Oplaty na 2014r okręg mazowiecki

Oplaty na 2014r okręg mazowiecki

Forum Wędkarskie · Wędkarstwo – ogólnie

Oplaty na 2014r okręg mazowiecki

Wędkarstwo – ogólnie

Odpowiedzi

429 odpowiedzi · 295,532 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
R4
16.12.2014 09:07 · Odpowiedź #61400


[quote='bysior' pid='82619' dateline='1418699309']
Ten troll też mnie załamał :/ 250 pln i cheja. Niedługo będziemy się cieszyć jak złapiemy blejkę na bata...


Kolejna, moim zdaniem, mocno chybiona diagnoza. Jak kormorany na Gnojnie…

Trolling (zaznaczam – ja nie stosuję, ostatnio ze 4 lata temu!) jest taką samą metodą jak każda inna i wg mnie dopłata za troling to jest przegięcie! Bo idąc tym tropem trzeba by dopłacać za spinnin, za łowienie na żywca itd.!!!!! Tomku, chciałbyś dopłaty za sandaczowy opad???????

To ludzie są problemem, nie metoda!!!



Paweł, zgadzam się w 100%, jak w każdej metodzie znajdą się dewianci. Problemem tradycyjnie nie jest metoda itd., ale brak kontroli i nieuchronności wysokiej kary za łamanie przepisów, jakie by one nie były... Ja trollingu nie stosuję, ale nie wydaje mi się, że to cudowna metoda, pozwalająca złowić worek ryb w 30 minut...
[/quote]

A ja się nie zgadzam:). Tak jak napisał Peter Narew nie jest rzeką do trollingu, jest zbyt mała i czytelna. Może worka ryb się nie łowi ale kilka sumków z dobrego dnia nikogo nie dziwi raczej. Nie chcę nawet myśleć co by się działo na moim odcinku gdyby zniesiono zakaz trolla. Na chwilę obecną trolling to przysłowiowy gwóźdź do trumny dla i tak zniszczonej już rzeki.

bysior
16.12.2014 09:31 · Odpowiedź #61402
Paweł ja się zgadzam z Tobą oczywiście, że problemem są ludzie. Ale o to właśnie niestety chodzi, jak pisze @robert Narew to nie rzeka do trolla. Byle głupek za przeproszeniem rzuci sobie wobka za siebie i jak przepłynie te 20 km czy 30 prędzej czy później coś zahaczy, niekoniecznie za pysk. I co? I weźmie, bo przecież tyle $ na paliwo poszło....
16.12.2014 09:34 · Odpowiedź #61403

Byle głupek za przeproszeniem rzuci sobie wobka za siebie i jak przepłynie te 20 km czy 30 prędzej czy później coś zahaczy, niekoniecznie za pysk. I co? I weźmie, bo przecież tyle $ na paliwo poszło....



No, to teraz nie ręczę za dalszy przebieg wątku:boisie:
bysior
16.12.2014 09:42 · Odpowiedź #61406


Byle głupek za przeproszeniem rzuci sobie wobka za siebie i jak przepłynie te 20 km czy 30 prędzej czy później coś zahaczy, niekoniecznie za pysk. I co? I weźmie, bo przecież tyle $ na paliwo poszło....



No, to teraz nie ręczę za dalszy przebieg wątku:boisie:


Jak noże i siekiery pójdą w ruch to najwyżej zamkniemy :P

Niestety z każdym się kłócę o trolling, ostatnio również u siebie w PZW (ja sam byłem w opozyji niczym taki jeden znany w naszym kraju :P). Dla mnie to jest nie pojęte. Zgodzę się - morze, Szwecja, Norwegia i inne duże akweny. Ale co to do Narwi to się nie zgodzę i powiem więcej - kiedyś przecież troll byll u nas i co? Leszcze za kapote szły jak głupie. Na RAPALE. Ale mi się ciśnienie podniosło....
UY
16.12.2014 09:39 · Odpowiedź #61404

Paweł ja się zgadzam z Tobą oczywiście, że problemem są ludzie. Ale o to właśnie niestety chodzi, jak pisze @robert Narew to nie rzeka do trolla. Byle głupek za przeproszeniem rzuci sobie wobka za siebie i jak przepłynie te 20 km czy 30 prędzej czy później coś zahaczy, niekoniecznie za pysk. I co? I weźmie, bo przecież tyle $ na paliwo poszło....



Kolego @Bysior tak moga napisać osoby które nie mają pojęcia co to znaczy rzeczny trolling. 🤔
bysior
16.12.2014 09:59 · Odpowiedź #61407


Paweł ja się zgadzam z Tobą oczywiście, że problemem są ludzie. Ale o to właśnie niestety chodzi, jak pisze @robert Narew to nie rzeka do trolla. Byle głupek za przeproszeniem rzuci sobie wobka za siebie i jak przepłynie te 20 km czy 30 prędzej czy później coś zahaczy, niekoniecznie za pysk. I co? I weźmie, bo przecież tyle $ na paliwo poszło....



