Ja właśnie wróciłem z Okunina. Masakra jakaś- las gruntówek, ukąszenia komarów mogę liczyć w setkach i rybki też nie powaliły. Trafiłem szczupaczka jako boleniowy przyłów na JAZa którego chwilę potem urwałem. Nad Narew wróciłem po praktycznie 10 latach i jestem rozczarowany. Wędkarze jakby mogli to by sobie namioty cyrkowe nad wodą rozbili.
No niestety tak tam jest :bezradny: Teraz jest brzeg częściowo pod wodą i dojazd utrudniony więc jeszcze nie ma tego najgorszego. W ciepłe dni w weekend zjeżdżają tam całe rodziny. Masakra :dobani:
Dlatego ta miejscówka najlepsza jest w tygodniu przy nierozpieszczającej pogodzie 😄
Domin pytanko: Co to za gumka wystaje psu z mordy:)
Dokładnie tak jak napisał Adam - to Lunatic w perełce. Miałem tylko sztukę, którą zostawiłem w wodzie, następne poleciał do wody Fishunter taki perłowo-przezroczysty z paskami brokatu - też został zjedzony 🎉