Ma bandziora tylko :)
Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2013
Nawigacja
Wczoraj spędziłem kilka godzin nad Narwią,
Chyba to był ostatni wypad na łódkę w tym roku.
Czas zabrać sprzęt na zimowisko :)
Efekt wędkarski to dwie ryby.
Najpierw boleń 43cm, potem okoń 25cm.
Miałem jeszcze jedno ciekawe zdarzenie, fajna ryba – sandacz – wyszedł mi za gumą do samej łódki, zobaczyłem wielką paszczę a potem chlapnięcie ogonem i plusk wody. Niestety nie udało mi się namówić go do współpracy przez kolejne dwie godziny biczowania wody.
Na sam koniec rzeka pożegnała mnie pięknym zachodem słońca :)
Chyba to był ostatni wypad na łódkę w tym roku.
Czas zabrać sprzęt na zimowisko :)
Efekt wędkarski to dwie ryby.
Najpierw boleń 43cm, potem okoń 25cm.
Miałem jeszcze jedno ciekawe zdarzenie, fajna ryba – sandacz – wyszedł mi za gumą do samej łódki, zobaczyłem wielką paszczę a potem chlapnięcie ogonem i plusk wody. Niestety nie udało mi się namówić go do współpracy przez kolejne dwie godziny biczowania wody.
Na sam koniec rzeka pożegnała mnie pięknym zachodem słońca :)
Po prawie dziesięciu latach istnienia, dobrych i złych chwilach przystań " SILURUS" w Modlinie przestała istnieć :bezradny: . Teren idzie pod młotek,
Po prawie dziesięciu latach istnienia, dobrych i złych chwilach przystań " SILURUS" w Modlinie przestała istnieć :bezradny: . Teren idzie pod młotek,
Podobo miasto, do którego należy ten kawałek gruntu nie przedłużyło umowy dzierżawy dotychczasowemu dzierżawcy. Stąd idzie pod młotek. Trochę nie rozumiem włodarzy Mojego miasta, w Silurusie swoje łajby trzymało wielu wędkarzy z Warszawy i okolic min. Marek Szymański. W jakimś tam stopniu była to reklama i promocja okolic NDM. Teraz nie wiadomo co powstanie zamiast Silurusa.
Po prawie dziesięciu latach istnienia, dobrych i złych chwilach przystań " SILURUS" w Modlinie przestała istnieć :bezradny: . Teren idzie pod młotek,
Podobo miasto, do którego należy ten kawałek gruntu nie przedłużyło umowy dzierżawy dotychczasowemu dzierżawcy. Stąd idzie pod młotek. Trochę nie rozumiem włodarzy Mojego miasta, w Silurusie swoje łajby trzymało wielu wędkarzy z Warszawy i okolic min. Marek Szymański. W jakimś tam stopniu była to reklama i promocja okolic NDM. Teraz nie wiadomo co powstanie zamiast Silurusa.
Tam chyba jest cały teren Twierdzy do kupienia i może dlatego, aby w całości razem z plażą? 🤔
[quote='urasenty' pid='71127' dateline='1383838800']
Po prawie dziesięciu latach istnienia, dobrych i złych chwilach przystań " SILURUS" w Modlinie przestała istnieć :bezradny: . Teren idzie pod młotek,
Podobo miasto, do którego należy ten kawałek gruntu nie przedłużyło umowy dzierżawy dotychczasowemu dzierżawcy. Stąd idzie pod młotek. Trochę nie rozumiem włodarzy Mojego miasta, w Silurusie swoje łajby trzymało wielu wędkarzy z Warszawy i okolic min. Marek Szymański. W jakimś tam stopniu była to reklama i promocja okolic NDM. Teraz nie wiadomo co powstanie zamiast Silurusa.
Tam chyba jest cały teren Twierdzy do kupienia i może dlatego, aby w całości razem z plażą? 🤔
[/quote]
"Twierdza" została już sprzedana, chodziło tylko o cytadelę i teren wewnątrz. Plaża idzie na sprzedaż osobno. Podobno ma wrócić do dawnej świetności, domki, prysznice, restauracja, rejsy wycieczkowe itd...
Przystani szkoda ale może nowy właściciel ogarnie coś podobnego.
Szkoda, że taką przystań likwidują:bezradny:
Zrobią jakies puby albo inny badziew.Tak jak w W-wie w okolicach Mostu Poniatowskiego.Ehh...
