OT: jak nie widzicie zmian avatarów to spróbujcie CTRL + F5, powinno zadziałać...
Szczupaki 2010
Ryby
Nawigacja
No dobra, pora na mnie :)
W ten weekend wystartowałem w zawodach okręgowych Okręgu Mazowieckiego.Zawody rozgrywane w ciągu dni na trzech lokalizacjach :
Zegrze, Serock, Pogorzelec. Pierwszego dnia mam dwa sektory Pogorzelec oraz Serock. Na Pogorzelcu udało mi się skusić do brania dwa szczupaki z tego jeden wymiarowy . Potem czas nastał na Serock. Partner z łódki bardzo sympatyczny, czas nam mija a ja bez ryby. Do końca tury raptem pół godziny, przemieszczamy się bliżej stanicy, a kolega przywołuje sędziów bo ma okonia do zmierzenia. W trakcie mierzenia okonia mam branie, zacięcie i mówię do sędziów, żeby nie odpływali bo coś mam. W tym momencie nie miałem pojęcia co się szykuje. Początkowo hol przebiegał bez oporu, potem szczupal nagle dostał niesamowitego kopa i zaczęła się karuzela. Kij wygięty, kołowrotek mozolnie nawija plecionkę, którą za chwilę musi z nawiązką oddać rybie. Wszystkie kapelony w promieniu 15 m zostały wycięte. Z niepokojem czekam na to aby ryba mi się pokazała, miałem krótki wolfram i miałem co do niego pewne obawy, że będzie po prostu za krótki. Szczupak po raz pierwszy pokazuje się przy powierzchni i już widzę że wolfram wystaje z nożyczek a ryba jest mocno zapięta :). Kolejne odjazdy, kursowanie tuż pod powierzchnią a la rekin :) w końcu proszę kolegę o podanie mi podbieraka i tu mały zonk, Kolega podbierak ma , ale kleniowy, ja nie mam doświadczenia w podbieraniu takich ryb ręką. Jeszcze dwa odjazdy i w końcu decyduję się użyć podbieraka kolegi. najpierw głowa a potem cały szczupal pięknie się zawija w literę o i mieści się w podbieraku :)) Szybkie włożenie do łodzi, padam na kolana i wydaje z siebie ryk ( bo to nie był okrzyk) radości który słyszy cały Serock :) Szczupak w łodzi nagle odzyskuje wigor wywraca pudełka z przynętami , troche problemów z wyhaczeniem ( ręce mi się trzęsły ;-) i ryba wędruje do łodzi sędziów. Miarka pokazuje 94,5 cm :) szczupak wraca do wody , a w mojej karcie pojawia się tak bardzo wyczekiwany wpis :) Do końca tury już praktycznie nie łowię, raz że ręce cały czas się trzęsą , a dwa że doszedłem do wniosku że co za dużo to nie zdrowo. Narew pięknie mnie obdarowała i to mi w zupełności wystarczyło :) Koniec tury, gratulacje odbierane od innych zawodników , nie powiem bardzo miło się zrobiło tym bardziej że moje nazwisko po dwóch turach jest na pierwszym miejscu :) W niedziele sektor na zegrzu który koncertowo zeruję i w generalce spadam na 35 miejsce . Ale 3800 punktów zapamiętam do końca życia, tak samo jak Serockiego Krokodyla :)
W ten weekend wystartowałem w zawodach okręgowych Okręgu Mazowieckiego.Zawody rozgrywane w ciągu dni na trzech lokalizacjach :
Zegrze, Serock, Pogorzelec. Pierwszego dnia mam dwa sektory Pogorzelec oraz Serock. Na Pogorzelcu udało mi się skusić do brania dwa szczupaki z tego jeden wymiarowy . Potem czas nastał na Serock. Partner z łódki bardzo sympatyczny, czas nam mija a ja bez ryby. Do końca tury raptem pół godziny, przemieszczamy się bliżej stanicy, a kolega przywołuje sędziów bo ma okonia do zmierzenia. W trakcie mierzenia okonia mam branie, zacięcie i mówię do sędziów, żeby nie odpływali bo coś mam. W tym momencie nie miałem pojęcia co się szykuje. Początkowo hol przebiegał bez oporu, potem szczupal nagle dostał niesamowitego kopa i zaczęła się karuzela. Kij wygięty, kołowrotek mozolnie nawija plecionkę, którą za chwilę musi z nawiązką oddać rybie. Wszystkie kapelony w promieniu 15 m zostały wycięte. Z niepokojem czekam na to aby ryba mi się pokazała, miałem krótki wolfram i miałem co do