Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009
Nawigacja
BI
06.04.2009 13:07 · Odpowiedź #2151
Woda jeszcze wysoka , główka zalana?
Woda wysoka, główka zalana, można tylko na te schodki troszeczkę wejść... a dalej nie ma opcji. Byłoby ją widać na tym zdjęciu "nocnym", a widać tylko wirki... :)
Ja przejazdem przez Zalew Zegrz widzialem trzy łódki ze spiningistami. Zastanowilo mnie na co tak zaciekle polowali - mam tylko nadzieję że na okonie.....
Dziś ostatnie moje wiosenne płociowanie było. Bo za tydzień, niestety, weekend mam wyłączony z wędkowania, a za dwa tygodnie…… Hura! Pierwszy maja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dziś całe łowienie w deszczu. Ale płoć brała pięknie. Znowu zdecydowałem się tylko na bata. I otrzymałem nagrodę w postaci pięknie walczącego „półmetrowa”. Mimo, że to „tylko” leszcz był, to na bacie z przyponikiem 0,10 i malutkim haczykiem, płociowym druciakiem, do tego w nurcie, naprawdę się działo. Dobre 5 minutek musiałem trzymać cierpliwie i nie drażnić rybki w nurcie. Do tego sporo płoci po ok. 30 cm…. Cóż więcej do szczęścia wędkarzowi potrzeba?
Dziś całe łowienie w deszczu. Ale płoć brała pięknie. Znowu zdecydowałem się tylko na bata. I otrzymałem nagrodę w postaci pięknie walczącego „półmetrowa”. Mimo, że to „tylko” leszcz był, to na bacie z przyponikiem 0,10 i malutkim haczykiem, płociowym druciakiem, do tego w nurcie, naprawdę się działo. Dobre 5 minutek musiałem trzymać cierpliwie i nie drażnić rybki w nurcie. Do tego sporo płoci po ok. 30 cm…. Cóż więcej do szczęścia wędkarzowi potrzeba?
@bysior
(edytowany 17 lat temu)
20.04.2009 06:07 · Odpowiedź #2329
Paweł trochę już tej wiosny połowiłeś! 30 cm płotki to już piękne grubaski! 👏 Zazdroszczę, bo te wiosenne początki są chyba najprzyjemniejsze, a mi pomimo szczerych chęci udało się tylko wyskoczyć 3 razy ze spinningiem na okonie. A powiedz Pawełku - który to jest odcinek Narwi na Twoich ostatnich zdjęciach?
Tomku, zgadza się. Zasadniczo od kilku lat moje wiosenne połowy są udane. Głównie z dwóch powodów. Raz, że drogi rybek i moje jakoś tak ładnie się spotykają. A dwa, że zawsze wiosenne połowy są najfajniejsze. Człowiek wyposzczony po zimie chłonie początki wiosny ze zdwojoną radością.
Być może jakby tak się mocniej napiąć na te rybki to można by połapać może jeszcze lepiej? Tylko po co? Moja wiosna to zawsze połączenie próby przechytrzenia kilku płoteczek z odpoczynkiem z dala od zgiełku i hałasu, który mamy na co dzień. W tym roku moja największa płotka miała 33 cm. Trzydziestek było sporo. W tamtym największa miała 36 cm. Może to nie są ogromne płocie. Ale ja je zwykle pamiętam cały sezon. Bo były pierwsze.
W tym roku na Narwi bardzo mocno postawiłem na połów batem. I to był bardzo dobry wybór! A już niespodzianka w postaci póltorakilowego leszcza na tak delikatny zestaw to była piękna nagroda.
Mam nadzieję, że rozpoczęcie sezonu spinningowego będzie równie udane i będę mógł pochwalić się jakimś przyzwoitym boleniem.
Aha. I jeszcze jedno. Odpowiadając na pytanie o miejsce moich połowów. To jest to miejsce, które w moim artykuliku o wiosennych płoteczkach zostawiłem dla siebie. Ale co tam: jest to Narew w okolicach Kikołów. I tylko dodam, że aby dojść do mojego łowiska przy tak wysokim stanie wody jak tej wiosny, trzeba się nieźle upocić.
Być może jakby tak się mocniej napiąć na te rybki to można by połapać może jeszcze lepiej? Tylko po co? Moja wiosna to zawsze połączenie próby przechytrzenia kilku płoteczek z odpoczynkiem z dala od zgiełku i hałasu, który mamy na co dzień. W tym roku moja największa płotka miała 33 cm. Trzydziestek było sporo. W tamtym największa miała 36 cm. Może to nie są ogromne płocie. Ale ja je zwykle pamiętam cały sezon. Bo były pierwsze.
