Rejestry, Czyli Jak Pozbyć Się Rybaków

Rejestry, Czyli Jak Pozbyć Się Rybaków

Forum Wędkarskie · Sezon wędkarski 2012

Rejestry, Czyli Jak Pozbyć Się Rybaków

Sezon wędkarski 2012

Odpowiedzi

81 odpowiedzi · 80,556 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
PM
04.10.2012 12:28 · Odpowiedź #38222
O rany, w jakich to czasach przyszło nam wędkować :( Trzeba się kitrać z miejscówkami, uważać by w kadrze czasem nie ująć jakiegoś charakterystycznego drzewa czy kamienia, broń boże nie wtajemniczać nieznajomych nawet jeśli deklarują się C&R'owcami...
Jaki z tego wszystkiego morał???
Rybki fotografować w domu - po meblościance czy wzorze na glazurze nawet nawet sam Sherlock Holmes nie wydedukuje gdzie złowiono :D:D:D

;)
MO
04.10.2012 20:57 · Odpowiedź #38247

O rany, w jakich to czasach przyszło nam wędkować :( Trzeba się kitrać z miejscówkami, uważać by w kadrze czasem nie ująć jakiegoś charakterystycznego drzewa czy kamienia, broń boże nie wtajemniczać nieznajomych nawet jeśli deklarują się C&R'owcami...
Jaki z tego wszystkiego morał???
Rybki fotografować w domu - po meblościance czy wzorze na glazurze nawet nawet sam Sherlock Holmes nie wydedukuje gdzie złowiono :D:D:D

;)


Naprawdę @przem jest dużo racji w tym co pisza koledzy.Mam juz jedną metę spaloną:nerwus:

NU
05.10.2012 10:16 · Odpowiedź #38281

O rany, w jakich to czasach przyszło nam wędkować :( Trzeba się kitrać z miejscówkami, uważać by w kadrze czasem nie ująć jakiegoś charakterystycznego drzewa czy kamienia, broń boże nie wtajemniczać nieznajomych nawet jeśli deklarują się C&R'owcami...



Niestety to pokazuje jak "bogate" w ryby są nasze wody.
Wystarczy jakaś zajawka informacji, że gdzieś, ktoś, coś złowił, żeby tabun wędkarzy czesał tamtejszy kawałek wody przez najbliższy miesiąc.
RU
04.10.2012 21:54 · Odpowiedź #38254
Panowie, wystarczy trochę się "postarać" przy robieniu fotek nad wodą, żeby nie zdradzać swojej miejscówki. Zawsze też można fotkę później przyciąć i wykadrować tak, żeby była rybka i jej łowca, ale nic poza tym.
Nie chce mi się wierzyć, ze są tacy znawcy tematu, którzy rozpoznają każdy krzaczek nad Wisłą.
Z drugiej strony, często jest tak, że jak łowimy w "towarzystwie" to ciężko jest ukryć np. holowaną rybę. Wiadomo czym się może skończyć, gdy przypadkowy wędkarz nas namierzy podczas wyjmowania ryby z wody. Ubiegłej jesieni zapylałem ze szczupłym na kiju przez nadbrzeżne habazie, żaby tylko ukryć się przed dziadkiem, który stał z gruntówkami. Jak go później mijałem, to oczywiście rzuciłem standardowy tekst - "panie nic nie bierze, nawet pobicia nie było!"
A wracając do tematu rejestrów - ciężko mi uwierzyć, że ktoś to wszystko czyta i analizuje, ale sumiennie wypełniam, choć wg tej statystyki, to dupa ze mnie nie wędkarz, bo mam same krechy i pewnie nie umiem łowić 😜.
bysior
04.10.2012 21:57 · Odpowiedź #38255
http://shrap-drakers.pl/artykul/dzien-wielkiej-ryby/ :)
PM
04.10.2012 22:16 · Odpowiedź #38260


O rany, w jakich to czasach przyszło nam wędkować :( Trzeba się kitrać z miejscówkami, uważać by w kadrze czasem nie ująć jakiegoś charakterystycznego drzewa czy kamienia, broń boże nie wtajemniczać nieznajomych nawet jeśli deklarują się C&R'owcami...
Jaki z tego wszystkiego morał???
Rybki fotografować w domu - po meblościance czy wzorze na glazurze nawet nawet sam Sherlock Holmes nie wydedukuje gdzie złowiono :D:D:D