niego pewne obawy, że będzie po prostu za krótki. Szczupak po raz pierwszy pokazuje się przy powierzchni i już widzę że wolfram wystaje z nożyczek a ryba jest mocno zapięta :). Kolejne odjazdy, kursowanie tuż pod powierzchnią a la rekin :) w końcu proszę kolegę o podanie mi podbieraka i tu mały zonk, Kolega podbierak ma , ale kleniowy, ja nie mam doświadczenia w podbieraniu takich ryb ręką. Jeszcze dwa odjazdy i w końcu decyduję się użyć podbieraka kolegi. najpierw głowa a potem cały szczupal pięknie się zawija w literę o i mieści się w podbieraku :)) Szybkie włożenie do łodzi, padam na kolana i wydaje z siebie ryk ( bo to nie był okrzyk) radości który słyszy cały Serock :) Szczupak w łodzi nagle odzyskuje wigor wywraca pudełka z przynętami , troche problemów z wyhaczeniem ( ręce mi się trzęsły ;-) i ryba wędruje do łodzi sędziów. Miarka pokazuje 94,5 cm :) szczupak wraca do wody , a w mojej karcie pojawia się tak bardzo wyczekiwany wpis :) Do końca tury już praktycznie nie łowię, raz że ręce cały czas się trzęsą , a dwa że doszedłem do wniosku że co za dużo to nie zdrowo. Narew pięknie mnie obdarowała i to mi w zupełności wystarczyło :) Koniec tury, gratulacje odbierane od innych zawodników , nie powiem bardzo miło się zrobiło tym bardziej że moje nazwisko po dwóch turach jest na pierwszym miejscu :) W niedziele sektor na zegrzu który koncertowo zeruję i w generalce spadam na 35 miejsce . Ale 3800 punktów zapamiętam do końca życia, tak samo jak Serockiego Krokodyla :)
TK
20.06.2010 17:05 · Odpowiedź #9124
Jeszcze raz GRATULACJE!!!!
Monika, Kilerek - piekne zębacze - gratulacje przeżytych emocji 👏👏👏
Killerek przebiłeś nasze szwedzkie szczupaki! :) Gratulacje życiówki 👏 - taki szczupak na naszych wodach... i tak dalej i tak dalej... ;) No dobra, teraz możesz nam już zdradzić charakter wody i przynętę ;P
Grzesiek gratuluje zebacza i przygody. Na zawodach to podwojna satysfakcja. I do tego jeszcza na tak biczowanej wodzie.
No i kolejny przyklad ze (prawie) metrowa nie musi wazyc 6kilo plus. I nie wyglada na glizde z Oswiecimia ;)
No i kolejny przyklad ze (prawie) metrowa nie musi wazyc 6kilo plus. I nie wyglada na glizde z Oswiecimia ;)
@Killerek31 gratulacje, 94,5cm to naprawdę kawał rybska!
Również odemnie przyjmij gratki - super rybka👍 i to jaka?????, że hohoho👏👏👏
Dziękuje za gratulacje :) Przynęta do guma dragona phantom czarny grzbiet i srebrno-czerwone boczki, główka 3 gr . Szczupaczysko siedziało sobie pod kapelonami niedaleko przystani :)
Gratki Killerek. Taka ryba na zawodach nie często się trafia.Widać że ZZ jeszcze żyje i parę fajnych ryb tam pływa.
Na pewno będę nawiedział to miejsce nie raz :)) Sądzę że ten szczupal wcale nie musi być największy w tej okolicy i zamierzam to udowodnić :)
Testuj testuj Grzesiu w zeszłym roku w tej okolicy podobno padł 112 tyle że nie miał farta i go zabrali.
Wytłumaczcie mi bo ja tu czegoś nie rozumiem.Grzesiek napisał że uzyskał 3800 punktów czyli według mnie ryba nie ważyła 4 kg.Czy może teraz stosuje się jakieś przeliczniki? Przy długości ponad 90 cm waga 4 kg to wyjątkowa niedowaga.
teraz liczy się od cm. za tego szczupaka dostałem 3000 punktów, 800 zdobyłem w turze na Pogorzelcu. Za każdy cm ponad wymiar jest 50 cm a za wymiar 500
Moje szczere gratulacje za pieknego szczupaka,prawdziwy krokodyl:)[hr]
Masz jeszcze jakies foty?
Masz jeszcze jakies foty?
Killerak następnym razem, jak złowisz większego to koniecznie zabieraj go off road na zdjęcia :)
Wiesci o twoim szczupaku szybko sie rozeszły w wędkarskim gronie:) Kolega z innego forum dał mi cynka,ale uprzedziłem Go,ze już wiem hehe.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.