poezja wędkarska

poezja wędkarska

Forum Wędkarskie · Rozmaitości

poezja wędkarska

Rozmaitości

Odpowiedzi

516 odpowiedzi · 377,493 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
bysior
22.03.2012 09:51 · Odpowiedź #31171
Walduś po pierwsze to nie ja złamałem ostatnią wędkę tylko smoczyca ;) a po drugie to cieszę się że zerknąłeś do historii Pułtuska :)

👏
W4
22.03.2012 10:06 · Odpowiedź #31172
Tomeczku tak, czy siak kij został złamany
a jeśli to "smoczyca" to tylko się cieszyć,
że takie są🎉🎉🎉
a co do historii to ja też się cieszę🎉🎉🎉
Pozdrowionka waldi-54:papa2:
GO
22.03.2012 14:44 · Odpowiedź #31177
Mam nadzieje że uda mi się być obecnym przy tym suto zastawionym stole:bezradny:
Wielkie brawa Waldi👏👏👏
BK
22.03.2012 15:25 · Odpowiedź #31181

Mam nadzieje że uda mi się być obecnym przy tym suto zastawionym stole:bezradny:
Wielkie brawa Waldi👏👏👏


I mi też 🎵 🎵

Waldi jak zwykle klasa 👏👏
KZ
22.03.2012 15:46 · Odpowiedź #31182
Jak czytam to według Waldzia meni zapowiada się super-Waldi brawo👏👏👏
W4
27.03.2012 05:13 · Odpowiedź #31370
Wędkarz i rybka.

Złowił wędkarz rybkę małą,
już miał puścić ją do wody,
gdy usłyszał gadkę taką,
puść mnie proszę, nie rób szkody.

Spełnię każde twe życzenie,
będziesz piękny i bogaty,
powiedz, jakie masz pragnienie?
Pałac zrobię z twojej chaty.

Śliczną pannę dam za żonę,
będą kumple Ci zazdrościć,
będziesz władzę miał, mamonę,
tylko nie daj już się prosić.

Myśli wędkarz, cóż do diabła,
kpina to czy maskarada?
Co za czort, że w ręce wpadła,
ryba, która wierszem gada?

Takie małe coś a gada,
niczym złota rybka z bajki,
jakieś brednie opowiada,
głodne wciska mi kawałki.

To nie ze mną, mała rybko,
mnie nie złapiesz na ten lep,
nie omotasz mnie tak szybko,
ciągle mam na karku łeb.

Ja nie wierzę w takie brednie,
dawno już wyrosłem z dziecka,
powiem krótko i konkretnie,
wiesz co rybko? Powiem, spieprzaj!

Kusisz mnie obietnicami,
ale ja ich nie kupuję.
Powiem Ci tak między nami,
nie od dzisiaj ja wędkuję.

Myślisz, że dam Ci się nabrać?
wybij to sobie z twej głowy
zresztą o czym tutaj gadać,
kto tu kogo w końcu złowił?

Wpuścił rybkę więc do wody,
rzecz by się skończyła cała,
miałby wędkarz rybkę z głowy,
lecz ta rybka tak nie chciała.

Raz po raz się pokazując,
propozycje nowe głosząc,
kusząc go wciąż, obiecując,
że mu wszystko zmieni w złoto.

Niech ją tylko o to prosi,
dobroczynność, to jej karma,
dla tej karmy wszystko znosi,
bez niej dola jej jest marna.

Nagle dźwięk się rozległ dzwonka,
ostry, niczym bat despoty,
rybka znikła a obok żonka,
mówi,- wstawaj stary do roboty.

Gdy poranną już pił kawę,
wciąż pamiętał sen swój ten
i westchnął, rozpatrując sprawę,
szkoda, że to jednak tylko sen.

W0
29.03.2012 22:49 · Odpowiedź #31464
Wiosna lekkim
Krokiem
Słonkiem
i obłokiem
Księżycem i chmurką
I czarną jaskółką
Zwiewna i chyża
Do nas
się zbliża .

