Co Wy z tymi sandaczami ? Z sandacza dupa nie wojownik, ciągnie się go jak mokrą gałąź i tylko ciężko go namierzyć. A szczupak na zdjęciu jak ta lala. Grzech wybrzydzać. Gratki.
Nie próbuję łowić boleni,jazi,kleni,karpi.
Ja w odróżnieniu od zdecydowanej większość kolegów podchodzę do ryb biorąc pod uwagę ich walory smakowe więc sandacz bije szczupaka na głowę.
Fakt że szczupak jest waleczny ale wyciągałem sandacza na Liptovskiej Marze z ponad 30m a że ryba miała 5,2kg i 83cm to całkiem ładnie walczyła
a myślę że taki sam z rzeki też ładnie by powalczył.