Kolego @Bysior tak moga napisać osoby które nie mają pojęcia co to znaczy rzeczny trolling. 🤔


Urasenty wiem o co Ci chodzi i zdaję sobie sprawę, że normalny wędkarz w tej dziedzinie to wyższa szkoła jazdy :)

Mi tylko chodzi o to, że pozwolenie na trolla to zabicie naszej rzeki...

Paweł a co to do Kacic? 60 km no pół niżej. Zaraz za zakrętem.

Ja popieram działania Naszej Narwi niż PZW OM.
16.12.2014 09:40 · Odpowiedź #61405
Zwracam uwagę, że zasięg trollingu przedłużono tylko do Kacic, a nie dalej… Czyli ta naprawdę „wąska” Narew jest wciąż wyłączona z trollingu…

Ale dlaczego za to pieniądze, to jest moje główne pytanie!!
MN
16.12.2014 14:25 · Odpowiedź #61415

Zwracam uwagę, że zasięg trollingu przedłużono tylko do Kacic, a nie dalej… Czyli ta naprawdę „wąska” Narew jest wciąż wyłączona z trollingu…

Ale dlaczego za to pieniądze, to jest moje główne pytanie!!



Pawle ale zauważ jedną bardzo ważną rzecz - włączyli do trolingu cofkę Narwi, czyli miejsce gdzie woda praktycznie stoi. Zobacz ile tam jest latem wędkarzy na łódkach i z brzegów, chodzi mi dokładnie o odcinek Gąsiorowo-Pogorzelec a nawet ciut wyżej. Narew jak pewnie dobrze wiesz jest tam bardzo szeroka i płytka - tubylcy i przyjezdni powiadają że to jedyne miejsce gdzie jeszcze można trafić duże leszcze, płocie ale też i piękne szczupaki. Z brzegów dostęp bardzo lichy a z prawego praktycznie nie ma dostępu. O co mi dokładnie chodzi, o to że byle baran, przepraszam głupek, jebnie za łódkę ze dwie wędki z woblerami po dwie kotwice dla pewności dozbrojone w jeszcze jedną i będzie orał ten teren co i raz podczepiając za bok ryby a i pewnie czysto za pysk też się trafi. Problemem jest teren, tu kontrol praktycznie nie zrobi nic. Z prawego brzegu brak dojazdu, z lewego wzdłuż wału trzcinowiska na kilkadziesiąt metrów tak że nie widać co się dzieje na samej rzece. Idąc dale zobacz co się dzieje do samych Kacic - tam też jest rzeka praktycznie wystawiona na kłusowanie bo ani dobrego dojazdu (prawy brzeg niedostępny jest od Pułtuska aż do mostu w Wierzbicy poza kilkoma wyjątkami) ani widoku więc PSR jedynie może skutecznie upilnować tego odcinka z łodzi - więc bardzo rzadko.

Ja nie muszę oczu zamykać i wyobrażać sobie głupków trolingujących na tym odcinku bo ja ich widziałem już w tym roku i latach poprzednich - z tym że od przyszłego roku będą już to robić oficjalnie i pewnie dużo wyżej niż do samych Kacic.
UY
16.12.2014 10:59 · Odpowiedź #61409
Napisze to setny raz i ostatni w tym temacie.
Jestem spinningistą mój PB szczupak/sandacz/sum/boleń zostały złowione z ręki. Nie uważam trollingu za cudotwórczą metodę. Zapraszam w przyszłym roku kazdego "głupka" na łeję udostepniam przynęty i sprzęt i życzę powodzenia. 👍

Trzeba EDUKOWAĆ Panowie a nie stękać. Sam toczyłem wojne z kilkoma wedkarzmi od nas z przystani którzy zabierali z wody wszystko co się rusza.Pomogło,nie zabierają ryb i zwracaja uwagę każdemu kto łamie przepisy. Niejednokrotnie byłem tego świadkiem.Nie można być obojetnym na rabowanie naszych wód,ja zwracam uwagę każdemu jak widzę że robi coś źle. A kropla drąży skały.

Pozdrawiam
Daniel"urasenty
R4
16.12.2014 11:34 · Odpowiedź #61410
Oczywiście, że trzeba edukować. Nauczmy wszystkich szanować przyrodę i wtedy nie mam nic przeciwko trollingowi. Co więcej nie będę miał wtedy nic przeciwko tym co zabierają ryby nawet. Tylko róbmy to w odpowiedniej kolejności. Jeżeli teraz zezwolimy na trolla to raczej nie będzie już potrzeby edukacji bo i po co? Nie wiem jak jest na innych rzekach ale na Narwi większość sumów pada na trolling, nawet przy obowiązującym zakazie.
R4
16.12.2014 14:54 · Odpowiedź #61416
Marcin bardzo słuszne podsumowanie:
,,Ja nie muszę oczu zamykać i wyobrażać sobie głupków trolingujących na tym odcinku bo ja ich widziałem już w tym roku i latach poprzednich - z tym że od przyszłego roku będą już to robić oficjalnie i pewnie dużo wyżej niż do samych Kacic."

