Wracając do głównego tematu, szkoda hlehle, że nie chciało Ci sie napisać choćby kilku słów na temat podstaw prawnych umożliwiających usunięcie rybaków przez PZW, ale zostawiam to, i wierząc, ze podchodzisz do sprawy poważnie, chciałem Ci zaproponować zrobienie kilku rzeczy, ktore moim zdaniem, choć nie wiem do końca czy to konieczne, mogłby troszkę rozjaśnic systuację w tym sesnsie, ze mógłbyś ocenić realne szanse i wiedziałbyś na czym stoisz. No chyba ze już to zrobiłeś, to sorry. Otóż pomocne byłyby informacje na temat:
-ile kół liczy Okręg Mazowiecki,
-ilu osobowe są składy Zarzadów w tych Kołach,
-ilu delegatów wysyłają na OZD,
-ile ludzi przychodzi na coroczne walne.
Założmy jest koło x, ktore liczy ponad 1000 członków, ma prawo wystawić załóżmy 5 delegatów, w tej chwili nie pamiętam co mówi ordynacja wyborcza PZW, ale jak wiadomo koło wysyła 1 lub wiecej delegatów w zależnosci od liczby członków. Założmy ze Zarzad Koła x liczy 15 osob, a na walne przychodzi max. 50. Założmy ze na forach internetowych uzbierałes z tego koła 5 osob. Chłopcy idą na walne, zgłaszają nawzajem swoje kandydatury, przekonując reszte sali i chociaż sa anonimowi zdobywają większosc. Zarzad Koła ze swoimi kandydatami notuje zonka, mówiąc inaczej jest udupiony. Twoja w tym głowa żeby do takiej sytuacji doprowadzić w conajmniej połowie ze wszystkich kół mazowieckich. Najważniejsze żeby wiedzieć ile osób liczy Zarzad Koła i zeby na sali na walnym Zarząd był w mniejszosci w stosunku do zwykłych członków, a podkreślam to ponieważ w małych kołach bywa z tym różnie. Kurde pisząc to wszystko nie mogę się powstrzymać od śmiechu, bo przeprowadzenie takiej akcji w obliczu przygniatającej bierności 99% wędkarzy wydaję sie absolutnie nierealne. Ale probuj zawsze to jest lepsze od nic nierobienia.
Także gdybyś jakimś cudem zaktywizował to minimum ludzi wymagane do wybrania "waszych" delegatów i na zjeździe mielibyście większość to otwiera sie przed wami niecodzienna szansa zgarnięcia całej puli, nie tylko wyrzucenia rybaków. Wykorzystujac Okręgowy Zjazd, za jednym zamachem, mozecie ugrać wszystko co chcecie. I propopnowałbym, aby przy każdym wniosku zastrzec głośno i wyraźnie czas obowiązywania nowych przepisów. I póki co to tyle.
Aha, co prawda opisałem wariant najtrudniejszy do wykonania, raczej niemożliwy, ale wiesz dobrze ze delegaci wywodza sie z działaczy kołowych czyli w większości jest to beton i kilku "Twoich" delgatow, chocby nie wiem jakiej argumentacji użyło i jak dobrze byliby przygtowani pod względem merytorycznym, to gówno to da, bo kolesiostwo, układy, polityka wezmą górę, a na pewno znajdzie sie ktoś kto będzie bronił rybakow i przekonuwał ze usunięcie ich jest niemożłiwe, i wtedy większosc uwierzy nie Tobie tylko gościowi z ktorym wypili morze wodki. Zresztą taki zjazd to nie jest prawnicza debata i racjonalne argumenty rzadko mają znaczenie.