C&R stosować czy nie

C&R stosować czy nie

Forum Wędkarskie · Catch & Release

C&R stosować czy nie

Catch & Release

Odpowiedzi

218 odpowiedzi · 220,520 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
MM
@michalkm (edytowany 14 lat temu)
16.05.2011 23:02 · Odpowiedź #17239
@hlehle: wydaje mi się, że komentarze o czytaniu bez zrozumienia kompletnie niczemu nie służą. Odniesienie się ad personam zamiast ad meritum jest co najmniej nieeleganckie. Maniek72 pojechał mocno po bandzie, ale racja jest i po Twojej i po jego stronie i nie ma co się zaperzać.

Jeśli już uprawia się wędkarstwo, to ze świadomością konsekwencji. C&R masowo uprawiane też szkodzi, i to przede wszystkim drapieżnikom, czyli rybom z punktu widzenia ekosystemu najcenniejszym. Na przykład, i może to sporo osób zaskoczy, w Szwajcarii catch & release jest całkowicie zabronione jako nieetyczne i nieludzkie. Co do UK nie wypowiadam się, bo nie byłem, ale że np. w wodach skandynawskich jest więcej ryb - i większe - to według mnie zasługa powszechnej świadomości ekologicznej, bo tam woda jest dobrem wspólnym, a nie niczyim.
MK
17.05.2011 03:30 · Odpowiedź #17240
Dlaczego nikt nie krzyczy, że wypuszczanie ryb niewymiarowych i złowionych w okresie ochronnym jako niechciany przyłów również szkodzi rybom? A może rybom nie szkodzi?

Skoro tak to dlaczego C&R szkodzi?

Ja nie widzę różnicy ...
M2
@maniek72 (edytowany 14 lat temu)
17.05.2011 06:38 · Odpowiedź #17242

Dlaczego nikt nie krzyczy, że wypuszczanie ryb niewymiarowych i złowionych w okresie ochronnym jako niechciany przyłów również szkodzi rybom? A może rybom nie szkodzi?

Skoro tak to dlaczego C&R szkodzi?

Ja nie widzę różnicy ...

Oczywiście że szkodzi, każden kontakt ryby z człowiekiem, każde uklucie, hol, dotyk ręki, położenie jej na ziemi, czy nawet macie, to wszystko rybom szkodzi, od tego ryby chorują, chudną, przestaja żerować, dostaja "grzyba" itd, już nie wspominając o rybach które zerwą się nam z przynętą.
Ps. proponuje usunąć cały ten temat, jest bezsensowny, a taka dyskusja do niczego dobrego Nas nie doprowadzi, Turkuć-prowokator ;-)
bysior
17.05.2011 07:00 · Odpowiedź #17243
Temat jest póki co monitorowany ;P
GS
17.05.2011 07:08 · Odpowiedź #17244
Moim skromnym zdaniem takie dyskusje w środowiskach wędkarskich są jak najbardziej potrzebne, to tylko kwestia poziomu takiej dyskusji, bez wzajemnego poszanowania zdania i szacunku do innych jak i do siebie nic nie osiągniemy. Nie sztuką jest krytykować lecz sztuką jest dyskutować na odpowiednim merytorycznym poziomie oraz wyciągać z tego wnioski.
DS
17.05.2011 08:20 · Odpowiedź #17248
Cóż, jeśli coś jest dla mnie bez sensu, najzwyczajniej w tym nie partycypuję, jeśli nie mam takiego obowiązku - omijam temat szerokim łukiem.