Zrobią jakies puby albo inny badziew.Tak jak w W-wie w okolicach Mostu Poniatowskiego.Ehh...
Spokojnie:) z tego co wiem, przystań będzie pod drugiej stronie rzeki tzn. od strony okrąglaka. Zbierają już chętnych do cumowania na przyszły sezon. Ma być też port w dawnej stoczni, ale nie wiem co ,jak i kiedy.
Dziś wyjechaliśmy z domu koło 11, mieliśmy jechać od Pułtuska wzdłuż lewego brzegu Narwi do miejscowości Łachy, później do Nowego Dworu i od Pomiechówka w górę Wkry do Nasielska - zabrakło czasu bo niespodziewanie powyrastały na drodze płoty, nam rozładował się tablet i nie mieliśmy już dostępu do map google, dodatkowo była mała "wtopa" i musieliśmy na finiszu przeprawy odbić z trasy w miejscowości Holendry i dopompować koła :nerwus: tak że znaleźliśmy się nad Bugiem w okolicy Popowa 🤔.
Miało być tak pięknie a wyszło jak zawsze ;).
Standardowo kilka zdjęć poglądowych.
"Harcerska" - wędkarzy kilku w krzakach, wędek chyba po 10 na jednego 🤪, gdy wjeżdżaliśmy wędki składali, pewnie gdy odjechaliśmy wędki ...... .
Kilka kilometrów niżej Borsuki Kolonia, pierwsza przepompownia od strony Pułtuska (kiedyś w zbiorniku przepompowni złowiłem ładnego karpia ;), teraz chyba już nawet ślimaków tam nie ma ).
Trochę niżej druga przepompownia - duży ruch łódek, jeszcze więcej wędkujących.
Okolice Kruczego Borka - jadąc tam samochodem musicie się uzbroić w cierpliwość, lub siekiery. Problem polega na tym że jadąc wzdłuż wału, czyli w pełni legalnie jedziemy drogą - nazywam to drogą bo kiedyś tam ona była a teraz jej nie ma. Wszystko przez to że ludzie mający tam działki poodgradzali większość dróg dojazdowych do wału od strony wsi i do niego dojadą Ci co albo mają tam działkę, albo mają dużo szczęścia. Sama "droga" biegnąca przy wale jest strasznie grząska i w pewnym momencie chcieliśmy zrezygnować i ten kawałek ominąć i tu właśnie zaczęły się problemy. Praktycznie każda z dróg w którą chcieliśmy uciec z trzęsawiska kończyła się na płocie 🤔 lub już wybudowanej i ogrodzonej działce (istny labirynt), jedyne co nam zostało to obniżyć ciśnienie w oponach i niech się dzieje co chce 😄, na szczęście się udało - tyle że na końcu przeprawy ktoś wykopał rów - pozostało się tylko wczłapać na wał i liczyć że nie nadjedzie PSR - na koniec dodam że to jeszcze nie wszystko - bo na końcu wału był szlaban 😂 - zamknięty szlaban.
Gdy już ochłonęliśmy dotarliśmy do miejscowości/wsi Holędry, do przystani. Trochę tam posiedzieliśmy i jako że w oponach prawie nie mieliśmy powietrza (upuszczałem na oko w błocie), pojechaliśmy do kumpla w Zatorach napompować je, choć z Holędrów blisko już było do celu czyli miejscowości Łachy to odpuściliśmy już przeprawę wzdłuż wału na ten dzień.
Z Zator wyruszyliśmy w stronę Popowa, w oddali takie jakieś znajome zabudowania (Marta nie wierzy że to pałac kultury ;) ).
No i same Popowo, wędkujących też sporo jak na Narwi, i Bug taki jakiś znajomy w tych rejonach bo bywałem tu dość często, tyle że przy dużo większej wodzie. Dojechaliśmy tylko do ogrodzonego starorzecza, nie chcieliśmy przeszkadzać tam wędkującym i łamać przepisy bo stał znak zakaz wjazdu (patrząc na ślady ignorowany przez wszystkich).
Z Popowa pojechaliśmy do popularnego fast-fooda w Zegrzu, stamtąd plan był jechać na Nowy Dwór ale już brakowało czasu, na szybko dojechaliśmy do zapory w Dębę, niestety biorąc przykład z tabletu w aparacie też skończyła się bateria i zdjęć brak. Ogólnie dzień udany, w sumie gdyby nie takie przygody jak z wyrastającymi w środku pola płotami czym byłaby taka przejażdżka ;).
