Wieści znad Narwi 2012

Wieści znad Narwi 2012

Forum Wędkarskie · Sezon wędkarski 2012

Wieści znad Narwi 2012

Sezon wędkarski 2012

Odpowiedzi

851 odpowiedzi · 685,330 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
MK
@morouk (edytowany 13 lat temu)
12.09.2012 13:44 · Odpowiedź #37256
Można się zastanawiać, czy priorytetem dla Nas powinna być Nasza satysfakcja ze złowienia sandacza, czy też troska o to, by nasze sandaczowanie nie zaszkodziło przypadkiem innym, równie cennym rybom, np. szczupakom, które, jak wiadomo, nie posiadają enzymów trawiennych radzących sobie z ołowiem, silikonem oraz żelazem :) Ale to już temat na dłuższą dyskusję. Ja popieram spojrzenie Kaczego na tę kwestię. Nie sądzę, aby negatywny wpływ przyponu na opad (jeśli w ogóle przypon może mieć wpływ na opad) był aż tak wielki, żeby taktycznie eliminować go z zestawu. Nie sądzę również, aby miał wpływ na przekazywanie brań, tym, bardziej, że sam przypon jest co najmniej tak samo (o ile nie bardziej) nierozciągliwy co plecionka. A zatem już nawet biorąc pod uwagę zasady fizyki - winien dokładnie tak samo transmitować branie jak plecionka. Dodatkowo przypon niekiedy grubszy od plecionki wpływać może korzystnie na opad, spowalniając go dodatkowo (co jest pożądane najczęściej ;) ). No a kwestie osłabiania zestawu dodatkowymi węzłami - cóż - wydaje się że liczba węzłów przy zastosowaniu przyponu i bez jego zastosowania pozostaje dokładnie taka sama :) ;) Co najwyżej dochodzi dodatkowy element w postaci najczęściej krętlika, no ale w dzisiejszych czasach są już produkowane tak doskonałe krętliki, że ryzyko osłabienie w ten sposób zestawu jest żadne.
No ale to taka moja teoria tylko i dywagacje. Summa summarum - ja tam przypony stosuję. Nawet jak jeszcze kleniowałem spinningowo, to często najcieńsze zakładałem właśnie w trosce o los ewentualnego zbłąkanego szczupaka.
Oczywiste, że w przypadku łowienia na muchę już przyponów szczupaczych nie stosuję, no chyba że wybieram się z muchą na szczupaka ;)
HE
12.09.2012 14:09 · Odpowiedź #37257
... ostatnio z ojcem chwilkę rzucaliśmy za boleniami. Ja bez przyponu, tata z.
Ja nie miałem brania, a tata dwie ryby :)

Na swoim odcinku Wisły zawsze mam przypon jak łowię sandacze. Nie zauważyłem mniejszej ilości brań.
Nie stwierdziłem też nigdy czegoś takiego jak ledwo wyczuwalne brania sandaczy. Mam wrażenie, że to wymysł panów od marketingu wędkarskiego ... a co za tym idzie wysokie moduły blanków, jakieś rezonansy itp.
Sandacz w rzece jak wali z opadu to robi to na tyle mocno, że nie da się tego przegapić.
Podszczypują nie sandacze, a mikrosandaczyki :)

Co innego łowienie na "wolnociągane" woblery. Wtedy bywa i tak, że zatrzymanie pracy wabika to właśnie branie i to grubej ryby.
MJ
12.09.2012 16:47 · Odpowiedź #37265
Osobiście nie odważył bym się w Narwi łowić bez " stalki " . Kaczory obcięły mi w tym roku 3 RH prowadzone ekspresem w miejscu gdzie szczupaka nie miało prawa być :bezradny:
MN
@Marcin (edytowany 13 lat temu)
12.09.2012 17:09 · Odpowiedź #37266
W telegraficznym skrócie napiszę co tam we wtorek w Narwii było słychać, bo inna sprawa nie daje mi spokoju i o niej napiszę niżej.