Nie wiedzą autorzy
najpiękniejszych powieści
Ile w samej wiośnie
Zagadek się mieści
Ta tajemnica nigdy nie zbadana
Niech będzie treścią
mych życzeń........ .
W4
30.03.2012 06:47 · Odpowiedź #31466
@władek-80 Wielkie brawa👏👏👏
Coraz Nas więcej poetycko zakręconych,
oby tak dalej.🎉🎉🎉👍

Pozdrawiam i czekam na więcej waldi-54:papa2:

Czy to tajemnica?

Opalone lica,
krótka dziewcząt spódnica,
dziarskie męskie lica,
gdy z bocianem przyleci,
słoneczkiem zaświeci,
skowronkiem zadzwoni
z lasu się wyłoni.
Jaskółką radosną,
nad Wisłą i Prosną,
od gór aż po brzegi morza,
niczym panna idzie hoża

A z nią idą wędkarze.

Niczym wód włodarze,
dobrzy gospodarze.
Po zimie spragnieni,
tej pierwszej zieleni.
Idą szukać i jazi i kleni,
gdy wiosna w głowach zazieleni.

Czy to tajemnica?

W0
30.03.2012 15:26 · Odpowiedź #31494
Dziękuje @waldi-54 to miłe.

Kłaniam się w pas
podziwiam twą twórczość
nie jeden raz...

Słucham pięknej
muzyki
Nie, to nie
słowiki...
Nie, nie kwitnie bez...
Słucham skrzypiec
zaklętych
Dźwięków niepojętych
Z uśmiechem
Bez łez...
KZ
30.03.2012 17:30 · Odpowiedź #31497
Brwo dla obu poetycko- zakręconych👏👏👏👏
W4
05.04.2012 17:20 · Odpowiedź #31761

Broda rośnie i wiatr wije.

Im zawsze pod górkę, im zawsze pod wiatr,
gdy rano ruszają z wędką na ryby.
Związek jest winien, że ryby jest brak
a leśnik, że w lesie nie rosną grzyby.

Przecież od dziecka, tu każdej niedzieli
z wędką siadają nad brzegiem tej rzeki,
ryb "wiele" łowili i wiele widzieli,
znają tu każdy centymetr tej rzeki.

Od lat z tym samym wiaderkiem chodzą
i łowią dla pieska, sąsiadki lub kotka
w te same miejsca od lat przychodzą
i skarżą się na to, że nie chce brać płotka.

Zawsze coś nie tak, jak zwykle w pogodzie,
bo ryba nie bierze dzisiaj niestety
i echo, przekleństwa niesie po wodzie,
bo dzisiaj miał chęć, na rybne kotlety.

I żadna prawda do nich nie dociera,
że kiedyś wszystko się kończy przecież,
gdy się przez lata wszystko zabiera,
to dzisiaj zapomnij o rybnym kotlecie.

Zawsze coś im nie tak jest,
od kilku lat, tak już się dzieje
i słyszę od lat, wciąż ten sam tekst,
że broda im rośnie i wiatr w oczy wieje.

W4
11.04.2012 12:39 · Odpowiedź #32084
Wiosny tchnienie.

Jeszcze zimna trochę woda,
lecz już rzeka, żyć zaczyna,
nad brzegami zieleń młoda,
kwitnie brzoza i leszczyna.

Przyleciały już skowronki,
bocian gniazdo swoje mości,
coraz dłuższe są już dzionki
i nad wodą więcej gości.

Jeszcze ten kwietniowy ranek,
szroni trawę nad brzegami,
srebrzy piórka u Cyranek,
których sporo nad wodami.

Orzeł lecąc pod obłokiem,
lot obniżył swój z wysoka,
dostrzegł On coś orlim wzrokiem,
gdy szybował hen w obłokach.

Pewnie szarak nierozważnie,
chciał ugasić swe pragnienie
przycupnąwszy zbyt odważnie
- w porę dostrzegł zagrożenie.

