Wieści znad Narwi

Wieści znad Narwi

Forum Wędkarskie · Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009

Wieści znad Narwi

Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009

← Poprzednia
Strona 1 z 97
RN
@Robson Archiwum Megatemat
26.10.2008 12:07
Panowie, Wisełka ..Wisełką ale Narew jest również piękna :klotnia:
Ja osobiście spędzam nad nią każdą wolną chwilę. Najczęściej spotkacie mnie w towarzystwie mego Szwagra w okolicach 74 km. Tam na małym białym pływadełku, biczujemy opaski klatki dołki itp..

Wczoraj od 7:00 do 14:00 3 zębalki 50-54 cm na dwóch !!! tylko trzy brania ( ok 20 zerwanych gum!!! - szaleństwo) inni napotkani też nie połowili... Na Gnojnie rownież sporo łapiących lecz mało łowiących..
PS. Szwagier gdzie Ci "a" zniknęło 😏
2008.11.25_073.jpg
2008.11.25_073.jpg
1475379 wyświetleń 2255 odpowiedzi

Odpowiedzi

2,255 odpowiedzi · 1,475,379 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
SK
26.10.2008 12:17 · Odpowiedź #34
Witam Wszystkich na Tym wspaniałym Forum
PS.Właśnie miało być Szwagier ale "a" gdzieś się utopiło i jest jak jest mam nadzieje ze da się coś z tym zrobić :beczy:
MK
26.10.2008 16:24 · Odpowiedź #38
Witam :) Świetne forum - gratulacje dla twórców!

Dzisiaj na rybkach bryndza ...

Najpierw Brzuze - żwirownia - jedno pobicie nie zacięte. Za to naoglądałem się tyle, że wędkować mi się odechciało i zmieniłem łowisko. Dobił mnie gość, który na kanale łączącym zbiornik z Narwią złowił szczupaczka dużo nie wymiarowego. Odpiął go i nic... Na moje pytanie czy wymiarowy usłyszałem tylko: "a ch... ci do tego, stoisz sobie w tej wodzie, to stój i się nie przyp ..." Nie daję za wygraną i pytam, czy zamierza go zabrać, czy może jednak zechce łaskawie go wypuścić, gość w łódce tylko zaczął coś burczeć pod nosem i jeszcze pilniej mnie obserwował. Wreszcie zrezygnowany wypuścił malucha do wody.

Zmieniłem miejsce, poszedłem na akwen. W pierwszym miejscu pacjent na łódce łowi na 2 żywcówki. Nieopodal ja macham spinnerem. Tamten rozgląda się na prawo i lewo, patrzy na mnie spod byka. Upewniwszy się ze nie jestem kontrolerem chyc, wyrzuca 3 żywcówkę...
Odechciało mi się wędkowania na Brzuzem ... Pojechałem na Sieluń...

Na Sieluniu niestety bryndza. Przy mnie złowili tylko 1 szczupaczka. Może miał wymiar. Poszedł do torby :(

Dzisiaj czułem się cholernie bezsilny. Miałem wrażenie, że wszyscy ci napotkani pseudo wędkarze pozbawiają mnie całej radości wędkowania. Ograbiają mnie z mojego hobby... A przy okazji i wodę z ryb ... Ech ...

Jak u Was ?
Pozdrowienia!
MK
26.10.2008 16:52 · Odpowiedź #39
Ogólnie na spinning nie jest za ciekawie - przynajmniej na razie. Złowiłem wprawdzie na Bugu 3 okonie całkiem przyzwoite (30,30,31cm). Poza tym nic. Biczowałem wodę pół dnia i tylko to, ale dobre i to. Nie ma co narzekać, bo z naszym rybostanem jest krucho. Chyba to jest jasne, że rybki oczywiście trafiły do wody, a nie na patelnie, ponieważ nie popieram mięsiarstwa. Po cichu liczę na sandacze i mam nadzieję, że się trochę ruszą i zaczną gryść.

