Moja nowa życiówka
Przy tym wypłynięciu ryby wyjątkowo nie brały, sporadyczne puknięcia, bardzo delikatne. Zmienialiśmy miejsca co pół godziny w nadziei, że w końcu napłyniemy na to właściwe. Adam złowił około półmetrowego sandacza, ja zaliczyłem kilka niezaciętych brań i na tym koniec