A potem była cisza...... o 11.30 koniec łowienia. Do tego fala i wiatr - co średnio sprzyjało łowieniu na grunt - łódka z przystani w Wierzbicy jest tak lekka, że każdy podmuch wiatru majtał nią na wszystkie strony.... Generalnie dno dna i dnem pogania. Dodam że z drugiej łódki Tom76 walczył ze spławikiem i szczupakami z podobnymi efektami do mnie. Do tego inne łódki stojące w okół mnie też nie miały wyników z tego co widziałem. Ani na spinning ani na grunt...
ps. Jakość zdjęć niestety kiepska... tymczasowo byłem zmuszony wymienić lustrzankę na cyfrówkę...