Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009
Nawigacja
Kiedyś robiliśmy w sklepie testy żyłek o średnicy 0,30. Firm było z 6. Tylko jedna żyłka wytrzymała na węźle i to tylko jednokrotnie na kilka razy ciężar 5,60kg. Deklarowane wytrzymałości producentów od 8 do 13 kg.
KF
23.09.2011 22:24 · Odpowiedź #21268
Kiedyś robiliśmy w sklepie testy żyłek o średnicy 0,30. Firm było z 6. Tylko jedna żyłka wytrzymała na węźle i to tylko jednokrotnie na kilka razy ciężar 5,60kg. Deklarowane wytrzymałości producentów od 8 do 13 kg.
powinniście się jeszcze pobawić w zmierzenie rzeczywistych średnic... tu tez można się nieźle zdziwić :) dlatego myślę że ta żyłka co wytrzymała te 5,60 to była co najmniej 0,35 albo i więcej...
na wiosnę chciałem kupić sobie żyłkę 0,16, ale chciałem żyłki o średnicy 0,16 a nie takiej co jest na opakowaniu napisane, bardzo się zdziwiłem jak żyłka Dragona, której grubość jest podawana z dokładnością do tysięcznych, zamiast deklarowanych 0,161 albo "cóś" podobnego miała ponad 0,19
ja dziś testowałem najnowsze "dziecko" Berkleya Nanofil - kupiłem średnicę 0,10 i tu akurat to się oszukałem bo brałem poprawkę, że przeważnie plecionki są przegrubione, a tu niespodzianka ta jest bardzo cieniutka... wytrzymałość za to już kpina zupełna... na opakowaniu wytrzymałość: 5.732 kg i tu chyba jest pobity rekord przesady wśród plecionek... darowałem sobie pomiar, ale po łatwości zrywania to faktyczna wytrzymałość to góra 20% deklarowanej, no chyba że to kwestia węzła, ale stosowałem zalecany przez producenta węzeł.
To jest nowość może ktoś wpadnie jak to wiązać, aby nie pękało jak niteczka, z plusów to Rapalką Original 9cm rzucałem prawie 40m :)
kiedyś jak jeszcze łowiłem wyczynowo dwie żyłki się nadawały do użytku tectam czy jakoś tak i siglon z tym, że siglon się trochę skręcał ale ta pierwsza była cud miód malina:) teraz żylki jak dla mnie to jeden wielki chłam, każda oszukana na średnicy i wytrzymałości:( Jak już jakąś kupuję to mikado dino i jest w miarę nieźle... Kupiłem nowego siglona i do mikado o połowę tańszego nawet porównania nie było... Dawnego tectama 0,08 - 0,10 na przyponie żaden leszcz +3kg mi nie przerwał:D
........ Jak już jakąś kupuję to mikado dino i jest w miarę nieźle... .....
Chyba najbardziej wylansowana żyłka w Pułtusku - w którymkolwiek sklepie jak nie zapytam co mi polecicie to zawsze pada Dino lub Trabucco.
Trabucco osobiście nie polecam cienkiej (do 0,14) bo lubi się poskręcać przy łowieniu z opadu np. okoni. Znów grubsze (0,18 w górę) są chyba bardzo mocno przegrubione bo np. biorąc w łapy 0,20 Trabucco i Dino to wydaje się że Dino jest cieńsza. Trabucco "podoba" mi się że jest w miarę sztywna i chyba najmniej rozciągliwa jeśli można takie coś przy żyłkach stwierdzić.
Dobra może coś o Narwi.
Byłem kilka razy na wieczornych łowach bez większych sukcesów, bardziej szukałem miejsc na nocne zasiadki jak łowiłem i chyba jednak postawię na dwie miejscówki. Na jedną szybko i wygodnie dostanę się samochodem, a na drugą łódką bo jest blisko i silnika nie trzeba będzie taskać co drugi wieczór.
