Dlatego (no może nie dlatego, bo głównie z braku czasu) ja w sobotę wyciągnąłem łódkę. Zawsze stała do mrozów. Wzeszłym roku nawet lód musiałem rozbić aby wyciągnąć :) - nie byłem zresztą jedyny.
Skoczę jeszcze parę razy w tym oku, ale od jakiegoś czasu zacząłem podchodzić (lub przynajmniej staram się) do wędkarstwa bardziej rekreacyjnie. Szkoda nerwów....
Skoczę jeszcze parę razy w tym oku, ale od jakiegoś czasu zacząłem podchodzić (lub przynajmniej staram się) do wędkarstwa bardziej rekreacyjnie. Szkoda nerwów....