;)


Naprawdę @przem jest dużo racji w tym co pisza koledzy.Mam juz jedną metę spaloną:nerwus:



Niestety, takie czasy :)
Mam to szczęście że najczęściej jeżdżę na ryby w tygodniu więc za dużo świadków nie ma.
Przypomina mi się jak ładnych parę lat temu, jak jeszcze było w modzie coś takiego jak grono (dla niewtajemniczonych - taki polski pierwowzór facebooka hehe) pisał tam jeden koleś co łowił szczupaki (i to konkretne!) we warszawskich i okolicznych wodach i już wtedy umieszczał foty w połowie wymazane żeby nie było widać tła. Wtedy wydawało mi się to co najmniej dziwne, teraz to już zaczyna być regułą.
Niestety człowiek taki jest że chce się pochwalić, chyba najlepiej po prostu zrobić tak jak tu niektórzy piszą - odpowiednio wykadrować fotkę i nie podawać w którym konkretnie miejscu złowiono tylko ogólnie na jakiej wodzie. Malkontenci będą narzekać że już do tego doszło, że fotka nie oznacza od razu hordy wędkarzy następnego dnia na miejscówce itp itd. ale lepiej zapobiegać niż potem płakać :)

Pozdrawiam

W7
05.10.2012 09:10 · Odpowiedź #38275
Otóż to Przem

Zdjęcie zdjęciem, ale i opisy (nawet skromne) duzo podpowiadają. Wytrawni detektywi naprawdę potrafią wiele skumac i wydedukowac. Wiem bo sam nie raz tak podchodząc do tematu trafiałem na ciekawe łowiska.

W oczach wielu to może idiotyzm. W moich nie koniecznie, a że to nic szkodliwego takie podejście to cóż w tym złego. Dla tych którzy szukają w necie jasnych wskazówek na co i przedewszystkim Gdzie mam jedną odpowiedz - Panowie. Naprawdę ryba ze swojej, samodzielnie wypracowanej, wytropionej, dzikiej miejscówki "smakuje" znaaaaacznie lepiej. 😎

Oczywiście "smakuje" to przenośnia, ale tym co rozumieją temat takich rzeczy tłumaczyć nie trzeba ;)
MN
05.10.2012 11:26 · Odpowiedź #38288
Jak Boga kocham, ja nie mogę cały czas zrozumieć o czym Wy piszecie :bezradny:.

Do tego co napisaliście powinna być gwiazdka * że sytuacja ta nie dotyczy Narwi 😛.

A tak na poważnie to już wcześniej pisałem, niech każdy postępuje jak chce. Są wędkarze co się w życiu nie ujawnią z miejscówkami, są też tacy jak np. ja co jeszcze doradzą na co łowić by były efekty. Ja powiem szczerze że nie rozumiem Waszego postępowania i pewnie Wy teraz macie podobnie do mnie że myślicie sobie że głupoty wypisuję :oczko:.
Jeszcze jeden fakt który mi umknął - ja przecież nie wstawiam zdjęć złowionych ryb :zawstydzony:.
MJ
05.10.2012 12:34 · Odpowiedź #38296

... ja przecież nie wstawiam zdjęć złowionych ryb :zawstydzony:.


Zawsze możesz to zmienić 😄 i wrzucić od czasu do czasu jakieś fotki 😏
MN
05.10.2012 13:28 · Odpowiedź #38305


... ja przecież nie wstawiam zdjęć złowionych ryb :zawstydzony:.


Zawsze możesz to zmienić 😄 i wrzucić od czasu do czasu jakieś fotki 😏


No masz rację, tylko czym różni się np. 50-cio czy nawet 60-cio kilku centymetrowy szczupak od innego w niemal tym samym wymiarze. Przecież to ten sam gatunek, wymiar i dublować tysiące fotek - nie ma możliwości się przebić :P a i jeszcze nie daj Bóg ktoś pozna na zdjęciu gdzie złowione i co wtedy będzie 😂.

Nie mam weny a wstawić zdjęcie z rybą i nic przy tym nie napisać to trochę głupio. Fajnie jak jest jakaś ciekawa historia do okoliczności połowu a u mnie nic się nie dzieje a kłamać cały czas mi się znudziło 😂.