Zajechaliśmy nad wodę koło 10, pierwsze spojrzenie i niestety kiszka - woda zbyt niska. Chciałem żeby była niska ale nie aż taka. Rozwinąłem kij, założyłem kąpielówki i plum w wodę. Pierwsza miejscówka, kaszana, druga trochę lepiej bo jeszcze zostało trochę wody i z niej leci pierwszy okonek. W końcu ustawiłem się na główce i z niej dołowiłem jeszcze 3 okonki w wymiarze ok 25cm, dupy nie urywa. Przeszedłem się dalej na wyspę, tą największą i koło niej trafił się ok.30cm klenik i coś w okolicy 20cm boleniuś co wyglądał jak bleja.
Połaziłem trochę po wodzie ale już bez większych rewelacji i wyciągnąłem Martę żeby pooglądać jakieś miejscówki na jesień - poszliśmy na podkłady kolejowe w okolice starego promu - miejsce pachnie rybą ;).

A co nas zniesmaczyło, a no to że w niedziele była na Zambskach impreza. Bardzo ważna impreza i była tam inscenizacja walk bitwy nad Narwią. Wszystko ładnie pięknie, ale może wypadało by po takiej imprezie sprzątnąć. Na sam wjazd na pałękę przywitały nas taśmy odgradzające ludzi od "pola bitwy", takie niebieskie których nie mam na zdjęciach bo padły baterie w aparacie, ale leżą one na łąkach. Jest tego z kilkaset metrów. Mówię do Marty, pewnie szybko się zbierali i nie zdążyli ich zabrać. No ale co mają znaczyć inne śmieci ładnie spakowane i ułożone pod drzewkami tak by nie było ich widać z drogi?, czy to ktoś sprzątnie? pewnie że sprzątnie - woda jesienna która corocznie zmywa te łąki. Ile tych śmieci tam jest nie wiem bo we wszystkie krzaki nie łaziłem i znalazłem tylko te najbliżej drogi. Trochę nas to podłamało że takie fajne miejsce w które jeździmy kilka razy w tygodniu zmienia się w śmietnik nie przez wędkarzy czy grilujące rodziny, ale przez władze które organizują takie spotkania i nie potrafią po nich posprzątać. Będę na Zambskach jeszcze w tym tygodniu i sprawdzę czy coś się zmieniło o czym oczywiście napiszę na forum.
Jak to mniej więcej wygląda, już wstawiam zdjęcia.

A tu jeszcze fotograficzna relacja z Tygodnika jak tam było:

LINK
IMG_6095.jpg
IMG_6100.JPG
IMG_6111.jpg
IMG_6140.JPG
IMG_6141.JPG
IMG_6142.JPG
IMG_6143.JPG
IMG_6145.JPG
IMG_6149.JPG
MO
12.09.2012 17:51 · Odpowiedź #37271
Podeślij info do gazety, może cos w tym temacie ruszą bo syf jest niemaly:nerwus:
MN
12.09.2012 18:04 · Odpowiedź #37276

Podeślij info do gazety, może cos w tym temacie ruszą bo syf jest niemaly:nerwus:


Ze łba mi wyleciało, ja dzwoniłem do kumpla którego żona pracuje w urzędzie gminy Obryte (oni to organizowali) czy w czymś takim i ma wspomnieć komuś z "władnych" o tym co tam zostało - zobaczymy czy coś z tym zrobią.
Inna sprawa to taka że dookoła jest pełno działek z emerytowanymi mieszkańcami Warszawy :) a chyba nie muszę pisać co oni zrobią jak zobaczą te śmieci.

PS: kiedyś, jakieś trzy może cztery lata temu tuż koło drzewa na którym wisi oznaczenie siedemdziesiątego dziewiątego kilometra rzeki stał kontener na śmieci. Pamiętam jak zajechałem i stał on tam może góra dwa dni, pomyślałem w końcu ktoś miał łeb na karku. Moja radość nie trwała długo bo już po kilku wekeendach kontener był pełny i dodatkowo obłożony dookoła śmieciami które cyklicznie co kilka dni ktoś z uporem mianiaka zamiast wywozić podpalał. Pomysł był dobry ale zabrakło chęci, może pieniędzy na wywóz nagromadzonych śmieci choć raz w tygodniu. Kontener poprzepalany znikł z końcem lata i jak dotąd nie powrócił :zalamka:.
MK
12.09.2012 17:55 · Odpowiedź #37272
Zawiadom Policję.
bysior
12.09.2012 22:04 · Odpowiedź #37308
Odniosę się na początku do przyponów, chociaż to OFF TOPIC w tym temacie (warto założyć nowy, lub napisać o tym art). Salmo mi pogrubił tekst, że nie pamiętam kiedy ostatnia obcinka... no właśnie o niej była mowa, poprzednia była.... nie wiem kiedy. Jeśli łowi się typowo sandaczowo, w moim mniemaniu - szczupak nie reaguje - nawet jeśli jest. A jeśli już jest, to jak uderzy w dużą gumę ma ją zazwyczaj w szczypcach - czyli w kącie - jeśli się nie okręci (to już zależy od wędkarza i techniki holu) to nie ma szans na przecięcie plecionki. Jeśli uderzy gumę z przodu, co jak mniemam było w moim ostatnim (Salmo - w tym te dwa dni temu) przypadku, to ma prawo przeciąć plecionkę 0.2. Co ciekawe, przy agresywnych braniach od strony przedniej szczupaki potrafią przeciąć fluorocarbon grubości 0.7 - czego byłem świadkiem podczas wyprawy na Syrsan.

