U nas Moczykij tak samo woda wysoka, ale jeszcze trochę... i ogień :D
Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2013
Nawigacja
P3
17.04.2013 08:52 · Odpowiedź #44377
Witam
Zamierzam sie w weekend wybrać nad Narew i me pytanie czy dużo jest lodu na rzece po między Pułtuskiem a Serockiem. Może ktoś ma aktualne zdjęcia chętnie bym zobaczył jak rzeka wygląda co by nie jechać na marne.
Pozdrawiam
Zamierzam sie w weekend wybrać nad Narew i me pytanie czy dużo jest lodu na rzece po między Pułtuskiem a Serockiem. Może ktoś ma aktualne zdjęcia chętnie bym zobaczył jak rzeka wygląda co by nie jechać na marne.
Pozdrawiam
P3
17.04.2013 13:01 · Odpowiedź #44384
Dzięki, może z wysoka wodą sobie jakoś poradze.
pozdrawiam
pozdrawiam
Bandzior i Król Tarcho powinni poznać miejscówki, bo trochę gum zostawili w wodzie :P
Narew na wysokości ujścia Pełty :)
zdj. Sławomir Kazimierczak
Narew na wysokości ujścia Pełty :)
zdj. Sławomir Kazimierczak
Poglądowo sprzed dwóch dni z okolic Nowego Dworu Mazowieckiego. Bywało już tak w minionych latach, że w tym miejscu było znacznie więcej wody, bo cała łąka wyglądała jak jezioro, z którego wyrastają krzaki i drzewa.
Jeszcze kilka zdjęć z góry :) Autor: Sławomir Kazimierczak.
Widok na Gnojno.
Zambski - ujście Orzyca.
Pułtusk.
Widok na Gnojno.
Zambski - ujście Orzyca.
Pułtusk.
Jeszcze kilka zdjęć z góry :) Autor: Sławomir Kazimierczak.
To są aktualne zdjęcia? Bierzesz je może gdzieś z netu?
Zambski - ujście Orzyca.
Uwielbiam ten kawałek Narwi.
Zdjęcia tak jak pisze Marcin od źródła i tak jak pisze Marcin aktualne :)
Trochę, chyba ze dwie niedziele, zaniedbałem wypady nad wodę i dopiero dziś udało się wybrać i zobaczyć Narew w jej momencie "kulminacyjnym", bo pomału od wczoraj zaczyna opadać.
Na przystani jeszcze znośnie, zdjęcia lipa bo skasowałem przez przypadek nie to co potrzeba i tylko takie mam 😛.
PS: w szoku jestem co bobry zrobiły z lewym brzegiem rzeki od kładki dla pieszych do mostu wyszkowskiego.
Znajomy strumyk w lesie już w barwie wczesnowiosennej.
Później pojechaliśmy do Rozdział (Rozdziałów) i wioski Rowy, tam wygląda to już dość poważnie, ludzie mówią że bywało gorzej więc chyba wiedzą lepiej ;).
Później chcieliśmy dojechać vis'a'vis wypływu Orzyca, niestety droga w lesie zalana i widoków nie było.
Śmieci dwa tygodnie temu też jeszcze nie było.
Widok na zalane domki w Magnuszewie, trzy lata temu było gorzej, dużo gorzej.
Dotarliśmy do Zambsk, wjazd na "pałękę" niemożliwy, obserwowaliśmy też i pierwszy "obiekt" pływający, pływający po krzakach bo w głównym nurcie radził sobie raczej średnio ;).
PS: Stan wody na wodowskazie w Zambskach to 445cm - tak to wygląda.
Droga na Pawłówek, Szygówek jeszcze nie zalana, i na Ponikwi też tragedii nie ma.
Jeszcze szybki rzut okiem na starą Narew.
Na przystani jeszcze znośnie, zdjęcia lipa bo skasowałem przez przypadek nie to co potrzeba i tylko takie mam 😛.
PS: w szoku jestem co bobry zrobiły z lewym brzegiem rzeki od kładki dla pieszych do mostu wyszkowskiego.
Znajomy strumyk w lesie już w barwie wczesnowiosennej.
Później pojechaliśmy do Rozdział (Rozdziałów) i wioski Rowy, tam wygląda to już dość poważnie, ludzie mówią że bywało gorzej więc chyba wiedzą lepiej ;).
Później chcieliśmy dojechać vis'a'vis wypływu Orzyca, niestety droga w lesie zalana i widoków nie było.
Śmieci dwa tygodnie temu też jeszcze nie było.
Widok na zalane domki w Magnuszewie, trzy lata temu było gorzej, dużo gorzej.
Dotarliśmy do Zambsk, wjazd na "pałękę" niemożliwy, obserwowaliśmy też i pierwszy "obiekt" pływający, pływający po krzakach bo w głównym nurcie radził sobie raczej średnio ;).
PS: Stan wody na wodowskazie w Zambskach to 445cm - tak to wygląda.
Droga na Pawłówek, Szygówek jeszcze nie zalana, i na Ponikwi też tragedii nie ma.
Jeszcze szybki rzut okiem na starą Narew.
[quote='Marcin' pid='64833' dateline='1367183812']
Trochę, chyba ze dwie niedziele, zaniedbałem wypady nad wodę i dopiero dziś udało się wybrać i zobaczyć Narew w jej momencie "kulminacyjnym", bo pomału od wczoraj zaczyna opadać.