Jeśli prześledzisz ten wątek, zauważysz, że o ile doszło do "obrażania", to ze strony przeciwników C&R, nie odwrotnie. Nie zauważyłem też, by ktoś narzucał tu swoją wolę innym. W mojej skromnej opinii, to dyskusja, w której użytkownicy, w sposób mniej lub bardziej składny, prezentują swoje opinie na zadany temat. Ponownie, gdzie pretensje do ludzi zabierających ryby, gdzie nazywanie zabójcą? I jak tu nie pisać, o braku zrozumienia, skoro wytacza się argumenty, które nie padły w toku dyskusji?
SO
17.05.2011 10:35 · Odpowiedź #17254
A ja powiem tak -dbajmy o środowisko.
Kto chce niech wypuszcza ryby.
Kto chce to niech sobie zabierze.
Ale wszystko z głową. Przykładowo jak niema ograniczenia na ilość złowionych ryb to niech zabierze 2, 3 sztuki zamiast 20-30.
Zarówno jedno postępowanie jak i to drugie przyczyni się do poprawy rybności naszych wód. A wędkarstwo nie było i nie jest etyczną rozrywką.
Nie narzucajmy twardo innym naszych przekonań, bo nic na siłę-każdy sam musi do czegoś dojść.
Osobiście dużo większą frajdę daje mi kilkakrotne oglądanie zdjęć rybek z wypadów, niż wspominanie ich smaku.
Pozdrawiam
RN
17.05.2011 11:10 · Odpowiedź #17259
Panowie niestety narzucanie etyki komuś nie ma sensu!!
Gdyby Regulamin pozwalał zabrać 1 drapieżnika na dobę - mentalność i przyzwyczajenia szybko by się zmieniły. Za zabicie kolejnego 200 zł za kg!
Jeśli wspólnie- czyli olbrzymia rzesza wędkarzy - nie wpłynie na zmiany regulaminu to jeszcze wiele lat przed nami abyśmy cieszyli się rybnością wód! Polak potrafi i tyle! (wytrzebić wszystko)
Edukujmy swoje dzieci bo w nich nadzieja!

Ps Dyskusja zawsze ma sens!! Tak jak stosowanie C&R :)
SA
17.05.2011 14:03 · Odpowiedź #17269
Tak przyszło mi do głowy że najbardziej zainteresowni w promocji C&R powinni być rybacy z brygad PZW i spółdzielni rybackich.
I np. złowię w sobotę szczupaka na Zegrzu i go wypuszczę (bo ich zasadniczo nie jadam) ale we wtorek (albo czwartek) wejdzie w sieci brygady rybackiej PZW z Wierzbicy i ktoś bedzie mógł kupić "świeżą" co najmniej 48h rybę w którymś z punktów przy drodze.
Więc właśnie najbardziej rybakom powinno zależeć na propagowaniu C&R,dosyć przewrotne podejście-nieprawdaż?
Na jeziorach PZW Suwałki czy Sp.Ryb.Mrągowo C&R powinien być obowiązkowy a ryby dostępne tylko w punktach sprzedaży ew. w domu u brygadzisty.I idąc tym tokiem rozumowania z przeciwnika C&R uzyskaliście
we mnie sympatyka.
M2
17.05.2011 14:13 · Odpowiedź #17270
A ja troche zmienie temat; skąd Wam przyszło do głowy że u nas nie ma ryb???, nie wiem , ja nigdy nie miałem takiego wrażenia, w moich stronach 99% złowionych ryb jest zabierana, rownież niewymiarowych, znam takich co za dzień ąz łowiska np 10 sandaczy, czy szczupaków, czy po kilkanaście nawet sumów, nie komentuje tego, stwierdzam fakty, ale ryby wciąż są, są duże, i jest ich dużo, wszyscy w koło je łowią, jak Was czytam to mam wrażenie że żyje w innym kraju.
HE
17.05.2011 14:37 · Odpowiedź #17271

A ja troche zmienie temat; skąd Wam przyszło do głowy że u nas nie ma ryb???, nie wiem , ja nigdy nie miałem takiego wrażenia, w moich stronach 99% złowionych ryb jest zabierana, rownież niewymiarowych, znam takich co za dzień ąz łowiska np 10 sandaczy, czy szczupaków, czy po kilkanaście nawet sumów, nie komentuje tego, stwierdzam fakty, ale ryby wciąż są, są duże, i jest ich dużo, wszyscy w koło je łowią, jak Was czytam to mam wrażenie że żyje w innym kraju.


