Wieści znad Narwi

Wieści znad Narwi

Forum Wędkarskie · Sezon wędkarski 2013

Wieści znad Narwi

Sezon wędkarski 2013

Odpowiedzi

540 odpowiedzi · 476,853 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
MN
23.10.2013 16:21 · Odpowiedź #50241
Na samym wstępie uprzedzam, ryb tu nie ma, nie łowię w tym roku :yyyy: i w poście ponudzę o "karabinach".

Ktoś narzekał że na forum mało się dzieje a i ja obiecałem że wstawię coś od siebie więc zebrałem kilka zdjęć i wstawiam.
Miałem zacząć od sierpnia, jednak po przejrzeniu zdjęć zanudziłbym Was i zacznę od końca września czyli początku kolorowej jesieni.
Nie ma chyba weekendu żebym z Martą nie zapakował do wozu aparatu, jakiegoś jedzenia i oczywiście dobrego humoru. Cel wypraw zawsze taki sam - brak celu, krótko mówiąc prostym językiem "koko dżambo i do przodu" dzięki czemu znamy już niemal każdy dukt, zakręt czy przydrożny krzyż leżący w promieniu kilku kilometrów od koryta Narwi. Dzięki tym "wyprawom" dowiedzieliśmy się że stając za szlabanem koło promu w miejscowości Rogoźno-Nowy Lubiel (znamy miejsce dokładnie lecz mamy problem z zapamiętaniem miejscowości), i nic nie robiąc tylko podziwiając Narew spowodujemy dość szybkie przybycie po drugiej stronie rzeki Pana obsługującego prom, który to bardzo sprawnie odpala pływadło i po kilku minutach pod nasze opony dociera blaszany wjazd - a że głupio odmówić rejs wielokrotnie już przeprawę pokonywaliśmy (ok.12-15zl w jedną stronę). Tak więc jeśli ktoś ma taką potrzebę to polecam przeprawę bo nie trzeba jechać na most do Pułtuska cz też Różana.
Dobra bo się zapomnę i zdjęć nie powstawiam, przeprawa promowa była na koniec lata, mamy jesień i tego się przytrzymam.
Pod koniec września spotkałem znajomego, ma domek w Zambskach i tam z nim rozmawiałem. Zaczął nudzić coś o jakimś starorzeczu w lesie, które w czasie dużych wód łączy się z Narwią i z tego co wie to w tym roku "zabrano" bardzo dużo ryb (kłusownicy). Znam te tereny dość dobrze ale za cholerę nie mogłem się połapać o czym on mówi. Wielokrotnie jeździłem do Zambsk nie przez Obryte tylko przed Psarami odbijałem w las na Tocznabiel, lecz tam niczego takiego nie ma, podobnie jak jadąc przez las (zabronione ☝️ - trasa na Ponikiew, droga oznaczona i zamknięta szlabanami, można je ominąć). Męczyło mnie to miejsce dłuższy czas aż będąc na Zambskach mówię do Marty, dawaj znajdziemy te starorzecze w lesie - no i się zaczęło. Po kilkunastu kilometrach i dłuższej chwili mijającej na błądzeniu po łąkach, polach i lasach odnaleźliśmy starą drogę, bardzo kiepską drogę ale i ślad starorzecza. Ciężko mi dokładnie wytłumaczyć jak tam dojechać, zresztą po co ktoś z Was miałby tam jechać, ale dla upartych jadąc od "pałęki" prosto przez działki w las (jadąc od Zambsk przez Tocznabiel nie jedziemy asfaltową drogą w las, tylko odbijamy w prawo w szutrową/piaszczystą). Droga po deszczu tragedia, wąska, śliska i łatwo się z niej ześliznąć w grząską ziemię. Jadąc nią widzimy cały czas po lewo wąski "strumyk", który to z czasem robi się coraz szerszy i szerszy aż do szerokości ok.25-30m. Długość tego starorzecza jest ciężka do określenia (lekko kilkaset metrów), dziwne jest też to że nie ma tego na żadnej mapie (automapa czy mapy google nic nie pokazują), jeszcze dziwniejsze jest to że ten znajomy wspominał że starorzecze ma połączenie z Narwią przy wysokim stanie wody - którędy?, bo jadąc starorzecze mam po lewej a Narew po prawej więc jedyna możliwość to przelanie wody przez to coś co wcześniej nazwałem "drogą" ale jak wtedy ludzie dojeżdżają do swoich działek. No ale dobra, odnaleźliśmy i w jednym z szerszych miejsc zaczęliśmy się rozglądać. Łapać na pewno tam coś łapią bo standardowo już po "spławikowcach" leży co kilka metrów jak nie pudełko po robakach to torba foliowa po zanęcie - więc coś tam pływa i patrząc na wodę to moim zdaniem ciężka do "skłusowania", no ale kumpel wie lepiej bo częściej tam w Zambskach bywa i jak mówił sam ryby stamtąd kupował :uoeee:.
Tyle się o tym napisałem to teraz pokaże jak wygląda, na trzech zdjęciach 😂, bo tyle teraz mam a inne wstawię jak nie zapomnę w zimowej scenerii jak liście opadną - może ktoś będzie łowił z lodu.