Miało być tak pięknie a wyszło jak zawsze ;).
Standardowo kilka zdjęć poglądowych.
"Harcerska" - wędkarzy kilku w krzakach, wędek chyba po 10 na jednego 🤪, gdy wjeżdżaliśmy wędki składali, pewnie gdy odjechaliśmy wędki ...... .
Kilka kilometrów niżej Borsuki Kolonia, pierwsza przepompownia od strony Pułtuska (kiedyś w zbiorniku przepompowni złowiłem ładnego karpia ;), teraz chyba już nawet ślimaków tam nie ma ).
Trochę niżej druga przepompownia - duży ruch łódek, jeszcze więcej wędkujących.
Okolice Kruczego Borka - jadąc tam samochodem musicie się uzbroić w cierpliwość, lub siekiery. Problem polega na tym że jadąc wzdłuż wału, czyli w pełni legalnie jedziemy drogą - nazywam to drogą bo kiedyś tam ona była a teraz jej nie ma. Wszystko przez to że ludzie mający tam działki poodgradzali większość dróg dojazdowych do wału od strony wsi i do niego dojadą Ci co albo mają tam działkę, albo mają dużo szczęścia. Sama "droga" biegnąca przy wale jest strasznie grząska i w pewnym momencie chcieliśmy zrezygnować i ten kawałek ominąć i tu właśnie zaczęły się problemy. Praktycznie każda z dróg w którą chcieliśmy uciec z trzęsawiska kończyła się na płocie 🤔 lub już wybudowanej i ogrodzonej działce (istny labirynt), jedyne co nam zostało to obniżyć ciśnienie w oponach i niech się dzieje co chce 😄, na szczęście się udało - tyle że na końcu przeprawy ktoś wykopał rów - pozostało się tylko wczłapać na wał i liczyć że nie nadjedzie PSR - na koniec dodam że to jeszcze nie wszystko - bo na końcu wału był szlaban 😂 - zamknięty szlaban.
Gdy już ochłonęliśmy dotarliśmy do miejscowości/wsi Holędry, do przystani. Trochę tam posiedzieliśmy i jako że w oponach prawie nie mieliśmy powietrza (upuszczałem na oko w błocie), pojechaliśmy do kumpla w Zatorach napompować je, choć z Holędrów blisko już było do celu czyli miejscowości Łachy to odpuściliśmy już przeprawę wzdłuż wału na ten dzień.
Z Zator wyruszyliśmy w stronę Popowa, w oddali takie jakieś znajome zabudowania (Marta nie wierzy że to pałac kultury ;) ).
No i same Popowo, wędkujących też sporo jak na Narwi, i Bug taki jakiś znajomy w tych rejonach bo bywałem tu dość często, tyle że przy dużo większej wodzie. Dojechaliśmy tylko do ogrodzonego starorzecza, nie chcieliśmy przeszkadzać tam wędkującym i łamać przepisy bo stał znak zakaz wjazdu (patrząc na ślady ignorowany przez wszystkich).
Z Popowa pojechaliśmy do popularnego fast-fooda w Zegrzu, stamtąd plan był jechać na Nowy Dwór ale już brakowało czasu, na szybko dojechaliśmy do zapory w Dębę, niestety biorąc przykład z tabletu w aparacie też skończyła się bateria i zdjęć brak. Ogólnie dzień udany, w sumie gdyby nie takie przygody jak z wyrastającymi w środku pola płotami czym byłaby taka przejażdżka ;).
Ot i fajna świąteczna przejażdżka. 👍 Zawsze miło na zdjęcia znad wody popatrzeć, tym bardziej że niektóre znajome, a jakże 😎
Ja dziś też na spacerku w innym rejonie Mazowsza byłem - troszkę sentymentalnie odwiedziłem pewien staw i ku mojemu zdziwieniu zaobserwowałem 3 szczupaki przy brzegu. Dołek w którym lata temu karasie i liny łowiłem jest domem dla szczupaków! Nie omieszkam tego zbadać dogłębniej 😎
Ja dziś też na spacerku w innym rejonie Mazowsza byłem - troszkę sentymentalnie odwiedziłem pewien staw i ku mojemu zdziwieniu zaobserwowałem 3 szczupaki przy brzegu. Dołek w którym lata temu karasie i liny łowiłem jest domem dla szczupaków! Nie omieszkam tego zbadać dogłębniej 😎
Dzięki za zdjęcia Księżniczki 👏
Holendry, kiedyś się tam bywało i na rybach nawet.
