Przejdź do treści

Lin to jedna z piękniejszych ryb spokojnego żeru. Ma zwarte mocno zbudowane ciało o szerokim trzonie ogonowym. Oliwkowo-złotą, drobną łuskę. Duże, łagodnie zaokrąglone płetwy. Grube oliwkowo żółte, czasem wpadające w pomarańcz wargi z parą niewielkich wąsików.

Komentuj

W poprzednim tekście nt. rzekomo tajnych miejsc z pełnym przekonaniem stwierdziłem, że to nie tajemne miejsca są podstawą wędkarskiego sukcesu, lecz poznanie tajemnic poszczególnych miejsc.

Komentuj

Każdy z nas słyszał wiele opowieści o pięknych garbusach poławianych przez naszych dziadków, wujków czy znajomych. Ileż to razy słyszeliśmy od miejscowych: "Panie, jakie tu kiedyś garbusy były". No właśnie - były. Co się z nimi stało? Nie biorą? A może się gdzieś pochowały?

Komentuj

- Kiedy ostatni raz tu byłeś? - Jarek popatrzył badawczo - Bo ja ze dwa lata temu. Ale tylko tak, popatrzeć, nawet bez wędki. - Cholera, trudno powiedzieć - Adam podrapał się po głowie - Chyba z pięć lat, może i z siedem.

Komentuj

Majowych szczupaków, nawet mimo długo utrzymujących się, wysokich temperatur, raczej nie szukam na ich letnich, rzecznych stanowiskach. Odpuszczam więc opaski, strome, najeżone korzeniami burty, głębokie przybrzeżne rynny i im podobne łowiska ze zdecydowanym uciągiem.

Komentuj

Moje spotkanie ze Shrap-Drakersami rozpoczęło się pod Auchanem na Modlińskiej... Stamtąd to Rapowska zielona strzała ( Nissan ) pilotowała mnie, wraz z siedzącą za kierownicą błękitnej (Punciakowej) strzały moją siostrą, ku wędkarsko-rekreacyjnej przygodzie.

Komentuj

O zarybieniu odcinka specjalnego na Dunajcu dowiedziałem się od Krzysia Więcława z Hurcha. Idea fajna a przy tym ciekawa propozycja przetestowania naszej łódki w warunkach naprawdę trudnych: silny nurt rzeki, przelewy, ekstremalne przeciążenie ostre kamienie i zatopione konary drzew a...

Komentuj

Pierwsze dwa dni długiego weekendu niestety w pracy. Szczególnie 1 maja ciężko przeżyć. A to z powodu zazdrości. Tak, zazdrości. Nie dość, że pogoda znakomita, to jeszcze telefon przynosi wieści od ekipy zebranej na beloniadzie: pogoda wymarzona, bezwietrznie, bezchmurnie, nastroje...

Komentuj

Dla mnie otwarcie sezonu wędkarskiego, zresztą już od dobrych kilku lat zwykle zaczyna się wczesną wiosną. Łowię wtedy wyłącznie "białoryb" metodą DS. Wybór łowiska w tym okresie jest niezwykle trudny, bowiem pogoda bywa zaskakująco zmienna.

Komentuj

Przed świętami wielka nadziej troszkę wolnego i czas na rybki z niecierpliwością sprawdzam pogodę. Niestety prognozy nie są optymistyczne huśtawki ciśnienia a dodatkowo opady śniegu. I tak jak zapowiadali synoptycy sprawdza się najczarniejszy scenariusz.

Komentuj

O pewnej mazowieckiej rzeczce usłyszałem wiele lat temu. Nie będąc jednak zainteresowany wówczas pstrągami, nie zarejestrowałem w pamięci nazw pobliskich miejscowości. Tylko nazwę rzeczki i rejon. Aż naszło i mnie, żeby pstrągowania popróbować. I... spodobało się.

Komentuj

Jak bardzo kocham wędkarstwo to chyba każda osoba mojej rodziny wie bardzo dobrze. Nie wyobrażam sobie życia bez tego mojego hobby, dla niektórych uważanego za wariactwo. Tłumaczą sobie to tak, że jak można coś takiego kochać.

Komentuj

Pikający budzik niespodziewanie pojawia się w strzępach snu. Podnoszę powieki z nadzieją, że może mi się tylko wydaje. Niestety już 8.00. Niespiesznie wyglądam przez okno. Osiedlową kałużę marszczą krople deszczu. Więc jednak zapowiadana pogoda tym razem się sprawdziła.

Komentuj

Listopad. Równiutko rok temu złowiłem swojego ostatniego szczupaka w sezonie 2006. Był pięknie wybarwiony i długi na całe 57cm. Pamiętam tamten poranek.

Komentuj

Wreszcie upragniony urlop!!!. Prawie dwa tygodnie majowego pobytu na ukochanych Mazurach. Na ten wyjazd ostrzyliśmy zęby ( raczej jigowe haki ) już od paru miesięcy. Kwatery od dawna zarezerwowane i wszystko dopięte na ostatni guzik. W końcu środa, 21.05, wyjazd.

Komentuj

Lat temu to było kilka. Rok 2005. Już od dawna z ogromnym zaciekawieniem wczytywałem się we wszystkie artykuły i publikacje na temat wędkowania na Nadbużańskim Podlasiu. Piękne opisy dziewiczych wciąż terenów podpierane zdjęciami z albumów skutecznie działały na moją wyobraźnię.

Komentuj

W piątkowy wieczór ustalamy ostatnie szczegóły naszej ostatniej wyprawy wędkarskiej w tym roku. Ma być w miarę ciepło i bez opadów śniegu. W sam raz jak na wędkowanie 22 grudnia. Celem wyprawy jest łowisko specjalne "Okoń" w Janówku.

Komentuj

Od paru miesięcy zastanawiałem się gdzie na dobre rozpocząć szczupakowy sezon 2008. Im bliżej było początku maja tym częściej patrzyłem na mapę. Znów poczułem się jak poszukiwacz/odkrywca i zaznałem uczucia, o którym jakiś czas temu w swoim artykule pisał Bombel.

Komentuj