Piękny klenior Killer 👏👏👏
Wieści znad Wisły
Sezon wędkarski 2012
Nawigacja
Prawie w samo południe na ostrogę przyszedł Paweł:)
Szast prast i sportowa rybka melduje się na kiju.
Pewne podebranie.
Fluo rap "magia" 😄
Boleniom może był obojętny kolor koszulki, ale klenie się pochowały;)
Miłe spotkanie😊
@kilerpuławy. Ładny klon👍
Szast prast i sportowa rybka melduje się na kiju.
Pewne podebranie.
Fluo rap "magia" 😄
Boleniom może był obojętny kolor koszulki, ale klenie się pochowały;)
Miłe spotkanie😊
@kilerpuławy. Ładny klon👍
O żesz, ale żarówa:krzyk:
Adam, sorry za wypłoszenie kleni:bezradny:😄:dokuczacz:
Adam, sorry za wypłoszenie kleni:bezradny:😄:dokuczacz:
ja dzisiaj też sie wypuściłem nad Wisełkę a efektem tego było znalezienie kilku fajnych miejscówek 😄
trzeba teraz czekać na wyższą wodę czyli do środy 😏
oczywiście jak to u mnie nic nie złowiłem ale co za miejscówki znalazłem to moje ;P
trzeba teraz czekać na wyższą wodę czyli do środy 😏
oczywiście jak to u mnie nic nie złowiłem ale co za miejscówki znalazłem to moje ;P
Ja dziś zrobiłem sobie wypadzik w moje rejony.
Efekt : 1 okoń ,
Były też 2 ładne bolenie na kiju ale niestety rozprostowały niezbyt dobre kotwice w testowanych woblerkach. Oraz 2 piękne wyjścia po których pozostaje ta adrenalina :D trochę się dzieje nad rzeką.
Efekt : 1 okoń ,
Były też 2 ładne bolenie na kiju ale niestety rozprostowały niezbyt dobre kotwice w testowanych woblerkach. Oraz 2 piękne wyjścia po których pozostaje ta adrenalina :D trochę się dzieje nad rzeką.
Paweł, moje gratulacje👏
Jak Ty to robisz????
Czy te wszystkie rapiszony wyjąłes na hermesa?
Ja dziś znów z boleniowej wyprawy wróciłem pokonany, choć miałem jedno wyjście do wobka na płytkiej wodzie, ale bolesław zamiast uderzyć zrobił efektowny nawrót i tyle go widziałem:uoeee:
@kilerpulawy - piękny klusek👏
Jak Ty to robisz????
Czy te wszystkie rapiszony wyjąłes na hermesa?
Ja dziś znów z boleniowej wyprawy wróciłem pokonany, choć miałem jedno wyjście do wobka na płytkiej wodzie, ale bolesław zamiast uderzyć zrobił efektowny nawrót i tyle go widziałem:uoeee:
@kilerpulawy - piękny klusek👏
Rychu...
70% to hermes, choć to raczej wpływ tego, że lubię tę przynętę ja!
20% to rapala original 9 cm, aczkolwiek na kilka dni rapalkę odpuściłem co by sandacza nie skaleczyć teraz niepotrzebnie...
I chyba dwie rybki wyjąłem w tym sezonie na białego 5 cm sieka...
Ale myślę, że najważniejsza rzecz: łowić na kilka wybranych przynęt z pełnym przekonaniem...:)
70% to hermes, choć to raczej wpływ tego, że lubię tę przynętę ja!
20% to rapala original 9 cm, aczkolwiek na kilka dni rapalkę odpuściłem co by sandacza nie skaleczyć teraz niepotrzebnie...
I chyba dwie rybki wyjąłem w tym sezonie na białego 5 cm sieka...
Ale myślę, że najważniejsza rzecz: łowić na kilka wybranych przynęt z pełnym przekonaniem...:)
Brawo 👏Paweł wraca optymizm i chęci ruszenia nad Wisłę.
Gratki Pawełku czemu ja nie umiem na te bolki zapolować
L2
21.05.2012 21:07 · Odpowiedź #33697
Właśnie tym filmikiem popsułem sobie humor tak brały ryby u nas jak tamę wybudowali :beczy: Treść filmiku pozostawiam do komentowania :beczy: http://kronikarp.pl/szukaj,32234
Brawo chłopaki za ryby !👍 Ja poczekam aż topolka zejdzie z wody🤐;)
A film-jak wiele innych:bezradny:
A film-jak wiele innych:bezradny:
Pszem na jakim odcinku łowisz jeśli można zapytać??
Nie ograniczam się raczej do konkretnego odcinka.
Zawady, okolice mostu siekierkowskiego po jednej i drugiej stronie, Kępa Oborska, Ciszyca Gassy, Dębówka itd.
Generalnie rejony połódniowe gdzie nie płynie lub płynął ściek.
