Salmo_Salar
Owszem rybacy na ZZ mają wyznaczone dni kiedy wolno im stawiać siatki (oprócz tych z Wierzbicy jest to brygada PZW i im wolno zawsze) jeśli chodzi o wielkość oczek to nie wiem czy jakieś przepisy to regulują (a powinienem) ale jeszcze nie spotkałem rybackiej sieci z drobnym oczkiem. W sprawie ilości narzędzi połowowych niestety mijasz się z prawdą, nikt nie ustala ilości sieci które wolno im postawić (ekipa z Dębe w jeden wtorek postawiła 19 szt istny labirynt) tylko limity połowu. I następuje problem, jak gościa mam skontrolować skoro bazę ma na terenie zapory (obiekt strategiczny) i nie wolno mi tam wejść? Następny kłopot to dostęp do operatu o który prosiłem wielokrotnie OM, niestety nie dostanę takiego dokumentu ponieważ jest "tajemnicą handlową" więc co mam kontrolować skoro nie wiem na co PZW im pozwoliło? Mam wrażenie że SSR jest stworzone dla żaru do ganiania wędkarzy którzy spakowali w plecak troszkę za małą rybkę (choć i to uważam za naganne) a od poważnych spraw z premedytacją nas odsuwają - bo to nie wygodne.
Jeszcze parę takich postów napiszę i czuję że w trzynastce zmienią komendanta albo zlikwidują straż.
Owszem rybacy na ZZ mają wyznaczone dni kiedy wolno im stawiać siatki (oprócz tych z Wierzbicy jest to brygada PZW i im wolno zawsze) jeśli chodzi o wielkość oczek to nie wiem czy jakieś przepisy to regulują (a powinienem) ale jeszcze nie spotkałem rybackiej sieci z drobnym oczkiem. W sprawie ilości narzędzi połowowych niestety mijasz się z prawdą, nikt nie ustala ilości sieci które wolno im postawić (ekipa z Dębe w jeden wtorek postawiła 19 szt istny labirynt) tylko limity połowu. I następuje problem, jak gościa mam skontrolować skoro bazę ma na terenie zapory (obiekt strategiczny) i nie wolno mi tam wejść? Następny kłopot to dostęp do operatu o który prosiłem wielokrotnie OM, niestety nie dostanę takiego dokumentu ponieważ jest "tajemnicą handlową" więc co mam kontrolować skoro nie wiem na co PZW im pozwoliło? Mam wrażenie że SSR jest stworzone dla żaru do ganiania wędkarzy którzy spakowali w plecak troszkę za małą rybkę (choć i to uważam za naganne) a od poważnych spraw z premedytacją nas odsuwają - bo to nie wygodne.
Jeszcze parę takich postów napiszę i czuję że w trzynastce zmienią komendanta albo zlikwidują straż.