Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009
Nawigacja
Rafałku nie masz się czym przejmować , sądze że łódce nie będzie potrzebna reanimacja:boisie:😛
Ale porządne czyszenie po całym tym syfie pewnie się przyda :dobani:
Rafałku czy mówisz o tej przystani koło stacji benzynowej?
Przy molo?A jaka jest tam przystań?
W piątek było tam jeszcze w porządku. Choć wędkarze, którzy byli na nockę z czwartku na piatek wyniki mieli zerowe. Ale ryby pod powierzchnią nie było jeszcze widać. Ale w ciągu dwóch dób widać, że się to zmieniło. Prawdę powiedziawszy naiwnie liczyłem (nie znam się na tym), że woda trochę się tam natleni przepływając przez zaporę. Pomijając fakt, że martwa ryba z Zalewu napewno zatrzymała się na zaporze. Poza tym ryba tam ma szansę może w poszukiwaniu tlenu pospływać do Wisły? Mam nadzieję, że tak jej podpowie instynkt.
Pewnie by się natleniła na progu poniżej zapory , ale nie przy tym stanie wody.
Ktoś na forum miał mądry pomysł aby przepuścić tą martwą wodę przez kanał żerański. Wpadając do Wisły nie siała by takiego spustoszenia,ponieważ Wisła niesie ze sobą ogrom wody i gdyby się to wszystko zmieszało poziom tlenu nie byłby na tak niskim poziomie, a tymczasem miesza się z Narwią w której też występują deficyty tlenowe. I tak sobie płynie jeszcze przez kilkanascie km siejąc za sobą spustoszenie.
Współczuje wędkarzom znad Buga....
Współczuje wędkarzom znad Buga....
MO
13.07.2009 12:01 · Odpowiedź #3403
masakra, teraz to już w ogóle coś złapać to będzie sztuka.
Wracając z Ostrołęki dzisiaj zahaczyłem o swoje ulubione starorzecze narwiańskie w okolicach Różana. Gdy zajechałem nad wodę w oczy rzucił mi się bardzo wysoki stan wody. Na brzegu stał jeden ziomek i pytał się po co przyjechałem. Od razu sobie odpowiedział, że jeśli na ryby, to nie ma co nawet wędek rozkładać. "Wszystko wyginęło panie" - powiedział. "Dopiero skończyli rybę wybierać, dzisiaj. Ze 300 kilogramów tego było". Na pytanie kto zbierał rybę, odpowiedział, że "Te straże rybackie panie. I państwo, bo już państwo się nawet za te padniete ryby wzięło."... I tak moje ulubione starorzecze przeszło do historii :-/
Boje się o Narew, naprawdę się boję ...
Boje się o Narew, naprawdę się boję ...
Morouk trochę mnie zaniepokoiłeś, dotychczas nie słyszałem o tego typu przypadkach na także i mojej ukochanej rzece... Tak jak wspominałem, niekoniecznie mam kiedy wybrać się na swój odcinek, ale cały czas jestem w kontakcie z Pułtuskiem, a przecież Krzysiek, Peter, Psyhofreak - regularnie chodzą nad wodę i nie zauważyli podobnych oznak... Może ten brak tlenu występuje tylko w i tak mało dotlenionych latem starorzeczach i odnogach, i daj Bóg żeby nie wystąpił w samym korycie.... ;(
MO
14.07.2009 12:26 · Odpowiedź #3428
Źle się dzieje, oj źle.
SK
14.07.2009 13:14 · Odpowiedź #3431
Bardzo źle :boisie:
Panowie, ja jestem optymistą i myślę że Narwi to nie dotknie,
Będąc w zeszłym tygodniu na urlopie nie zauważyłem żadnych oznak braku tlenu. Zadowalające jest to że na Narwi już od dawna nie było tak wysokiej wody od kilku lat. żerująca glośno ryba wieczorami nawet napawała optymizmem... Myślę że ilość płynącej nie pozwoli na zanik tlenu. Myślę że byłoby widać już oznaki.
