Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009
Nawigacja
Brawko Bysior. 👏👏 W końcu Smok się uwiesił przynęty. Gratulacje. A zawalczcie tam, jutro, zawalczcie ... ;);)
Wczoraj byliśmy w 4 osobowym składzie Shrapów na rybach w Pułtusku :D Relacja z nad wody już wkrótce... :D
Szkoda że Cię nie było Piotrze :bezradny: może następnym razem??? 😜
Relacja z naszej wspólnej wyprawy - http://www.shrap-drakers.pl/artykul/czarowanie-w-pultusku/ :D
:( aż mi się smutno zrobiło.
Fajowa wyprawa uwieczniona pięknymi rybkami. Tak trzymać dalej panowie.
Fajowa wyprawa uwieczniona pięknymi rybkami. Tak trzymać dalej panowie.
Dodam za tymonem jeszcze w imieniu własnym ;) : "...i lepiej zacinać, lepiej zacinać Michale" ;) "A najlepiej to dodatkowo zmienić kotwice w wobkach panie Morouk" :)
A my - Krystek, Dominik i ja - na chwil kilka wyskoczyliśmy dziś nad Narew na wysokości Okunina :)
Rano lądujemy nad rzeką. Pogoda w miarę sprzyja. Krystian testuje wobki, Dominik przykleja się do jednego miejsca i atakuje na gumisie.
Ja odłączam się i idę kawałek w górę rzeki do następnej zalanej główki. Kilka rzutów na boleniaczka i w podbieraku ląduje...szczupaczek ok 30cm :P No tak... nie dane mi jest zlowić bolka:P. Nastepny rzut wzdłuż główki i czuje mocne szarpnięcie...i cisza. Powtarzam kilka razy i nic. Rzucam wzdłuż brzegu i bum! :) No nareszcie bolek!! 😏😊 Oczywiście nie taki jak Wasze ale w końcu pojechalem na ryby i jest bolek :)
Równe 50cm

Szybka fotka i do wody.
Później ze wzmagającym się wiatrem ataki bolków kompletnie zanikają.
Ja łowie jeszcze na krótkim dyszlu tuż pod nogami ok 40taczka o złotym zabarwieniu:

i wraca do wody

Przechodzimy z Krystianem kawałek dalej rzucam pod zalane drzewko i tocząc rozmowę zaczynam zwijać szybko woblerka. Jak nie przy...wali!!! I strzał i plecionka urywa się niedaleko kołowrotka...🤔:beczy:
Stoimy osłupieni tą akcją ale nic się już nie da zrobić... A mogłem mieć w końcu dużego bolenia... Gdybym tylko widział,ze plecionka była przetarta... No trudno...
Krystian wraca do Dominika ja chwilę jeszcze łowię dalej od Chłopaków ale widzę z daleka,ze Krystek robi fotki. Okazuje się,że Dominik dorwał sandaczyka przy zalanej główce :) Później łowi jeszcze 3-4 sztuki grając nam na nerwach :)




I tak kończy się krótki wypadzik nad Narew :)
Rano lądujemy nad rzeką. Pogoda w miarę sprzyja. Krystian testuje wobki, Dominik przykleja się do jednego miejsca i atakuje na gumisie.
Ja odłączam się i idę kawałek w górę rzeki do następnej zalanej główki. Kilka rzutów na boleniaczka i w podbieraku ląduje...szczupaczek ok 30cm :P No tak... nie dane mi jest zlowić bolka:P. Nastepny rzut wzdłuż główki i czuje mocne szarpnięcie...i cisza. Powtarzam kilka razy i nic. Rzucam wzdłuż brzegu i bum! :) No nareszcie bolek!! 😏😊 Oczywiście nie taki jak Wasze ale w końcu pojechalem na ryby i jest bolek :)
Równe 50cm

Szybka fotka i do wody.
Później ze wzmagającym się wiatrem ataki bolków kompletnie zanikają.
Ja łowie jeszcze na krótkim dyszlu tuż pod nogami ok 40taczka o złotym zabarwieniu:

i wraca do wody

Przechodzimy z Krystianem kawałek dalej rzucam pod zalane drzewko i tocząc rozmowę zaczynam zwijać szybko woblerka. Jak nie przy...wali!!! I strzał i plecionka urywa się niedaleko kołowrotka...🤔:beczy:
Stoimy osłupieni tą akcją ale nic się już nie da zrobić... A mogłem mieć w końcu dużego bolenia... Gdybym tylko widział,ze plecionka była przetarta... No trudno...
Krystian wraca do Dominika ja chwilę jeszcze łowię dalej od Chłopaków ale widzę z daleka,ze Krystek robi fotki. Okazuje się,że Dominik dorwał sandaczyka przy zalanej główce :) Później łowi jeszcze 3-4 sztuki grając nam na nerwach :)




I tak kończy się krótki wypadzik nad Narew :)
Gratki Panowie. Nie ma to jak wypoczynek z wędką w ręku na świerzym powietrzu i do tego w doborowym shrapowym towarzystwie 👏👏👏
Kurka wodna jak Ja wam zazdoszczę ,wspaniała wypraw i super rybki brawo koledzy👏👏👏
Domin gratulacje za namierzenie sandaczyków! A dla Kojoto gratki za super zdjęcie psiej mordki :D Jak widać poskręcany drut im nie przeszkadzał ;)
Ja ostatnie dwa dni złapałem jednego maluśka ok. 50 cm i dwa mi spadły, bolenie się pochowały.... i jesień przyszła nad wodę. Trzeba szukać nowych miejsc i tych starych, wielkich mamusiek :D
Ja ostatnie dwa dni złapałem jednego maluśka ok. 50 cm i dwa mi spadły, bolenie się pochowały.... i jesień przyszła nad wodę. Trzeba szukać nowych miejsc i tych starych, wielkich mamusiek :D
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.