Zastanawiająca jest ta odmowa wejścia na łódkę. czyżby "przynęta" miałby się okazać nie taka? no i długość holu 3 godz i odległość wyjazdów. podobno parę kilometrów za nim szedł, co przy nadnarwiańskich realiach jest mało wykonalne idąc brzegiem. czy ma ktoś jakieś potwierdzone informacje?
Słuchaj jeśli piszemy o tym samym sumie, i łowcy z okolic Chmielewa to na 100% został wyciągnięty. Wiem też że było tam kilka osób bo wieść rozeszła się z szybkością błyskawicy. Nie wiem czy hol trwał 3godz. i na co dokładnie został wyciągnięty.
Nie wiem też ile za nim szedł brzegiem, a z informacji które mam wiem tylko że nie chciał żadnej pomocy przy jego wyciąganiu, jak i nie chciał wejść na łódkę żeby popłynąć za rybą.
Dokładne informacje dostanę jak tylko spotkam się z osobą która tam była, widziała łowcę, przynętę, rybę i była przy jej mierzeniu i ważeniu.
Z info z 10 ręki mówi że sum miał ok. 220cm, a ile miał faktycznie i jak to było to dowiem się trochę później. Wiecie jak to jest "w Gnojnie puścisz bąka, a w Pułtusku powiedzą że się zesrałeś".