Wieści znad Narwi

Wieści znad Narwi

Forum Wędkarskie · Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009

Wieści znad Narwi

Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009

Odpowiedzi

2,255 odpowiedzi · 1,475,386 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
T7
16.12.2008 10:25 · Odpowiedź #529
Czyli standart, ale próbować trzeba.
Mam nadzieje że rzeka obdarzy mnie na pożegnanie rybą godna fotki.:)
B7
16.12.2008 10:37 · Odpowiedź #530

Czyli standart, ale próbować trzeba.
Mam nadzieje że rzeka obdarzy mnie na pożegnanie rybą godna fotki.:)
Niech moc będzie z Tobą !Trzymam kciuki:)
T7
16.12.2008 10:47 · Odpowiedź #531
Dzięki :)
bysior
16.12.2008 11:14 · Odpowiedź #532
Próbować trzeba koniecznie, nigdy nie wiadomo, może tym razem szczęście będzie sprzyjało i uda się podrzucić pod nos przynętę jedynemu sandaczowi w promieniu 10 km :D
T7
16.12.2008 11:33 · Odpowiedź #533
Bysior nie przesadzaj na pewno jest więcej sandaczy w promieniu 10 km, co najmniej sa 2 :)
SS
16.12.2008 13:59 · Odpowiedź #534
Witam. Bylem w Pułtusku w niedziele gość złowił na boczny trok sandacza 1,8kg i wiem ze padły jakies szczupaki.
BI
@Bondarenki (edytowany 17 lat temu)
16.12.2008 18:08 · Odpowiedź #535
A na Domaniowie nikt nie był ostatnio??????