I to jest niestety nasza, szara narwiańska rzeczywistość :(
P3
16.12.2014 16:48 · Odpowiedź #61417
Panowie o czym wy piszecie. Jak wiadomo zakaz zakazem a troling jest uprawiany w bialy dzien na oczach wedkrzy. Wiemy o tym wszyscy bynaimniej my z Pultuska. Numery lodki przypafkowo zakrywają reczniki i heja od Szygłówka do samych zambsk przez całą opaskę. Marcin wie o czym pisze bo pewnie nie raz widzial ale co mozna zrobic z lądu. Kiedys rzucalem w nich ciezką główką to mi pletke ucieli. Straz i policja ma w dupie telefony od nas oni tylko potrafią karac za niewypelniony rejestr o i to jest przestępstwo scigane na maxa.
bysior
16.12.2014 17:35 · Odpowiedź #61419

Panowie o czym wy piszecie. Jak wiadomo zakaz zakazem a troling jest uprawiany w bialy dzien na oczach wedkrzy. Wiemy o tym wszyscy bynaimniej my z Pultuska. Numery lodki przypafkowo zakrywają reczniki i heja od Szygłówka do samych zambsk przez całą opaskę. Marcin wie o czym pisze bo pewnie nie raz widzial ale co mozna zrobic z lądu. Kiedys rzucalem w nich ciezką główką to mi pletke ucieli. Straz i policja ma w dupie telefony od nas oni tylko potrafią karac za niewypelniony rejestr o i to jest przestępstwo scigane na maxa.


Ja bronię PSR rękami i nogami bo wiem co Chłopaki robią. I nie możesz Pietrek powiedzieć że mają w dupie bo nie mają. I starają się i robią BARDZo dużo.
MN
16.12.2014 18:24 · Odpowiedź #61420
Ja coś o tym wiem, sparring na brzegu też miałem 😄.
Dzieje się to najczęściej w dzień, weekend i nie ma znaczenia ilość osób na brzegach czy wodzie. Na upomnienie najczęściej reagują że nie wiedzieli ale łowią dalej - ja najczęściej oceniam siły i jeśli jeden człek na łajbie to śle uje ile wejdzie i jak do tej pory jeden do brzegu podpłynął. Wiem że to trochę nie ładnie ale człowiek jak się co i raz nie rozładuje to taki chory jakiś chory.

Co do kontroli to w ciągu jednego tygodnia spotkałem (widziałem) PSR dwa razy - w tym jeden raz dziś poniżej Zambsk a powyżej Szygówka jak jechałem na miejscówkę i przepuszczali mnie bo byśmy się nie minęli. Kręcą się i widać ich z tym że trzeba brać poprawkę na to że ja jestem codziennie gdzieś nad wodą - straż leśną też (niestety) napotykam 🤐.

Nie wiem jaka jest kara za trollingowanie, wiem że za niska skoro tak jawnie i dookoła tyle osób tak łowi. Ale słyszałem też że jednemu co tak trolował w okolicach Szygówka w łódce ktoś otwory do wylewania wody z łódki zrobił - "niestety" w dnie i łódka trochę zatonęła.

16.12.2014 20:21 · Odpowiedź #61423
A wracając do tematu przewodniego czyli braku porozumienia OM i OC i ogólnie naszego narzekania na władze OM... malutka ciekawostka:)

Mam w ręku kartę wędkarską. Opłaty za rok 2009 to 58 składka członkowska i 94 okręgowa mazowiecka. Razem 152 zł.
W roku 2015 łącznie zapłacę bodaj 193 zł. Ot, zasadniczo w tym czasie wszystko podrożało o jakieś procenty.
Tyle że... kto nie pamięta: w roku 2009 Mazowsze miało porozumienia z... uwaga... Białymstokiem, Ciechanowem, Lublinem,Łodzią, Radomiem, Siedlcami, Sieradzem i Skierniewicami...
W 2015 z porozumień figa...:boisie:

Czyli jakby za sporo więcej - mamy o wiele mniej😜

I kto tu jest mądry, a kto głupi😄 ???
SA
17.12.2014 14:33 · Odpowiedź #61439

Czyli jakby za sporo więcej - mamy o wiele mniej😜
I kto tu jest mądry, a kto głupi😄 ???

Paweł
W/g działaczy OM masz o wiele lepszą sytuację bo nie musisz się szlajać po obcych okręgach 😜 nie tracisz czasu na dojazdy i kasy na paliwo.

17.12.2014 14:42 · Odpowiedź #61440


Czyli jakby za sporo więcej - mamy o wiele mniej😜
I kto tu jest mądry, a kto głupi😄 ???

Paweł
W/g działaczy OM masz o wiele lepszą sytuację bo nie musisz się szlajać po obcych okręgach 😜 nie tracisz czasu na dojazdy i kasy na paliwo.


...że o oszczędzaniu bieżnika w gumie rowerowej nie wspomnę😄😄😏🎉
bysior
17.12.2014 14:55 · Odpowiedź #61442


[quote='Paweł' pid='82645' dateline='1418761293']
Czyli jakby za sporo więcej - mamy o wiele mniej😜
I kto tu jest mądry, a kto głupi😄 ???

Paweł
W/g działaczy OM masz o wiele lepszą sytuację bo nie musisz się szlajać po obcych okręgach 😜 nie tracisz czasu na dojazdy i kasy na paliwo.