Dziś za to w dzień odwiedziłem moją okoniową ale i ogólnie ulubioną miejscówkę czyli Zambski. Woda niska, nawet bardzo i okonki już się zaczynają w tatarakach chować. Połaziłem dziś po wodzie boso (myślełem że będzie cieplejsza 🤔 ), obchodząc wszystkie miejscówki i okonków połapałem. Było ich kilkanaście, kilka nawet do ładnego zdjęcia ale że byłem po pas w wodzie i ok. 50m od samochodu w którym był aparat to im zdjęć nie robiłem. Największy okonek miał ok.30cm więc okaz to nie był, a najmniejszy miał może z 10cm, za to był najładniejszy 😎.
Przyłowem były u mnie cztery szczupaczki 30-40cm, a u starszego dwa z czego jeden miał wymiar.
Nie wiem co się działo przez ostatnie dni w tych rejonach, ale widziałem kilka śniętych ryb w dość mocnym rozkładzie. Dwie ryby to na 100% leszcze takie już ładne, jeden szczupak ok.50cm i kilka innych mniejszych ryb spokojnego żeru (płotki, krąpie). Może po siatce, może po czaplach lub kormoranach (wydrach??), bo każda była mocno porysowana.
Ale najciekawszą rzeczą było coś innego. Wiem że będzie to Off-Top ale muszę to napisać bo zrobiło to na mnie i na moim starszym ogromne wrażenie. Siedząc i łowiąc w okolicach główki usłyszeliśmy "krzyk" z nieba :boisie:. Bardzo donośny i piskliwy, taki niecodzienny. Nagle widzę najpierw cień i po cieniu spoglądam w górę i widzę ogromne ptaszysko. Jastrząb, czapla, bocian to przy tym pisklaki. Zauważyliśmy orła bielika (sprawdzałem i to nie orzeł ale bielik, bo bielik to nie orzeł - ale ja się tam nie znam), który coś na łące upolował i usiadł. Od razu poleciałem po aparat do samochodu i chciałem mu zrobić kilka zdjęć. Niestety jak startował to aparat nie mógł złapać ostrości i narobiłem plam. dopiero jak się już wzbił zrobiłem kilka fot, kiepskich ale jednak "da" się poznać że to bielik. Był naprawdę bardzo duży, dokładnie widziałem że to bielik więc skuchy nie ma.
Próbowałem to wykadrować ale jakość jest straszna bo i tak szło na 20X zoom - co zrobić, jaki aparat takie zdjęcia 😜.
Wrażenie robił niesamowite.
Tectan miał chyba zielonkawe opakowanie.Wtedy dla mnie nie osiągalny ze względu na cene.Niestety teraz jest tego wszystkiego mnóstwo ale jakość pozostawia wiele do życzenia.
fakt był drogi ale wart tej ceny... po 15 latach przewyższał osiągami nowoczesne żylki:) oczywiście chodziło mi o lata leżakowania...
dokładnie każda nowa żyłka to oszustwo na co najmniej 0,03-0,04mm mierzona komunistycznym rosyjskim, a wierzę, że dokładnym jak cholera mikrometrem czy jak to się zwie:P
Jak zwykle z przyjemnością przeczytałem Marcin Twoje przygody w Narni :D:D:D 👏
OT:
Pamiętam, że jeszcze jak chodziłem do ogólniaka i jeździliśmy z pickerami na leszcza na Ponikiew, Borsuki czy Kacice to bielików była masa! Coś wspaniałego obserwować te ptaki na niebie!
Jechałem iks lat temu właśnie na Białą Górę jeszcze czerwonym polonezem, przy stodole skręciłem w prawo i jechałem wzdłuż tej lasu. Łąki po lewej stronie parowały, unosiła się niesamowita mgła - jak w filmach Hitchcock'a - a na łąkach siedziało stado KRUKÓW. Nie wron, nie gawronów, nie kawek - KRUKÓW. Wrażenie było również niesamowite...
Koniec OT ;P
OT:
Pamiętam, że jeszcze jak chodziłem do ogólniaka i jeździliśmy z pickerami na leszcza na Ponikiew, Borsuki czy Kacice to bielików była masa! Coś wspaniałego obserwować te ptaki na niebie!