Tak jak latem ulubionym naszym miejscem są Zambski tak jesienią jest Gnojno i ...., to później. "Wysoki" odwiedzam co i raz, niemal zawsze ktoś tam łowi i przy wyższym stanie wody jaki jest od dłuższego czasu ciężko by było znaleźć jakieś dobre miejsce - chyba że z wody, ale i tam o tej porze roku i ładnej pogodzie będzie konkurencja.

Pogląd na 77km rzeki.

Kolejny weekend, kolejny wyjazd, krótki i bliski ale za to pogoda dopisała 😄. To co mnie zaskoczyło to że tam gdzie jeszcze kilka lat temu trzeba się było przedzierać przez krzaki i chaszcze, dziś wjeżdżamy "bezproblemowo" samochodem. Miejsce bardzo atrakcyjne wędkarsko, przez co oblegane od wiosny do końca lata przez "siedleccaków" i to chyba przez nich jest zrobiona ta "droga" po wykarczowaniu krzaków i drzew :(. Jakieś "cfaniaki" zrobili też kilka utrudnień dla mobilnych wędkujących - rozkopane pozostałe wjazdy tak że jeśli np. ja wjadę pierwszy i zostawię swój samochód przy pierwszym stanowisku to inni którzy dojadą później już dalej samochodem nie wjadą - mogę się tylko domyślać ile w sezonie letnim powstaje tam konfliktów i ostrych wymian zdań 😂😂😂😂. Kto ze zdjęć nie rozpozna miejsca temu piszę nazwę "zatoczka", dokładnie Narew poniżej zatoczki.

Szybki lunch i jedziemy dalej 😂, w tym miejscu niestety muszę się przyznać że z nieznanego mi powodu do kupy walających się śmieci dołączyliśmy swoją cząstkę w postaci tacki po grillu :zalamka::boisie::zmeczony::bezradny: = oczywiście w najbliższym czasie nasz błąd zostanie naprawiony i tacka przyjedzie do kontenera w Pułtusku.

Jadąc w dół rzeki w stronę "harcerskiej plaży" napotykamy po krzakach bardzo dużo samochodów i wędkujących. Wyglądało to jak jakieś zawody (rejestracje warszawskie), nie podjeżdżaliśmy bo i po cholerę przeszkadzać w połowach. Natomiast sama "harcerska" została bardzo mocno zdewastowana przez plażowiczów/wędkarzy przez ten sezon - obraz nędzy i tego na zdjęciach nie będzie. A i chyba to ostatni rok wjazdu osobówkami w te miejsce, wysoka woda zrobi swoje i albo ktoś wykarczuje nowy wjazd, albo plaża będzie dostępna tylko pieszo.