...że o oszczędzaniu bieżnika w gumie rowerowej nie wspomnę😄😄😏🎉
[/quote]

:D :D :D

I jak żyć? :) Najwyżej na tą żwirkę będziemy łazić ;)
MN
16.12.2014 21:15 · Odpowiedź #61426
😂😂😂

Ja się nie wypowiadam, bo znów będzie że się czegoś/kogoś czepiam.

Wychodzi na to że Pułtuscy wędkarze nie będą mogli łowić na żwirowni 😄.
KF
16.12.2014 22:29 · Odpowiedź #61428

😂😂😂

Ja się nie wypowiadam, bo znów będzie że się czegoś/kogoś czepiam.

Wychodzi na to że Pułtuscy wędkarze nie będą mogli łowić na żwirowni 😄.


Będą mogli łowić na żwirowni na Grabówcu, a i na Łydynię będą mogli wyskoczyć 😄
MN
16.12.2014 22:56 · Odpowiedź #61432


😂😂😂

Ja się nie wypowiadam, bo znów będzie że się czegoś/kogoś czepiam.

Wychodzi na to że Pułtuscy wędkarze nie będą mogli łowić na żwirowni 😄.


Będą mogli łowić na żwirowni na Grabówcu, a i na Łydynię będą mogli wyskoczyć 😄


Znaczy się jak bo ja to już się mocno gubię. Z tego co wiem to żwirownia na Grabówcu to woda OC, porozumień brak więc 🤔.

No chyba że to woda OM udostępniona dla OC i Ci co opłacą składkę w OM będą mogli tam łowić.

Dla mnie tej wody może nie być, w ciągu kilkunastu lat łowiłem tam może z 5 razy. Nie lubię.
bysior
17.12.2014 09:08 · Odpowiedź #61435


[quote='Marcin' pid='82648' dateline='1418764529']
😂😂😂

Ja się nie wypowiadam, bo znów będzie że się czegoś/kogoś czepiam.

Wychodzi na to że Pułtuscy wędkarze nie będą mogli łowić na żwirowni 😄.


Będą mogli łowić na żwirowni na Grabówcu, a i na Łydynię będą mogli wyskoczyć 😄


Znaczy się jak bo ja to już się mocno gubię. Z tego co wiem to żwirownia na Grabówcu to woda OC, porozumień brak więc 🤔.

No chyba że to woda OM udostępniona dla OC i Ci co opłacą składkę w OM będą mogli tam łowić.

Dla mnie tej wody może nie być, w ciągu kilkunastu lat łowiłem tam może z 5 razy. Nie lubię.
[/quote]

Ale Marcin, płacimy (przynajmniej większość mam nadzieję) w OC, więc żwirownia nasza :D :D :D

A Stawinoga to OM.

@Paweł i co my biedne szaraki mamy na to poradzić? :(
MN
17.12.2014 11:20 · Odpowiedź #61438


Ale Marcin, płacimy (przynajmniej większość mam nadzieję) w OC, więc żwirownia nasza :D :D :D Na PRV jak chcesz to Ci powiem ciekawostkę ;)

A Stawinoga to OM.

@Paweł i co my biedne szaraki mamy na to poradzić? :(


Ja płacę członkowską w OC, która raczej mnie nie uprawnia do łowienia na żwirowni Grabówiec, a okręgową płacę w OM by móc spokojnie łowić na Narwi w okolicach Pułtuska a nie chować się przed kontrolą po krzakach 👍.

Pisz tu ciekawostkę, nie chcę na priv bo wygląda to tak jak w przedszkolu - wiem coś, ale nie powiem :dokuczacz:.

A Stawinoga - uwielbiam te bagna i ogólnie miejsce, jednak połowy polecam hardcorowcom :nie:. Tam ludzie mają jakoś straszenie krzywo wypaczone pojęcie własności. Gdy zostawiłem samochód na poboczu drogi zanim zamknąłem drzwi już zza płotu usłyszałem że to nie wolno stawać a już na pewno nie łowić. Jako że nie jestem zbyt ustępliwym człowiekiem, zapytałem dlaczego to w odpowiedzi usłyszałem - "bo tak". Oczywiście nie byłbym sobą gdybym nie zamknął samochodu i nie udał się na drewniany pomościk 😄 i oczywiście stało się to co stać musiało - dwoje rencistów-emerytów biegnących walczyć (chyba, bo tak to wyglądało) na śmierć i życie. Oczywiście były "groźby" wezwania mnilicjiii i w ogóle różne głupoty.
Dla mnie to zbyt mały teren (starorzecze) i zbyt duża ilość "słoików" myślących że wszystko łącznie z widokiem z ich działek za płot to ich prywatna własność :nie:.
PR
17.12.2014 14:47 · Odpowiedź #61441


Ja płacę członkowską w OC, która raczej mnie nie uprawnia do łowienia na żwirowni Grabówiec,


Zwirownia grabowiec to OC
MN
17.12.2014 17:39 · Odpowiedź #61446



Ja płacę członkowską w OC, która raczej mnie nie uprawnia do łowienia na żwirowni Grabówiec,