Z wędkarskim pozdrowieniem - Połamania kija!!!
PR
26.10.2008 18:02 · Odpowiedź #40
Sandacze na Narwi trochę gryzą. Ale nie można zaciąć - pewnie takie giganty
bysior
27.10.2008 07:46 · Odpowiedź #44
Mi trochę plany legły w gruzach i na łowienie w weekend miałem tylko 4 godziny... ale przetestowałem trochę drop shota. Niestety zdjęcia dopiero w czwartek lub piątek, nie zdążyłem ich zrzucić przed powrotem do Wwy. Pierwsze testy nie wypadły pomyślnie, pewnie dlatego że jeszcze nie do końca potrafię tym łowić. Na rzece z brzegu tak prosto wcale to nie wygląda. Natomiast wygodnie na pewno łowi się tym w okolicach przy główkowych, z pułtuskiej kei na przykład i oczywiście w okolicach filarów z łódki, wszystko się okaże już niebawem. Po zmroku łowiłem już na normalne gumy - ale niestety nawet jednego puknięcia. Czuć na plecionce tylko stada gromadzących się na zimę krąpi, sandaczy brak, Krzysiek łowił kilometr niżej i też nic... Czekam na urlop, 8 h dziennie x 14 dni - może chociaż jednego uda się znaleźć ;)
BR
28.10.2008 14:11 · Odpowiedź #72
Tak dawno nie wędkowałem, że już chyba nie ma dla mnie znaczenia czy coś złowię na najblizszej wyprawie, czy nie. Najważniejsze to nakarmić oczy narwiańskimi widokami i wypelnić pluca czystym, swieżym powietrzem.

Ach ta Narew...
RN
03.11.2008 14:53 · Odpowiedź #115
Bysior,

Co slychać na Narwi?? Połowileś coś od piątku?? Wybieram się w najbliższy week na 74'' :) Zapowiada się ciekawie bo będą przymrozki... Daj przynajmniej cień nadziei bo ciężko przetrzymać 4 długie dni w niepewności. ;)
bysior
@bysior (edytowany 17 lat temu)
10.11.2008 09:26 · Odpowiedź #126
Panowie, wróciłem do Wwy po 9 dniowym urlopie, spędzonym oczywiście nad Narwią. Łowiłem 8 dni, po mniej więcej 10 godzin czyli generalnie machałem spinningiem przez łącznie 80 godzin... zanotowałem 1 ( słownie: jedno ) sandaczowe pstryknięcie... :beczy: :beczy: :beczy:

Porażka, dno i jak to tam można jeszcze nazwać. U innych wyniki takie same, Krzysiek złapał jednego okonia na płyciźnie, na dosyć dużego blinkiera.

Łowiliśmy na głębokiej wodzie do 6 metrów i na płyciznach po 2 metry. Przerobiłem całą gamę przynęt, sposobów prowadzenia, na ciężko i na bardzo wolny opad, z brzegu, z łódki, rano, w dzień, po nocach... nic. :bezradny:

Zapału nie tracę, jeszcze półtora miesiąca zostało na poszukanie sandaczy... ale chyba czas zmienić łowisko... :krzyk:
PR
10.11.2008 10:47 · Odpowiedź #127
Bysior, co Ty opowiadasz???!!!!
My jak pójdziemy nawet na godzinkę to ktoś ma walnięcie, albo wyciąga połowę blinkera😄 . Co prawda nic nie jest zacięte, bo pewnie wielkość ryb nie ta, ale nigdy nie było takiej tragedii jak opowiadasz. Jak nie sandacz do szczupak z sandaczowego dołu. Na trzech z łódki nigdy nie było tak, że nic nie złowiliśmy (sory, raz było, ale tylko raz).; Kumpel mój łowi regularnie sandacze i miał w tym roku już cztery sumy których nie wyjął. A łowi na sprzęt klasy big game. I u nas
W7
10.11.2008 20:10 · Odpowiedź #128
Bysior!!! Za sam zapał nalezy Ci sie jeszcze w tym roku pożądna trójka !!! Bez dwóch zdań. To się nazywa prawdziwa sandaczowa pasja !

Mnie natomiast pozytywnie zaskakuje Wkra w tym roku. Odcinek gdzie od lat tescie mają działkę, a który do tej pory mnie nie zachwycał krajobrazowo, ani nie darzył rybą w tym roku nadrabia zaległości. Dwa tyg temu pożądny esox sześcdziesiątak a teraz w sobote kolejne 57 cm centkowanego szczęścia. Do tego dwie z pewnością większe ryby spięte po chwilowej walce.
Pozdrowionka
HE
10.11.2008 21:26 · Odpowiedź #129
Wozik, Wkra ma klimat i to będzie zawsze moja mała rzeka (moja duża to Wisła). Jednak jeśli chodzi o rybność to właśnie działkowicze bardzo skutecznie ją zwalczają. To już nie tylko siatki i kusze, ale i "elektrycy" :(

Dobrze że nie wszystko wytłukli, ale nie jest dobrze :(

Bysior, weź pychówkę do Wawy to za rok połowimy. Ja na wyniki nie narzekam i to w Stolicy. Jak się uda wyskoczyć poza miasto to i smoki się czepiają ;)
KF
11.11.2008 00:23 · Odpowiedź #130
Tomkowi się łódką nie chciało pływać... to i sandaczy nie połowił.

