Wieści znad Narwi

Wieści znad Narwi

Forum Wędkarskie · Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009

Wieści znad Narwi

Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009

Odpowiedzi

2,255 odpowiedzi · 1,475,463 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
R4
05.09.2011 12:30 · Odpowiedź #20366
Z tego co mowil mi brat sum wzial na granicy Gnojna i Chmielewa na malego ripera na glowce 30. Facet szedl z nim az do Lipy, czesciowo brodzac po szyje w wodzie bo brzegi miejscami sa zakrzaczone. Na wysokosci Lipy wsiadl do lodki( rozmawialem tez z wlascicielem tej lodki, ktory pokazywal mi zdjecia). Sum od razu po ladowaniu w lodzi dostal w leb:(. Glupota ludzka nie zna granic:(
MN
05.09.2011 12:34 · Odpowiedź #20368

Z tego co mowil mi brat sum wzial na granicy Gnojna i Chmielewa na malego ripera na glowce 30. Facet szedl z nim az do Lipy, czesciowo brodzac po szyje w wodzie bo brzegi miejscami sa zakrzaczone. Na wysokosci Lipy wsiadl do lodki( rozmawialem tez z wlascicielem tej lodki, ktory pokazywal mi zdjecia). Sum od razu po ladowaniu w lodzi dostal w leb:(. Glupota ludzka nie zna granic:(


Czyli to ta sama ryba, łowca i miejsce.
Nie wiem czy jak bym był na miejscu tego z łódki to też i nie drapnął bym w emocjach po głowie i łowcę tej rybki.
To ja czekam teraz na info od swojego "źródła" i porównamy wersje. Czuję że wersji będzie tyle co świadków.
KO
05.09.2011 12:32 · Odpowiedź #20367
to ja jutro jadę ściąć dęba Bartka... bo widocznie w Polsce trzeba dewastować wszystko...
AW
05.09.2011 13:40 · Odpowiedź #20373
No tak są wedkarze i są taborety....Ech ręcę opadają.
MN
05.09.2011 15:51 · Odpowiedź #20379
No i jest tak jak pisał Robert0304. Facio wsiadł jednak do łódki pod sam koniec holu ryby bo przez dłuższy czas nie chciał. Latał za rybą brodząc w wodzie.
Sum miał trochę ponad 55kg - trochę dziwna ta waga patrząc na długość ryby.

Z tego co się też dziś dowiedziałem to padł jeszcze jeden sum długości 180cm. Też dostał w łeb. Może nie będę pisał gdzie bo wędkarzy będzie zaraz dziesiątki - "nasi" już są w górze :zalamka: w okolicach Chmielewa. Nie wierzycie jedźcie zobaczyć :bezradny: ja widziałem na własne oczy kilkanaście minut temu. Teraz to będzie presja na suma.
MO
05.09.2011 16:20 · Odpowiedź #20381
Szkoda suma i każdej wiekszej ryby która dostanie w łeb.Niestety taki jest regulamin.Dla mnie idiotyczny ale cóż...
GU
05.09.2011 20:18 · Odpowiedź #20387
Moim i nie tylko zdaniem to debil złapał tego suma. Przecież jak się będzie nim chwalił to co pokaże- zdjęcia. "Ale śwyniom bedzie co do koryta wj...ac"... Ryba powojenna skończyła w łódce drugiego głąba. SZOK.
GU
05.09.2011 20:22 · Odpowiedź #20388
Moim zdaniem i pewnie nie tylko to suma złapał skończony de... Jak się będzie chwalił to przecież zdjęcia pokaże a nie mięso na talerzu bądź korycie. Bo "śwyniom" i sąsiadom rozda. Sum co pamięta pewnie czasy których większośc z nas nie pamięta skończył w krypie drugiego &^%$@##^&
CX
06.09.2011 08:58 · Odpowiedź #20430