PS: nie bierzcie moich dzisiejszych odpowiedzi na mocno serio, mam jakiś dobry dzień dziś, poważnie.
MJ
05.10.2012 16:55 · Odpowiedź #38311


[quote='Marcin' pid='57700' dateline='1349436399']
... ja przecież nie wstawiam zdjęć złowionych ryb :zawstydzony:.


Zawsze możesz to zmienić 😄 i wrzucić od czasu do czasu jakieś fotki 😏


... :P a i jeszcze nie daj Bóg ktoś pozna na zdjęciu gdzie złowione i co wtedy będzie 😂.

😂.

[/quote]
Tak to wszystko wyjaśnia :D :D :D

MN
08.10.2012 14:42 · Odpowiedź #38406
No dobra Panowie, mam pytanie też odnośnie rejestrów.
Czy trzeba w nie wpisywać ryby, których się używa do połowu na żywca lub martwą rybkę. Jak to się ma do przepisów. Teoretycznie trzeba wpisać każdą rybę zabraną z łowiska, czyli teoretycznie wpis powinien zawierać rybę na którą łowimy żywcówką bo zabraliśmy ją z łowiska i już raczej do niego nie wróci.

Było już to kiedyś poruszane na forum, ale chyba się temat urwał.
MN
08.10.2012 16:52 · Odpowiedź #38410

Wpisuj. Na zdrowy rozum - musisz używać ryb z danego akwenu i żeby to nie były ryby, które są akurat w okresie ochronnym lub poniżej wymiaru ochronnego, zabierasz je z łowiska czyli wpisywać musisz, nikogo nie obchodzi co z nimi robisz dalej (czy konsumpcja czy żywiec). A to czy niewykorzystane wypuścisz również nikogo nie obchodzi, jedna płotka w tą czy we w tą stronę w słupkach naprawdę nie zrobi różnicy.

Pozdrawiam

Salmo


I to właśnie chciałem usłyszeć/przeczytać.
Kilka dni temu prawie stoczyłem walkę o to czy takie rybki pozyskane na przynętę żywcową trzeba wpisywać w rejestr - ja upierałem się że trzeba, kilku znajomych że nie.
Mnie to tam lotto jak z tym jest bo na nic innego jak spinning nie łowię ale tak chciałem dowiedzieć się jak jest.

Z żywcami z danego łowiska to już nic nie pisz. Jak zapytałem sprzedającego w sklepie skąd bierze takie ładne karasie i w takiej ilości skoro w Wiśle ciężko je złapać to mało co mnie nie wyprosił ze sklepu :bezradny:.

PS: ja mam samych znajomych, takich co będą chcieli to zaraz na papierze z pieczątką PZW bo i tak nie będą wierzyć w moje słowa. Tak było z łowieniem z łodzi od 1.01 do ostatniego dnia kwietnia, że zakaz i nie wolno tak będzie i z tymi rejestrami. Ale co tam poradzę sobie jakoś.
HE
16.10.2012 21:39 · Odpowiedź #38684
Kilka bardzo sensownych odpowiedzi i przykładów skuteczności rejestrowania połowów:

http://www.wcwi.pl/index.php?option=com_simpleboard&Itemid=207&func=view&catid=4&id=245504
HE
17.10.2012 15:00 · Odpowiedź #38702
Salmo, jest forum, na którym się nie udzielasz?
Salmo, są posty w których się nie czepiasz?
Salmo, są ludzie, którzy chcą czytać to co piszesz?
NR
18.10.2012 13:58 · Odpowiedź #38723
hlehle - fajnie, ze próbujesz coś działać w kierunku zmiany stanu rybności naszych wód. Zwróć jednak proszę uwagę, że czytają Cie nie tylko ludzie normalni.
Mnie osobiście zastanowiło, jak tu na shrapie, na info że gdzieśtam zabrany został okazały drapieżni, ktoś napisał że trzebaby takiemu $#@$@#$ zabieraczowi ryb zabić żonę i dziecko (nie pamietam dobrze, ale chyba coś o brutalnym zabiciu też było;) ). Spoko, dziwak jak dziwak. Zastanawia tylko, że negatywnie odniosła się do tego tekstu...definitywnie niesmacznego...bodaj jedna osoba. Porównaj do krzyku podnoszącego się pod zdjęciem ryby, ktora nie jest sterylnie czysta.