I zdjęcie ciekawostka - widział ktoś z Was takiego dużego dalmatyńczyka? 😂

No i dzień wczorajszy, mieliśmy jechać do stolicy tyle że poranne otwarcie oczu szybko zweryfikowało plany i oczywiście wyjechaliśmy - ale nad wodę 🎉.
Plan standardowy - "byle do przodu i uważać by nie rozbić samochodu", szybkie tankowanie, pół metra kiełbasy, jakieś pieczywo i już jedziemy. Pierwsze kroki na 66, to nie numer drogi tylko kilometr rzeki :) i tam już wiemy że to chyba najcieplejszy dzień października - jest pięknie.

PS: czy tylko ja tej tablicy nie widziałem?, ktoś oprócz Marty chce mi wmówić że stoi ona tam już drugi rok?, ja przysięgam że widziałem ją wczoraj pierwszy raz a byłem tak w przeciągu dwóch lat co najmniej kilkadziesiąt razy 😲.

Z 66 jedziemy kierując się na Różan by tam przekroczyć Narew i wrócić lewym brzegiem do Pułtuska duktami przez nadnarwiańskie wioski - jednak w miejscowości Łaś i zobaczeniu tablicy Rzewnie wszytko staje się jasne i bez słowa wrzucam kierunek i skręcamy na żwirownię 😂. Skręcamy bo taka ładna pogoda może się już prędko nie powtórzyć i szkoda by było cały dzień przejeździć.
Jak tylko dotarliśmy i tak dobre humory poprawiła nam postawiona przez kogoś tabliczka 😂 :

Lustro jeziora nękane tylko jedną łódką, na termometrze niemal 20C, jest pięknie i żal za dupę ściska że nie mogę choć trochę powędkować tak jak kilku wędkarzy w zasięgu wzroku - to nic w przyszłym roku na pewno się uda, tylko czy warto? - bo po dłuższej chwili już widzę łódkę płynącą w naszą stronę i staje się jasne czym starszy Pan się zajmuje. To rybak, wnioskuję po tym że na łódce na końcu numeru widnieje litera R. Patrzymy jak rybak wyciąga na łódkę kolejne metry sieci i cały ten czar miejsca pryska - jeszcze smutniejsze jest w tym wszystkim to że tak stojąc i patrząc widzę że sieć jest pusta :(. Dopiero gdy ściągał kolejną z zastawionych sieci (naliczyłem ich pięć, a nie wiem ile ich zwinął przed naszym przyjazdem), widzę jak wyplątuje szczupaka plus minus 40cm, którego to oczywiście zabiera :zly:.

Kolejna miejscówka siatkowa :zalamka: - miejsce od którego nie dalej jak 50m ktoś wędkował.

Szkoda wielka szkoda że takie piękne zbiorniki są tak eksploatowane, do tego stopnie że są jałowe bo puste sieci też o czymś świadczą i jedyne to co tu chyba zostało to ładne widoki, które też zaczynają ginąć pod postacią domków i ogrodzeń oczywiście do samego jeziora :krzyk:.

Gdy ja robię zdjęcia i podziwiam piękne widoki to Marta oczywiście znika w choinkach w poszukiwaniu grzybów, których też tu już nie ma, ale i tak jest zajebiście 😂.

Wołam ją wrzeszcząc "do wozu, lecimy dalej" i po chwili kobyła gna 😂. Przed mostem widzimy kilkanaście samochodów, łowią więc zjeżdżamy w dół i co widzimy - kolejne siatki tym razem oznaczone żółtymi bojkami i znów złość. Tym razem jesteśmy na wodzie połączonej z Narwią więc i zwyczaje w postaci oznakowania są inne bo w poprzednim miejscu niczego takiego nie było - ciekawe jak te jezioro jest uregulowane prawnie, czyja jest to woda 🤔.