Moim zdaniem i pewnie nie tylko to suma złapał skończony de... Jak się będzie chwalił to przecież zdjęcia pokaże a nie mięso na talerzu bądź korycie. Bo "śwyniom" i sąsiadom rozda. Sum co pamięta pewnie czasy których większośc z nas nie pamięta skończył w krypie drugiego &^%$@##^&


Jak przeczytałem wasze posty o tym sumie to się zapieniłem. Niestety ale sku... miał prawo zabić tą rybę niestety, mam nadzieję że się udławił jej mięsem. Zapewne był to wędkarz starej daty, bo nie sądze aby młodzieniaszek od razu walił w łeb. JA wczoraj złowiłęm nad Zegrzem 2 szczupaki, jeden bardzo głęboko połknął i po oględzinach sytuacji postanowiłem reanimować go 20 minut. Po tych 20 minutach ruszył jak torpeda i jestem pewien że da sobie rade.
HE
06.09.2011 09:08 · Odpowiedź #20434


Zapewne był to wędkarz starej daty, bo nie sądze aby młodzieniaszek od razu walił w łeb.


Może nie młodzieniaszek, ale też nie starej daty.
O dziwo jego brat i kilku znajomych to dość ortodoksyjni "nokillowcy".
PI
05.09.2011 20:38 · Odpowiedź #20389
Mój Narwiański 50-taczek. Niesamowity żarłok. W brzuchu miał sporą rybę która czyniła z jego brzucha prostokąt:D

Obraz 229.jpg
DN
05.09.2011 22:09 · Odpowiedź #20402

Mój Narwiański 50-taczek. Niesamowity żarłok. W brzuchu miał sporą rybę która czyniła z jego brzucha prostokąt:D



Pampi, co Ty z łódki w woderach łowisz 😲 Może tyle wody tam było, że brodziełś w tej łajbie 😜
PI
05.09.2011 22:43 · Odpowiedź #20405


Mój Narwiański 50-taczek. Niesamowity żarłok. W brzuchu miał sporą rybę która czyniła z jego brzucha prostokąt:D



Pampi, co Ty z łódki w woderach łowisz 😲 Może tyle wody tam było, że brodziełś w tej łajbie 😜


Domin masz u mnie pochwałkę za spostrzegawczość( drgawicy z tyłu nie zauważyłeś, zawsze ją noszę przy sobie :P:P) :)poszedłem na brzegowe harce ale zdzwoniłem się z kolegą który przypłynął po mnie żebym mógł pobuszować na przeciwległym brzegu :>
KO
05.09.2011 20:44 · Odpowiedź #20392
Pampi 👏

a może połknał jerka? :)
MN
05.09.2011 21:09 · Odpowiedź #20393

Moim i nie tylko zdaniem to debil złapał tego suma. Przecież jak się będzie nim chwalił to co pokaże- zdjęcia. "Ale śwyniom bedzie co do koryta wj...ac"... Ryba powojenna skończyła w łódce drugiego głąba. SZOK.



Moim zdaniem i pewnie nie tylko to suma złapał skończony de... Jak się będzie chwalił to przecież zdjęcia pokaże a nie mięso na talerzu bądź korycie. Bo "śwyniom" i sąsiadom rozda. Sum co pamięta pewnie czasy których większośc z nas nie pamięta skończył w krypie drugiego &^%$@##^&