Jechałem iks lat temu właśnie na Białą Górę jeszcze czerwonym polonezem, przy stodole skręciłem w prawo i jechałem wzdłuż tej lasu. Łąki po lewej stronie parowały, unosiła się niesamowita mgła - jak w filmach Hitchcock'a - a na łąkach siedziało stado KRUKÓW. Nie wron, nie gawronów, nie kawek - KRUKÓW. Wrażenie było również niesamowite...
Koniec OT ;P
Marcin, bielik w wieściach z nad Narwi to nie jest Off-Top🎉
To ta piękna, w pełni integralna z wędkarstwem część naszego hobby👋
Fotki nawet jeżeli nie rewelacyjne, to i tak fajnie, że je wrzuciłeś - gratuluję spotkania tak pięknego stworzenia👍
A że jeszcze okoni połapałeś - dodatkowy przyłów, taki plus dodatni😄!
To ta piękna, w pełni integralna z wędkarstwem część naszego hobby👋
Fotki nawet jeżeli nie rewelacyjne, to i tak fajnie, że je wrzuciłeś - gratuluję spotkania tak pięknego stworzenia👍
A że jeszcze okoni połapałeś - dodatkowy przyłów, taki plus dodatni😄!
a propos bielików to takie dwa maleństwa
🎉 Ja już bym je kitrał w plecak 😄😄.
Nie wiem jak Wy ale ja jestem ptasznik w innym tego słowa znaczeniu. Każdego ptaka jeśli zachodzi taka potrzeba przygarniam, odchowuję i uwalniam. Przez mieszkanie przewinęło mi się już setki ptaków zaczynając od pliszek przez jaskółki, jerzyki, kawki, gołębie po sowę puszczyka. Z niemal każdym ptakiem wiąże się jakaś historyjka i jak bym zaczął pisać to gwarantuję że większość z czytających albo by usnęła albo oślepła.
Teraz w mieszkaniu, tak dobrze czytacie, mam dzikiego gołębia i zwykłego gołębia (uliczniaka). Dzikiego wywalili z gniazda ludzie remontujący/poprawiający rynny w moim bloku. Gdy go przyniosłem (ponad miesiąc temu) był jeszcze łysy (w szypółkach), a teraz już ma pióra lecz jeszcze nie lata i co gorsza jeszcze sam nie chce jeść ale za to jest the best jeśli chodzi o zachowanie. Nie ucieka jak zwykły ptak, tylko gdy czuje zagrożenie i biegnie to w pewnym momencie pochyla się jakby chciał zrobić fikołka i ucieka w przeciwnym kierunku. Porusza się z gracją słonia bo nie ma wyczucia swojej wielkości. Zresztą co będę zaśmiecał temat o Narwi, poszukam tematu o zwierzętach i tam coś wpiszę w chwili wolnego czasu.
A tak wygląda dzikus 😄😄.
Jeszcze raz przepraszam za Off-Topic zle jeśli chodzi o zwierzaki to niestety ale powstrzymać się nie mogę 😎.
To chyba jakieś kanadyjskie ptaszyska - na pewno w Narni takich nie ma ;P
Bysior to dwa kilkutygodniowe młode bieliki a zdjęcie zrobione w okolicach Lubniewic na sośnie która miała około 30 metrów wysokości😄😄😄😄
Zdjęcie jest rewelacyjne, podziwiam autora (bo domyślam się że Ty raczej tam nie wlazłeś ;P) .... 30 metrów :boisie:
Robert@Pogrom Boleni👏👏👏
Garbus@Mamusi nie było w pobliżu😄
Lux📷
Kilka lat temu w Kazuniu Nowym 1stycznia,wychodząc na śniadanie ze swoją kompanią,oczom moim ukazał się piękny widok.Stado wron"walczyło"z tym Królem ptaków.W zimowej scenerii robi piorunujące wrażenie.Wszystko się działo nie więcej jak 20-30metrów od nas.OGROMNE ptaszysko🎵
Garbus@Mamusi nie było w pobliżu😄
Lux📷
Kilka lat temu w Kazuniu Nowym 1stycznia,wychodząc na śniadanie ze swoją kompanią,oczom moim ukazał się piękny widok.Stado wron"walczyło"z tym Królem ptaków.W zimowej scenerii robi piorunujące wrażenie.Wszystko się działo nie więcej jak 20-30metrów od nas.OGROMNE ptaszysko🎵
Garbus@Mamusi nie było w pobliżu😄
Mamusia poleciała na łowy w tym czasie ale gorzej bo tatuś krążył a co do walk to mam kilka takich sfotografowany też w zimowej scenerii co jest u nas bardzo częstym widokiem szczególnie bielik kontra kruki nad kawałkiem padliny.