Troche normalności i umiaru jest wskazane we wszystkim.
HE
18.10.2012 18:13 · Odpowiedź #38731
@night_walker ale jak się to ma do wypełniania rejestrów? :)

Chodzi o to, że jest jakieś prawdopodobieństwo, że jakiś szaleniec za niewypełnione rejestry zacznie mordować ludzi nad wodą? :)

Czysty absurd, ale zakładając, że jest to możliwe to nic to nie zmienia. Nie możemy odpowiadać za wszystkich ludzi na świecie.

Nie no co ja w ogóle dyskutuje ... NIE KUMAM o co Ci chodzi 😄
Sorry starałem się, ale nie jarzę :)
KX
19.10.2012 07:45 · Odpowiedź #38748
Hlehle, z mojej strony mogę Ci tylko podziękować za takie pomysły jak w tym poście.

Co do Salma, to po prostu przewijam jego wątki bez czytania bo szkoda czasu na czytanie:)

Pozdro.
bysior
19.10.2012 13:30 · Odpowiedź #38762
Ja osobiście w tym roku mam 3 wpisy w rejestrze. W poprzednim miałem zapisane wszystko, było tego dużo więcej niż w książeczce, dobierałem sobie od Skarbnika mojego Koła. Osobiście uważam, że te rejestry są tylko po to, żeby więcej kasy zgarniał zarząd. Jednocześnie nie mam takiej wiedzy jak Rybarak - który swoją wodę pilnuje jak pitbul. I Adam może sensownie powiedzieć jak to jest z rejestrami - na swojej wodzie. Jeśli ja bym był pod Adamem to również wypełniałbym wszystko regularnie, bo wiedziałbym, że ktoś do tego zajrzy. I wyciągnie wnioski.
19.10.2012 20:44 · Odpowiedź #38784

Ja osobiście w tym roku mam 3 wpisy w rejestrze. W poprzednim miałem zapisane wszystko, było tego dużo więcej niż w książeczce, dobierałem sobie od Skarbnika mojego Koła. Osobiście uważam, że te rejestry są tylko po to, żeby więcej kasy zgarniał zarząd. Jednocześnie nie mam takiej wiedzy jak Rybarak - który swoją wodę pilnuje jak pitbul. I Adam może sensownie powiedzieć jak to jest z rejestrami - na swojej wodzie. Jeśli ja bym był pod Adamem to również wypełniałbym wszystko regularnie, bo wiedziałbym, że ktoś do tego zajrzy. I wyciągnie wnioski.


A ja jestem generalnie oburzony podejściem niektórych do wypełniania rejestrów… Osobiście odkąd są rejestry sumiennie je wypełniam. Wypełniałem jak nie były obowiązkowe, wypełniam również i teraz…
Daniela intencję wypełniania rejestrów ponad stan rozumiem, ale nie pochwalam. Bo to jest zwalczanie patologii… kolejną patologią: kłamstwem, zafałszowaniem czy jak to tam nazwać. Ale chociaż intencję rozumiem!
Natomiast bysiorku Twojego postępowania nie rozumiem w ogóle!!! Bo Ty sobie myślisz: a co tam, złamię regulamin, nie widzę sensu wpisywania. A ktoś inny pomyśli: a co tam, złamię regulamin, wezmę tego trzeciego szczupaka, nie widzę sensu limitu dwóch sztuk…
Niby można i tak:bezradny:
Po za tym kiedyś musi nastać normalność!!! I być może te rzetelnie wypełniane rejestry posłużą dobrej sprawie (patrz np. Okręg Ciechanowski…)
Tak ja tę sprawę widzę…:)
HE
@hlehle (edytowany 13 lat temu)
23.10.2012 17:40 · Odpowiedź #38895

...
Daniela intencję wypełniania rejestrów ponad stan rozumiem, ale nie pochwalam. Bo to jest zwalczanie patologii… kolejną patologią: kłamstwem, zafałszowaniem czy jak to tam nazwać. Ale chociaż intencję rozumiem!
...