Zwirownia grabowiec to OC



To piszę wyżej czy można czy nie.
Wy mnie chyba wszyscy nie rozumiecie. Opłacam tylko Członkowską w OC a okręgową w OM bo okręgowa OC mnie w ogóle nie bawi. Gdzie mam łowić na wodach OC, na żwirowni, która lada moment będzie dookoła ogrodzona i zadziałkowana. Albo na Łydynie mam jechać, przecież ją przeskoczyć można a ja nie wyobrażam sobie łowienia na takiej rzeczce (strumyk na działce mam podobnej wielkości 😄).
DP
@DarekP (edytowany 11 lat temu)
17.12.2014 18:03 · Odpowiedź #61449


[quote='Marcin' pid='82660' dateline='1418815227']

Ja płacę członkowską w OC, która raczej mnie nie uprawnia do łowienia na żwirowni Grabówiec,


Zwirownia grabowiec to OC



To piszę wyżej czy można czy nie.
Wy mnie chyba wszyscy nie rozumiecie. Opłacam tylko Członkowską w OC a okręgową w OM bo okręgowa OC mnie w ogóle nie bawi. Gdzie mam łowić na wodach OC, na żwirowni, która lada moment będzie dookoła ogrodzona i zadziałkowana. Albo na Łydynie mam jechać, przecież ją przeskoczyć można a ja nie wyobrażam sobie łowienia na takiej rzeczce (strumyk na działce mam podobnej wielkości 😄).
[/quote]
Czasami mi się wydaje,że rozumiem ;)
Jeśli opłacisz tak jak planujesz będziesz mógł wędkować na wszystkich wodach nizinnych OM tj np.:Narwi,Wiśle i "fantastycznie rybnych"jeziorach w okolicach Szczytna .Nie będziesz mógł łowić na żwirowni Grabówiec,Łydyni,Wkrze,chyba,że wykupisz dodatkowo Składkę Członkowską OC.

P3
17.12.2014 07:10 · Odpowiedź #61434
A Stawinoga buhta czyj to rejon
bysior
17.12.2014 15:12 · Odpowiedź #61444
I tak już się rozbiegliśmy od tematu więc nie wiem czy wiecie ale WW się zmienia.... w końcu....

http://hlehleblog.pl/2014/12/16/wedkarskie-rekordy-polski-uniewaznione/
MN
17.12.2014 17:35 · Odpowiedź #61445
Mnie to zaczyna już pomalutku wszystko wkurzać ;).

Weźcie mi napiszcie raz jasno i wyraźnie.
Opłacam kartę, członkowską opłacam u Adama w sklepie na OC. Wychodzę ze sklepu wsiadam w samochód i jadę do najbliższego miejsca gdzie opłacę okręgową na OM (powiedzmy Zegrze). Tak ustalaliśmy wcześniej, i co mogę wtedy łowić na żwirowni w Grabówcu czy nie?.
I proszę aby nie piszcie wywodów, chcę usłyszeć tylko TAK, lub NIE.

Zaraz jeszcze ktoś napiszę że nie można OC tu a OM tam i wrócimy do punktu wyjścia.
SS
17.12.2014 17:58 · Odpowiedź #61448

Mnie to zaczyna już pomalutku wszystko wkurzać ;).

Weźcie mi napiszcie raz jasno i wyraźnie.
Opłacam kartę, członkowską opłacam u Adama w sklepie na OC. Wychodzę ze sklepu wsiadam w samochód i jadę do najbliższego miejsca gdzie opłacę okręgową na OM (powiedzmy Zegrze). Tak ustalaliśmy wcześniej, i co mogę wtedy łowić na żwirowni w Grabówcu czy nie?.
I proszę aby nie piszcie wywodów, chcę usłyszeć tylko TAK, lub NIE.

Zaraz jeszcze ktoś napiszę że nie można OC tu a OM tam i wrócimy do punktu wyjścia.


NIE ...
MN
17.12.2014 17:54 · Odpowiedź #61447
Dobra sam sobie odpowiedziałem.

Załapałem po Krzysztofa odpowiedzi jak ją jeszcze raz przeczytałem.
Czyli Pułtuscy wędkarze, którzy opłacą wszystko w OC będą w 2015r łowili na żwirowni i Łydyni 😄. Przynajmniej na tej "rzece" odejdzie problem z traceniem przynęt na zaczepach bo można je wyjąc z pod drugiego brzegu stojąc na przeciwnym 😂😂😂. Chyba że jakiś przelatujący wróbel w dziób złapie i ucieknie ;).

No aż w niedzielę podjadę i obejrzę tą rzekę 👍.
SA
17.12.2014 18:07 · Odpowiedź #61450
Marcin
W/g mnie w takiej konfiguracji opłat na Grabówcu i Wkrze łowić nie możesz ale łowisz na Narwi i ZZ.
MN
17.12.2014 18:20 · Odpowiedź #61451
Tak, tak 👍 i dokładnie o to mi chodzi.

W razie jak zbłądzę czy będę chciał połowić nad Wkrą (pewnie z raz w roku) te se apke ciachnę na telefona i przelewik opłacę wprost znad danej wody nad którą aktualnie jestem.