Ruszamy dalej z nadzieją że gorzej już być nie może i po kilkuset metrach widzimy pogłębiarkę wydobywającą piach. Stoi w miejscu gdzie jest niewielka grobla oddzielająca jezioro nad którym byliśmy wcześniej od starorzecza z dostępem do Narwi (przynajmniej tak nam się wydaje i tak to wygląda po obejrzeniu zdjęć satelitarnych z google). Jeśli to przekopią i połączą to miejsce to miałoby potencjał, oczywiście po pozbyciu się rybaków.

Jedziemy dalej, niestety jazdy za dużo nie ma bo wszędzie stoją już płoty :(, tylko gdzieniegdzie jest możliwość dostępu do wody i tam pstrykam kilka zdjęć.

Po jakimś czasie leśnymi ścieżkami docieramy do początku naszego objazdu jeziora 😛, na szczęście rybak jest już w drugim końcu jeziora ciągle ściągając sieci których już zliczyć nie mogliśmy. My natomiast robimy na ciepło małe co nieco 😂 (Martę zmogło :dokuczacz: ) i w tym czasie następuje dźwięk dzwonka i niestety pomalutku trzeba się zwijać do domu :(.

Wracając już tak "podpisać listę" meldujemy się na Gnojnie, oczywiście w taką pogodę wędkujących sporo i z brzegu i z łodzi. Znajomych nie spotkaliśmy 🤐.

To tyle tak w telegraficznym skrócie, jak widać nawet bez wędek można odwiedzać co weekend ulubione miejsca które za każdym razem ładnie wyglądają, przyciągają.

PS: zdjęć już nie mogłem bardziej pomniejszyć i zajmują koło 8MB, mam nadzieję że to nie stanowi problemu bo ostatnio na pewnym forum motoryzacyjnym mnie delikatnie opierniczyli - tyle że tam wstawiłem ponad 3gb 😲.
2013-09-22_13-56-24.JPG
2013-09-22_14-01-52.JPG
2013-09-22_14-01-56.JPG
2013-10-12_14-54-53.JPG
2013-10-12_14-55-48.JPG
2013-10-12_15-01-42.JPG
2013-10-12_15-01-54.JPG
2013-10-12_15-25-36.JPG
2013-10-12_15-28-19.JPG
2013-10-12_15-29-24.JPG
2013-10-12_15-45-53.JPG
2013-10-12_15-46-12.JPG
2013-10-20_11-49-10.JPG
2013-10-20_11-49-42.JPG
2013-10-20_11-52-03.JPG
2013-10-20_11-45-08.JPG
2013-10-20_11-46-09.JPG
2013-10-20_12-21-31.JPG
2013-10-20_13-17-37.JPG
2013-10-20_13-17-50.JPG
2013-10-20_13-23-20.JPG
2013-10-20_13-26-53.JPG
2013-10-22_10-48-30.JPG
2013-10-22_10-49-46.JPG
2013-10-22_10-49-55.JPG
2013-10-22_10-45-25.JPG
2013-10-22_11-31-13.JPG
2013-10-22_11-41-26.JPG
2013-10-22_11-43-21.JPG
2013-10-22_11-47-11.JPG
2013-10-22_11-47-23.JPG
2013-10-22_11-51-39.JPG
2013-10-22_11-40-59.JPG
2013-10-22_11-43-56.JPG
2013-10-22_11-47-42.JPG
2013-10-22_11-48-04.JPG
2013-10-22_11-54-27.JPG
2013-10-22_12-03-11.JPG
2013-10-22_12-03-20.JPG
2013-10-22_12-07-08.JPG
2013-10-22_12-09-44.JPG
2013-10-22_12-10-14.JPG
2013-10-22_12-15-43.JPG
2013-10-22_12-18-45.JPG
2013-10-22_13-17-51.JPG
2013-10-22_13-36-32.JPG
2013-10-22_14-34-17.JPG
2013-10-22_14-34-26.JPG
2013-10-22_14-40-46.JPG
2013-10-22_14-42-00.JPG
BK
23.10.2013 16:42 · Odpowiedź #50242
Szkoda Marcinie ze nie napisales tego na blogu bylby z tego fajny art.
MJ
24.10.2013 06:08 · Odpowiedź #50259

Szkoda Marcinie ze nie napisales tego na blogu bylby z tego fajny art.