W tym roku na Narwi bardzo mocno postawiłem na połów batem. I to był bardzo dobry wybór! A już niespodzianka w postaci póltorakilowego leszcza na tak delikatny zestaw to była piękna nagroda.
Mam nadzieję, że rozpoczęcie sezonu spinningowego będzie równie udane i będę mógł pochwalić się jakimś przyzwoitym boleniem.
Aha. I jeszcze jedno. Odpowiadając na pytanie o miejsce moich połowów. To jest to miejsce, które w moim artykuliku o wiosennych płoteczkach zostawiłem dla siebie. Ale co tam: jest to Narew w okolicach Kikołów. I tylko dodam, że aby dojść do mojego łowiska przy tak wysokim stanie wody jak tej wiosny, trzeba się nieźle upocić.
BI
20.04.2009 17:29 · Odpowiedź #2338
Coś się już dzieje.
BN
24.04.2009 18:32 · Odpowiedź #2441
Strażnicy wyciągnęli z Narwi aż 120 metrów sieci kłusowników.
http://www.to.com.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090424/OSTROLEKA/148034161
Foto galeria:
http://www.to.com.pl/apps/pbcs.dll/gallery?Site=TO&Date=20090424&Category=ALBUM&ArtNo=516161478&Ref=PH&Params=Itemnr=1
http://www.to.com.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090424/OSTROLEKA/148034161
Foto galeria:
http://www.to.com.pl/apps/pbcs.dll/gallery?Site=TO&Date=20090424&Category=ALBUM&ArtNo=516161478&Ref=PH&Params=Itemnr=1
MO
24.04.2009 21:23 · Odpowiedź #2442
brawo straż
KF
24.04.2009 22:24 · Odpowiedź #2443
brawo straż
Niestety kłusownicy nie poddają się, a jeszcze pseudo wędkarze swoje dokładają: Kłusownicze sieci na Narwi
Dzisiaj w na Narwi, a właściwie na jednym z Narwiańskich kanałów - w Pułtusku miało miejsce sprzątanie wody. Szczytna idea, żałuję że nie mogłem pomóc, ale akurat dzisiaj mieliśmy zawody nad Wkrą. Był Krzysiek: http://www.naspinning.pl/archives/1422
Przeraża mnie coraz bardziej ta mentalność ludzi, te góry śmieci.... są nie do opisania - a ile jeszcze zostało na dnie zagrzebanych w mule i ile zostało jeszcze na brzegach...
Polska jest jednak głębokim blokiem wschodnim :(
Przeraża mnie coraz bardziej ta mentalność ludzi, te góry śmieci.... są nie do opisania - a ile jeszcze zostało na dnie zagrzebanych w mule i ile zostało jeszcze na brzegach...
Polska jest jednak głębokim blokiem wschodnim :(
Wczoraj - 1 maja -w końcu cały dzień na pontonie ze spinningiem.
Piękna, słoneczna pogoda, choć wiatr zimny, północy. Na szczęście mój króciutki spływ Narwią był zgodny z kierunkiem wiatru. Ruszałem na wysokości Gzowa, koniec – most w Wierzbicy.
Dodatkowe emocje to wspomniane wcześniej zawody z kolegą z pracy w godzinach 8.00 – 12.00 na rozlewiskach w Karniewku. On wyłącznie jerk – ja drop shot. Wygrałem szczupaczkiem 52 cm plus kilka okoni do 25 cm. Dodatkowo kilka krótkich szczupaczków. Czyli jak na nieznaną mi metodę – świetnie.
Ale najważniejsze jest to, że sezon rozpoczęty!!!!!
Piękna, słoneczna pogoda, choć wiatr zimny, północy. Na szczęście mój króciutki spływ Narwią był zgodny z kierunkiem wiatru. Ruszałem na wysokości Gzowa, koniec – most w Wierzbicy.
Dodatkowe emocje to wspomniane wcześniej zawody z kolegą z pracy w godzinach 8.00 – 12.00 na rozlewiskach w Karniewku. On wyłącznie jerk – ja drop shot. Wygrałem szczupaczkiem 52 cm plus kilka okoni do 25 cm. Dodatkowo kilka krótkich szczupaczków. Czyli jak na nieznaną mi metodę – świetnie.
Ale najważniejsze jest to, że sezon rozpoczęty!!!!!