Grzechu ten wędkarz miał do tego prawo, zrobił wszystko zgodnie z regulaminem i nazywanie go debilem troszkę mija się z celem. Mimo że jestem dokładnie tego samego zdania co Ty, i prawdopodobnie gdybym był przy tym to pewnie bym mu coś od serca powiedział na temat "niszczenia pomników przyrody", ale ubliżać nie ma sensu, to nic nie zmieni.
"My" wszyscy uznający wędkarstwo jako sport i sposób spędzania wolnego czasu możemy tylko dobrym słowem namawiać innych wędkarzy do wypuszczania ryb, nie tylko takich okazów.
Smutne to co się stało z tą rybą i szkoda że jednak nie ma czegoś takiego jak górny wymiar na ryby. Wiecie o co mi chodzi, np. sandacz ma min 50cm a chodzi mi o górny wymiar np. 90. Czyli że sandacza można było by zabierać tylko wtedy jeśli mieścił by się w widełkach 50-90cm i poniżej jak i powyżej tego wymiaru ryba musiałaby wrócić do wody.
MT
06.09.2011 03:58 · Odpowiedź #20408
gratki pampi 👍
HY
06.09.2011 09:17 · Odpowiedź #20435
pampi gratulacje a kiedy na wisełkę uderzamy
bysior
06.09.2011 09:28 · Odpowiedź #20436
Ja się nawet nie wypowiadam, bo mi to brak słów na to. :(
MK
@morouk (edytowany 14 lat temu)
06.09.2011 10:04 · Odpowiedź #20439
Jeszcze dużo wody upłynie w rzece i jeszcze wiele ryb - pomników przyrody zginie, zanim mentalność ludzi się zmieni. Nie chcę być czarnowidzącym prorokiem, ale bardzo obawiam się, że dopiero wówczas coś może się zmienić (np. wprowadzenie wymiarów ochronnych górnych), gdy nasze wody będą już tragicznie wyjałowione z drapieżników, dojdzie do masowego karlenia białej ryby i system rybacki przez to zacznie dostawać ostro po kieszeni (spadek zysków). Wówczas dopiero (może) przyjdzie niektórym panom z PZW do głowy pomysł z górnymi wymiarami. Niestety tych czasów pewnie ani ja ani moje dzieci już nie dożyjemy.
Cóż nam pozostaje? Kropla drąży skałę i sądzę, że trzeba tak jak dotychczas głośno mówić o konieczności ochrony tak pięknych, starych pomników przyrody.
Czy to sum ponad 2 m, czy szczupak 75 cm, to są równie wartościowe ryby dla ekosystemu i należy je chronić.
Badania naukowe wykazały, że gdy zabijamy największe drapieżniki, średnia wielkość ryb w akwenie maleje, rybki karłowacieją i z czasem robi się dupa zbita z ekosystemu: http://www.wedkarskiswiat.pl/content/view/1730/40/
Równowaga zostaje zaburzona i po pewnym czasie wszyscy obudzimy się z ręką w nocniku.
Polacy, ci starszej daty są niereformowalni. Taką już mentalność mamy, że jak coś jest państwowe to jest niczyje i można to eksploatować bez opamiętania.
Z drugiej strony przerażająca jest indolencja ustawodawcy w tej kwestii. Kłusownictwo to "czyn o niskiej społecznej szkodliwości", psr niewiele może, ssr jeszcze mniej, parlament ma w d....pie kwestie ochrony przyrody i walki z kłusownictwem, chroniąc lobby rybackie. To zaklęty krąg z którego wyrwać nas może tylko niestety katastrofa przyrodnicza (pustki w jeziorach, rzekach). Wtedy wreszcie ktoś poszuka (naprawdę) rozwiązania problemu. Parlamentarzyści wezmą się wreszcie na powaznie za reformę systemu rybacko - wędkarskiego że tak to nazwę w kraju i wówczas powoli zaczniemy odbijać się od dna.
Ale jeszcze duuuzo wody w rzekach upłynie zanim to się stanie. Teraz niestety będziemy tylko kontynuowali jazdę w dół... :(
A.... musiałem z siebie to wyrzucić. Sorry za OT.
KF
06.09.2011 21:22 · Odpowiedź #20460
sum miał dokładnie 201cm i 53kg, miał dużego pecha, nie mógł gorzej trafić jego łowca to bardzo dobry i doświadczony spinningista, okazało się że znam wędkarza co złowił tego suma...

co do przepisów to najistotniejsze jest aby miał kto je wyegzekwować, a tu też nic się nie poprawia... 5 strażników PSR na tak duże odcinki rzek Narwi i Bugu - to nawet mniej niż kropla wody w szklance... itd
A9
07.09.2011 20:25 · Odpowiedź #20509

sum miał dokładnie 201cm i 53kg, miał dużego pecha, nie mógł gorzej trafić jego łowca to bardzo dobry i doświadczony spinningista, okazało się że znam wędkarza co złowił tego suma...