Z sandaczem na Narwi w Pułtusku jest ostatnio tragedia, jeszcze z łódki udaje się komuś od czasu do czasu coś wydłubać (nie mam na myśli niewymiarowych lub ledwo wymiarowych sandaczyków), ale z lądu jest kiepsko.

W niedzielę rozmawiałem z znajomym wędkarzem - rano złowił 2 sandacze: ponad 3 kg i ponad 2 kg - ale łowił z łódki.
PR
11.11.2008 09:04 · Odpowiedź #131
Dzisiaj niestety nic nie było..... Za to łódek na wodzie i lasy gruntówek jakby jakieś "święto wędkarza" było conajmniej :)
bysior
@bysior (edytowany 17 lat temu)
11.11.2008 11:13 · Odpowiedź #132
@Peter ja generalnie łowiłem na naszym pułtuskim odcinku - wielokrotnie z Krzyśkiem - i jednym słowem można to określić - tragedia... :beczy:

A wodą wydaje się tam być jak to się mówi książkowa... głębokie rynny, płycizny, główki, zatoki, wylot kanałku, budowle hydrotechniczne... i nic. Dno dna. A może po prostu ja nie potrafię łowić - coraz częściej ostatnio dochodzę do tego wniosku... 🤪

Piotruś... co najmniej ósemka!!! :)
W7
16.11.2008 20:23 · Odpowiedź #164
Witam Panowie.
Jak tam kolejny weekendzik na wodach wszelakich? Połowiliście cos?
Ja znów trenowałem Wkrę. Tym razem dwa esoxy niewymiarki i leszcz ok 1,5 kg zahaczony za grzbiet. Rana na szczescie znikoma więc rybka ma sie dobrze i pływa dalej. Ale za nim dowiedziałem się co mam na kiju ( odrazu wiadome bylo ze nie szczupły) to emocji sekund pare było....
pozdrowionka !
bysior
16.11.2008 20:29 · Odpowiedź #165
Oj tak, ja około miesiąca temu na Narwi w nurcie złapałem dobrą trójkę za płetwę grzbietową - oczyma wyobraźni widziałem już pięęęknego sandacza... :) Leszcz też oczywiście do wody wrócił, nawet nie było potrzeby wyjmowania go z wody, tylko pstryk palcem w gumę i sama wyskoczyła mu z płetwy!

Ja niestety w ten weekend nad wodę nie dotarłem - ale z tego co wiem to cienko, Krzysiek był parę godzin - bez sukcesu. Były zawody na Gnojnie, miał być Sikor i Peter, pewnie dadzą znać co się tam działo...
W7
16.11.2008 20:43 · Odpowiedź #166
Podobno od wtorku sniegiem ma sypnąć. Ja przyroda da to moze jeszcze z raz sie nad wodą zjawie a jak nie to ..............."broń" będzie trzeba złożyć i znów za wiosną zieloną tęsknić. Ech....
bysior
17.11.2008 07:34 · Odpowiedź #167
Absolutnie, Piotruś!! Zmieniamy plecionkę na żyłkę, wkładamy cieplejsze ubrania i do końca grudnia spokojnie możemy połapać!! Dezercja z nad wody zabroniona!! :)
bysior
17.11.2008 08:44 · Odpowiedź #168
Optymista! I jasnowidz! :) Z tego co słyszałem, zapowiadają dosyć ładgodną zimę - co oznacza, że Narew na pewno nie zamarznie. Oczywiście, mogę się mylić, co zresztą im, meterologm zdarza się nader często :) Mrozy muszą być siarczyste i trochę trwać żeby Narew zamarzła, a jeśli nawet będzie plynąć śryż, to też da się połowić w co niektórych miejscach, ewentualnie manewrować między śryżem :) Nie będzie tak źle! :)
TN
@tymon (edytowany 17 lat temu)
17.11.2008 12:04 · Odpowiedź #169
Panowie z tego co słychać tu i ówdzie to nie będzie tak źle.Śniegiem na pewno sypnie,nawet troszku ma przymrozić,ale zimy 2005-2006 na pewno nie będzie.Jeśli śnieżek zacznie prószyć,to ja od razu śmigam nad wodę.Lubię takie białe krajobrazy a i wędkarzy jakby mniej zawsze nad wodą.A z tego co wiadomo każdemu, sandałki lubią taką pogodę.Więc czekajmy na załamanie pogody,która ma przyjść lada chwila.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.

← Poprzednia
Strona 1 z 97