Piękne widoki Paweł.Ja sezon szczupakowy też rozpoczynałem na Narwi poniżej Różana, ale ze skutkiem zupełnie odwrotnym. ! 1 i 2 maja po kilka godzin łażenia i ani jednego skubnięcia! Byłem natomiast świadkiem pięknego, kilku-minutowego holu czegoś co razem z wędkarzem holującym nie wiemy czym było. Wzięło na woblerka i dobrych pięć minut chodziło w Narwiańskiej rynience. Cały czas w okolicy dna. Po tym czasie żyłka swoją grubością przystosowana raczej na klenie-jazie ( bez przyponu ) trzasnęła nas pozostawiając w złości i osłupieniu. Osobiście podejrzewam sumka, bo szczupły już dużo wcześniej powinien żyłkę przegryźć. Zresztą miejscowy "kłusol" mówił, że sumy teraz właśnie w dzien biorą i na noc nawet nie stawia swoich "rzutek". Jestem jednak o tyle happy że jedną taką rzutkę mu zciągnąłem - żyłka jak do bielizny przywiązana do drzewa i obciążona kawałkiem cegły. Na końcu kuty hak o rozmiarze ok 1/0... !!! Ech szkoda gadać.
Oto widoczki z miejsc w których byłem
Oto widoczki z miejsc w których byłem
Ja się urlopowałem w okolicach Borsuk, więc w tamtych rejonach również wędkowałem. Próbowałem najpierw spiningować, ale przez pierwsze 3 dni trafiały się jedynie krótkie szczupaczki. W międzyczasie nęciłem na lina, jednak pomimo 3 dni nęcenia nic nie podeszło. Dopiero 4 maja udało się złowić 47cm pistoleta na rozlewisku. Kumpel dzień wcześniej złowił 46cm a w poniedziałek 53cm.
Tak czy owak sezon na kacze pyski rozpoczęty, w tygodniu trzeba jeszcze bolenia upolować w Warszawie:)
Tak czy owak sezon na kacze pyski rozpoczęty, w tygodniu trzeba jeszcze bolenia upolować w Warszawie:)
Długi weekend byliśmy z kolegą nad Narwią. 1 maj okolice pułtuska ,zaczęło się pięknie ,kolega złowił szczupaczka 40 rapkę 50 i około południa szczupłego 75, ja niestety bez brania .2-3 okolice Karniewek Serock kilka pistoletów i kilkanaście leszczyków na drgającą. Wędkowało się tu mało przyjemnie z powodu pływającej dużej ilości wielkich motorówek których właściciele nie zważali na to że obok pływają małe łódki wedkarskie i przepływali obok z wielkimi prędkościami .Cieszy mnie to że w ciągu tych 3 dni mieliśmy 3 kontrole 2PSR i 1SSR.👏👏
Długi weekend byliśmy z kolegą nad Narwią. 1 maj okolice pułtuska ,zaczęło się pięknie ,kolega złowił szczupaczka 40 rapkę 50 i około południa szczupłego 75, ja niestety bez brania .2-3 okolice Karniewek Serock kilka pistoletów i kilkanaście leszczyków na drgającą. Wędkowało się tu mało przyjemnie z powodu pływającej dużej ilości wielkich motorówek których właściciele nie zważali na to że obok pływają małe łódki wedkarskie i przepływali obok z wielkimi prędkościami .Cieszy mnie to że w ciągu tych 3 dni mieliśmy 3 kontrole 2PSR i 1SSR.👏👏
Mario- ładny wynik. A odnośnie tych kontroli, to nie ma co cieszyć. W roku są zawsze 2 strategiczne momenty, w których PSR lub SSR się pojawiają. 1 stycznia i 1 maja. Dziwne to jest, ale prawdziwe. A reszta roku już tak kolorowa nie jest. Ale to jak zwykle temat morze.
Tymon jeżdżę w te okolice od kilkunastu lat ,maj zaczynam praktycznie tylko tu,to były pierwsze kontrole w mojej wędkarskiej karierze i od razu trzy.Rozmawiałem z tymi z SSR i powiedzieli że kontrole będą teraz bardzo często.Mam nadzieję ze to nie były słowa rzucone na wiatr.
Kontrole w dniach 1 i 3 maja odbywają się tylko z jednego powodu-duża liczba osób nad wodą, a co za tym idzie duża ilość wlepionych mandatów.
Wniosek-mandaty są, plan wyrobiony, do końca miesiąca mamy spokój
Wniosek-mandaty są, plan wyrobiony, do końca miesiąca mamy spokój
BI
07.05.2009 16:34 · Odpowiedź #2550
Ja pływam w dzierżeninie i prawie zawsze mam kontrol.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.