Kiedy jadę na szczupaki zawsze mam przepon. Kiedy jadę na sandacze i bolenie nie mam nigdy. Może wynika to z tego że wiem jaki gatunek ryby chcę złowić i gdzie go szukać? Moi niektórzy (Piękny Szczupak - jak to czytasz to też o Tobie mowa) koledzy jeżdżą na szczupaki specjalnie, dedykowanie. I wszyscy mają przepony. To normalne dla mnie. Ale przepon na sandacze?

Znacie przypadki złowienia sandacza na białe robaki, na pickera przez pana który myślał że to leszcz bierze? Może też powinien mieć przepon? Znacie przypadki łowienia super ostrożnych okoni na poskręcany metalowy przepon? Ja też znam. Od dzisiaj na wklejce do 7 gram każdy zakłada przepon 30 cm, żeby "szczupak nie uciął". A i pickery to samo - każdy zestaw niech ma na końcu te 50 cm drutu. Bo a nóż widelec.

Może ten który nie potrafi łowić zakłada wszędzie "stalkę" (to dopiero jest marketing) i będzie po problemie. Bo może szczupak wziąć... a co będzie jak się urwie? Do gara czego nie będzie włożyć....

Świadomy wędkarz wie gdzie i co próbuje złowić, szacuje jakie ryby mogą być w łowisku i do tego dobiera odpowiedni zestaw. Ja szacując swoje umiejętności i łowiska, potrafię to ocenić i nie uważam, że jeden obcięty szczupak na przestrzeni 5 lat jest czymś, czego mogę się wstydzić jako wędkarz.

A jeśli chodzi już o mnie. To uwierzcie mi, że po tej obcince przestało chcieć mi się łowić, bo widziałem tego szczupaka jak odpływa z gumą w pysku. Ale uderzył na końcu rynny, nawet nie zaciąłem po prostu walnął i luz, więc mam nadzieję że się mu nic nie wbiło. Zwłaszcza że wędka miała 21 gram wyrzutu i te uderzenie było miękkie bardzo więc mam nadzieję, że walnął, obciął, wypluł i popłynął. Taką mam nadzieję i myślę że tak właśnie było.

Sorry za mój sarkastyczny ton czasami.
HE
13.09.2012 08:15 · Odpowiedź #37321


Może ten który nie potrafi łowić zakłada wszędzie "stalkę" (to dopiero jest marketing) i będzie po problemie. Bo może szczupak wziąć... a co będzie jak się urwie? Do gara czego nie będzie włożyć....

Świadomy wędkarz wie gdzie i co próbuje złowić, szacuje jakie ryby mogą być w łowisku i do tego dobiera odpowiedni zestaw. Ja szacując swoje umiejętności i łowiska, potrafię to ocenić i nie uważam, że jeden obcięty szczupak na przestrzeni 5 lat jest czymś, czego mogę się wstydzić jako wędkarz.



Ja zakładam wszędzie stalkę. Pewnie masz rację, że nie potrafię łowić, bo na 2 jesienne sandacze przypada mi jeden szczupak.
Aaa muszę jeszcze Markowi powiedzieć, że też nie potrafi łowić sandaczy, bo co chwila ma szczupacze przyłowy.

👍
KF
13.09.2012 15:05 · Odpowiedź #37355



Może ten który nie potrafi łowić zakłada wszędzie "stalkę" (to dopiero jest marketing) i będzie po problemie. Bo może szczupak wziąć... a co będzie jak się urwie? Do gara czego nie będzie włożyć....