Orzeł wielki krąg zatoczył,
wzbił ponownie się wysoko,
szarak zaś w zarośla wskoczył
żadne go nie dojrzy oko.

Sarny wyszły na pastwisko
z matecznika w ciemnym lesie,
kret usypał swe kretowisko,
bocian żabę w dziobie niesie.

I wędkarzy spora grupa,
też nad wodą się zjawiła,
jak wędrowna mimów trupa,
których ranna mgła spowiła.

Słonko głaszcze grzbiety fal,
które mienią się perliście,
gnane wiatrem płyną w dal,
zeszłoroczne niosąc liście.

Białych gęsi klucz wysoko,
jak po oceanie płynie,
śledzi je tam ludzkie oko,
na bezkresnej tej głębinie.

Gdzieś z oddali krzyk żurawi,
dotarł poprzez leśne knieje,
ranek to kwietniowy sprawił
i to ciepłe wiosny tchnienie.

KZ
11.04.2012 15:15 · Odpowiedź #32088
Widać wiosna zagościła u Waldzia - obrodziło nam wierszykami👏👏👏
BK
11.04.2012 16:05 · Odpowiedź #32089
no może w końcu pokaże swe ciepłe oblicze
W4
27.04.2012 06:03 · Odpowiedź #32622
Choć do 1-maja jeszcze trzy dni
a ja już dziś wyjeżdżam nad wodę
na cały tydzień i będę bez kompa,
dlatego dzisiaj wrzucam wierszyk
tematycznie związany z tym długo
wyczekiwanym, pięknym miesiącem.🎵

Witaj Maj!!!

Witaj maj! Pierwszy maj!
Dla wędkarzy nastał raj!

Zaszumiało, zapachniało,
woda, las i trzcinowisko,
jakby tego było mało,
wiosną pachnie wszystko.

Pachnie rybą staw i rzeka,
wiosna nam to daje w darze,
wielu na ten maj już czeka,
- zakochani i wędkarze.

Wiatr z południa chmury goni,
niczym ciepły, halny wiatr,
pęka w sadzie pąk jabłoni
piękny ten wiosenny świat.

Nad wodami ludzi masa,
spławikowcy, spinningiści,
szkolnych dzieci cała klasa,
rowerowi są też turyści.

Kasztan w pąkach cały stoi
i już prawie zakwitł bez,
ktoś się matur troszkę boi,
ktoś miłosnych pierwszych łez.

Czy jest inny taki czas?
W którym tyle aż się zdarza,
tętni życiem rzeka, las
- maj to miesiąc jest wędkarza.

Więc nad wodę przyjaciele,
a Ty maju wszystkim daj,
satysfakcji i ryb wiele,
wszak Tyś jest – wędkarski maj.

Ps. Życzę wszystkim udanego, majowego
weekendu i wielu pięknych chwil nad wodą.😏
MJ
27.04.2012 07:25 · Odpowiedź #32627
👏 👏 👏 👏
Podpinam się do życzeń na majowy weekend 👍 Sam tradycyjnie majowo nawałnice wędkarzy przeczekam przy grillu 😄
W7
27.04.2012 09:47 · Odpowiedź #32633
I ja się przyłaczam do zyczeń! Brawo Waldi 👏
KZ
27.04.2012 20:15 · Odpowiedź #32653

I ja się przyłaczam do zyczeń! Brawo Waldi 👏


Oczywiście i ja się przyłączam do życzeń👏👏👏
W4
09.05.2012 07:20 · Odpowiedź #33143
Jak mały chłopiec, który czeka na obiecany prezent,
tak i ja nie mogąc się doczekać spotkania z Biebrzą
w taki oto sposób oczyma wyobraźni ujrzałem swe
spotkanie z wymarzoną w latach dziecięcych rzeką,
najpiękniejszą rzeką Biebrzą.

Świątynia ma – Biebrza.

