Cóż może być piękniejszego dla wędkarza, który nie wychodzi na lód, ani nie złapał łososiowatego bakcyla, jak pierwsza wiosenna płoteczka. Rybka z reguły nieduża, ale jakże wyczekiwana... Późną jesienią, po ostatniej wyprawie czy to za sandaczem czy okoniem kończy nam się sezon.
#Szczupak
169 treści z tym tagiem
- 167 artykułów
- 2 posty
Jesień. Jakże wyczekiwana przez całe rzesze spinningistów i nie tylko. Marzymy o rekordowych rybach. Ja jednak przewrotnie postanowiłem napisać nie o wielkiej rybie. Ale o okoniu, tym najmniejszym drapieżniku, do tego dość zawężę temat. Do jednej metody. Wędkarstwo to piękne hobby.
Ile to już lat tam nie byłem? Ćwierć wieku, może dłużej... Gdzieś tak. Choć nie, jeszcze zaglądałem kilka razy, już jako dorosły facet. Wiosną, gdy nad Narew powyżej nie dawało się dojechać, bliżej Pułtuska ścisk na brzegu taki, że nie ma gdzie kija wcisnąć, a kwietniowe,...
Chyba żadne inne ryby nie uczą wędkarzy pokory tak, jak czynią to okonie. Będąc stworzeniami o niebo bardziej nieprzewidywalnymi niż kobiety ... To najbardziej kapryśne ryby. Nieprzewidywalne. Nie wiadomo, dokąd się przeniosą w danym czasie. Jeziorowe, okoniowe górki? Niby pewniak.