Ciekawe czy to działa tak jak mi się wydaje 😄.

http://eokon.pl/index.php?r=fisherProfile/dlaWedkarzaJakToDziala

Czy to tylko łowiska specjalne 🤔.
PS
17.12.2014 19:15 · Odpowiedź #61453
Owszem działa ale nie do końca jak myślisz.Najpierw trzeba opłacić, następnie poczekać około dwóch dni na potwierdzenie, dopiero wydrukować potwierdzenie opłaty a następnie łowić .
MN
17.12.2014 20:09 · Odpowiedź #61455

Owszem działa ale nie do końca jak myślisz.Najpierw trzeba opłacić, następnie poczekać około dwóch dni na potwierdzenie, dopiero wydrukować potwierdzenie opłaty a następnie łowić .


Skoro potwierdzenie elektroniczne o wykonaniu przelewu wystarcza na poczcie, w banku czy do odebrania przesyłki to nie widzę tu problemu. Po co system elektroniczny skoro trzeba drukować potwierdzenia, przecież to cofanie się z cyfrowego w analogowe. Myślę że to jest na zasadzie: klikam i w bazie już to wszędzie jest a problem polega na (nie urażając) zacofaniu w sprzęcie strażników którzy nie mają na czym tego sprawdzić. Chyba ze znów się tu mylę, w końcu łunia łełjopejsa sypie kasą wszędzie gdzie tylko może powstają EWUŚ-ie, Ubezpieczeniowe Fundusze Gwarancyjne z bazami OC i AC czy bezpłatne i ogólnodostępne raporty z Centralnej Ewidencji Pojazdów że o internecie pod każdą strzechę na wsi wspominał nie będę, więc wierzę w to że i PSR też coś prócz swoich notesów takiego posiada. Widać że kontrole coraz lepiej uposażone ;), łoki toki a nawet w Ostrołęce widziałem jednego ze słuchaweczką w uchu pewnie do kontaktu z bazą (no albo muzyki jednym uchem słuchał a drugim mnie 🤔).

QA
17.12.2014 20:18 · Odpowiedź #61456


Owszem działa ale nie do końca jak myślisz.Najpierw trzeba opłacić, następnie poczekać około dwóch dni na potwierdzenie, dopiero wydrukować potwierdzenie opłaty a następnie łowić .


Skoro potwierdzenie elektroniczne o wykonaniu przelewu wystarcza na poczcie, w banku czy do odebrania przesyłki to nie widzę tu problemu. Po co system elektroniczny skoro trzeba drukować potwierdzenia, przecież to cofanie się z cyfrowego w analogowe. Myślę że to jest na zasadzie: klikam i w bazie już to wszędzie jest a problem polega na (nie urażając) zacofaniu w sprzęcie strażników którzy nie mają na czym tego sprawdzić. Chyba ze znów się tu mylę, w końcu łunia łełjopejsa sypie kasą wszędzie gdzie tylko może powstają EWUŚ-ie, Ubezpieczeniowe Fundusze Gwarancyjne z bazami OC i AC czy bezpłatne i ogólnodostępne raporty z Centralnej Ewidencji Pojazdów że o internecie pod każdą strzechę na wsi wspominał nie będę, więc wierzę w to że i PSR też coś prócz swoich notesów takiego posiada. Widać że kontrole coraz lepiej uposażone ;), łoki toki a nawet w Ostrołęce widziałem jednego ze słuchaweczką w uchu pewnie do kontaktu z bazą (no albo muzyki jednym uchem słuchał a drugim mnie 🤔).



A jak wypełnisz rejestr :P? A z potwierdzeniem przychodzi rejestr, który wszak najważniejszy w całym wędkarstwie jest ☝️
P3
17.12.2014 20:39 · Odpowiedź #61457


[quote='prezes' pid='82675' dateline='1418843734']
Owszem działa ale nie do końca jak myślisz.Najpierw trzeba opłacić, następnie poczekać około dwóch dni na potwierdzenie, dopiero wydrukować potwierdzenie opłaty a następnie łowić .


Skoro potwierdzenie elektroniczne o wykonaniu przelewu wystarcza na poczcie, w banku czy do odebrania przesyłki to nie widzę tu problemu. Po co system elektroniczny skoro trzeba drukować potwierdzenia, przecież to cofanie się z cyfrowego w analogowe. Myślę że to jest na zasadzie: klikam i w bazie już to wszędzie jest a problem polega na (nie urażając) zacofaniu w sprzęcie strażników którzy nie mają na czym tego sprawdzić. Chyba ze znów się tu mylę, w końcu łunia łełjopejsa sypie kasą wszędzie gdzie tylko może powstają EWUŚ-ie, Ubezpieczeniowe Fundusze Gwarancyjne z bazami OC i AC czy bezpłatne i ogólnodostępne raporty z Centralnej Ewidencji Pojazdów że o internecie pod każdą strzechę na wsi wspominał nie będę, więc wierzę w to że i PSR też coś prócz swoich notesów takiego posiada. Widać że kontrole coraz lepiej uposażone ;), łoki toki a nawet w Ostrołęce widziałem jednego ze słuchaweczką w uchu pewnie do kontaktu z bazą (no albo muzyki jednym uchem słuchał a drugim mnie 🤔).



