Widzę Tomciu że woda opada?
Wody ubyło dużo, bardzo dużo i dalej opada 👍.
My zrobiliśmy dziś mały objazd wód, wróciliśmy, zgraliśmy zdjęcia na komputer i popisałem co i jak, pisałem chyba z pół godziny i gdy byłem na finiszu nie wiem jakim cudem dotknąłem przycisku WŁ/Wył i moim oczom ukazał się czarny ekran netboka :wnerw:.
Teraz będzie w telegraficznym skrócie 😂.
Mimo że zaraz wiosna to drogi miejscami jeszcze zimowe.
Lustracja rozpoczęta od leśnego strumyka, w którym jeszcze kilka lat temu wiosną pływały stada płoci, teraz mają to mocno utrudnione, ba nawet całkowicie uniemożliwiają im to bobrowe tamy, których jest podobno kilkadziesiąt na przestrzeni kilometra. Budulca mają pod dostatkiem więc budują.
W drodze do Rowów, lub dla innych Rozdziałów, lub Rozdział, nie wiem jak odmienić, dla innych znów będzie to Gostkowo, mniejsza z tym stoi porzucony za stodołą stary Opel lub Ford - szkoda mi takich widoków.
A już nad Narwią - ja wiosnę widzę.
Następnie dotarliśmy do Zambsk - Pałęka.
Tu już śladów ludzkich nadeptane nad wodą, ja oczyma wyobraźni już łowiłem klenie na zalanej główce i tuż poniżej tam gdzie Marta złowiła swoją życiówkę 👍.
Z Zambsk, na które już samochodem wjazdu nie będzie bo droga zatarasowana (jak co rok z wiosną ;) ) pojechaliśmy w jeszcze jedną z ulubionych miejscówek - Borsuki.
Przy przepompowni też czasem warto połowić, ale lepiej jak ma się jakieś pływadło bo do koryta jest dostęp mocno ograniczony i nie chodzi o zajętość miejscówek ale o ich praktyczny brak, zresztą jest tak z obu stron rzeki dlatego czasem ona w tych miejscach darzy rybką. Ja wypatrzyłem spore drzewo na środku rzeki, szkoda że z rozpoczęciem sezonu zostanie ono usunięte bo i tu już sobie wyobrażałem jak stojąc powyżej łowię piękne garbusy w letnie skwary :D.
Czy widać wiosnę, na zdjęciach może nie ale chodząc w taki dzień jak dziś można poczuć grzejące słoneczko. Woda bardzo czysta i mogła by taka zostać.
W następną niedziele druga strona Narwi - od Gnojna przez Brzóze do Różana - oby pogoda dopisała :oczko:.