Dzisiaj z Grzeskiem sesja non-stop od rana do zmierzchu. Tak jak pisal Janek. Na Drwecy warunki tylko dla orlow😄, idzie gruby śryż, fragmentami na calej szerokosci, na nawisach nie da sie stanac, lezy tez sporo sniegu. Zamarzaly przelotki, kotwice, agrafki oraz palce. Lowienie momentami punktowe, slalom szczytowka miedzy platami sryzu. Nad woda spotkalismy raptem raptem pieciu ludzi przez caly dzien. Kelt walnal na blache Grzecznika na granicy nurtu i spowolnienia w samo poludnie. Cale 62 cm, moj nowy PB👍. Canon odmowil wspolpracy na mrozie, Grzesiek gdzies wsiakl na innym keltowisku i fota niestety z komory. Grzesiek mial jeden spad ryby popoludniu, troche wyzej od szczesliwej miejscowki. Moze to ten sam dzielny samiec:oczko:?