C&R stosować czy nie

C&R stosować czy nie

Forum Wędkarskie · Catch & Release

C&R stosować czy nie

Catch & Release

Odpowiedzi

218 odpowiedzi · 220,517 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
HY
04.02.2012 16:24 · Odpowiedź #28867
i tu jesteś w wielkim błędzie 95 osób łowiących sumy je wypuszcza. Jeśli nic nie zaczniemy robić to dojdzie do takiej sytuacji jak jest na zbiornikach we Włoszech i Hiszpanii.
Będzie karane wypuszczanie sumów.
30 kilowy sum dziennie musi zjeść 3-5 kilo ryb.
W7
04.02.2012 17:13 · Odpowiedź #28868
Co do ogólnego C&R ja wiem ze swojego osobistego doświadczenia, że do tego poprostu nikt nikogo nie zmusi - do tego rozumny wędkarz dojdzie sam. I absolutnie nie mówię tu o jakimś radykalnym C&R tylko o rozumnym gospodarowaniu tym co się złowi.
U mnie przez lata ta postawa ewoluowała. Do dziś jest tak że czasem wezmę szczupaka dla rodziców czy babci, ale od lat mam juz zasadę, że ryby z rzeki wypuszczam bez dwóch zdań, a w/w przypadki trafienia na patelnię zdarzają mi sie tylko w przypadku zbiorników mazurskich.
I tez żeby być dobrze zrozumianym - to moje postępowanie dotyczy obecnie już tylko ryb w przedziale konsumpcyjnym. Okazowe ( a w naszej rzeczywistości za takie uważam już powyżej 70 cm ) nie mają u mnie prawa nie wrócić do wodnego królestwa. Poprostu będąc młodszym wędkarzem zaznałem wątpliwej dla mnie przyjemności pozbawienia życia ryb większych, i potem tego żałowałem

Tak więc. Rozsądek, rozsądek i jeszcze raz rozsądek.
HY
04.02.2012 17:52 · Odpowiedź #28874
Piotrze zgadzam się z Tobą że rozsądek przede wszystkim.
Z tym że jeszcze wszystko zależy od rybostanu danego zbiornika. Moje obserwacje w kwestii ZZ są takie zapisałem powyżej. Spędziliśmy jesienią kilka dni z Biną na poszukiwaniu Sandaczy. Wiele łódek stało i co było najciekawsze często brały krótkie sumy a sandacze zdarzały się od wielkiego dzwonu. Pięć sześć lat temu taka sytuacja była niemożliwa brały sandacze zdarzały się krótkie ale i o wymiarowego nie było ciężko.
Co do Wisły to wypuszczam wszystko co złowię, jednak jeśli chodzi o ZZ to wszystkie Sumy będę czapował.
N4
04.02.2012 20:05 · Odpowiedź #28890
Hairy, nigdy nie łowiłem na ZZ, więc nie mam pojęcia o tej wodzie. Ale zainteresowało mnie to, co piszesz. A mógłbyś mi jeszcze napisać, ile sumów miarowych złowiłeś w minionym sezonie na ZZ?
CR
04.02.2012 20:17 · Odpowiedź #28894
Nema 44.Ja też nigdy nie łowiłem na ZZ..A czy możesz sprecyzować pytanie..?Chętnie bym na Zalewie połowił ale daleko mam niestety..
N4
04.02.2012 20:25 · Odpowiedź #28895
Chodzi mi o to, czy faktycznie tak wiele sumów pada w tej wodzie. Jeśli tak, to rzeczywiście jest problem - bo duży sum zeżre niemal wszystko, co pływa w wodzie. Ale wydaje mi się, że przy ich dużym zagęszczeniu połowy tych ryb w ZZ stałyby się codziennością, a jakoś nie zauważyłem tego na portalu. Chyba więcej o tołpygach z tego zbiornika pisano niż o sumach ;).
HY
04.02.2012 20:38 · Odpowiedź #28897
Ja sam złowiłem z biną kilkanaście podrostków, ale nie nastawiałem się typowo na sumy.
W październiku i listopadzie podczas przeprowadzanych kontroli SSR na dołach koło WKS wędkarze nastawiający się na sandacze łowili głównie sumowe przedszkole.
Miałem na kiju potwora ale postąpiłem jak Domin :)
Co więcej kumpel nastawiający się głównie na sumy(kij do 250 gr plecionka 35 i porządny morski multik) złowił kilkanaście wymiarowych a kilku nie wyjął.
N4
04.02.2012 20:44 · Odpowiedź #28899

Ja sam złowiłem z biną kilkanaście podrostków, ale nie nastawiałem się typowo na sumy.
W październiku i listopadzie podczas przeprowadzanych kontroli SSR na dołach koło WKS wędkarze nastawiający się na sandacze łowili głównie sumowe przedszkole.
Miałem na kiju potwora ale postąpiłem jak Domin :)
Co więcej kumpel nastawiający się głównie na sumy(kij do 250 gr plecionka 35 i porządny morski multik) złowił kilkanaście wymiarowych a kilku nie wyjął.



