bardzo ciekawy jest wywód Morouka. zgadzam się z nim w 100% !!!
Panie - powódź!. To udrożnijmy rzekę, bo tak zawiaj i zakręca i leje się na łąki i domy (w terenach zalewowych). -ok, udrożniona, ma teraz 10m szerokosci i 2 m głębokości. - spoko nie będzie wylewać. - dobra robota. - jeszcze wały. - i nie wylewa. tzn nie wylewa tu, bo idzie jak kanałem burzowym, wylewa niżej i dalej jak w kołowrotku: - Panie, powódź! itd
to może od Białki do Bałtyku :)
Panie - powódź!. To udrożnijmy rzekę, bo tak zawiaj i zakręca i leje się na łąki i domy (w terenach zalewowych). -ok, udrożniona, ma teraz 10m szerokosci i 2 m głębokości. - spoko nie będzie wylewać. - dobra robota. - jeszcze wały. - i nie wylewa. tzn nie wylewa tu, bo idzie jak kanałem burzowym, wylewa niżej i dalej jak w kołowrotku: - Panie, powódź! itd
to może od Białki do Bałtyku :)
[/align]