A jak wypełnisz rejestr :P? A z potwierdzeniem przychodzi rejestr, który wszak najważniejszy w całym wędkarstwie jest ☝️
[/quote]

Świete słowa a za brak wyełnionego rejestru jest kara.
MN
17.12.2014 20:48 · Odpowiedź #61459


Świete słowa a za brak wyełnionego rejestru jest kara.



Ale to chodziło o coś innego. Dajmy na to mam opłaty okręgowe w OM i mam już rejestr ale chcę na jeden dzień wykupić składkę w OC by połowić karasek na żwirowni w Pułtusku. Robię więc opłatę jednodniową ale już jak tego dnia łowię na tej żwirowni to nie robię wpisu w swoim rejestrze z OM tylko w takim nowym na jeden dzień od OC i po skończeniu połowu idę gdzieś ten rejestr zdać.
Muszę to napisać - dżizaskurwajapierdole - to się nazywa dopiero papierkologia godna swojej sceny w filmie Miś 😄😄😄.

PS: rejestr wypełniam zawsze, ale to zawsze w domu tuż przed wyjazdem podczas pakowania się do samochodu, no chyba że zapomnę to i już nad wodą sobie nie przypomnę 😂.
MN
17.12.2014 20:43 · Odpowiedź #61458


[quote='prezes' pid='82675' dateline='1418843734']
Owszem działa ale nie do końca jak myślisz.Najpierw trzeba opłacić, następnie poczekać około dwóch dni na potwierdzenie, dopiero wydrukować potwierdzenie opłaty a następnie łowić .


Skoro potwierdzenie elektroniczne o wykonaniu przelewu wystarcza na poczcie, w banku czy do odebrania przesyłki to nie widzę tu problemu. Po co system elektroniczny skoro trzeba drukować potwierdzenia, przecież to cofanie się z cyfrowego w analogowe. Myślę że to jest na zasadzie: klikam i w bazie już to wszędzie jest a problem polega na (nie urażając) zacofaniu w sprzęcie strażników którzy nie mają na czym tego sprawdzić. Chyba ze znów się tu mylę, w końcu łunia łełjopejsa sypie kasą wszędzie gdzie tylko może powstają EWUŚ-ie, Ubezpieczeniowe Fundusze Gwarancyjne z bazami OC i AC czy bezpłatne i ogólnodostępne raporty z Centralnej Ewidencji Pojazdów że o internecie pod każdą strzechę na wsi wspominał nie będę, więc wierzę w to że i PSR też coś prócz swoich notesów takiego posiada. Widać że kontrole coraz lepiej uposażone ;), łoki toki a nawet w Ostrołęce widziałem jednego ze słuchaweczką w uchu pewnie do kontaktu z bazą (no albo muzyki jednym uchem słuchał a drugim mnie 🤔).



A jak wypełnisz rejestr :P? A z potwierdzeniem przychodzi rejestr, który wszak najważniejszy w całym wędkarstwie jest ☝️
[/quote]

Rejestr jest jeden na całą Polskę i co jak wykupuję jednodniówkę to i jednodniowy mam wypełnić rejestr i po skończonym łowieniu odnieść go do koła na danym terenie gdzie przez tej dzień łowiłem - kompletna bzdura lecz chyba faktycznie dokładnie tak trzeba zrobić bo zdaje się rejestry w okręgach na których się łowi - je pierdziele 😄. To już hardcore jest.

Już zresztą sobie wcześniejsze pytanie wygoglowałem:

Polski Związek Wedkarski umożliwia opłacenie skłądki członkowskiej i wygenerowanie zezwolenia na amatorski połów ryb wędką poprzez internet.

Mozliwość dokania opłat i wygenerowania zezwolenia jest możliwa zarówno dla członków PZW jak i osób niezrzeszonych.

Opłat można dokonać nie wychodząc z domu poprzez system opłat elektronicznych.

W tej chwili jest jedynie możliwość dokonania opłat za zezwolenia 1, 3 i 5 dniowe.

Aby dokonać opłat należy wejść na stronę systemu eOkoń:

Następnie należy założyć na tej stronie konto użytkownika podając swoje dane (dane te będą też służyć do identyfikacji wędkarza na łowisku!)

Oprócz podstawowych danych osobowych obywatele Polski powinni podać numer swojej karty wędkarskiej (cudzoziemcy są z tego obowiązku zwolnieni).

Członkowie PZW powinni ponadto podać numer swojej legitymacji członkowskiej.

Po założeniu konta i jego aktywacji można już wybrać interesujące nas dni na które chcemy wykupić zezwolenia i postępować zgodnie z instrukcjami systemu eOkoń.

Po dokonaniu płatności należy wrócić na stronę eokoń i przejść do zakładki "Moje zezwolenia"

Po zaksięgowaniu przez system wpłaty należy wydrukować druk zezwolenia, oraz druk rejestru połowu ryb.




