Wieści znad Narwi

Wieści znad Narwi

Forum Wędkarskie · Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009

Wieści znad Narwi

Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009

Odpowiedzi

2,255 odpowiedzi · 1,475,491 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
GS
24.07.2011 13:36 · Odpowiedź #18819
Bysior a nie mówiłem pakuj "dupsko" do pociągu i dawaj do Lubniewic - u nas ciągle coś bierze - trochę lepiej - trochę gorzej ale ciągle coś no i nie pada.😄:dokuczacz:😜
TK
24.07.2011 14:35 · Odpowiedź #18828
Bysiek gratki - po kontuzji nawet niewymiar z innego species cieszy :)
BR
@bandzior (edytowany 14 lat temu)
24.07.2011 14:58 · Odpowiedź #18830
Dokładnie tak jak napisał Bysior pogoda spłatała nam niezłego figla.
Widok na most Wyszkowski i filary...tu miałem wyjście ładnego kabana jak wyjmowałem gumę z wody...szkoda że tylko odprowadził przynętę.

Bysior kusi pod filarami

Naczelny w pełnej krasie (mam nadzieję że nie będzie cenzury 😄)

Porzegnanie w przystani.
IMG_0001.JPG
IMG_0002.JPG
IMG_0003.JPG
IMG_0005.JPG
IMG_0008.JPG
IMG_0010.JPG
IMG_0011.JPG
IMG_0012.JPG
bysior
24.07.2011 15:09 · Odpowiedź #18831
Fakt, nos mam krzywy jak nie wiem. Pewnie dlatego tak chrapię ;P
24.07.2011 15:25 · Odpowiedź #18832
Tomku, nosem się nie przejmuj🤪!
Zwycięzca kończącego się dziś Tour de France Australijczyk Cadel Evans urodził się ze złamanym nosem, a jak miał 5 lat koń kopnął Go w głowę😄!
A mimo to wyszedł na ludzi🎉!
Upsss...., sorry, coś mi nie na temat wieści znad Narwii wyszło:kwiatek:!
bysior
24.07.2011 15:30 · Odpowiedź #18833
Rapa, gdzie ten guzik do banowania? :) :D ;P
BR
24.07.2011 16:12 · Odpowiedź #18836
Pewnie i tak zawilgotniał po tym wczorajszym deszczu nad Narwią :dokuczacz:
W7
24.07.2011 16:29 · Odpowiedź #18838
Nie no - lepszej pogody na ten "desant" Drakersowy Narwi to nie mogliście sobie wymarzyć 😎.
Żarcik oczywiście, choć fakt - latem to człowiek chciałby ciepełka trochę a w taką aurę to jeszcze w październiku czy listopadzie się nałowimy.
Przemek. Czy jak ten Twój "okret" dęba staje to Ty cos widzisz co przed Tobą i gdzie płyniesz ? 😎 I Ty jeszcze piszesz że silnik za słaby... 😄
Bysior. Skaczesz po łódkowych ławeczkach jak nie przymierzając baletnica 😄 Wogóle nie powiedziałbym że dopiero co gips zdjąłeś. 😎
Na pocieszenie dodam. Nie martwcie się. Nim katar zdąży minąć już będzie nad wodę Was ciągnąć. A pogodę Wam załatwię, tylko dajcie znać na kiedy potrzebna 😎
BR
24.07.2011 16:43 · Odpowiedź #18842
Piotruś zgadłeś nic nie widzę i pływam zakosami 😄 ale tak już na pontonie jest :bezradny: silnik muszę mieć koniecznie większy bo stoję w miejscu :nerwus: Bysior mnie objeżdżał z każdej strony jak chciał na 5 km.
Muszę mieć z 15 km 😏
W7
24.07.2011 16:51 · Odpowiedź #18843
No życzę Ci Przemek spełnienia marzenia o mocniejszym silniku. W razie co będziesz szersze zakosy robił 😎
BR
24.07.2011 17:43 · Odpowiedź #18845
Mańka posadzę z przodu!
Chłop wielki to i waży sporo za balast będzie mi służył 😜
Tylko jak tu zakombinować przed żoną zmianę silnika? ;)
MO
24.07.2011 20:27 · Odpowiedź #18853
Dopiero mam dostep do neta a t yle ciekawych relacji.Gratki Panowie za wyprawe i spotkania.I oczywiscie dla Przemka uklony za szybkie rozpracowanie wody👏👍
@Bysior następnym razem chetnie zabiorę się z Tobą na lódke to odczaruje wode i połapiemy te narwiańskie kabany i smoki;)
bysior
31.07.2011 12:17 · Odpowiedź #19038
Mario koniecznie - bo zaklęta ta woda jak nie wiem... Moja noga ma się już coraz lepiej, więc wczoraj postanowiłem sprawdzić czy da się połapać na Narwi z brzegu - mimo tej strasznie wysokiej wody o tej porze roku. Wziąłem woderki i poszedłem na taką oto miejscówkę:

Nad wodą byłem wcześnie, bo pierwszy rzut oddałem kilkanaście minut przed 19.00 - ale zrobiłem to trochę z premedytacją... Nie byłem z brzegu od początku czerwca na rybach, woda się podniosła mocno i pozmieniała trochę miejsca. Wchodzić z biegu w nocy na zalaną główkę jest trochę niebezpiecznie. Trzeba wybadać jeszcze jak jest widno, jak trzeba iść, dokąd można dojść i gdzie stawiać nogi - potem już po ciemku jest z górki. :)

Tak więc zacząłem łowienie przez pierwsze dwie godziny w sumie badając miejsce. Zrezygnowałem już z żyłki, założyłem Procastera z cieńszą trochę plecionką Daiwy jeszcze ze Szwecji - kto wie co może podejść w lecie na taką.... płyciznę....

