Ta pustynia to taki lajfmotif tego watku, mala wrzutka do sceptykow rybnosci Zegrza :)
Wieści znad Zalewu Zegrzyńskiego
Sezon wędkarski 2012
Nawigacja
Ryba Marzenie🎵
Gratki👏👏👏
Taki Wilk w Wiślanym nurcie to musi być MOC.:ostr:
Gratki👏👏👏
Taki Wilk w Wiślanym nurcie to musi być MOC.:ostr:
No, no, no😎
Cieszę się bardzo, że kij Ci podpasował 👍
Cieszę się bardzo, że kij Ci podpasował 👍
No pięknie, jak nie tołpyga to karpiszon :dokuczacz: gratki 👏
piecia - napisze tak: mam już w swoim wędkarski worku kilkanaście medalowych ryb, ale metrowy Sandał będzie zawsze moim marzeniem. Jeżeli uda mi się kiedyś trafić takiego cudaka, to będzie tak samo szczęśliwy dzień jak ten, w którym urodził się mój syn:)
Najszczersze gratulacje!
Najszczersze gratulacje!
Przepiękne sandaczysko, to już pomnik przyrody 👏👏👏👏👏👏👏 Fantastycznie, że pływa dalej w ZZ 👍
Karp też fajny, oj fajny 👏👏👏
Karp też fajny, oj fajny 👏👏👏
S9
14.10.2012 19:26 · Odpowiedź #38629
pampi i piecia najszczersze gratulacje za wspaniałe ryby 👏 👏 👏👏
A fota sandacza jak jakiejś żaglicy lub sea bassa -rewelacja!!!!
A fota sandacza jak jakiejś żaglicy lub sea bassa -rewelacja!!!!
Michal Ty zacznij lowic jakies konkretne drapiezniki a nie jakieś zamulacze Nam serwujesz:dokuczacz: Tak na serio to niezly przylów.
Piecia
Twoj sandacz chyba na dlugo zostanie jedna z najpiekniejszych ryb zdobiących forum Shrap Drakers.Moje ogromne gratulacje za taki okaz,oby sie jeszcze trafil jakiś smok tej jesieni:) powodzenia
Piecia
Twoj sandacz chyba na dlugo zostanie jedna z najpiekniejszych ryb zdobiących forum Shrap Drakers.Moje ogromne gratulacje za taki okaz,oby sie jeszcze trafil jakiś smok tej jesieni:) powodzenia
Gratulacje @piecia piękna sztuka! Super, że nadal pływa.
Niestety nie dla wszystkich Drakersów łowiących na ZZ jest to priorytet:(
Niestety nie dla wszystkich Drakersów łowiących na ZZ jest to priorytet:(
Nie przekroczyłem jeszcze bariery 100, więc nie wiem czym mam cokolwiek do gadania :)
Moim zdaniem duże okazy są samotnikami. Ale wybierają podobne miejsca - to znaczy jeśli w jednym miejscu padnie duża ryba, jest szansa na kolejne duże w tej miejscówce. I na Narwi tak jest - te największe są łapane zazwyczaj w tych samych miejscach. Choć również często duże sztuki są łapane w przypadkowych w miejscówkach, w których nawet bym nie stanął. Trzeba również odróżniać miejsca przebywania sandacza, czyli tam gdzie spędza czas nie żerując, a miejsce stołówkowe, na których pojawia się na kilka, kilkanaście minut.
A stada to i owszem - potwierdzam. W stadach stoi jeden rocznik, przynajmniej u mnie. Tak jak mówisz - złowisz dwójkę czy trójkę - większego raczej już nie ma. Ale zauważyłem też że jeśli są małe gluty, to warto pomacać miejscówkę dłużej - czasami te małe pływają obok większych.
Łowię sandacze dość długo już, ale cały czas się uczę i pewnie nigdy do końca się nie nauczę.
Poza tym, zapraszam na kuter do Pska :)
Na sandacze 6kg+ natrafiłem właśnie w miejscu, na które wcześniej nie zwracałem uwagi. To znaczy łowiłem w okolicy nie raz, ale nastawiając się na inny gatunek. Kiedy poświęciłem więcej czasu temu miejscu, okazało się, że właśnie przez krótki okres dnia pojawiają się takie potwory:) Obserwacja trwała prawie miesiąc, 25 dni na wodzie, od wschodu do zachodu słońca. Teraz wiem kiedy jest sens tam łowić a kiedy można sobie odpuścić. Zazwyczaj jednak osobniki 2-3kg są obecne prawie cały dzień. Większe trafiają się zawsze o podobnej godzinie lecz przy odmiennych warunkach pogodowych niż średniaki. Po braniach dużych nie zdarzyło się łowić wielu średniaków, jakby odpływały z łowiska. Oczywiście swej teorii nie opieram jedynie na tej życiówce, było kilka w okolicach 6kg i mnóstwo 2-3kg. Nigdy nie złowiłem tam niewymiarowego. Może moje obserwacje komuś się przydadzą...
Dzięki za zaproszenie, jak się moje rybska wyniosą z "łona", przeflancuję się na "cycki" Księżniczki :P
Gratuluje @Piecia pięknego okazu !!! Jestem tutaj nowy i specjalnie zarejestrowałem się na SD aby ujrzeć ten okaz. No i wątek ZZ jest budujący, gdyż po jego lekturze można stwierdzić, ze jeszcze trochę tej ryby tam plywa:) co mnie cieszy. Informacje z innego forum w wątku ZZ nie są tak optymistyczne, jak tutaj:) Wracając do zdobyczy @ Pieci, zaryzykowalbym stwierdzenie, ze jest to sandacz sezonu na naszym Zegrzu:) Olbrzymie gratulacje!!!
