[quote='Marcin' pid='44155' dateline='1327006031']
ł) całkowity zakaz połowu ryb ze środków pływających na wszystkich wodach Okręgu Maz. od 2 stycznia
do 30 kwietnia. JeŜeli pierwszy lub ostatni dzień zakazu przypada w dzień ustawowo wolny od pracy,
okres obowiązywania zakazu ulega skróceniu o ten dzień,
czyli jasno i wyraźnie niezaleźnie czy z silnikiem czy bez:) Pomimo tego, że ktoś łowi z łodki zakotwiczony to i tak ze środka pływającego bo chyba wszsytko co pływa i jest zarejestrowane jest środkiem pływającym, tak? A jak nie zarejestrowane to dodatkowy pargraf dochodzi, czy się mylę??:P I jeszcze jak zakotwiczony na szlaku wędrownym to kolejny paragraf:P Trzeba się pilnować:P
Zakaz cumowania na szlaku obowiązuje już X lat i nikt nigdy tego nie egzekwował. Tak samo jak tego że po zmroku trzeba mieć światło na łódce,takiego i takiego koloru na takiej i takiej wysokości od lustra wody - to już z paragrafów o żegludze. Jeszcze tam łamiemy kilka przepisów ale jak do tej pory nikt się o to nie czepiał.
Sorry, Blacha mnie zagadał... Piotrek był w Wyszkowie dzisiaj i nie pływał, wczoraj miał wolne, Waldek Ciok dzwonił, że ktoś tam łapał... I przy zasobach pieniężnych i terenie, który jest teraz trzech ludzi (!) nikt nie będzie jechał z Wyszkowa do Pułtuska 100 km żeby dać 100 złotych mandatów dziadkowi, który łowi krąpie tam od 50 lat. Bo potem nie będzie kasy na wachę kiedy trzeba będzie jechać na zgłoszenie o kłusownikach. Plotkom nie zawsze trzeba wierzyć, a ciekawe z drugiej strony czy ktoś może to potwierdzić zdjęciem np... czy jest to kolejna wiadomość o 2 metrowym sandaczu....
Dobra bo mi się ciśnienie podniosło... a do TN to niegłupi pomysł, żeby napisać czy zimowisko jest możliwe w przyszłym roku!
Słuchaj jak oni jadą z Wyszkowa do Pułtuska i wychodzi im 100km to faktycznie coś tam jest nie tak - no chyba że jadą przez Warszawę 😜.
Plotka, jasne, zapraszam jutro i dam trzech naocznych świadków co widzieli dwie łódki na Narwi z których łowiono jak i przepływającą koło nich łódkę PSR koloru zielonego z kabiną.
O wszystkim mówił mi człowiek dla którego nie było ważne czy jem, śpię, kąpie się czy robię coś innego, tylko on musiał mi w tym akurat momencie udowodnić swoją rację, a racja jego zdaniem jest taka że można łowić z łodzi ale jak się nie ma silnika.
Zimowisko, dobra przyznam się że jak zacząłem z łowiącymi rozmawiać o tym czy nie szkoda tak trzebić tych ryb, to w pewnym momencie zacząłem zaciskać pięści w kieszeniach. I nie ze złości tylko były momenty że byłem niemal przekonany że któryś się zaraz na mnie puści. Uciąłem więc dyskusję i odszedłem bo jeszcze chwila i to nie "oni" by poszli na mnie tylko ja na nich. Miałem o tym nie pisać bo to przecież wszyscy znajomi z "widzenia" bez możliwości przegadania ich.
[/quote]
Dobra napiszę coś innego, każda osoba, która jest świadkiem wykroczenia, bo akurat w tym przypadku to są wykroczenia może wystąpić z wnioskiem do najbliższej jednostki Policji jako zawiadamiająca i świadek popełnienia wykroczenia i złożyc stosowne zawiadomienie oraz ubiegać się o ukaranie w/w osób. Więc Panie i Panowie nie ma co biadolić tylko trzeba działać:P bo gdybać to sobie można do końca świata i o jeden dzień dłużej:P