Krzysztof masz rację, również znam bardzo dobrze tego łowcę, chciał wypuścić suma lecz pomagający mu wędkarz na łódce, zaraz po wciągnięciu ryby na pokład strzelił suma przez łeb bez pytania o przyszłość ryby.
Ludzie nie znacie całej historii a już na wędkarzu (łowcy) psy wieszacie.
NIE WSTYD WAM???
KF
07.09.2011 23:20 · Odpowiedź #20518


sum miał dokładnie 201cm i 53kg, miał dużego pecha, nie mógł gorzej trafić jego łowca to bardzo dobry i doświadczony spinningista, okazało się że znam wędkarza co złowił tego suma...

Krzysztof masz rację, również znam bardzo dobrze tego łowcę, chciał wypuścić suma lecz pomagający mu wędkarz na łódce, zaraz po wciągnięciu ryby na pokład strzelił suma przez łeb bez pytania o przyszłość ryby.
Ludzie nie znacie całej historii a już na wędkarzu (łowcy) psy wieszacie.
NIE WSTYD WAM???


teraz już rozumiem, dlaczego ten sum tak skończył... byłem mocno zaskoczony faktem jak się dowiedziałem nazwiska łowcy, bo bym go o takie zachowanie nie posądził...

sum miał podwójnego pecha, nie dość że wziął na wędkę wytrawnego spinningisty to jeszcze trafił się taki pomagier...

niestety większości dalej nawet do głowy nie przyjdzie, że duża ryba może być wędkarskim trofeum a nie tylko górą mięsa na patelnię...
HE
08.09.2011 00:06 · Odpowiedź #20519


sum miał dokładnie 201cm i 53kg, miał dużego pecha, nie mógł gorzej trafić jego łowca to bardzo dobry i doświadczony spinningista, okazało się że znam wędkarza co złowił tego suma...

Krzysztof masz rację, również znam bardzo dobrze tego łowcę, chciał wypuścić suma lecz pomagający mu wędkarz na łódce, zaraz po wciągnięciu ryby na pokład strzelił suma przez łeb bez pytania o przyszłość ryby.
Ludzie nie znacie całej historii a już na wędkarzu (łowcy) psy wieszacie.
NIE WSTYD WAM???


Absurdalne wytłumaczenie :)
Nie wyobrażam sobie, żeby jakiś inny wędkarz uśmiercał moją rybę.
MN
06.09.2011 21:56 · Odpowiedź #20461
Morouk - oby Twoje słowa trzy razy w gów** się obróciły. Mój dziadek kiedyś mi mówił że w Narwi nie będzie ryby. Wtedy myślałem sobie co ten człowiek mówi. Dziś wiemy że może do tego dojść.

Krzysztof - co do suma to powiedziane już chyba wszystko, stało się i trudno. Jeśli chodzi o kontrole nad wodą to w tym roku miałem jedną nie związaną z wędkarstwem. Po prostu ktoś coś tam ukradł z domków i przypadkiem mnie spotkali gdy łowiłem. Karty nie sprawdzili tylko pytali czy czegoś nie widziałem. Ten rok spędziłem naprawdę bardzo często przebywając na rybkach i ani jeden raz nie miałem kontroli. Widzieć widziałem ich dwukrotnie jak płynęli i nic więcej. W zeszłym roku to ja zaskoczyłem PSR gdy siedziałem na główce w tatarakach, a była już późna noc słyszę motorówkę. Słyszę że podpływa do tej mojej główki i cumuje. Przybili i rozmawiają sobie a ja w kuckach cicho siedzę i nie rzucam przynęty. Po ok. 10min. słuchania "kocopołów" energicznie wstałem i zapytałem czy długo zamierzają tu jeszcze stać, a byłem od nich góra 10m = mina strażników bezcenna, a jeden niewiele brakowało wypadł by za burtę. Trochę się przestraszyłem bo złapał za kaburę i myślę sobie odstrzeli mnie zaraz ze strachu ☝️. Sprawdzili mnie i odpłynęli.