Dziękuje za miłe słowa. Zalew i okolice to trudne łowiska, ale poświęcając im troszkę więcej czasu, potrafią obdarować pięknymi rybami.
Dzisiejszy dzień był dniem szczupaka, ależ zagryzały:) Po drodze na łowisko sandaczowe złowiłem dwa:) Ledwo wymiarowe:) Od ~10tej do 14-tej pustynia totalna, zenderki olały mnie na całej linii, to kara za chwalenie się odnalezieniem ich stołówki (no bo kto lubi jak mu się zagląda do talerza?:) Za to w drodze powrotnej do portu złowiłem jeszcze 4 esoxy, drobne ale nadal wymiarowe. I oczywiście musi być jakiś gwóźdź programu, miałem to coś ok. 30 sekund na końcu dyszla, machało łbem na boki szczupakowo, ale jakoś bardziej zamaszyście, z mniejsza amplitudą, ale z wielką mocą.
Oby do jutra nie zmienił miejscówki..
Oby do jutra nie zmienił miejscówki..
Dzisiejszy dzień ze straszną mgła na zalewie. Pływanie graniczyło z cudem. Czekaliśmy do 7 żeby wypłynąć taka była mgła. Do 14 niestety dalej była nad wodą. Dzień mega udany. Na dwie jednostki trafiło się 5 szczupaków i boleń. Obcinka krystianowego woblera z 30 cm przyponem. Dwa spartaczone hole i kilka brań.
Szczupaki 50, 60, 65, 72, 78 boleń ciut ponad 50
Szczupaki 50, 60, 65, 72, 78 boleń ciut ponad 50
Ładnie panowie, gratuluję 👏
ps. jak zobaczyłem tą kotwice to mi kopara opadła. Duża, ogromna 🤪
ps. jak zobaczyłem tą kotwice to mi kopara opadła. Duża, ogromna 🤪
Byłem na ZZ w sobotę w okolicach ujścia Rządzy.
Nastawienie typowo sandacz + okoń.
Jeden króciak taki ok 45 cm się trafił z opadu jeszcze jak była mgła. Okonie zupełnie nie chciały współpracować. Nie mogliśmy ich w ogóle zlokalizować :(
Ściągneliśmy siatkę kłusowniczą więc tyle dobrego z wypadu. Jedna siata mniej. I jeden kormoran też bo się w nią biedak zaplątał.
Nie wiem tylko czemu nikt jej wcześniej nie ogarnał a widać było po tym jak była pocięta że ktoś z niej już ryby wybierał i się zaplątał w nią nie raz.
Nastawienie typowo sandacz + okoń.
Jeden króciak taki ok 45 cm się trafił z opadu jeszcze jak była mgła. Okonie zupełnie nie chciały współpracować. Nie mogliśmy ich w ogóle zlokalizować :(
Ściągneliśmy siatkę kłusowniczą więc tyle dobrego z wypadu. Jedna siata mniej. I jeden kormoran też bo się w nią biedak zaplątał.
Nie wiem tylko czemu nikt jej wcześniej nie ogarnał a widać było po tym jak była pocięta że ktoś z niej już ryby wybierał i się zaplątał w nią nie raz.
Czy oby na pewno to była siatka kłusownicza? Jest rybak z wierzbicy który właśnie tam stawia siaty tylko z tego co mi było wiadomo to nie w soboty. Osobiście w tym sezonie w nocy sam wplątałem się silnikiem w nią, nie była oznakowana w żaden widoczny sposób więc kulturalnie odplątałem się używając dużego noża który wyciął chyba więcej niż powinien :P. Później się dowiedziałem od policji i kolegów z tego forum że siatka musi mieć jakieś blachy ( oznakowanie ) a boje z numerami to jak sobie stawiający chce. No ale może to nie była jego siata tylko faktycznie kłusola jakiegoś. Zawsze powinniście dzwonić niż samemu targać.
Czy oby na pewno to była siatka kłusownicza? Jest rybak z wierzbicy który właśnie tam stawia siaty tylko z tego co mi było wiadomo to nie w soboty. Osobiście w tym sezonie w nocy sam wplątałem się silnikiem w nią, nie była oznakowana w żaden widoczny sposób więc kulturalnie odplątałem się używając dużego noża który wyciął chyba więcej niż powinien :P. Później się dowiedziałem od policji i kolegów z tego forum że siatka musi mieć jakieś blachy ( oznakowanie ) a boje z numerami to jak sobie stawiający chce. No ale może to nie była jego siata tylko faktycznie kłusola jakiegoś. Zawsze powinniście dzwonić niż samemu targać.
Siatka na ZZ która stoi w innych dniach oraz innych niż wyznaczone na to pory nawet jeśli jest oznakowana to dla mnie siatka kłusownicza. A z takimi robię jedno - niszczę. Nie była to na pewno siatka rybaka bo nie była oznaczona. Typowa kłusownicza żyłkówka z cegłówkami na obciążeniu.
Jeśli mam ryzykować że ktoś ją zwinie nim przypłynie policja albo że wejdzie w nią kolejne stado leszczy czy karpi wolę ją zniszczyć od ręki.
Taki już ze mnie raptus jest ;)
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.