Dobra bo się Off-Top zrobił i skacowani mogą nas zbanować 😜.
Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009
Nawigacja
No jak tak dalej mu pójdzie to jutro przeczytamy post - "szukam powrotu z nieforemnym bagażem (łódka), z okolic Gdańska".
Dobra bo się Off-Top zrobił i skacowani mogą nas zbanować 😜.
Dobra bo się Off-Top zrobił i skacowani mogą nas zbanować 😜.
Wróciłem z ryb. Późno bo późno ale w jednym kawałku. Woda martwa. Brań zero. Ale za to zapraszam do obejrzenia paru fotek z nad wody :)
Od lewej: Adam, Bandzior (Przemek), Ja, Krzysiek (Kacper) - wszystko już teraz wiecie :)
Od lewej: Adam, Bandzior (Przemek), Ja, Krzysiek (Kacper) - wszystko już teraz wiecie :)
R4
04.09.2011 15:06 · Odpowiedź #20278
Ten gosc na paralotni( chyba tak to sie nazywa) latal wczoraj i nad moim niebem ale rano:). Wiecie moze skad oni startuja bo widac czesto ze lataja?
Bandzior - ładnie opisałeś ten wypad nad Narew! 👍 A za szczupaka oczywiście wielkie brawa 👏
Ps. Nie Marcin a Adam ;)
Pss. Nie mam pojęcie skąd oni startują.... Legionowo?
Ps. Nie Marcin a Adam ;)
Pss. Nie mam pojęcie skąd oni startują.... Legionowo?
@Bysior
9 zdjęcie wyglądasz jakbyś gondolą pływał :dokuczacz:
9 zdjęcie wyglądasz jakbyś gondolą pływał :dokuczacz:
Colednik - gratki połowu, Przemek - gratki szczupaka. Najważniejesze Panowie że się świetnie nad wodą bawiliście 😎
Koleś startuje zza mojego bloku tj Pułtusk ul. Harcerska. (nie wiem czy to na pewno ten ale tak samo to wszystko wygląda)
Napisane przez bysior - Dzisiaj 16:57:38
Marcin - minęliśmy się i nie krzyknąłeś że Ty to Ty? Usmiech
Zaczepialiśmy Was trzykrotnie. Po raz pierwszy jak staliście na wlocie jeziorka, było tam co prawda dość głośno bo było chyba jakieś wesele. Krzyknąłem wtedy czy długo jeszcze będziecie tam stać bo chcemy siatki stawiać 😄😄😄 - z pontonu (przepraszam ale nie wiem kto bo nie kojarzę po twarzach), spojrzał się w naszym kierunku i w tym momencie odpaliłeś silnik i poleciałeś w górę. Drugi raz zaczepki poszły jak wysadzałeś chyba Krzysztofa pod mostem wyszkowskim. My staliśmy pod kisonami (przemieszczaliśmy się). Zrobiliście kilka zdjęć i znów popłynąłeś w górę. Na sam koniec gdy staliśmy poniżej kisonów to płynąłeś w dół. Migaliśmy Ci latarkami i krzyczeliśmy we dwóch lecz znów przepłynąłeś.
Następnym razem po prostu obieram kurs kolizyjny na Ciebie i walę bez ostrzeżenia.
Napisane przez Peter - Dzisiaj 13:33:50
Ostatnio rozmawiałem z kolesiem który ma stacjonarny silnik z poldka czyli 1600 ccm i wciąga mu 25 l/h !!! (przy 50km/h))
Tylko że taki silnik z Poloneza przystosowany marynistycznie można bez problemu, tanim kosztem zagazować 😎. Kilka lat temu pływałem takim sprzętem, tylko nie z silnikiem 1600ccm a 5200ccm. Zdziwko miałem niekiepskie kiedy zobaczyłem jak kumpel wyładowuje z samochodu 4 butle gazowe (takie domowe) i woła mnie żebym mu pomógł je wnieść do motorówki. Podobno to niebezpieczne i sam bym pewnie takiej łódki nie chciał ale u innych ekonomia bierze górę nad rozsądkiem.