Czyli nie będę tego opłacał jak gdzieś będę chciał kilka razy rzucić - od 2015r łowię tylko na Narwi i jej starorzeczach.
W0
18.12.2014 07:34 · Odpowiedź #61461
Czytam i oczom nie wierzę. To nie możliwe chyba jest ???😲
MN
@michaln (edytowany 11 lat temu)
18.12.2014 08:32 · Odpowiedź #61462


Ale to chodziło o coś innego. Dajmy na to mam opłaty okręgowe w OM i mam już rejestr ale chcę na jeden dzień wykupić składkę w OC by połowić karasek na żwirowni w Pułtusku. Robię więc opłatę jednodniową ale już jak tego dnia łowię na tej żwirowni to nie robię wpisu w swoim rejestrze z OM tylko w takim nowym na jeden dzień od OC i po skończeniu połowu idę gdzieś ten rejestr zdać.
Muszę to napisać - dżizaskurwajapierdole - to się nazywa dopiero papierkologia godna swojej sceny w filmie Miś 😄😄😄.

PS: rejestr wypełniam zawsze, ale to zawsze w domu tuż przed wyjazdem podczas pakowania się do samochodu, no chyba że zapomnę to i już nad wodą sobie nie przypomnę 😂.




Czytam i oczom nie wierzę. To nie możliwe chyba jest ???😲


No niestety tak jest.
Z tą tylko różnicą, że jak wykupuję w jakimś innym okręgu zezwolenie jednodniowe, lub tygodniowe (na wakacjach), to po wygaśnięciu zezwolenia rejestr wywalam do kosza. Jeszcze mi się nie zdarzyło bym odsyłał, lub specjalnie jechał oddać.

Marcin: robisz przelew, drukujesz zezwolenie, rejestr i potwierdzenie przelewu, wypełniasz w domu i jedziesz na ryby :)
UY
18.12.2014 08:59 · Odpowiedź #61463
Najgorsze jest to,trafia ci się nagle okienko kilka godzin i wpadasz na pomysł wyskoczenia nad wode. W moim przypadku d.....a. nie mam drukarki. I latasz po sąsiadach jak kot z pęcherzem :krzyk: . Komputer,internet,logowanie,drukowanie itp . W skandynawii jedziesz na pierwszą lepszą stację benzynową i kupujesz zezwolenie na wode jaką chcesz.
QA
18.12.2014 09:53 · Odpowiedź #61466

Najgorsze jest to,trafia ci się nagle okienko kilka godzin i wpadasz na pomysł wyskoczenia nad wode. W moim przypadku d.....a. nie mam drukarki. I latasz po sąsiadach jak kot z pęcherzem :krzyk: . Komputer,internet,logowanie,drukowanie itp . W skandynawii jedziesz na pierwszą lepszą stację benzynową i kupujesz zezwolenie na wode jaką chcesz.



Daniel, nie narzekaj, bo jak kumpel przyjeżdżał do mnie 3 lata temu i w OM nie dało się wykupić zezwolenia przez net to była dopiero jazda. Gdyby gość w Błoniu w wędkarskim nie poczekał chwilę dłużej to byłoby kłusowanie albo libacja alkoholowa zamiast ryb. W Grodzisku można było kupić pozwolenie tylko w kole otwartym w czwartki od 17 do 20 (chyba) i nigdzie indziej. W Błoniu w wędkarskim otwartym do 18 i w okolicy nigdzie indziej... Żeby kupić mu zezwolenie musiałbym mieć jedo legitymację PZW i Kartę wędkarską. Podanie numerów było nieakceptowalne... Teraz to Panie Hameryka jest... A ze zdawaniem rejestrów to jest właśnie tak - drukujesz, wypełniasz i odwozisz ale do koszalina...
P.S. Jakby co ja mam drukarkę ;)
MN
@michaln (edytowany 11 lat temu)
18.12.2014 14:31 · Odpowiedź #61468

A ze zdawaniem rejestrów to jest właśnie tak - drukujesz, wypełniasz i odwozisz ale do koszalina...
P.S. Jakby co ja mam drukarkę ;)


Tylko pytam po co? Jak nie jest to Twój okręg (składka okręgowa), to przecież nie naliczą Ci 20 PLN następnym razem jak wykupisz jednodniową.

Zastanówmy się, po co w ogóle jest rejestr?
Posiadanie go wypełnionego odróżnia "wędkarza" od kłusola, zwalnia z mandatu za jego nie wypełnienie, i zwalnia z dopłaty 20zł, przy zakupie zezwolenia na nowy sezon. Tyle.
No chyba, że ktoś wierzy, że pomaga oszacować populację i bioróżnorodność ryb w danym akwenie👋
QA
18.12.2014 14:57 · Odpowiedź #61470


A ze zdawaniem rejestrów to jest właśnie tak - drukujesz, wypełniasz i odwozisz ale do koszalina...
P.S. Jakby co ja mam drukarkę ;)


Tylko pytam po co? Jak nie jest to Twój okręg (składka okręgowa), to przecież nie naliczą Ci 20 PLN następnym razem jak wykupisz jednodniową.

Zastanówmy się, po co w ogóle jest rejestr?
Posiadanie go wypełnionego odróżnia "wędkarza" od kłusola, zwalnia z mandatu za jego nie wypełnienie, i zwalnia z dopłaty 20zł, przy zakupie zezwolenia na nowy sezon. Tyle.
No chyba, że ktoś wierzy, że pomaga oszacować populację i bioróżnorodność ryb w danym akwenie👋



do koszalina czyli do kosza znaczy :P

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.