Dzięki Marcin za ten wpis 👍 Miło tak sobie zobaczyć znajome miejsca.Tylko zimno się robi od samego patrzenia :krzyk:
Jakoś tak się złożyło, że odkąd zacząłem łowić na muchę nie chodzę na lód. Kiedyś często tak jak Wy bywałem pierwszy na lodzie.
Tam się coś trzy ostatnie zdjęcia trochę przestawiły 🤔.
Zimno wcale mocno nie było, momentami jak wiatr, mimo że był mały cichł to aż zdejmowałem kaptur bo słoneczko wyraźnie grzało.
Ty przestałeś od czasu "muchowania", ja od czasu spiningowania, od tego sezonu się to zmienia do tego stopnia że już mam przygotowane na wiosnę pływanki i na lato gruntówki. Dodam że ostatnio na Narwi z pływanką w ręku siedziałem z 10 lat temu, z gruntówką jeszcze dawniej a pamiętam że i jedna i druga metoda dawała sporo przyjemności.
Zeszły sezon schrzaniłem, ten będzie w miarę możliwości maksymalnie wykorzystany.