Fajną przygodę mieliście :) Nie ma to jak mieć sprzęty pływające na rzecze :)
Nad Wisłą miłościwie nam panuje Mariano a nad Narwią Przemko? 🤔 Gratuluję (i zazdroszczę) udanej wyprawy.👏
Jeżeli instalacja gazowa zrobiona jest w sposób prawidłowy to nie ma czym ryzykować. za granicą np we Włoszech jest to bardzo popularne rozwiązanie. Zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę jednostki z silnikami o mocach powyżej 100 KM
R4
05.09.2011 08:14 · Odpowiedź #20336
Czekalem na potwierdzenie tej informacji i udalo sie. Dzis widzialem zdjecia a okazalo sie ze takze moj brat byl swiadkiem. Wczoraj na Narwi zlowiono pieknego suma - 2m 20cm. Przyneta to maly riperek na 30 gramowej glowce. I to w moich miejscowkach:)
Czekalem na potwierdzenie tej informacji i udalo sie. Dzis widzialem zdjecia a okazalo sie ze takze moj brat byl swiadkiem. Wczoraj na Narwi zlowiono pieknego suma - 2m 20cm. Przyneta to maly riperek na 30 gramowej glowce. I to w moich miejscowkach:)
W okolicach Chmielewa??. Jeśli to ten to dostał w łeb i pojechał na dokładne ważenie i mierzenie.
Facet nie chciał pomocy żeby wejść na łódkę przy wyciąganiu, umęczył go i wyciągnął.
My również popływaliśmy. Nad wodą w sobotę od 4:30 do 9:00 - we dwóch trafiliśmy kilka szczupaków w przedziale do 45 cm
W niedzielę od 6:00 do 9:00 i też krótkie pistolety.Narew o świcie - BAJECZNA!!!
Natomiast ok 8:30 kolega Artur ma pobicie i ryba holuje nas na łódce i wpływa z nami na Gnojno... obserwatorzy i my stawiają na wąsatego.. przez dobre kilka minut nie wiemy z kim Artur ma do czynienia.....
Wreszcie pokazuje się i pięknie wpływa do podbieraka PR Artura!! ...
PSIAK 65cm!! Satysfakcja Kumpla jest podwójna - Pierwszy sandacz i do tego tak ładny i waleczny!!
Rybka po zmierzeniu i fotce wraca do wody... Czym zaskakujemy przyglądających się wędkarzy!
Gratulacje Arturku i do następnego!!
W niedzielę od 6:00 do 9:00 i też krótkie pistolety.Narew o świcie - BAJECZNA!!!
Natomiast ok 8:30 kolega Artur ma pobicie i ryba holuje nas na łódce i wpływa z nami na Gnojno... obserwatorzy i my stawiają na wąsatego.. przez dobre kilka minut nie wiemy z kim Artur ma do czynienia.....
Wreszcie pokazuje się i pięknie wpływa do podbieraka PR Artura!! ...
PSIAK 65cm!! Satysfakcja Kumpla jest podwójna - Pierwszy sandacz i do tego tak ładny i waleczny!!
Rybka po zmierzeniu i fotce wraca do wody... Czym zaskakujemy przyglądających się wędkarzy!
Gratulacje Arturku i do następnego!!
Ten sum pływa jeszcze czy już to był ostatni jego połów? :boisie:
R4
05.09.2011 08:31 · Odpowiedź #20339
Nie dopytalem sie ale mysle ze na 99% zakonczyl niestety swoje zycie. Dokladnie bede wiedzial po poludniu.
Chlopaki gratki za sandacza:)
Chlopaki gratki za sandacza:)
Gratuluję rybek łowcom, a co do Suma to niestety Polskie realia:(
Zastanawiająca jest ta odmowa wejścia na łódkę. czyżby "przynęta" miałby się okazać nie taka? no i długość holu 3 godz i odległość wyjazdów. podobno parę kilometrów za nim szedł, co przy nadnarwiańskich realiach jest mało wykonalne idąc brzegiem. czy ma ktoś jakieś potwierdzone informacje?
Zastanawiająca jest ta odmowa wejścia na łódkę. czyżby "przynęta" miałby się okazać nie taka? no i długość holu 3 godz i odległość wyjazdów. podobno parę kilometrów za nim szedł, co przy nadnarwiańskich realiach jest mało wykonalne idąc brzegiem. czy ma ktoś jakieś potwierdzone informacje?
Słuchaj jeśli piszemy o tym samym sumie, i łowcy z okolic Chmielewa to na 100% został wyciągnięty. Wiem też że było tam kilka osób bo wieść rozeszła się z szybkością błyskawicy. Nie wiem czy hol trwał 3godz. i na co dokładnie został wyciągnięty.
Nie wiem też ile za nim szedł brzegiem, a z informacji które mam wiem tylko że nie chciał żadnej pomocy przy jego wyciąganiu, jak i nie chciał wejść na łódkę żeby popłynąć za rybą.
Dokładne informacje dostanę jak tylko spotkam się z osobą która tam była, widziała łowcę, przynętę, rybę i była przy jej mierzeniu i ważeniu.
Z info z 10 ręki mówi że sum miał ok. 220cm, a ile miał faktycznie i jak to było to dowiem się trochę później. Wiecie jak to jest "w Gnojnie puścisz bąka, a w Pułtusku powiedzą że się zesrałeś".
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.