Zgadzam się z Bizonikiem w 100% ...
AR
23.10.2013 16:54 · Odpowiedź #50243
Fajny opis, dawno nie kręciłem się w tych Waszych Pułtuskich okolicach, ale kiedyś spędziłem miesiąc na działce w Szygówku, kiedyś jeździłem z ojcem do Łubienicy, Kacic, ale to jeszcze lata 90-te. Potem z kumplem parę razy byłem gdzieś za Obryte chyba w Sokołowie i nawet do Lubiela z raz się zapuściłem. Ze dwa lata temu zabrałem żoną na spacer po Domu Polonii i jak pod drodze zajechałem na łąkę w Łubienicy, to staliśmy jak wryci, bywalcy wiedzą czemu ;) Jakoś się zraziłem do tych okolic, i zawsze jadę na Nowy Dwór, choć odległość z domu podobna.

Jeśli to nie tajemnica to 66 i 77 km to jakie to miejscowości? Wtedy nie zwracałem na takie rzeczy uwagi, a tak to pozwoliłoby odnieść Twoje zdjęcia do znanych mi miejsc i wspomnień.

Jeszcze raz brawo za relację 👏
MN
23.10.2013 18:03 · Odpowiedź #50246


Jeśli to nie tajemnica to 66 i 77 km to jakie to miejscowości? Wtedy nie zwracałem na takie rzeczy uwagi, a tak to pozwoliłoby odnieść Twoje zdjęcia do znanych mi miejsc i wspomnień.



66 to Pułtusk, okolice cmentarza żołnierzy Radzieckich (tuż przed nim droga z płyt mon w prawo, przez śluzę i przez wał). 77 to Gnojno, od tej strony co robione było zdjęcie, druga strona to od strony Zambsk za "pałęką" - bez dojazdu.
DU
23.10.2013 19:02 · Odpowiedź #50247
nie wiem czemu narzekacie na Narew. Ostatnio mialem zawody z pracy na wysokosci serocka. Lowiwlo 25 osób. Padły:

23 szczupaki, 47 okoni, 2 bolenie

Przez okolo 7 godzin łapania

Pozdro
J7
23.10.2013 19:06 · Odpowiedź #50248
Fajny tekst a co do tablicy to ja już ją w tamtym roku widziałem :dokuczacz:
W7
23.10.2013 19:25 · Odpowiedź #50250
Marcin - co tam dużo mówić. Fajne te Wasze wyprawy i choć w tym roku jak piszesz ubogie w wędkowanie to przynajmniej piękne krajobrazowo. 👍
👏👏
SA
23.10.2013 19:26 · Odpowiedź #50251
Nie wiem kto jest dzierżawcą żwirowni ale jeśli OM PZW to jest przepis dot. rybaków:
"ryby drapieżne rokujące szanse na przeżycie należy wypuścić" czy coś takiego.
Widocznie szczupak by zdechły albo wegetarianin.
23.10.2013 19:41 · Odpowiedź #50253
Marcin, przepięknie pokazujesz jak można czynnie odpoczywać nad wodą bez konieczności zabierania wędek:)! W Twoim opisie nie ma nic o wędkowaniu i wcale mi to nie przeszkadza. Ba, tak to plastycznie opisujesz, że wątek wędkarski pewnie bym "przewinął" chcąc jak najszybciej wrócić do Twojej opowieści...😄. Masz też wielkie szczęście, że "spacerujesz" po Narwi w tak wspaniałym towarzystwie🎉. Marta, jak widać, ma podobne upodobania jak i Ty do odwiedzania najbardziej tajemniczych zakątków Waszych terenów👏.
Nie ukrywam, że i ja bardzo lubię widoki z wału między żwirownią na Gnojnie a sama Narwią. Tam to można sobie usiąść i patrzeć na wodę (z przewagą patrzenia na Rzekę jednakowoż gdyż żwirownia mimo, że malownicza zbyt dużo wędkarzy gości na swojej tafli i brzegach...).
Nie wspominam o fotkach, ich uroda jest oczywista, zresztą myślę, że to forum z zadowoleniem przyjęłoby nawet wielokrotność tego co nam przedstawiłeś👍