No to faktycznie jest ich sporo. W takim razie powodzenia w sumowych łowach. Pozdrawiam.

N4
@nema44 (edytowany 14 lat temu)
04.02.2012 20:41 · Odpowiedź #28898
Nie, Salmo :). Zmierzam tylko do tego, że Hairy zrzucił winę na sumy, a - znając polskie realia - to raczej nie sumy spowodowały zmniejszenie populacji sandacza, tylko ludzie :). Takie moje zdanie. Sandacz to wbrew pozorom łatwa do "wytłuczenia" ryba, ale znając Twoją skłonność do przekory pewnie się nie zgodzisz - cóż, Twoje prawo. A na marginesie - dla mnie np. Ebro jest rzeką z dużą populacją suma :).
N4
@nema44 (edytowany 14 lat temu)
04.02.2012 20:57 · Odpowiedź #28900
Ok, dzięki za uznanie. Chyba mnie przeceniasz, erudyto :) Koniec z mojej strony, szkoda miejsca na takie "dyskusje".
KY
05.02.2012 10:38 · Odpowiedź #28930
@Hairy nie uważasz że większym zagrożeniem dla sandacza w zegrzu jest właśnie te kilkadziesiąt, jeśli nie więcej lodek nastawionych tylko ma sandacze niezależnie od rozmiaru?
Akurat przywolany przez Ciebie przykład Ebro jest świetnym lowiskiem sandaczowym (pomijając fakt, że to gatunek obcy), wiec jak widac sum i sandacz potrafią żyć obok siebie.
A2
05.02.2012 11:11 · Odpowiedź #28944
Pozwolę sobie zacytować fragment tekstu autorstwa P,M.S.

"Reasumując,jestem za bardzo ostrożnym wprowadzaniem suma do małych wód,w których ten potężny
drapieżnik jest zbyt dużą ingerencją,natomiast przestrzegałbym przez zrzucaniem na suma odpowiedzialności
za brak okoni,linów i sandaczy,bo jest to nie prawda,która może doprowadzić do tego,że za chwilę sumy
staną się usprawiedliwieniem dla mizerii naszych zbiorników zaporowych.
Krwiożerczy sum to argument wygodny bo nieweryfikowalny przez wędkarzy.Zacznie się nagonka na suma
w zaporówkach,która pociągnie za sobą jedynie wybicie tej pięknej i cennej ryby.
Nie zwiększy to jednak liczby okoni,ponieważ presja na nasze wody jest taka,że ryby są tylko dopóty,
dopóki się o nich wszyscy nie dowiedzą.Nasze przepisy pozwalają 100 wędkarzom (a tylu co najmniej jest codziennie w dobrych okresach na każdym ze zbiorników zaporowych) zabić pół tony okoni i tonę średniej
wielkości sandaczy dziennie.I to,obok rybaków,jest bezpośrednią przyczyną faktu,że wody,które wspominamy
jako rybne,z czasem stają się przeciętne,a potem beznadziejne."

I trudno się nie zgodzić z tym"zdaniem".
HY
06.02.2012 11:46 · Odpowiedź #29033
Swoje obserwacje i wnioski z nich wyciągnięte dotyczą one tylko ZZ.
Grzesiu owszem łódki są też zagrożeniem tylko problem jest inny jakby Sandacz był tak jak 6-10 la temu to nie byłoby takiej presji na niego. Niue jestem jakimś wybitnym wędkarzem specjalizującym się w sandaczach ale kilka lat temu nie było problemu ze złowieniem mętnookiego, owszem trzeba było mu poświęcić tez odpowiednio wiele czasu ale przynajmniej kilka w ciągu dnia się wydłubało (często krótkich bo krótkich)
W tym roku wziąłem urlop i 5 dni z rzędu czesaliśmy wodę i wielki .... z sandaczy.
Ludzie na łodziach też łowili małe sumki. Wszyscy na przystani narzekali.
Zdane rejestry po wstępnej analizie wskazują na to samo.
Czasami naturze trzeba po prostu pomóc a PZW ma zarybiać w trym roku sandaczem z tego co mi wiadomo.

KY
06.02.2012 15:33 · Odpowiedź #29051

Grzesiu owszem łódki są też zagrożeniem tylko problem jest inny jakby Sandacz był tak jak 6-10 la temu to nie byłoby takiej presji na niego. Niue jestem jakimś wybitnym wędkarzem specjalizującym się w sandaczach ale kilka lat temu nie było problemu ze złowieniem mętnookiego, owszem trzeba było mu poświęcić tez odpowiednio wiele czasu ale przynajmniej kilka w ciągu dnia się wydłubało (często krótkich bo krótkich)
W tym roku wziąłem urlop i 5 dni z rzędu czesaliśmy wodę i wielki .... z sandaczy.