Zrobiła się już szarówka, cały czas padał drobny deszcz, z tendencją do lepszej ulewy. Wyszedłem na chwilę na brzeg i zmieniłem sobie repertuar przynęt.

Wszedłem z powrotem do wody - kilka rzutów - i pod samymi nogami do wobka wyskoczył boleń. Piękny! 80 - tak jak nic! Nie trafił... Trochę się podbudowałem pierwszym kontaktem z rybą i zacząłem bardziej uważnie prowadzić przynętę. Zrobiło się już ciemno, minęła już 21.00 i mam mocne uderzenie, dwa solidne bujnięcia kijem i luz. Za miękka wędka i złe zacięcie? Jestem trochę zły... Zaczyna siąpić mocniejszy deszcz, mam delikatne branie - chyba okonek z piaszczystej małej przykoski. Pod nogami okonek zamienia się z sandaczowe dziecię pod 40 cm... Delikatnie wraca do wody a ja kończę łowienie.

Dzisiaj atakuję znowu :D
wobki_miejscowka.jpg
wobki_1.jpg
BR
31.07.2011 12:24 · Odpowiedź #19040
Tomuś 👏👏👏 za determinację.
Widzę że nawet najbardziej paskudna pogoda nie jest w stanie wygonić Cię z nad wody.
Może wkrótce woda zacznie już opadać i znów połowimy razem:dokuczacz:
bysior
31.07.2011 12:30 · Odpowiedź #19041
Mariuszka tylko będziemy musieli zabrać :D
bysior
31.07.2011 14:00 · Odpowiedź #19045
Zrobiłem małe porządki w gratach - tak żeby wszystko łatwo i przyjemnie zmieścić do kamizelki i nie brać ze sobą nie potrzebnych rzeczy. Czekam już na wieczór :D Zestaw na dzisiaj:

_wieczor_wobki.jpg
TN
31.07.2011 14:02 · Odpowiedź #19046
Bysior, z tym boleniem to nie jest tak, że on nie trafił. On po prostu nie chciał trafić.
Takie sytuacje mają miejsce wtedy, kiedy bolek odprowadza przynętę i się orientuje, że to nie jest naturalny pokarm, gdyż jako normalna polska uklejeczka przynęta te ostatnie metry powinna uciekać coraz szybciej, tym bardziej czując, że coś ją chce zaraz zeżreć :)
Proponuję te ostatnie metry zawsze wyciągać nieco szybciej, ale hamulec musi być luks ustawiony, bo inaczej coś może nie wytrzymać.
MK
@morouk (edytowany 14 lat temu)
31.07.2011 16:21 · Odpowiedź #19052
Bysior, Szczęściarzu, ile ja bym dał za to, żeby Narew płyneła przez Płońsk .... Krocie! Wspaniała Rzeka, uwielbiam ją odwiedzać :) Powodzenia i ciekawe co dzisiaj się zdarzy! O ile oczywiście pogoda pozwoli ... :(
GS
31.07.2011 16:58 · Odpowiedź #19056
Bysiorku połamania i niech Ci Narew da dzisiaj metróweczkę, ja też dziś po północny ruszam na swoje miejscóweczki po dwóch dniach pauzy i obowiązków rodzinnych.👍👍👍
bysior
02.08.2011 06:33 · Odpowiedź #19106
Wczoraj o 19.00 wyszedłem z domu, pierwsze rzuty oddałem przed 20.00 na spokojnie oceniając wodę. Wydaje mi się że troszkę przybrała, nie dużo za pewne ot odrobinę - ale czuję, że nie wejdę już w miejsce gdzie łowiłem w sobotę. Tak więc stanąłem najdalej jak mogłem i do 21.00 bezowocnie biczowałem wodę. Każdy kolejny rzut był w myślach tym ostatnim - bo komary gryzły nawet w powieki.

Ale cierpliwość została nagrodzona!

Nagle gejzer wody, pod nogami niesamowicie mocne uderzenie, ryba trzęsie łbem na powierzchni przesuwając się pod prąd - niesamowity widok - choć mało było widać bo ciemno już nad wodą. Wędka wygięta w pałąk, odjazd na parę metrów a ja zastanawiam się ile ten bolek może mieć. Sądząc po tym ataku to chyba metr :D Ale rybka szybko straciła swój animusz i po chwili okazała się zwykłym 75 cm rozbójnikiem. Chciałem mu nawet zrobić fotkę ale chyba przy podbieraniu rapowy telefon wiszący na szyi trochę się zmoczył w Narwi... i odmówił współpracy przy robieniu zdjęcia. Suszy się obok, mam nadzieję, że dzisiaj już będzie w pełnej dyspozycji! :D

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.