Świadomy wędkarz wie gdzie i co próbuje złowić, szacuje jakie ryby mogą być w łowisku i do tego dobiera odpowiedni zestaw. Ja szacując swoje umiejętności i łowiska, potrafię to ocenić i nie uważam, że jeden obcięty szczupak na przestrzeni 5 lat jest czymś, czego mogę się wstydzić jako wędkarz.



Ja zakładam wszędzie stalkę. Pewnie masz rację, że nie potrafię łowić, bo na 2 jesienne sandacze przypada mi jeden szczupak.
Aaa muszę jeszcze Markowi powiedzieć, że też nie potrafi łowić sandaczy, bo co chwila ma szczupacze przyłowy.

👍



Daniel wszystko zależy od łowiska, i w dużej mierze od pory dnia, ja czy bysior łowimy głownie wieczorem, a szczupak na Narwi już w maju był przetrzebiony :(

ja stalkę zakładam jak nastawiam się na szczupaki (ew. sumy) przy łowieniu boleni czy sandaczy nie mam brań szczupaków a jeśli już to są płytko zapięte i nie ma problemu z wyjęciem

takie dyskusje wyjęte z kontekstu łowiska, czy technik łowienia są zupełnie bez sensu

http://www.naspinning.pl/galeria/displayimage.php?pos=-7909

http://www.naspinning.pl/galeria/displayimage.php?pos=-9

te szczupaki zostały złowione na gumę bez przyponu, a obcinki się zdarzają, nawet jak jest stalka (niedawno znajomemu)
bysior
12.09.2012 22:21 · Odpowiedź #37309
Marcin - fajnie że wróciłeś na forum :)

Pułtusk - nasze Miasto.... Napoleon.... Bitwy.... Dom Polonii..... Bazylika Kolegiacka.... Piotr Skarga....

Wszystko jest piękne raz na jakiś czas... a potem. Potem jest zwykła pułtuska codzienność. W nocy syf, brud, wywalanie kwiatów z mostu na Świętojańskiej, burdy na przystani i w okolicach, po prostu syf. A w dzień nasz Pan Burmistrz patrzy okiem na Dzwonnicę i wydaje mu się, że wszystko jest super. Ciekawe jakby go tak puścił na miasto po 23 w piątek.... A szpital dopiero za mostem....

Marcin jutro wysyłam to do Pułtuskiego. Twoje zdjęcia z dopiskiem ( po Twojej autoryzacji ), może kogoś z naszych władz to ruszy...
bysior
12.09.2012 22:41 · Odpowiedź #37312
A tak już poza...

dzisiaj złowiłem na Narwi swój nowy PERSONAL BEST! :D Zdjęcia i szczegóły dopiero jutro :)
MT
13.09.2012 03:56 · Odpowiedź #37315

A tak już poza...

dzisiaj złowiłem na Narwi swój nowy PERSONAL BEST! :D Zdjęcia i szczegóły dopiero jutro :)


DAWAJ FOTĘ 😏

a co do łowienia sandaczy "z" lub "baz" to już kilka razy było poruszane ale bysior
może przenieś całą rozmowę tu
http://shrap-drakers.pl/forum/thread-1467.html
to nie zginie w wieściach
MK
@morouk (edytowany 13 lat temu)
13.09.2012 08:33 · Odpowiedź #37322
No i ja nie potrafię łowić ryb, bo zakładam stalki. Znam osobiście co najmniej jeszcze jednego - nomen omen bardzo dobrego wędkarza (znaczy do dzisiaj sądziłem, że jest dobry), który również zakłada stalki i jak się okazuje dziś - a priori nie ma w związku z tym pojęcia o łowieniu ryb.
:D
Z jednej strony jednak właściciel promuje C&R, a z drugiej - w zasadzie troszczy się najbardziej o sandacze, zaś o szczupaki, sumy (które również mogą przetrzeć pletkę) - już troszkę mniej. C&R i troska o rybki wybiórcza :D ?! Nie, zapomniałem, przecież to znakomita umiejętność połowu wszelakich ryb :) Poziom mistrzowski, który pozwala na telepatyczne przewidzenie, że w łowisku nie ma żadnych sumów i szczupaków, a nawet jeśli są, to umiejętności mistrzowskie spowodują, że nawet jak obetnią gumę (co zdarza się rzadko - Mistrzowi najdalej kilka dni temu ;) ) to się nigdy nie ukłują i nie zrobią sobie w związku z tym krzywdy, bo umiejętności mistrzowskie pozwolą na przewidzenie że to np. szczupak a nie sandacz właśnie wziął i Mistrz nie zatnie a rybka dzięki tej błyskotliwej reakcji Mistrza poczuje tylko lekkie, przyjemne łechcenie w paszczy i odpłynie szczęśliwa, że spotkała po drugiej stronie wędki tak znamienitego Fachowca w zakresie połowu ryb, który na pierwszym miejscu stawia zawsze ich dobro, niezależnie od gatunku :) :D

