Co Paweł się dzieje z tymi rybami.... ? Piękny grudzień, niska woda, dobre ciśnienie... gdzie te drapieżniki? Ostatnio przez tyle godzin łowienia, bez brania, miałem tylko dwie obcierki białorybu. Pamiętam, że jeszcze dawno temu jak nie miałem jeszcze łódki to już w listopadzie ciężko było łowić, bo krąpi i leszczy było na gęsto... A teraz? Nie mam koncepcji na ten odcinek rzeki. Albo ja nie potrafię, nie mam farta czy co, albo tej ryby po prostu nie ma.... Są jakieś niedobitki i żeby je złapać trzeba siedzieć 24h na wodzie i rzucać, rzucać, rzucać, aż w końcu się podrzuci rybie pod pysk... Szczerze mówiąc nie mam nawet koncepcji o co tutaj chodzi... Ja chyba do poniedziałku robię sobie przerwę...
Z innej beczki. Nowy most w Pułtusku, filmik z drona. A po prawej stronie w porcie, jak się dobrze przyjrzycie, stoi kuterek :)
[youtube]H9qPs1LQP-0[/youtube]
Z innej beczki. Nowy most w Pułtusku, filmik z drona. A po prawej stronie w porcie, jak się dobrze przyjrzycie, stoi kuterek :)
[youtube]H9qPs1LQP-0[/youtube]