Biebrzo piękna, Biebrzo dzika, odkąd Cię ujrzałem,
odtąd przez swe życie całe, nad twe wody ja zmierzałem.
Zakochany w fotografii z twoich pięknym wód ujęciem,
godzinami mogłem siedzieć, przed każdym twym zdjęciem

W myślach swoich zasiadałem w lesie trzcin wysokich,
spoglądając na odbite w twej wodzie obłoki.
Dziś twą wodą twarz obmywam, jak wodą w świątyni,
jak wędrowiec, gdy po trudach w kościele to czyni

Dziś zabiorę cząstkę ciebie w swe rodzinne strony,
czym swą spełnię obietnicę, już będę spełniony.
Tyś wędkarską mą świątynią, i wreszcie się spełnią,
me dziecięce sny, marzenia, tu i teraz się wypełnią.

Rankiem z wiatrem dotarliśmy, pachnie cudnie Macierzanka,
chmury ciemne nas witają tego piątkowego ranka.
Zewsząd słychać ptaków śpiew, stojąc oczy swe zamykam,
ptasi chór nie strudzony, piękna, piękna ta muzyka.

Gdy tak słucham tej muzyki, co z nad bagien wiatr ją niesie
w głowie rodzi się pytanie – co też dzionek mi przyniesie?
Kilkadziesiąt lat czekałem, by postawić tu swe nogi,
zawsze było nie po drodze w inne strony wiodły drogi.

Sen się ziścił i marzenia, wiem, że na mnie obok czeka,
ta wyśniona, wymarzona w snach dziecięcych piękna rzeka.
Czas się ciągnie w nieskończoność, niecierpliwość górę bierze,
jeszcze kwadrans, jeszcze chwila, wkrótce ujrzę „swoją Biebrzę”

Patrząc w niebo jaśniejące, stojąc pośród trzcin wysokich,
szukam tam promieni słońca w morzu chmur wysokim.
Widzę łunę gorejącą, hen po wschodniej stronie nieba,
tam słoneczko zaraz wyjrzy, już wyraźniej widać drzewa.

Słychać w dali głos żurawia, wszak On tutaj gospodarzy
a ja cicho pytam rzeki – czym mnie Biebrzo dziś obdarzysz?
Wszak przebyłem tu na łowy, mam aparat i dwa wędziska,
zdjęcia ptakom z dala zrobię a twym skarbom z bardzo bliska.

Otwórz więc swe wieko skarbca, niech zobaczę co tam skrywasz,
wiem na pewno, że w swej toni, wszak nie jeden skarb ukrywasz.
Nie wiem czy tu kiedyś wrócę, czy Cię ujrzę jeszcze rzeko,
więc bądź dla mnie jak kochanka i troszeczkę uchyl wieko.

Jesteś już mym dopełnieniem, bom wędkarsko jest spełniony,
jesteś Biebrzo jak ten klejnot, co zamyka krąg korony.
Choć poznałem ja rzek wiele, w całej Polsce, daję słowo,
tyś jest Biebrzo najpiękniejsza, żadna się nie równa z Tobą.

Wisła, Narew, Bug i Warta, dumna Odra nadgraniczna,
duże, ładne to są rzeki, lecz Ty Biebrzo – jesteś śliczna!
Dobry Bóg mi dziś pozwolił, bym odwiedził ciebie Biebrzo,
więc, pieniążek rzucę w wodę, by powrócić tu ma rzeko.

Już na zawsze w mej pamięci pozostaniesz najpiękniejsza,
ta wyśniona w snach dziecięcych, w snach dorosłych – najcudniejsza!!!
MJ
09.05.2012 14:51 · Odpowiedź #33157

Jak mały chłopiec, który czeka na obiecany prezent,
tak i ja nie mogąc się doczekać spotkania z Biebrzą
w taki oto sposób oczyma wyobraźni ujrzałem swe
spotkanie z wymarzoną w latach dziecięcych rzeką,
najpiękniejszą rzeką Biebrzą.

Świątynia ma – Biebrza.