PS. Sorka Bysior za nieco ironiczny wpis, ale troszkę chciałem pozostać w konwencji Twojej wypowiedzi nt. przyponów.
bysior
13.09.2012 10:19 · Odpowiedź #37324
Wiedziałem że się tak to skończy... :P że bysior to głupi jest :P U mnie są takie realia i ja tak to widzę, a co do C&R to ktoś kto mnie zna osobiście wie jak podchodzę do ryb i jak je traktuję. A co do suma i przetarcia plecionki... to pewnie dzisiaj coś tam naskrobię... ;)
bysior
13.09.2012 10:42 · Odpowiedź #37327
Co do PB.... wczoraj byliśmy z Grześkiem na Narwi za sumem, burza, deszcz, zmiana pogody, szukaliśmy głównie na skrajach dołów macając wodę wysoko nad Pułtuskiem... no i udało mi się trafić jednego :D

177cm, 42 kg :D Fotki raczej cienko wyszły, deszcz, noc, zostawię kilka do relacji :)

PS. Jak widać plecionki nie przetarł, a jeździł na Fenwicku ponad 30 min! Jeszcze dzisiaj czuję w rękach ;)

sumek.jpg
sumek_woda.jpg
KY
13.09.2012 11:23 · Odpowiedź #37339

Co do PB.... wczoraj byliśmy z Grześkiem na Narwi za sumem, burza, deszcz, zmiana pogody, szukaliśmy głównie na skrajach dołów macając wodę wysoko nad Pułtuskiem... no i udało mi się trafić jednego :D

177cm, 42 kg :D Fotki raczej cienko wyszły, deszcz, noc, zostawię kilka do relacji :)

PS. Jak widać plecionki nie przetarł, a jeździł na Fenwicku ponad 30 min! Jeszcze dzisiaj czuję w rękach ;)


Tomek, gratulacje za wąsa, ale... no właśnie ale: z kijem do 21g i bez przyponu celowo nastawiać się na sumy to już nie jest nonszalancja ale brak wyobraźni.
To, że udało Ci się go wyholować, niestety ale jest wielkim fartem i nie ma nic wspólnego z poszanowaniem ryb i ideą C&R.
Pewnie wyjdzie na to, że jestem zazdrosny, ale nóż mi się w kieszeni otwiera jak coś takiego widzę. Idąc tym tropem na sandacze powinieneś chodzić z wklejką do 5g(stosunek mocy kija do siły ryby podobny).
HE
13.09.2012 12:09 · Odpowiedź #37346


Co do PB.... wczoraj byliśmy z Grześkiem na Narwi za sumem, burza, deszcz, zmiana pogody, szukaliśmy głównie na skrajach dołów macając wodę wysoko nad Pułtuskiem... no i udało mi się trafić jednego :D

177cm, 42 kg :D Fotki raczej cienko wyszły, deszcz, noc, zostawię kilka do relacji :)

PS. Jak widać plecionki nie przetarł, a jeździł na Fenwicku ponad 30 min! Jeszcze dzisiaj czuję w rękach ;)


Tomek, gratulacje za wąsa, ale... no właśnie ale: z kijem do 21g i bez przyponu celowo nastawiać się na sumy to już nie jest nonszalancja ale brak wyobraźni.
To, że udało Ci się go wyholować, niestety ale jest wielkim fartem i nie ma nic wspólnego z poszanowaniem ryb i ideą C&R.
Pewnie wyjdzie na to, że jestem zazdrosny, ale nóż mi się w kieszeni otwiera jak coś takiego widzę. Idąc tym tropem na sandacze powinieneś chodzić z wklejką do 5g(stosunek mocy kija do siły ryby podobny).