Holendry, kiedyś się tam bywało i na rybach nawet.
Marcin jak zwykle czarujesz zdjęciami 📷 👏
W niedziele na Narwi były zawody o Puchar Stoczni 2013 :P Wyniki tragiczne :P Kilka zdjęć:
Wypływamy
Waldek z ekipą
Rafał
Grabol
Łowiliśmy na gumy słusznych rozmiarów
Wyniki słabe :stres: , zawody udane pod względem towarzyskim :plotki:.
Zapraszamy za rok :)
W niedziele na Narwi były zawody o Puchar Stoczni 2013 :P Wyniki tragiczne :P Kilka zdjęć:
Wypływamy
Waldek z ekipą
Rafał
Grabol
Łowiliśmy na gumy słusznych rozmiarów
Wyniki słabe :stres: , zawody udane pod względem towarzyskim :plotki:.
Zapraszamy za rok :)
kiedy ten most się zawali... Piękne miejsca się utworzą.
kiedy ten most się zawali... Piękne miejsca się utworzą.
naj widoczniej trzeba mu pomóc hehe
Pozdrawiam
kiedy ten most się zawali... Piękne miejsca się utworzą.
fajnego masz avatara
jakie władze taki most
kiedy ten most się zawali... Piękne miejsca się utworzą.
fajnego masz avatara
jakie władze taki most
Grzechu pisz gdzie dopadłeś tego sandacza 😛.
Jeśli chodzi o most, ostatnio czytałem o nim, były też wyniki ekspertyz łącznie ze zdjęciami gdzie były zaznaczone kąty pochylenia poszczególnych filarów i powiem Wam że za ciekawie to nie wyglądało. Dodatkowo te rolki/łożyska na których spoczywa kładka też były w nie najlepszym stanie i już na zdjęciach wyglądało to naprawdę źle. Postaram się to odszukać i wstawić.
Znalazłem i dodaję.
Przegląd 2010 (6MB)
Przegląd Pułtusk 2011 (17.1MB)
NUREK
Newsy: dzisiaj został złapany jeden - pod 4.50 kg. Samica pełna ikry - wniosek skąd ta informacja wyciągnijcie sami.
Avatar całkiem całkiem na 80 cm i piątkę z kawałkiem ;P Gratulacje :)
Avatar całkiem całkiem na 80 cm i piątkę z kawałkiem ;P Gratulacje :)
Samica pełna ikry - wniosek skąd ta informacja wyciągnijcie sami.
Zrobili jej USG?
No ładne Gnojno trzeba przyznać, jeszcze żeby tylko było bardziej rybne :oczko:.
Teraz to pewnie nie tylko ja czekam na lód, myślę że z lodu będzie o wiele lepiej, bo i ciekawych miejsc znam też bardzo dużo. Do pełni szczęścia brakuje tylko wędek podlodowych, te które wygrzebałem to może z jedna się nadaje - reszta "patyków" spokojnie pamięta poprzedni ustrój 😛. Świder mam naostrzony bo w zeszłym roku wierciłem dziury na stawie pod pale pomostu, których i tak nie wbiliśmy 😂 - może uda się tej zimy o ile będzie lód.
Teraz to pewnie nie tylko ja czekam na lód, myślę że z lodu będzie o wiele lepiej, bo i ciekawych miejsc znam też bardzo dużo. Do pełni szczęścia brakuje tylko wędek podlodowych, te które wygrzebałem to może z jedna się nadaje - reszta "patyków" spokojnie pamięta poprzedni ustrój 😛. Świder mam naostrzony bo w zeszłym roku wierciłem dziury na stawie pod pale pomostu, których i tak nie wbiliśmy 😂 - może uda się tej zimy o ile będzie lód.
ZD
06.01.2014 20:15 · Odpowiedź #52545
Fakt. O ile będzie lód... też będę łowił. Świder co prawda jeszcze nie naostrzony. W tym roku myślę zdecydowanie lepiej poznać Narew i dużo po niej popływać. Kocham tę rzekę - szczególnie jej dzikie, wiejskie odcinki - nawet jeżeli bez ryby wracam.......
Czy to nie pora już "Sezon wędkarski 2014" w wieściach z nad wody otworzyć?
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.