Marcin ona wcale nie opada tylko rośnie jak widać
Jak informuje Wydział Obrony Cywilnej Spraw Wojskowych i Straży Miejskiej Urzędu Miejskiego tylko 1 cm wody w rzece brakuje do ogłoszenia stanu alarmowego. Obserwując wodowskaz odnotowano następujące wskazania:
28.04.2013r, godz. 08.00 – 399cm,
28.04.2013r, godz. 04.00 – 398 cm,
27.04.2013r, godz. 24.00 – 398 cm,
27.04.2013r, godz. 20.00 – 397 cm,
Trochę, chyba ze dwie niedziele, zaniedbałem wypady nad wodę i dopiero dziś udało się wybrać i zobaczyć Narew w jej momencie "kulminacyjnym", bo pomału od wczoraj zaczyna opadać.
Marcin ona wcale nie opada tylko rośnie jak widać
Jak informuje Wydział Obrony Cywilnej Spraw Wojskowych i Straży Miejskiej Urzędu Miejskiego tylko 1 cm wody w rzece brakuje do ogłoszenia stanu alarmowego. Obserwując wodowskaz odnotowano następujące wskazania:
28.04.2013r, godz. 08.00 – 399cm,
28.04.2013r, godz. 04.00 – 398 cm,
27.04.2013r, godz. 24.00 – 398 cm,
27.04.2013r, godz. 20.00 – 397 cm,
Widzę, że nie mam co jechać na "swoje" narwiańskie miejscówki. Trzeba będzie zacząć sezon szczupakowy, gdzie indziej, ale to dopiero 3 maja.
Woda fakt, nie szczególna na 1 maja.... ani za bardzo połowić, ani za bardzo łódki zwodować (chociaż ja można powiedzieć już mam samoczynnie zwodowaną rufę :P)... jedyne pocieszenie w tym, że to już ostatnie dni i tendencja będzie już tylko spadkowa :)
No piękne rozlewisko, faktycznie. Zdjęcia Marcina (szczególnie) i Bysiora utwierdzają mnie, że nie mam co na razie marzyć o dostępie do swoich narwiańskich miejscówek.
Witam
moze wiecie jak wygląda sytuacja przy ujsciu orzyca do narwi ??
da rade dojechać na pole przy ujściu czy wszystko zalane??
moze wiecie jak wygląda sytuacja przy ujsciu orzyca do narwi ??
da rade dojechać na pole przy ujściu czy wszystko zalane??
A ja jutro robie desant pontonem. zrobie kilka fotek jak to wygląda od wody.
naiwnie liczyłem na jakieś niespodziewane zmiany :bezradny:
po zeszłorocznym bardzo mizernym sezonie, ten rozpoczyna się doskonale :) Nieduży co prawda, ale jednak wymiarowy :) całe 58 cm cętkowanego szczęścia :)
Grześ, szczupak fajny, ale Ty jakoś tak się zmieniłeś nieco👋
Byłem dzisiaj z Peterem chyba "na Orzycu". Chyba bo nie mogliśmy zlokalizowac rzeki. Narew ma tam 2 km szerokości. Pływaliśmy na silniku tam gdzie normalnie zostawia się samochody. Woda tak duża że znalezienie ryb graniczy z cudem. No ale okonek się trafił. Czterdziestak
My z Krokodylem zwykle zaczynaliśmy sezon brodząc właśnie w okolicach ujścia Orzyca. W tym roku to niemożliwe. Na szczęście Krokodyl od tego roku dysponuje łódką, więc sezon szczupakowy mogliśmy zacząć tradycyjnie - 1. maja.
O 5:30 wypłynęliśmy z Pogorzelca. Pogoda nie nastrajała optymistycznie - ołowiane niebo, zacinający deszcz i chłodny wiatr. Ale przecież nie ma złej pogody, są tylko źle ubrani wędkarze. Pogoda zresztą poprawiała się z każdą godziną.
Wędkarzy - mnóstwo, ryb (obserwując i rozmawiając z kolegami wędkarzami) raczej niewiele. W górę Narwi, im wyżej tym ciężej, bo woda wysoka, wychodząca z koryta, duży uciąg. W pobliżu Pogorzelca i w dół można połowić.
Brania słabe, ale coś tam udało nam się wydłubać. Krokodyl wyciągnął 53 cm i króciaka, miał również na wędce ładnego szczupłego - w okolicach 70-80 cm. Rybka jednak źle się zapięła i przy samej łódce się spięła. Mi udało się wyholować 64 cm. Może nie rewelacja, ale najważniejsze, że sezon otwarty i pierwsze kaczuchy są.
Wszystkie brania na żółte/seledynowe gumy - widać dziś trzeba było "jeb**ć" po oczach, żeby sprowokować szczupaki do brania. Oczywiście rybki wróciły do wody.
O 5:30 wypłynęliśmy z Pogorzelca. Pogoda nie nastrajała optymistycznie - ołowiane niebo, zacinający deszcz i chłodny wiatr. Ale przecież nie ma złej pogody, są tylko źle ubrani wędkarze. Pogoda zresztą poprawiała się z każdą godziną.
Wędkarzy - mnóstwo, ryb (obserwując i rozmawiając z kolegami wędkarzami) raczej niewiele. W górę Narwi, im wyżej tym ciężej, bo woda wysoka, wychodząca z koryta, duży uciąg. W pobliżu Pogorzelca i w dół można połowić.
Brania słabe, ale coś tam udało nam się wydłubać. Krokodyl wyciągnął 53 cm i króciaka, miał również na wędce ładnego szczupłego - w okolicach 70-80 cm. Rybka jednak źle się zapięła i przy samej łódce się spięła. Mi udało się wyholować 64 cm. Może nie rewelacja, ale najważniejsze, że sezon otwarty i pierwsze kaczuchy są.
Wszystkie brania na żółte/seledynowe gumy - widać dziś trzeba było "jeb**ć" po oczach, żeby sprowokować szczupaki do brania. Oczywiście rybki wróciły do wody.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.