Wracając do wieści z Narwi, bo popływałem dziś troszeczkę ze starym.
Wypłynęliśmy z portu PZW ok 17:30 w dół rzeki. Zaczęliśmy łowić od wylotu jeziorka i tak spłynęliśmy do znajomych łowiących w Kacicach. Przez ten cały spływ nie zanotowaliśmy nawet trącenia. Drugą stroną Narwi spływało też dwóch wędkujących którzy na wysokości "Harcerskiej plaży" chwycili niewielkiego (wymiarowego) szczupaka i popłynęli już dalej nie łowiąc :bezradny:. Z Kacic wróciliśmy pod most i obławialiśmy kolejno jego filary, dopiero tu ryba dała znak i na nowej gumie zostały grube dziury po zębach. Rybki niestety nie zaciąłem bo w chwili przycięcia żyłka zaczepiła o rumpel silnika :nerwus: aż z kołowrotka poszedł donośny zgrzyt hamulca.
Znajomi łowiący w Kacicach na grunt złowili jednego krąpia wielkości dłoni.

Ale gdy staliśmy pod mostem to na wysokości PZW widziałem (chyba) ze cztery łódki zacumowane na środku rzeki, więc chyba coś tam skubie.
Nie wiem czy nie stał tam Colednik bo jak przyjechaliśmy na przystań to stał jego Passat i nie było łódki a jak wracaliśmy to Passata nie było a łódka stała i ściągał z niej ktoś silnik ale nie On (żartuję 😄😄😜😜 , ale silnika nie ściągałeś bo stoi z motorem przypiętym).
CK
06.09.2011 22:15 · Odpowiedź #20462
nie, nie to nie ja tam stałem:) ale też widziałem 4 łodki na jednej wysokości obok siebie:) ja dzisiaj ze staruszkiem na splawik popłynąłem ale bez rewelacji... A co do tych łódek to też mi śmieszne się trochę to wydawało:) A silnik nadzorowany, monitorowany, ubezpieczony i ładunek wybuchowy podłożony - niech próbują szczęścia:D
MN
06.09.2011 22:33 · Odpowiedź #20464

nie, nie to nie ja tam stałem:) ale też widziałem 4 łodki na jednej wysokości obok siebie:) ja dzisiaj ze staruszkiem na splawik popłynąłem ale bez rewelacji... A co do tych łódek to też mi śmieszne się trochę to wydawało:) A silnik nadzorowany, monitorowany, ubezpieczony i ładunek wybuchowy podłożony - niech próbują szczęścia:D


😄😄😄 pewnie ktoś tam coś złapał i teraz ciężko przepłynąć.
Z białą rybą też kiszka dziś była jak i z drapieżnikiem. Może jutro będzie lepiej.

A co do silnika to coraz więcej widać motorów z łodziami jak nocują. Widać złodzieje wyjechali na zarobek za granicę i jest spokój 😄.
PI
06.09.2011 22:18 · Odpowiedź #20463
Hairy , ja na Wisełkę dopiero zagoszczę po 17 września bo wyjeżdżam lada moment za granicę.
AW
07.09.2011 20:32 · Odpowiedź #20510
Wzruszyła mnie Twoja historia
A9
07.09.2011 20:59 · Odpowiedź #20514

Wzruszyła mnie Twoja historia

Nie chodzi o historię a o poszanowanie człowieka.
Ty pewnie byś chciał jak by za tobą mówili mięsiarz?
MN
07.09.2011 21:06 · Odpowiedź #20515
Post pojawił się i zniknął.
Panowie myślę że trzeba trzymać fason i nie wszczynać awantur.
Sum "padł" i nic tego nie zmieni, a to czy komuś wstyd to jego sprawa.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.