Pawełku tutaj jest wątek o Narwi - Domaniów jest oddzielnie!
bysior
@bysior (edytowany 17 lat temu)
16.12.2008 21:15 · Odpowiedź #538
Z tego co mówił Krzysiek, padła szóstka... ale gdzieś w górze. Tutaj u nas nic, zero kompletnie. 1,8 na trok... zimowy mógł mieć mniej niż 60 cm. Żaden okaz, pewnie jedynie rodzynek... Ale pamiętam jak dwa lata temu na Narwi w Pułtusku, w sylwestra i kilka dni przed też brały sandacze takie do 60 cm właśnie na paprochy na spokojnej wodzie za główką. Większość jednak była maluchów, ale trafiały się właśnie trochę ponad wymiar. A na większe przynęty nic... warto jeszcze eksperymentować!
RN
05.02.2009 20:46 · Odpowiedź #1368
Jeszcze z miesiąc i na jakieś płoteczki i rekonesans wiosenny należałoby się wybrać :)
echh......
RN
02.03.2009 10:21 · Odpowiedź #1744
Na Narwi wysoka woda przed nami... w okolicach Siemianówki i Narewki leży jeszcze bardzo dużo śniegu, minimalny mrozek to jeszcze powstrzymuje... ale jak puści... to będzie się działo...
MI
23.03.2009 10:05 · Odpowiedź #2059
wczoraj wybrałem się na pierwszy rekonesans nad wodę.rzeczka orz mały dopływ Narwi próbowałem za płoteczką na białego mimo paskudnej pogody kilka brań miałem a złowiłem 10 płoteczek największa 15cm.Jak pogoda się poprawi czas na Narew
01.04.2009 16:56 · Odpowiedź #2118
Dziś udało mi się wybrać nad Narew, odcinek przyujściowy. Woda bardzo wysoka, w tamtym roku o tej porze było z 1,5 metra niżej! Pogoda przepiękna, choć z rana około zera i mgła. Ale z biegiem dnia słoneczko przygrzewało, aż miło!
Miejscówek jak na lekarstwo. Więc z kolegą ustawiliśmy się na jedynym w miarę dostępnym w okolicy wyższym kawałku brzegu.
Dodatkowo nie mogłem sobie po swojemu poszaleć po krzaczorach bo po niedzielnym półmaratonie warszawskim mam nieźle sciachane stopy. Czyli łowienie z wygodnego krzesełka, w klapeczkach na stopach. Więc i mój zestaw wędek to tylko bat 6 m i leciutki pikerek. I ten delikatny zestaw okazał się „kluczem” do mojej sromotnej porażki w porównaniu z osiągnięciami kolegi. Bo ja „po wiosennemu” zanęciłem bliziutko, na kawałku spokojnej wody. Tak pod spławik, a w przerwach w to miejsce leciał zestaw pikerkowy 20 gram. Natomiast kolega miał dwa porządne feedery, ciężarki w granicach 100 gram, oba rzucał w nurt, kilkanaście metrów od brzegu. I on połapał kilka pięknych płoci, a jedno, niestety zepsute, branie miał takie, że aż kij prawie z podpórki chciał spaść. Moim zdaniem 100% jaź! A u mnie na spławiku totalne zero, natomiast na pikerku tylko trochę lepiej. Kluczem do sukcesu okazało się szukanie rybek nie w brzegu, tylko poza pierwszą czterometrowej głębokości rynnę, na wypłyceniu (2,5-3m), w dość bystrym nurcie. Mój sprzęt niestety na to nie pozwalał.
Ale i tak oczywiście takie wiosenne początki cieszą duszę wędkarza, oj cieszą!!!
Choć mimo, iż wiosna w powietrzu już jest, to przyroda jeszcze „w lesie”. Żadnych pąków na drzewach, woda zimna jak diabli, płoteczka wygląda jakby do tarła miała co najmniej z 1,5 miesiąca, żadnych oznak przedtarłowych.
Ale z dnia na dzień i przyroda nadrobi stracony czas…..
1kw2009_1.jpg
1kw2009_2.jpg
1kw2009_3.jpg
1kw2009_4.jpg
1kw2009_5.jpg
1kw2009_6.jpg
1kw2009_7.jpg
BI
01.04.2009 17:10 · Odpowiedź #2119
Ale fajne foty.
BI
01.04.2009 17:15 · Odpowiedź #2120
Noi my w piątek pierwszy raz zarzucimy ds-y.
MO
02.04.2009 04:31 · Odpowiedź #2123
Pięknie .Ja niestety nad wodę zajrzę dopiero po świętach .
04.04.2009 16:29 · Odpowiedź #2144
Tak malutko dzisiaj miałem czasu na rybki, raptem trzy godzinki nad wodą. Miejsce prawie to samo co w ostatnią środę, kilkadziesiąt metrów obok. Woda nawet wyższa o kilkanaście centymetrów! Ze względu na mało czasu tylko bat szósteczka. Ale do ekwipunku dołożyłem wodery, żeby wyjść przed zalane krzaki. Udało się. No i przez trzy godzinki bardzo fajnie łapanie. Kilka jelczyków, dwadzieścia parę płotek, w tym trafiły się i trzydziestki. Super! Przepływanka, uciąg malutki ze względu na zwalone drzewo powyżej, a głębokość łowiska, jak na wiosnę, ogromna. 4 metry!
Króciutka to była wyprawa, ale dwa ciekawe spostrzeżenia zanotowałem:
- Płotki najlepiej brały na przegruntowany, spowolniany zestaw. Próbowałem kilka spławików (1,5 do 4 gram), zdecydowanie najlepiej sprawował się ten czterogramowy, z ostatnią śrucinką obijającą się o dno. Czyli płocie zachowywały się raczej jak leszcze w Wiśle, a nie delikatne wiosenne płoteczki.
- Wszystkie duże płocie brały kilka metrów poniżej kul zanętowych, natomiast w kulach żerowały jelce i małe płocie. I to niezależnie czy było to pięć czy dwadzieścia minut po nęceniu.
Ot, takie dwie ciekawostki.
Ale wiosna nam się rozkręca cudownie. Żal było składać sprzęt i jechać do domu po tak krótkim pobycie nad wodą…………….
4kw2009_1.jpg
4kw2009_2.jpg
MO
05.04.2009 07:47 · Odpowiedź #2145
Paweł w którym miejscu byłeś i po której stronie?
05.04.2009 12:05 · Odpowiedź #2146
Mario, wydaje mi się, że kilka łowisk mamy wspólnych. Więc myślę, że spokojnie po mojej odpowiedzi będziesz wiedział, gdzie łapię. I jeżeli ktoś często zagląda na Shrapa też będzie wiedział. Na początku marca wrzuciłeś nam tutaj kilka fajnych fotek ze spaceru nad marcową Narwią. Na pierszym zdjęciu (tym z dzieckiem) „prawie widać” w oddali moje miejscówki. Łowię na tym samym brzegu, tyle, że około dwóch kilometrów w górę rzeki. Tam zaczyna sie wysoka skarpa, zjeżdża się nad wodę mocno w dół, wąskim "wąwozem". Potem oddalam się jeszcze od „miejsc parkingowych” kilkaset metrów w dzikie rewiry. I już. Ot, i fajna zagadka wyszła w odpowiedzi………….
Ale jak widać na ostatnim zdjęciu, i tam ktoś „cywilizowany” musiał sobie zrobić komfortowe dojście do samej wody, niestety. Ręce opadają, tym bardziej, że pewnie te schody będą wykorzystywane przez działkowicza kilka razy do roku. Albo i to nie!
1kw2009_12.jpg
1kw2009_13.jpg
1kw2009_14.jpg
1kw2009_15.jpg
MO
05.04.2009 15:24 · Odpowiedź #2147
Dzięki Paweł za odpowiedź . Pisałeś ze łowiłeś na odcinku przyujściowym ,stąd moje pytanie , bo ze zdjęć wcześniej zamieszczonych nie bardzo mogłem się zorientować,myślałem o okolicy Pomiechówka,ale tam teraz wszystko zalane . Odpowiedź i nowe zdjęcia wszystko wyjaśniają.Mam jeszcze jedno pytanie, jeżeli byłeś w tej okolicy to może wiesz czy przystań jest już czynna?
05.04.2009 20:15 · Odpowiedź #2148
O przystani nic nie wiem.
Okolice Pomiechówka też bardzo lubię, ale przy takim stanie wody to tam jest pewnie jedno wielkie morze w łąkach.
Ale jak woda opadnie to wtedy warto tam się wybrać.
bysior
06.04.2009 08:50 · Odpowiedź #2149
Paweł a gdzie zdjęcia płotek? :)

Ja też byłem nad Narwią, co prawda bez wędek, ale nacieszyłem oczy wodą, tak troszeczkę. A za tydzień pewnie już wyruszę z pickerkami, przy okazji smołowania pychówki 🎉

1.jpg
2.jpg
3.jpg
4.jpg
5.jpg
6.jpg
7.jpg
8.jpg
9.jpg
10.jpg

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.