Lepiej bym tego nie ujął.
Niedawno kolega chciał dołączyć do mnie na pontonie i na moje pytanie o sprzęt powiedział, że niech weźmie sum i później będzie się martwić. Nie przeszło ... nie miałem zamiaru patrzeć jak ktoś holuje grubą rybę na sandaczowym kiju. Udało mi się na szczęście skompletować mu zestaw z mojego sprzętu zapasowego.
Nastawianie się na sumy z samą plecionką (bez przyponu) ... nie chce mi się tego komentować.
Oczywiście, że czasem się uda wyholować, ale chyba nie tak to powinno wyglądać.

p.s. Gratuluję pięknego wąsa.

KZ
15.09.2012 08:16 · Odpowiedź #37439

Co do PB.... wczoraj byliśmy z Grześkiem na Narwi za sumem, burza, deszcz, zmiana pogody, szukaliśmy głównie na skrajach dołów macając wodę wysoko nad Pułtuskiem... no i udało mi się trafić jednego :D

177cm, 42 kg :D Fotki raczej cienko wyszły, deszcz, noc, zostawię kilka do relacji :)

PS. Jak widać plecionki nie przetarł, a jeździł na Fenwicku ponad 30 min! Jeszcze dzisiaj czuję w rękach ;)



Tomaszku wielki jesteś -piękna rybsko i jaki do tego wynik super moje gratulacje za nowy rekord👏👏👏👏👏

MK
13.09.2012 10:54 · Odpowiedź #37328
Nie, Bysior nie jest głupi :) Bysior tylko głupio pisze. No bo tylko w takich kategoriach należy traktować wpis, którego sens sprowadza się do konstatacji, iż z "przeponem" łowią tylko wędkarze, którzy de facto nie potrafią łowić ryb :D
BK
13.09.2012 11:07 · Odpowiedź #37329
A może jeszcze inaczej. Bysior pisze i nie zastanawia się co pisze i jaki to może mieć rozgłos. I wyszło na to że ci co używają przyponów to amatorzy a ci co nie to są mistrzowie wędkarstwa.
bysior
13.09.2012 11:16 · Odpowiedź #37336

A może jeszcze inaczej. Bysior pisze i nie zastanawia się co pisze i jaki to może mieć rozgłos. I wyszło na to że ci co używają przyponów to amatorzy a ci co nie to są mistrzowie wędkarstwa.


Wcale nie o to mi chodziło, tak to zinterpretowaliście, ja miałem zupełnie coś innego na myśli Łobuzy!

MK
13.09.2012 11:28 · Odpowiedź #37341


A może jeszcze inaczej. Bysior pisze i nie zastanawia się co pisze i jaki to może mieć rozgłos. I wyszło na to że ci co używają przyponów to amatorzy a ci co nie to są mistrzowie wędkarstwa.


Wcale nie o to mi chodziło, tak to zinterpretowaliście, ja miałem zupełnie coś innego na myśli Łobuzy!



Takem cuł, żeś najpierw napisał, potem pomyślał ;) Ja np. w pracy tak nie mógłbym postępować, bo mogłoby mnie to bardzo drogo kosztować. Dlatego mam już wyrobiony (jak mniemam słuszny) odruch, że najpierw pomyślę, zanim zdecyduję się coś napisać, zwłaszcza publicznie :)

Ładna kijanka.
WB
13.09.2012 11:18 · Odpowiedź #37337
Ale kolego dowaliłeś z dwu rury tym sumem👏 Pięknie !👍

Guma 6' ?😂
MO
13.09.2012 11:22 · Odpowiedź #37338
Ej no, nie ładnie, pobiłeś mojego wąchola z Domaniowa :(

A tak poważnie to gratuluję, super frajda "pobawić się" z taką rybą.:)
DP
13.09.2012 11:27 · Odpowiedź #37340
Łomatko!Jaki byk!Gratuluję Tomek!
BK
13.09.2012 11:31 · Odpowiedź #37342
No niestety od jednych praca wymaga przemyślenia co się pisze lub mówi. Ale bycie tak poważna osoba na portalu wędkarskim też do czegoś zobowiązuje. Fajna kijanka.:)
MT
13.09.2012 11:31 · Odpowiedź #37343
Pięknie bysior pięknie 👏 👏 👏
Taki wąsty na taki sprzęt to już sztuka wycholować 👍
szkoda że 📷 takie słabiutkie ale katar gwarantowany :P :D

👏 👏 👏
BK
13.09.2012 11:44 · Odpowiedź #37344
Gratuluję Bysior kijanki. Piękny marmurek 👍👏👏

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.