Maniek nie zamierzam zaprzeczać. Sam dość daleko jeżdżę na ryby, ponieważ jeszcze są rejony w naszym kraju, gdzie wygląda to całkiem dobrze. Twoje okolice jak najbardziej do nich należą.
Staram się wyszukiwać miejsca, gdzie presja wędkarska jest jak najmniejsza i to przynosi wyniki.
Przez jakiś czas łowiłem w zapomnianej pstrągowej rzece i miałem piękne rezultaty. Niestety od dwóch lat presja bardzo się zwiększyła, wieści się rozniosły i pojawili się wędkarze.
Wiele osób twierdziło, że to wyjdzie tylko na dobre, ponieważ kłusownicy będą się bali. Obecnie trudno cokolwiek tam złowić. Kolega mieszkający nad wodą, zazwyczaj zeruje :(
Każdej jesieni jeżdżę nad jeziorko, gdzie oprócz mnie zazwyczaj nie ma wędkarzy. Czasem w weekend jedna czy dwie łodzie. Za to sieci, czy sznury są wszędzie. Skala kłusownictwa jest ogromna.
Piękne szczupaki tam łowię... najciekawsze jest to, że łowimy z kolegami te same ryby. Widać sprytnie omijają siatki, ale woblerkom już nie odpuszczają.
Fakt, że kłusownicy nastawiają się na mniejsze ryby, ponieważ wielkie szczupaki nie sa "chodliwe".
Jakby chcieli to szybko by je wytłukli, pewnie szybciej niż wędkarze. Co nie zmienia faktu, że jedna sprytna ekipa moczykijów może też tego dokonać.

Wędkarze to tylko jedna składowa problemu.
Oczywiście problemem są też zanieczyszczenia, ale Wisła się oczyszcza z roku na rok. Wystarczy sprawdzić jak skażona była w latach 80'ych, a ryb wtedy było znaaaacznie więcej.
Tak samo rybacy w wielu miejscach sieją spustoszenie (Mazury, Wisła wiele lat temu itd.).
Co nie znaczy, że tylko jeden z tych czynników niszczy pogłowie ryb. Wszystko zależy od akwenu, ale każdy z nich jest zabójczy, a co dopiero wszystkie razem ...
SA
17.05.2011 17:37 · Odpowiedź #17278

jak Was czytam to mam wrażenie że żyje w innym kraju.

Maniek,Ty żyjesz na Polesiu:dokuczacz:i dlatego masz fajnie.
Masz ten komfort że jak ktoś nie posiada czegoś takiego jak Twoje Misiubisiu
to szans łowienia w Bugu w tym rejonie nie ma żadnych,zresztą koledzy widzieli zdjęcia a ja w realu-brak dojazdu całkowity.
W Bugu miałem co prawda miałem tylko wyjście niedorośniętego bolka ale starorzeczu nawiązałem kontakt z 6 szczupaczkami,no dobra 2 miały więcej niż wymiar ochronny ale mnie bardziej interesowały okonie lub sandacze.
Daniel,jeśli pojedziesz to wsiąkniesz,ja po pierwszej wyprawie nad Bug 4 lata temu staram się spędzić kilka wrześniowych dni na Bugu granicznym i pal licho ryby.
W Pratulinie i Dubience na tygodniowych każdego dnia jakieś szczupaki się wieszały a czasami więcej niż jeden więc można założyć że na tydzień to tak 10-12 sztuk się trafiało ale bez żadnych rekordów:bezradny:
Sandacz niestety tylko jeden ale nie wyjęty z przyczyn technicznych
(skarpa ze 4m a podbierak za krótki).
Gospodarz z Dubienki od którego wynajmowałem domek chodził na ryby codziennie i przynosił po 1 leszczu a po jednym dlatego że nie brał mniejszych niż 2kg.Chodził na ryby ok.5:00 i był w domu przed 08:00 a najciekawsze jest to że On polował na karpie a nie na leszcze.
Na "Pożegnaniach Lata" zawsze są jakieś wyniki i zdecydowanie lepsze niż na innych wyjazdach zorganizowanych.No,ale odbiegłem od tematu.
Będzie trochę przewrotnie o C&R,temat przemyślałem i uważam że największym orędownikiem tej zasady powinni być ..........rybacy z brygad
rybackich PZW i wszelkich spółdzielni rybackich.A na wodach PZW Suwałki czy np. Sp.Ryb. Mrągowo czy Mikołajki ta zasada powinna być wprowadzona dla wędkarzy zdecydowanie jak najszybciej.
M2
17.05.2011 14:55 · Odpowiedź #17272
U mnie najwięcej ryb niszczą czaple, wydry, kormorany, orły i mewy, no i oczywiscie kłusownicy, wedkarzy postawiłbym na samym końcu.
CX
17.05.2011 16:01 · Odpowiedź #17274