Starorzecza są niestety bardziej narażone,
Jeśli coś by się zaczęło dziać to sam pojadę i będę budował spiętrzenia:)
Będąc w zeszłym tygodniu na urlopie nie zauważyłem żadnych oznak braku tlenu. Zadowalające jest to że na Narwi już od dawna nie było tak wysokiej wody od kilku lat. żerująca glośno ryba wieczorami nawet napawała optymizmem... Myślę że ilość płynącej nie pozwoli na zanik tlenu. Myślę że byłoby widać już oznaki.
Starorzecza są niestety bardziej narażone,
Jeśli coś by się zaczęło dziać to sam pojadę i będę budował spiętrzenia:)
Panowie, ja jestem optymistą i myślę że Narwi to nie dotknie,
Będąc w zeszłym tygodniu na urlopie nie zauważyłem żadnych oznak braku tlenu. Zadowalające jest to że na Narwi już od dawna nie było tak wysokiej wody od kilku lat. żerująca glośno ryba wieczorami nawet napawała optymizmem... Myślę że ilość płynącej nie pozwoli na zanik tlenu. Myślę że byłoby widać już oznaki.
Starorzecza są niestety bardziej narażone,
Jeśli coś by się zaczęło dziać to sam pojadę i będę budował spiętrzenia:)
Moja Narew w okolicy miejscowości Czarnowo ( między Dębe,a ujściem do Wisły) umarła...
SK
14.07.2009 14:02 · Odpowiedź #3435
Mam nadzieje Robson że nie będziesz musiał budować spiętrzenia
Witam wszystkich,
W niedzielę około 12 byłem na zaporze w Dębem. Poniżej zapory po prawej stronie rzeki na spokojnej wodzie pływało kilkadziesiąt martwych leszczy.
Na "spuście" z zalewu, tam gdzie woda się najbardziej kotłuje, widać było jej dziwny kolor i czuć było wyraźny nieprzyjemny zapach. Po stronie zalewu przy zamkniętych spustach było widać stada oczkującej drobnicy.
Nie nastraja mnie to optymistycznie. Pytanie, jakim cudem po takim rozcieńczeniu w ZZ tego co płynęło Bugiem mamy taki efekt.
Ps. W sobotę byłem nad Bugiem w Broku. Woda jest martwa. Przez 5 godzin nie widziałem żadnego śladu życia w rzece. Śmierdzi strasznie.
W niedzielę około 12 byłem na zaporze w Dębem. Poniżej zapory po prawej stronie rzeki na spokojnej wodzie pływało kilkadziesiąt martwych leszczy.
Na "spuście" z zalewu, tam gdzie woda się najbardziej kotłuje, widać było jej dziwny kolor i czuć było wyraźny nieprzyjemny zapach. Po stronie zalewu przy zamkniętych spustach było widać stada oczkującej drobnicy.
Nie nastraja mnie to optymistycznie. Pytanie, jakim cudem po takim rozcieńczeniu w ZZ tego co płynęło Bugiem mamy taki efekt.
Ps. W sobotę byłem nad Bugiem w Broku. Woda jest martwa. Przez 5 godzin nie widziałem żadnego śladu życia w rzece. Śmierdzi strasznie.
Monika napisała:
"Moja Narew w okolicy miejscowości Czarnowo ( między Dębe,a ujściem do Wisły) umarła... "
A jeszcze w piątek, spływając na tym odcinku pontonem, miałem nadzieję, że nie będzie tak źle.....
Na tym odcinku każdego roku pojawiam się wielokrotnie. Stąd mam swój rekord sandacza, szczupaka, ba nawet karpia i karasia. Każdej wiosny tutaj poszukuję płotek, pierwszych oznak wiosny.....
A teraz aż płakać się chce.....
Chociaż wydaje mi się, że właśnie ta woda (jak już spłynie "zła woda" z Zalewu) ma szanse odrodzić się najszybciej. Mam nadzeję, że instynkt kazał rybom czy to schronić się do Wkry czy też spłynąć do Wisły. Również bliskość Wisły też jest okolicznością pozwalającą myśleć o tym odcinku z odrobuną optymizmu.
Cóż, w coś trzeba wierzyć.....
"Moja Narew w okolicy miejscowości Czarnowo ( między Dębe,a ujściem do Wisły) umarła... "
A jeszcze w piątek, spływając na tym odcinku pontonem, miałem nadzieję, że nie będzie tak źle.....