No właśnie kilka lat temu sandacze były, ale zostały zjedzone i już ich nie ma, proste i logiczne. Małe sumki wpuszczone rok temu ich nie wyżarły, nie ma takiej możliwości.

TN
06.02.2012 12:59 · Odpowiedź #29037
Hairy, ale głupoty opowiadasz. Jesteś święcie przekonany, że pogłowie sandacza spadło przez suma. A jak wytłumaczysz mi możliwość jak i częstość sytuacji, gdy przy połowach sumów często siadają sandacze, jak i na odwrót. Oba gatunki występują przy sobie i zajmują podobne stanowiska zarówno w rzekach, zaporówkach, jeziorach. To nie tutaj trzeba szukać przyczyny.
A rejestry są tak prawdomówne, że wiesz. Wina w ilości sandacza leży tylko i wyłącznie po stronie wędkarzy (kochających mięso sandacza) jak również rybakach. Wiele pada małych sandaczy właśnie przez takich pseudo wędkarzy.
Tak samo jak nieraz słyszę bajki na temat, że kormorany tak niszczą rybostan. Kormorany były, są i będą. Teraz tylko z powodów mniejszego pogłowia ryb w wodzie, szukają większego ich zgrupowania i czasem to wygląda, że kormoranów są miliony i wszędzie. Tak niestety nie jest.

Wina leży w nas samych.Sprzęt, łodzie, echosondy, gps-y, plecionki, kije jak marzenie, przynęty. Jeżeli nie widzisz dalej racji, to trudno.
Ode mnie koniec i kropka.
PR
06.02.2012 16:03 · Odpowiedź #29052
czytam czytam i oczom nie wierzę!!!

a nie zwróciliście uwagi na jesieni na ok 20 łódek dzień w dzień po dwie os, w weekendy z 50 trzepie sandacze aż miło, a sandacz to raczej do wody nie wraca. smaczny jest.

drogą dedukcji dochodzę do tego że to może mieć jakiś związek 😜
MK
06.02.2012 17:40 · Odpowiedź #29055
jestem wielkim zwolennikiem C&R. Wypuszczam 99% tego co złowię. Te pojedyncze przypadki dotyczą sytuacji kiedy moja żonka złoży zamówienie na konkretną rybkę :oczko:

O skuteczności CR przekonałem się wielokrotnie łowiąc te same osobniki (głównie zębate) w różnych odstępach czasu. Mam też swoje ulubione miejscówki z których absolutnie nigdy nie zabieram ryb i dzięki temu praktycznie nie zdarza się abym zszedł z nich bez kontaktu z rybą 👍
HY
06.02.2012 18:27 · Odpowiedź #29059
Peter właśnie nie trzepie bo tego sandacza nie ma trzepią mikro sumki.
Zgadzam się że jesienią jest duża presja na dołach ale nie opowiadajcie mi bzdur że całego sandacza z ZZ wędkarze i rybacy wybrali.
Owszem słyszy się czasami o ładnych okazach złowionych, sam byłem świadkiem złowienia sandacza przeż Grześka.
Ale teraz łatwiej złowić Sandacza na Wiśle niż na ZZ. Zobaczymy jak będzie w tym sezonie z Sandaczami ale podejrzewam że niewiele się zmieni.
A Swojego zdanie odnośnie sumów nie zmienię.
MK
06.02.2012 18:37 · Odpowiedź #29063
Tyle że sum jest oportunistą, czyli poluje na to czego jest najwięcej i co najłatwiej mu zdobyć. Trudno sobie wyobrazić żeby sumy z ZZ postanowiły raptem specjalnie uwziąć się na sandacze... Jedynym "drapieżnikiem" który selektywnie wybiera swoją zdobycz jest wędkarz...
HY
06.02.2012 19:05 · Odpowiedź #29065
Salmo,

Ja nie obwiniam tylko suma za to co się dzieje.
Ale jego za duża populacja jak na taki zbiornik nie pozostaję bez znaczenia.
N4
@nema44 (edytowany 14 lat temu)
06.02.2012 19:53 · Odpowiedź #29072
Hairy, w Wiśle w okolicach mojej miejscowości - jak się nastawisz na małe sumki (a niektórzy tak robią, niestety), to w ciągu jednej nocki możesz 50 sztuk złowić bez problemu. Świadczy to zapewne o jeszcze większej populacji sumka niż w ZZ. Ale nie sądzę, by miało to duży wpływ na szybko zmniejszające się pogłowie sandacza, tym bardziej że dużych sumów też jakby mniej :). Raczej widziałbym problem w wypłycaniu się Wisły w ostatnich latach i w zmianach struktury dna, w nadmiernej presji wędkarskiej itd, ale to raczej na opowieść w innym wątku...
PR
06.02.2012 19:57 · Odpowiedź #29073
Nie wydaje mi się aby w jakiejkolwiek polskiej wodzie byla zbyt duza populacja czegokolwiek...

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.