??

Nie apeluję żebyście wpisywali więcej niż łowicie ( figielek.gif ) , ale przynajmniej nie zapominajcie wpisywać faktycznych połowów.
23.10.2012 19:15 · Odpowiedź #38905


...
Daniela intencję wypełniania rejestrów ponad stan rozumiem, ale nie pochwalam. Bo to jest zwalczanie patologii… kolejną patologią: kłamstwem, zafałszowaniem czy jak to tam nazwać. Ale chociaż intencję rozumiem!
...


??

Nie apeluję żebyście wpisywali więcej niż łowicie ( figielek.gif ) , ale przynajmniej nie zapominajcie wpisywać faktycznych połowów.



Daniel, przepraszam:). Oczywiście zbłądziłem pisząc te słowa i odnosząc je do Ciebie :bezradny:
Ale to dlatego, że bardzo żałuję i nie mogę zrozumieć, iż tak prosta czynność jak rzetelne wypełnienie rejestrów powoduje tak duży opór wędkarzy i takie dyskusje, ktore normalnie nie powinny mieć miejsca :bezradny:
SA
23.10.2012 19:35 · Odpowiedź #38906
Ale to dlatego, że bardzo żałuję i nie mogę zrozumieć, iż tak prosta czynność jak rzetelne wypełnienie rejestrów powoduje tak duży opór wędkarzy i takie dyskusje, ktore normalnie nie powinny mieć miejsca :bezradny:

Ja też nie rozumiem, na wielu forach wędkarskich czytałem o oporach przed wypełnianiem rejestrów pojąć nie mogę i już nawet nie próbuję. Napisałeś "normalnie" , ano właśnie; słowo które może być bardzo różnie rozumiane. Ja niestety zapomniałem o pomyśle Daniela i ostatnio nad Bugiem wędkując nic nie wpisałem :bezradny:, inna inszość że nie miałem co wpisać. Z drugiej strony okręg PZW Biała Podlaska na obwodzie rybackim rzeki Bug zarybień nie prowadzi to jak nie wpuszczają to co ja mam wpisywać :beczy:

BK
23.10.2012 17:51 · Odpowiedź #38896
Daniel mnie zastanawia jedno. Skoro jest rejestr i w niego wpisujemy ryby które zabieramy z łowiska jak ma się to do limitów przyznanych rybakom i późniejszym zarybieniom.
HE
24.10.2012 08:42 · Odpowiedź #38922

Daniel mnie zastanawia jedno. Skoro jest rejestr i w niego wpisujemy ryby które zabieramy z łowiska jak ma się to do limitów przyznanych rybakom i późniejszym zarybieniom.


Operaty, czyli jeden z naszych polskich nonsensów.
Określone jest ile ryb należy odłowić i ile zarybić.
(tak jakby woda nie mogła się obejść bez odłowów i zarybień)

W jakim celu? Wiadomo, kasa.

Wszelkie hasełka typu - rybak musi być, bo tak mówi operat - to ściema PZW. Wiele okręgów pozbyło się rybaków, wystarczy żeby w zarządzie byli wędkarze a nie " biznesmeni z epoki PRL".
HE
24.10.2012 12:33 · Odpowiedź #38938

W takim razie co powinno zastąpić operaty?



Nic. Prosty mechanizm. Żadnych wyznaczonych odłowów. Rejestry informowałyby jak wyglądają odłowy wędkarskie i jak trzeba je kompensować zarybieniami.
Niby czemu z danej wody należy tyle i tyle odłowić? Co by się stało jakby nagle odłowy zniknęły? Ryby pozdychałyby z tęsknoty za rybakami i wędkarzami?

ps. Nazwę możesz sobie wymyślić dowolną, może kompensatory? Nieee, brzmi zbyt technicznie.