JS
24.09.2011 11:43 · Odpowiedź #21291
U mnie nad Wisłą w miejscu określonym jako Kępa Bazarowa gnieździ się para bielików. Jak zobaczyłem po raz pierwszy "króla" na niebie to stałem z kijem w ręku i gapiłem się na niego dopóki mi nie zniknął z oczu. Coś niesamowitego, jaki jest wielki. Majestat i siła. Od pierwszego " spotkania " trochę już minęło ale bieliki widuję co jakiś czas. Zdarza się że " patrolują" całe międzywale wzdłuż rzeki...
Nawet jeśli jest to 4 kilo to i tak bardzo dobry wynik zważywszy na zastosowanie 18tek, cenę i fakt ze wytrzymałość statyczna o niczym nie mówi tak naprawdę bo w rzeczywistości dochodzi amortyzacja wedki, hamulec itd...
KF
@Krzysztof
(edytowany 14 lat temu)
25.09.2011 11:22 · Odpowiedź #21312
raczej 2 może góra 2,5kg
na szybko pomiary żyłek
niestety jedynie co mam to 0,20:
sufix feeer mono 0,20 - wg opakowania 3,30 kg - wytrzymuje prawie 3kg
fiume spinning 0,20 - na opakowaniu podobno 5,60kg - ani razu nie przekroczyła wytrzymałości 2,5kg najczęściej pękała ledwo przekraczając 2kg
grubość obu żyłek podobna, nawet sufix jakby cieńszy
na szybko pomiary żyłek
niestety jedynie co mam to 0,20:
sufix feeer mono 0,20 - wg opakowania 3,30 kg - wytrzymuje prawie 3kg
fiume spinning 0,20 - na opakowaniu podobno 5,60kg - ani razu nie przekroczyła wytrzymałości 2,5kg najczęściej pękała ledwo przekraczając 2kg
grubość obu żyłek podobna, nawet sufix jakby cieńszy
Wczoraj z Krzyśkiem buszowałem od Gnojna do Kacic a to pewnie wodą z 25 km.
Do 10 Krzyś złowił 4 zębacze z tego chyba jeden miał wymiar. Ja zaliczyłem kilka delikatnych skubnięć i pozbyłem się ogonów w dwóch Fatkach Dragona.
Ogólnie było zimno pochmurnie i wiał silny wiatr, dopiero ok godziny 16 zaczęło się wypogadzać...a nad wodą spotkałem sporo dziwnie znanych mi osób z takimi niebieskimi naszywkami...hmmm 🤐
Wodom cześć.
Do 10 Krzyś złowił 4 zębacze z tego chyba jeden miał wymiar. Ja zaliczyłem kilka delikatnych skubnięć i pozbyłem się ogonów w dwóch Fatkach Dragona.
Ogólnie było zimno pochmurnie i wiał silny wiatr, dopiero ok godziny 16 zaczęło się wypogadzać...a nad wodą spotkałem sporo dziwnie znanych mi osób z takimi niebieskimi naszywkami...hmmm 🤐
Wodom cześć.
No tak, dziwni to ludzie, stonka taka:):):)
Przemku, Krzyśku, miło było poznać osobiście🎉
Przemku, Krzyśku, miło było poznać osobiście🎉
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.