W poprzednim tekście nt. rzekomo tajnych miejsc z pełnym przekonaniem stwierdziłem, że to nie tajemne miejsca są podstawą wędkarskiego sukcesu, lecz poznanie tajemnic poszczególnych miejsc.
#Szczupak
169 treści z tym tagiem
- 167 artykułów
- 2 posty
Pierwsze dwa dni długiego weekendu niestety w pracy. Szczególnie 1 maja ciężko przeżyć. A to z powodu zazdrości. Tak, zazdrości. Nie dość, że pogoda znakomita, to jeszcze telefon przynosi wieści od ekipy zebranej na beloniadzie: pogoda wymarzona, bezwietrznie, bezchmurnie, nastroje...
Wreszcie upragniony urlop!!!. Prawie dwa tygodnie majowego pobytu na ukochanych Mazurach. Na ten wyjazd ostrzyliśmy zęby ( raczej jigowe haki ) już od paru miesięcy. Kwatery od dawna zarezerwowane i wszystko dopięte na ostatni guzik. W końcu środa, 21.05, wyjazd.
Lat temu to było kilka. Rok 2005. Już od dawna z ogromnym zaciekawieniem wczytywałem się we wszystkie artykuły i publikacje na temat wędkowania na Nadbużańskim Podlasiu. Piękne opisy dziewiczych wciąż terenów podpierane zdjęciami z albumów skutecznie działały na moją wyobraźnię.
Od paru miesięcy zastanawiałem się gdzie na dobre rozpocząć szczupakowy sezon 2008. Im bliżej było początku maja tym częściej patrzyłem na mapę. Znów poczułem się jak poszukiwacz/odkrywca i zaznałem uczucia, o którym jakiś czas temu w swoim artykule pisał Bombel.
Przed chwilą niby się położyłem, a już ten cholerny budzik nieubłagalnie krzyczy - 4.10 !!! Wstaję. Dziś w gronie Shrap-Drakersów po raz drugi podchodzimy do Wkry. Marcowy rekonesans pokazał nam potencjał tej rzeki, dlatego dziś wszyscy mają nadzieję na udany wędkarski dzień.