HE
24.10.2012 16:42 · Odpowiedź #38944
Nie, to jedno z wielu zmartwień.
AR
24.10.2012 21:32 · Odpowiedź #38969
Panowie, my wypełniamy te nasze rejestry a wyniki i tak są zafałszowane (pewnie ja nie powinienem pisać w ten sposób) na przykład rybacy z Wierzbicy twierdzą że nie łowią nic innego jak leszcze i tylko je zgłaszają. A tu pech, zebraliśmy ich siatkę (zapomnieli biedni oznakować) a tam sumy, sandacze i parę leszczy. I jak mają się do tego nasze rejestry i ich operat ? i gdzie w niewyjaśnionych okolicznościach znikają ryby rybakom ? pewnie po drodze do Wierzbicy wyskakują im z łodzi !
HE
24.10.2012 21:40 · Odpowiedź #38970

Panowie, my wypełniamy te nasze rejestry a wyniki i tak są zafałszowane (pewnie ja nie powinienem pisać w ten sposób) na przykład rybacy z Wierzbicy twierdzą że nie łowią nic innego jak leszcze i tylko je zgłaszają. A tu pech, zebraliśmy ich siatkę (zapomnieli biedni oznakować) a tam sumy, sandacze i parę leszczy. I jak mają się do tego nasze rejestry i ich operat ? i gdzie w niewyjaśnionych okolicznościach znikają ryby rybakom ? pewnie po drodze do Wierzbicy wyskakują im z łodzi !


Dlatego trzeba usunąć rybaków z naszych wód.
Ja też nie powinienem czegoś pisać, bo to argument jak z Super Expresu, ale ...
Jak to możliwe, że rybaka na etacie PZW stać na samochody typu Lexus czy Toyota Land Cruiser ?
AR
24.10.2012 22:08 · Odpowiedź #38972
Albo VW TOUAREG V8 (Wierzbica)
Pewnie żona dobrze zarabia:bezradny:
SA
25.10.2012 13:22 · Odpowiedź #39000
Po głębokiej analizie napisałem na WCWI a tutaj pozwolę sobie skopiować:
Kiedyś w WŚ jeden z redaktorów dotarł do raportów rybackich jednej z brygad PZW na ZZ.
Nie pamiętam zbyt dokładnie ale ilości to było coś 130 czy 140kg leszczy, płoci, krąpi, karasi, linów złowionych w ciągu miesiąca. Dobra, załóżmy że mieli gorszy miesiąc ale łowiąc na tarliskach niech wyciągną 250kg i ŻADNEGO drapieżnika bo im nie wolno
A teraz weźmy np. 1000 rejestrów wędkarskich i niech co drugi z nich złowi szczupaka LUB sandacza (w ciągu miesiąca co chyba nie jest niemożliwe) między 1 a 2kg czyli 500x1,5kg = 750kg szczupaków i sandaczy wyjętych i zabranych przez wędkarzy
To wychodzi na to że wędkarze złowili 3x więcej ryb i na dodatek szlachetniejszych niż rybacy Więc jeśli chcemy mieć rybne wody to należałoby pozbyć się WĘDKARZY
HE
25.10.2012 13:42 · Odpowiedź #39002

Po głębokiej analizie napisałem na WCWI a tutaj pozwolę sobie skopiować:
Kiedyś w WŚ jeden z redaktorów dotarł do raportów rybackich jednej z brygad PZW na ZZ.
Nie pamiętam zbyt dokładnie ale ilości to było coś 130 czy 140kg leszczy, płoci, krąpi, karasi, linów złowionych w ciągu miesiąca. Dobra, załóżmy że mieli gorszy miesiąc ale łowiąc na tarliskach niech wyciągną 250kg i ŻADNEGO drapieżnika bo im nie wolno
A teraz weźmy np. 1000 rejestrów wędkarskich i niech co drugi z nich złowi szczupaka LUB sandacza (w ciągu miesiąca co chyba nie jest niemożliwe) między 1 a 2kg czyli 500x1,5kg = 750kg szczupaków i sandaczy wyjętych i zabranych przez wędkarzy
To wychodzi na to że wędkarze złowili 3x więcej ryb i na dodatek szlachetniejszych niż rybacy Więc jeśli chcemy mieć rybne wody to należałoby pozbyć się WĘDKARZY


@sacha trochę masz racji. Wędkarze tłuką tyle ryb (lub więcej) niż rybacy, ale ... my jesteśmy wędkarzami. PZW powinno być dla wędkarzy.
Niezaprzeczalnym faktem natomiast jest to, że rybacy znacznie uszczuplają pogłowie ryb, a do tego dobrze wiemy, że nie trzymają się wytycznych, czego przykład podał @artur.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.