I tylko żal, że tego typu Twoje teksty giną z czasem na forum i idą w zapomnienie zamiast wisieć na głównej i co i raz losowo nam się odsłaniać i przypominać nakłaniając do ponownego obejrzenia i przeczytania...👋
GX
23.10.2013 20:59 · Odpowiedź #50255
Świetnie opisałeś te miejsca a zdjęcia zrobiły na mnie wielkie wrażenie! 👏
Chyba będzie trzeba za rok zdradzić królową i Bug na rzecz urokliwej Narwi. :boisie:
MZ
23.10.2013 21:18 · Odpowiedź #50256
Ekstra klimaty👍 a ten zbiornik to nie jest przypadkiem Brzóze?😜
MN
23.10.2013 22:23 · Odpowiedź #50257

Ekstra klimaty👍 a ten zbiornik to nie jest przypadkiem Brzóze?😜


Dokładnie, żwirownia Brzóze w miejscowości też Brzóze, tam chyba napisałem że w miejscowości Łaś skręcamy na Rzewnie, bo taki jest drogowskaz.

Sacha - nas zdziwiła też ilość siatek wyciąganych z wody. Nie ich długość tylko ilość miejsc w których rybak je wyciągał. Zabranie tego szczupaka, bo wydaje mi się że został zabrany, pomijam :yyyy:.

PS: cieszę się że to co napisałem się podobało ;).
SA
24.10.2013 06:33 · Odpowiedź #50262
Sacha - nas zdziwiła też ilość siatek wyciąganych z wody. Nie ich długość tylko ilość miejsc w których rybak je wyciągał. Zabranie tego szczupaka, bo wydaje mi się że został zabrany, pomijam :yyyy:.

4 lata temu jak się w tamtych rejonach często plątałem to słyszałem kilka wersji o Brzuze:
-cała woda prywatna
-część prywatna, część PZW
-część pzw, część urzędu gminy
-dwóch braci z Różana

HP
23.10.2013 22:26 · Odpowiedź #50258
Pod tym budynkiem na 10 zdjęciu od dołu w zeszłym roku trafiłem na topielca. Blisko mostu jest knajpa i nocami na moście może być nie ciekawie. Kiedyś jechałem samochodem i pijani kolesie zatarasowali m drogę. Szczęśliwie rozbiegli się gdy przyspieszyłem. Wyniki wędkaskie z tego co wiem nie powalają. Kłusole podobno robią swoje.
bysior
24.10.2013 06:11 · Odpowiedź #50260
Świetne Marcin! 👏 Tak na szybko, bo dorwałem się tylko na chwilę do netu teraz, po południu będę miał więcej czasu - tekst będzie wrzucony na stronę :) Może Marcin jakiś tytuł zasugerujesz? :D
GA
24.10.2013 06:24 · Odpowiedź #50261
Świetne zdjęcia i super opisy @Marcin 👏 Za małolata bywałem w okolicach Zambskich dziesiątki razy, zapuszczałem się w las , schodziłem w dół rzeki wiele kilometrów ale te leśnej perełki nie widziałem :bezradny: Jak byś był w okolicach betonów jeszcze tej jesieni cyknij parę fotek ku uciesze mego serca 😎 Chyba do żadnego innego miejsca nad Narwią nie mam tak dużego sentymentu :) Pozdrawiam - Grisha
SG
@spining (edytowany 12 lat temu)
24.10.2013 06:46 · Odpowiedź #50263
Świetne zdjęcia i opisy. Pięknie to opisałeś i pokazałeś.
Oj jak bardzo znajome i przepiękne miejsca. Narew to moja Królowa :)
Trzeba się w końcu wybrać znowu, bo zapalenie płuc mnie skutecznie wyautowało z łowienia na 5 tygodni, ale na ten weekend już jest plan 😏
MN
24.10.2013 08:47 · Odpowiedź #50265