U mnie najwięcej ryb niszczą czaple, wydry, kormorany, orły i mewy, no i oczywiscie kłusownicy, wedkarzy postawiłbym na samym końcu.


Maniek w każdym bądź razie ichtiologiem nie jesteś i nie mieszaj w to zwierząt które od wieków odżywiają się rybami. Największe spustoszenie w zasobach wodnych robią ludzie i temu nikt nie zaprzeczy.
MM
@michalkm (edytowany 14 lat temu)
17.05.2011 20:20 · Odpowiedź #17295


U mnie najwięcej ryb niszczą czaple, wydry, kormorany, orły i mewy, no i oczywiscie kłusownicy, wedkarzy postawiłbym na samym końcu.


Maniek w każdym bądź razie ichtiologiem nie jesteś i nie mieszaj w to zwierząt które od wieków odżywiają się rybami. Największe spustoszenie w zasobach wodnych robią ludzie i temu nikt nie zaprzeczy.

Hmm... tak zupełnie serio, to policzmy. Jeden kormoran wcina pół kilo ryby dziennie (co gorsza - większość z tego to narybek drapieżników). Kormoranów lata tam pewnie kilka tysięcy - dajmy na to pięć. Czyli 2,5 tony ryb dziennie wyjmują same kormorany. Reszta towarzystwa, mniej żarłoczna, pałaszuje łącznie drugie 2,5 ton, co daje szacunkowe 5 - każdego dnia. Ile mogą wyłowić dziennie wędkarze? Chyba jednak Maniek dobrze liczy...
I kormorany, i ludzie od zawsze odżywiają się rybami i ani jednym ani drugim nie ma co tego wypominać. Różnica jest taka, że kormorany żywią się tylko rybami, więc stosunek liczebności jednych i drugich kontroluje się niejako automatycznie, a ludzie zeżrą wszystko :-) więc tu regulacja nie działa.
A swoją drogą, Maniek, chętnie wprosiłbym się w Twoje okolice - co prawda nie z wędką, a z kamerą :-)
HE
17.05.2011 15:03 · Odpowiedź #17273
Masz to szczęście, że mieszkasz w miejscu gdzie wody jest sporo a presja wędkarska nadal niewielka.
Od kilku lat wybieram się na górny Bug, ale do tej pory nie wychodziło.
W tym roku obiecałem znajomym, więc pewnie się nie wykręcę :)
M2
@maniek72 (edytowany 14 lat temu)
17.05.2011 16:13 · Odpowiedź #17276
radowski- to jakis znajomy tekst (a propo- Łomaz, nie "Łomazów" - ucz sie końcówków :dokuczacz: ) mysle że sie znamy w każdym bądz razie, a jezeli sie znamy to mnie znasz, wiesz czym się zajmuje, i skąd był ten szczupak- mam takich do groma, i moge sobie jednego raz na jakis czas poświecić, nie będzie mi żarłok wszystkich piskorzy zeżerał ☝️, a jezeli sie nie znamy, to najpierw spróbuj się czegoś o mnie dowiedzieć , a potem mnie obrażaj- mam na mysli; te niby to bzdety wg Ciebie, a wg mnie to wiem o rybach i łowiskach w moich stronach zdecydowanie więcej niż Ty.
Cyrax, najwieksze spustoszenie na wodach na których ja łowie robią wydry i czaple, i nikt kto zna te łowiska również nie zaprzeczy, więc prosiłbym żebyś nie wypowiadal sie na tematy o których nie masz pojęcia. A i jeszcze jedno Cyrax, dlaczego uważasz że nie jestem ichtiologiem??
W7
17.05.2011 17:57 · Odpowiedź #17279
radowski... Poniżej króciótkie przypomnienie z regulaminu Shrap-Drakers.pl.
Zasady panujące na naszym forum nie różnią się niczym od ogólnie przyjętych norm społecznych.