Na tym odcinku każdego roku pojawiam się wielokrotnie. Stąd mam swój rekord sandacza, szczupaka, ba nawet karpia i karasia. Każdej wiosny tutaj poszukuję płotek, pierwszych oznak wiosny.....
A teraz aż płakać się chce.....
Chociaż wydaje mi się, że właśnie ta woda (jak już spłynie "zła woda" z Zalewu) ma szanse odrodzić się najszybciej. Mam nadzeję, że instynkt kazał rybom czy to schronić się do Wkry czy też spłynąć do Wisły. Również bliskość Wisły też jest okolicznością pozwalającą myśleć o tym odcinku z odrobuną optymizmu.
Cóż, w coś trzeba wierzyć.....
Ogrom zatrucia i skala zanieczyszczenia ZZ jest conajmniej dziwna i jakoś nie chce się wierzyć w teorię o fermentujących trawach.A informacje o padłych bobrach zastanawiają mnie najbardziej. Czy brak tlenu w wodzie może uśmiercić bobra?Nie chcę tu wymyślać teorii spiskowych typu chemikalii zciąganych z Niemiec i zakopanych na łąkach, ale do mnie poprostu pojęcie przyduchy nie dociera.:bezradny:
Właśnie przejeżdżałem mostem przez Wisłę koło Nowego Dworu (tym na ekspresówce) z daleka widziałem około 20 łodzi na ujściu Narwi ,w okolicy starego spichlerza . Ciekawi mnie co oni tam robili?
Ja niestety widzę sytuację Narwi niezbyt optymistycznie. Przez długi czas była i jest jak wiadomo strefa ochronna poniżej zapory w Dębem. Miała chronić przed wędkarzami strefę koncentracji ryb. Nie było wędkarzy ale byli kłusownicy. Do tej pory mnie to zastanawia. Widocznie według PZW od 1964 do 2006 ryby przygotowywały się do koncentracji na tym odcinku. Teraz to i tak nie ma znaczenia. Podejrzewam, że od zapory do ujścia i tak będzie posucha.
Ciekawy natomiast jestem czy PZW wycofa rybaków z Narwi, ZZ i Bugu?
Czy wzmocni ludźmi i sprzętem Straż Społeczną oraz kasą i sprzętem PSR?
Czy zwiększy nakłady na zarybienia i wprowadzi limity i zwiększy wymiary ochronne?
Myślę, że przez wielu wędkarzy z mazowieckiego zachowanie Związku będzie bacznie obserwowane i będzie testem działania.
Ciekawy natomiast jestem czy PZW wycofa rybaków z Narwi, ZZ i Bugu?
Czy wzmocni ludźmi i sprzętem Straż Społeczną oraz kasą i sprzętem PSR?
Czy zwiększy nakłady na zarybienia i wprowadzi limity i zwiększy wymiary ochronne?
Myślę, że przez wielu wędkarzy z mazowieckiego zachowanie Związku będzie bacznie obserwowane i będzie testem działania.
A mi się wydaje ze to połączenie dwóch zjawisk - wylewy rzek które długo stojąc na polach i łakach zabrały w końcu ze sobą wszelkie chemikalia nawozów, które własnie wiosną są rozpraszane na polach ( woda wlasnie wylewała od późnej wiosny..) - no bo same wylewy nie spustoszyłyby całego dorzecza Bugu a kto wie czy w części tez nie Narwi, natomiast samo zatrucie na tak dużym obszarze musiałoby być niecodziennym zbiegiem okoliczności..
Tak czy siak - marnie jest kochani, marnie. Przed nami kilka lat posuchy na tych akwenach i jak słusznie wspomniał Bysior wiekszej presji na pozostałych wodach
Morouk - o którym starorzeczu Narwi mówisz bom ciekaw?
Tak czy siak - marnie jest kochani, marnie. Przed nami kilka lat posuchy na tych akwenach i jak słusznie wspomniał Bysior wiekszej presji na pozostałych wodach
Morouk - o którym starorzeczu Narwi mówisz bom ciekaw?
Coś z tym brakiem tlenu w wodzie musi być, bo u mnie w stawie też zaczęły ryby padać. Po włączeniu pompki wszystko jest ok
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.