Świetne Marcin! 👏 Tak na szybko, bo dorwałem się tylko na chwilę do netu teraz, po południu będę miał więcej czasu - tekst będzie wrzucony na stronę :) Może Marcin jakiś tytuł zasugerujesz? :D


Myślałem że zostanie tu, co by później znów mnie nie umoralniano na PW że zdradzam jakieś tajne miejscówki.
Zrobisz jak będziesz chciał ;), tytuł - ja tam się nie znam, a to co napisałem to dla mnie zwykły post okraszony kilkoma zdjęciami 😜.


Świetne zdjęcia i super opisy @Marcin 👏 Za małolata bywałem w okolicach Zambskich dziesiątki razy, zapuszczałem się w las , schodziłem w dół rzeki wiele kilometrów ale te leśnej perełki nie widziałem :bezradny: Jak byś był w okolicach betonów jeszcze tej jesieni cyknij parę fotek ku uciesze mego serca 😎 Chyba do żadnego innego miejsca nad Narwią nie mam tak dużego sentymentu :) Pozdrawiam - Grisha


Na Zambskach raczej w tym tygodniu (weekend) już nie będę, a później już będzie ciężko o zdjęcia w jesiennej scenerii - no ale się zobaczy ;)


Sacha - nas zdziwiła też ilość siatek wyciąganych z wody. Nie ich długość tylko ilość miejsc w których rybak je wyciągał. Zabranie tego szczupaka, bo wydaje mi się że został zabrany, pomijam :yyyy:.

4 lata temu jak się w tamtych rejonach często plątałem to słyszałem kilka wersji o Brzuze:
-cała woda prywatna
-część prywatna, część PZW
-część pzw, część urzędu gminy
-dwóch braci z Różana



- Część PZW, część urzędu gminy - podobno tak jest.
Ta część połączona z Narwią po lewej stojąc na moście jadąc od Różana jest PZW, pozostałe jeziorka należą do gminy, czyli zdecydowana większość wody. Jak jest z pozwoleniami 🤔.

MN
27.10.2013 19:30 · Odpowiedź #50351



Świetne zdjęcia i super opisy @Marcin 👏 Za małolata bywałem w okolicach Zambskich dziesiątki razy, zapuszczałem się w las , schodziłem w dół rzeki wiele kilometrów ale te leśnej perełki nie widziałem :bezradny: Jak byś był w okolicach betonów jeszcze tej jesieni cyknij parę fotek ku uciesze mego serca 😎 Chyba do żadnego innego miejsca nad Narwią nie mam tak dużego sentymentu :) Pozdrawiam - Grisha


Na Zambskach raczej w tym tygodniu (weekend) już nie będę, a później już będzie ciężko o zdjęcia w jesiennej scenerii - no ale się zobaczy ;)



Pisałem że w tym tygodniu tam już nie będę, no i dziś pojechaliśmy ;).

Było z tego co widziałem czterech wędkujących na starorzeczu tuż za betonami, plus dwóch na łódkach - spinningiści. Na drugiej stronie też widzieliśmy kilka osób, tam już łowiono zarówno na spinning jak i stało kilka gruntówek, i chyba jeszcze jedna osoba ze spławikiem.