Zacznijmy od tego czego nie wolno robić na tym forum:

- nie wolno ubliżać kolegom i koleżankom użytkującym forum , osoby nadużywające epitetów ogólnie przyjętych za obelżywe otrzymają ostrzeżenie


...Dyskusja dyskusją, ale w "granicach" tychże ogólnych norm społecznych...
TK
17.05.2011 18:24 · Odpowiedź #17283
ale się temat rozbujał ;)

woda i tak wszystko weryfikuje :)
GS
17.05.2011 18:33 · Odpowiedź #17287
temat jakże zapalny ale widać że polakom do dorosłości jeszcze wiele brakuje a tym bardziej do merytorycznej dyskusji :klotnia:, która powinna tylko poszerzać horyzonty a nie polegać na ubliżaniu,
a tak na marginesie to gdzie podział się strażnik moralności
BYSIOR BYSIOR 🤔
W7
17.05.2011 18:35 · Odpowiedź #17288
BYsior pewnie na rybach 😎 , ale jak napisał wątek "monitoruje" więc wszystko pod kontrolą ;)
GS
17.05.2011 18:41 · Odpowiedź #17290
albo spija gdzieś browara mając wszystko w .......................😜
SA
17.05.2011 18:42 · Odpowiedź #17291

Jeszcze jak przypomnę sobie jak potraktował tego biednego szczupaka, którego Pan zamordował z ciekawości to mogę jedynie jednym słowem Pana nazwać - bandyta z Łomazów!

I to jest właśnie typowy przykład oszołomstwa od którego uchowaj nas Panie.
I niech się teraz wypowie ktoś kto stosuje C&R czy oprócz ulubionego słowa mięsiarz można użyć słowa bandyta:dokuczacz:
TK
17.05.2011 18:54 · Odpowiedź #17292


Jeszcze jak przypomnę sobie jak potraktował tego biednego szczupaka, którego Pan zamordował z ciekawości to mogę jedynie jednym słowem Pana nazwać - bandyta z Łomazów!

I to jest właśnie typowy przykład oszołomstwa od którego uchowaj nas Panie.
I niech się teraz wypowie ktoś kto stosuje C&R czy oprócz ulubionego słowa mięsiarz można użyć słowa bandyta:dokuczacz:


OT:
wydaje mi się, że ktoś w ptaka leci - nie z Łomaz i znający Mańka
MK
17.05.2011 19:08 · Odpowiedź #17293
Panowie, panowie, kolega radowski już dostał naganę redakcyjną, więc sprawa jest chyba zamknięta i więcej grzechów popełniać chyba nie będzie... Take'it easy ;)
M2
17.05.2011 20:28 · Odpowiedź #17296
Michalkm, zapomniałeś o wydrach, wydra mająca małe potrafi w ciągu doby zabić do 15kg ryb, sama zjada średnio okolo 2kg na dobe, do tego czaple i u mnie jeszcze orły, wierzcie lub nie ale zdażyło mi sie widziec jak bielik wyjmował z wody, na oko około 60cm szczupaka. Michalkm, śmiało zapraszam, tylko daj wczesniej znać.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.