Biebrzo piękna, Biebrzo dzika, odkąd Cię ujrzałem,
odtąd przez swe życie całe, nad twe wody ja zmierzałem.
Zakochany w fotografii z twoich pięknym wód ujęciem,
godzinami mogłem siedzieć, przed każdym twym zdjęciem

W myślach swoich zasiadałem w lesie trzcin wysokich,
spoglądając na odbite w twej wodzie obłoki.
Dziś twą wodą twarz obmywam, jak wodą w świątyni,
jak wędrowiec, gdy po trudach w kościele to czyni

Dziś zabiorę cząstkę ciebie w swe rodzinne strony,
czym swą spełnię obietnicę, już będę spełniony.
Tyś wędkarską mą świątynią, i wreszcie się spełnią,
me dziecięce sny, marzenia, tu i teraz się wypełnią.

Rankiem z wiatrem dotarliśmy, pachnie cudnie Macierzanka,
chmury ciemne nas witają tego piątkowego ranka.
Zewsząd słychać ptaków śpiew, stojąc oczy swe zamykam,
ptasi chór nie strudzony, piękna, piękna ta muzyka.

Gdy tak słucham tej muzyki, co z nad bagien wiatr ją niesie
w głowie rodzi się pytanie – co też dzionek mi przyniesie?
Kilkadziesiąt lat czekałem, by postawić tu swe nogi,
zawsze było nie po drodze w inne strony wiodły drogi.

Sen się ziścił i marzenia, wiem, że na mnie obok czeka,
ta wyśniona, wymarzona w snach dziecięcych piękna rzeka.
Czas się ciągnie w nieskończoność, niecierpliwość górę bierze,
jeszcze kwadrans, jeszcze chwila, wkrótce ujrzę „swoją Biebrzę”

Patrząc w niebo jaśniejące, stojąc pośród trzcin wysokich,
szukam tam promieni słońca w morzu chmur wysokim.
Widzę łunę gorejącą, hen po wschodniej stronie nieba,
tam słoneczko zaraz wyjrzy, już wyraźniej widać drzewa.

Słychać w dali głos żurawia, wszak On tutaj gospodarzy
a ja cicho pytam rzeki – czym mnie Biebrzo dziś obdarzysz?
Wszak przebyłem tu na łowy, mam aparat i dwa wędziska,
zdjęcia ptakom z dala zrobię a twym skarbom z bardzo bliska.

Otwórz więc swe wieko skarbca, niech zobaczę co tam skrywasz,
wiem na pewno, że w swej toni, wszak nie jeden skarb ukrywasz.
Nie wiem czy tu kiedyś wrócę, czy Cię ujrzę jeszcze rzeko,
więc bądź dla mnie jak kochanka i troszeczkę uchyl wieko.

Jesteś już mym dopełnieniem, bom wędkarsko jest spełniony,
jesteś Biebrzo jak ten klejnot, co zamyka krąg korony.
Choć poznałem ja rzek wiele, w całej Polsce, daję słowo,
tyś jest Biebrzo najpiękniejsza, żadna się nie równa z Tobą.

Wisła, Narew, Bug i Warta, dumna Odra nadgraniczna,
duże, ładne to są rzeki, lecz Ty Biebrzo – jesteś śliczna!
Dobry Bóg mi dziś pozwolił, bym odwiedził ciebie Biebrzo,
więc, pieniążek rzucę w wodę, by powrócić tu ma rzeko.

Już na zawsze w mej pamięci pozostaniesz najpiękniejsza,
ta wyśniona w snach dziecięcych, w snach dorosłych – najcudniejsza!!!



:krzyk: 😲 🤐 😂
KO
09.05.2012 07:34 · Odpowiedź #33144
Waldi ładnie to napisałeś :ostr:
BK
09.05.2012 08:10 · Odpowiedź #33148
Waldi jak zwykle pięknie napisane 👏👏👏
KZ
09.05.2012 18:02 · Odpowiedź #33166
Waldziu jak zawsze super👍👏👏👏

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.