Jako że mieliśmy dziś dość mało czasu więc pojechaliśmy tylko na Zambski. Pogoda z "rana" była taka sobie, momentami myśleliśmy że popada - na szczęście popołudniem wyszło słońce i temperatura powędrowała do dwudziestu kilku stopni :ostr:.
Na początek oczywiście zbiórka opału, bez ogniska to nie wypad ;), szybka przekąska i później spacerek i oczywiście kilka 📷.

Główka, aż mnie skręca że w tym roku tu nie połowiłem.

No i kierując się na "betony". Wjazd raczej ciężki, ogólnie nie proponuję zapuszczać się dalej za pałękę w stronę betonów samochodem bez napędów bo po pierwsze piachy, po drugie wysoki stan Narwi i błoto - choć Polonezem stali ;), ale to tubylcy chyba i każdą ścieżkę znają (ja kilka razy Peugeotem w piaskach "poległem" 😂 ).

Tyle z dzisiejszego dnia, pogodowo było fantastycznie 😄.

Gratulacje za dzisiejsze rybki, bo widzę pod swoim postem ładnego sandacza i okonia 👏.
IMG_4556.JPG
IMG_4353.JPG
IMG_4409.JPG
IMG_4440.JPG
IMG_4444.JPG
IMG_4447.JPG
IMG_4458.JPG
IMG_4462.JPG
IMG_4483.JPG
IMG_4519.JPG
IMG_4521.JPG
IMG_4534.JPG
IMG_4543.JPG
IMG_4578.JPG
IMG_4582.JPG
IMG_4590.JPG
IMG_4596.JPG
IMG_4603.JPG
IMG_4606.JPG
IMG_4610.JPG
IMG_4612.JPG
IMG_4616.JPG
IMG_4622.JPG
IMG_4626.JPG
IMG_4629.JPG
IMG_4639.JPG
IMG_4640.JPG
T7
24.10.2013 14:20 · Odpowiedź #50270
Jadąć od Różana woda po lewej i prawej stronie mostu jest PZW.
Tylko pierwszy akwen od strony Rzewnia jest w posiadaniu gminy,
co do rybaka jeżeli stawiał siatki na akwenach PZW to kłusował,na ten teren nie sprzedają pozwoleń na odłowy rybackie.
Natomiast na akwenie gminnym z tego co wiem jest rybak,który swoją drogą kłusuje również na Narwi.
Jak jest z pozwoleniami na wodę gminną tego nie wiem ,PZW wystarczy składka okręgowa
MJ
25.10.2013 10:10 · Odpowiedź #50292
Bysior łowi standardowe trójki , a jak na moje tegoroczne standardy dzisiejsze 69 cm to już ładny ryb 😎

DSC_0031.jpg
NU
25.10.2013 10:44 · Odpowiedź #50293
Taa, nie co sezon się łowi szczupale po 120cm :bezradny:
Gratki moczykij, w tym roku to i taki zębaty cieszy. 👏
SG
@spining (edytowany 12 lat temu)
25.10.2013 11:35 · Odpowiedź #50294
Graty Moczykiju 👏 Wątek narwiański nam ożywa 👍
KL
25.10.2013 14:15 · Odpowiedź #50301
Zdjęć nie wstawiam bo nie zrobiłem :)
We wtorek spędziłem piękny dzień nad Narwią.
Efektem są 4 szczupaki z czego jeden miał więcej niż 50cm.
Pozostałe 40+
Dzień niesamowity ze względu na pogodę (ten sam który to @Marcin tak fajnie pokazał na zdjęciach).
Pływałem od Pułtuska aż do 104 kilometra, czyli powyżej Lubiela – nad wodą prawie nie widać wędkarzy, jednak ślady po sezonie zostały ohydne – tony śmieci nad brzegami, stare namioty, krzesła itp…
Co Ci ludzie sobie myślą.....???
Przecież wrócą tu za rok...
AR
25.10.2013 15:07 · Odpowiedź #50304

Co Ci ludzie sobie myślą.....???
Przecież wrócą tu za rok...



Że woda wiosną zabierze :uoeee:

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.