim zaczął kręcenie.
Wolno zwija linkę, wyostrza swe zmysły
w tej chwili jest tylko łowcą, inne zmysły prysły.
Bystrym okiem spogląda, głębię wody śledzi,
wie, że tam na dnie, gruba „Szczuka” siedzi.
On czuje, On wie, bo przeczytał wodę,
odkąd z wędką swoją rozpoczął przygodę,
że tam gdzie drobnej ryby są ogromne stada,
tam zębaty drapieżnik cicho się zakrada.
To tak gdy o poranku, kiedy słonko świta,
lisią kitę dostrzec można w pobliżu kurnika.
Ponownie wziął zamach, rzucił dość daleko,
opadła blaszka, zwija, czuje jak drży lekko.
Nagle coś szarpnęło, czuje to na przynęcie,
jak na łowcę przystało, wykonał zacięcie.
Kij się poddał sile i wygiął się w pałąk,
ale to coś na dnie, nadal w miejscu stało.
Żyłka jest napięta, ćwierka, brzęczy, dzwoni,
lecz to coś w miejscu stoi, nadal w ciemnej toni.
Podniósł więc kotwicę, za wiosła chwycił wyga
i swą łódką jak najbliżej zawady podpływa.
Lecz ledwie swoje wiosła na wodę odłożył,
spostrzegł, że ten zaczep tępy, nagle w wodzie ożył.
Chwycił wędkę w dłonie, siłę poczuł wielką
i zrywy ryby na spokojnie, kontroluje wędką.
Ale ryba mądra od łódki ucieka
w głębi wody, pośród roślin, tam swej szansy czeka.
Lecz łowca przewidział te ryby zamiary,
chociaż jeszcze młody wiekiem, to wędkarz jest stary.
Przykręcił hamulec, czym rybę spowolnił,
sprawnym ruchem ją poderwał od zielska uwolnił.
Przez co jej odebrał do walki ochoty,
lecz wiedział, że to dopiero, połowa roboty.
Nie pozwala by ponownie w głąb zanurkowała,
gdy pozwoli rybie na to, szansa będzie mała,
by rybę ponownie do góry poderwać
i w podbierak jak należy, sprawnie ją podebrać.
A ryba tymczasem śmiało wali w górę,
gdy ją Wozik zobaczył, twarz oblekł w purpurę.
Zaskoczył go rozmiar tego drapieżnika,
tym czasem ryba nurka dała i już w wodzie znika.
Gra pięknie hamulec, wędka jęczy, stęka,
nagle coś strzeliło, ach! To żyłka pękła!
Spojrzał łowca w wodę i tak mu się zdawało,
że hamulec wciąż gra jeszcze a to, echo grało.
Tak to się zakończył połów dnia pewnego,
lecz dla tego łowcy, to coś normalnego.
Bo wiemy to sami i z tym się też zgadzamy,
raz Nas ryba, raz My rybę przecież pokonamy!

Kiedy sprzęt swój zwijał, rozejrzał się w koło,
ujrzał w dali kilka łódek, na każdej wesoło.
Na wodę popatrzył, gdy płynął do brzegu
i pomyślał – nikt już tego nie zatrzyma biegu.
Wysiadł z łódki, zabrał sprzęt i powiedział – Basta!
Szybko wsiadł do samochodu i ruszył do miasta.
Wozik wszak jest miłośnikiem, ciszy i spokoju,
gdy dojechał chwycił mapę, zamknął się w pokoju.
Długo szukał, wiele przejrzał, różnych map arkuszy,
wreszcie znalazł rzeczkę małą w cichej leśnej głuszy.
Zamknął oczy, ujrzał siebie gdy brzegiem wędruje,
Słyszy tylko ptasi śpiew, kiedy On wędkuje.
Gdy tak marzył, że nad piękną rzeką się porusza,
sen spokojny go wnet popchnął, wprost w objęcia Morfeusza.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.