W sobotę byłem nawet na Żeraniu w godzinach 4 00 - 12 00 zrobić rekonesans. O dziwo nie puszczają już ścieków z kolektora przy Kanale Żerańskim ale na całym odcinku do mostu północnego nawet jednego brania i oznaki żerowania :)
Szlamu na kamieniach ze 2 cm, obrzydliwe :krzyk:
Widzę że bezrybie w stolicy to nie tylko moje spostrzeżenia :(
Widzę że bezrybie w stolicy to nie tylko moje spostrzeżenia :(
Żeby nie było nie poddaje się jestem co 2 dni nad wodą i wszystkich zawsze zachęcam żeby się nie poddawać.
Póki woda w Wiśle płynie :)
Jeszcze 10 dni i pieski się zaczną. Najpierw najcięższe zlokalizować. A potem to już tylko same przyjemne chwile nocą nad rzeką :)
Widzę że bezrybie w stolicy to nie tylko moje spostrzeżenia :(
Żeby nie było nie poddaje się jestem co 2 dni nad wodą i wszystkich zawsze zachęcam żeby się nie poddawać.
Póki woda w Wiśle płynie :)
Jeszcze 10 dni i pieski się zaczną. Najpierw najcięższe zlokalizować. A potem to już tylko same przyjemne chwile nocą nad rzeką :)
"Machaj wędą ryby będą" 😄
Jestem 2 razy w tygodniu i mimo że za każdym razem sobie powtarzam że to już ostatni raz to i tak wracam.
Cały czas mam nadzieję że coś się ruszy.
PO
22.05.2012 16:22 · Odpowiedź #33757
60 cm, przynęta jak widać, Fenwick HMX, pletka 12 mm.
Pieczywko napisał, że dziś biero na HMX-y😄
Poleciałem sprawdzić - no fakt, biero, ale trochę małe😜
Poleciałem sprawdzić - no fakt, biero, ale trochę małe😜
Stwierdzam że masz Pawle za dużo czasu wolnego 😜
Jedno jest pewne - woda idzie w górę. Od niedzieli przybyło 20-30 cm a to pewnie nie koniec bo rzeka niesie mnóstwo traw, patyków i śmieci. 2 ostatnie wypady na plus, ale mizernie - kleń, jaź i okoń (ten z wątku o przynętach hand-made) Dzisiejszy wypad na zero, ale jednak woda żyje - o zmroku zaczęły się piękne ataki drapieżników. No i scysja z dziadkiem. Szedłem w dół rzeki i zobaczyłem jak łowi na spławiczek. Ominąłem go szerokim łukiem i stanąłem 15 metrów powyżej kupki kamieni wchodzącej ukośnie w nurt - tam właśnie w czwartek wyjąłem klenia. 3 rzuty i za plecami dziadek. Jak biorą, woda się podnosi i taka tam wymiana uprzejmości. Dziadek mnie mija i staje 5 metrów za mną i spokojnie zarzuca wędkę. Uprzejmy jestem i grzeczny dla starszych osób więc delikatnie zwróciłem uwagę, że ja właśnie w jego kierunku zarzucam, na co otrzymałem odpowiedź, że on tak tylko pół metra od brzegu zarzuca więc nie będzie przeszkadzał. Postanowiłem być bardziej stanowczy i powiedziałem, że jednak nie wchodzi się komuś w łowisko. No - skoro to panu przeszkadza... I się przeniósł - stanął dokładnie pół metra od mojej kupki kamieni. O kleniu mogłem oczywiście zapomnieć. Poczułem się pokonany. Przeniosłem się 200 metrów dół rzeki w nadziei, że mnie nie dogoni. Nie dogonił. Ryby też nie...
pozdrawiam.
Klasyka. W weekend majowy do szału doprowadzali mnie "plażowicze" na Zawadach. W wodzie pływały całe skrzynki z pustymi butelkami po piwie. Zgroza... 2tyg. temu poniżej Siekierkowskiego pięknie żerowały klenie. Na brombę wyjąłem już trzy +- 30cm. ale widzę kabana pod 50cm i postanawiam zaczaić się na niego. Siedzę zamaskowany przy krzaczku, nagle od strony brzegu, skąd byłem doskonale widoczny podchodzi dziad z podrywką. Wódą wali na parę metrów. Pyta się "czy skubią?" i rzuca w wodę tę podrywkę. W nagłym przypływie złości odpowiedziałem coś w stylu: teraz już k*** nie biorą, bo jakiś k***s w***ł mi się w łowisko. Facet bez słowa na mnie ruszył, zaczęła się żałosna przepychanka, a że gościu pijany i starszy, to szybko go położyłem. Zamroczony procentami nie miał siły wstać, tylko cos bełkotał pod nosem. Wkurzyłem się, złożyłem wędkę i od tej pory nie byłem na Wiśle. Mam dość na jakiś czas. Łowię i wypuszczam piękne wzdręgi i jazie na wklejaneczkę i 2cm twisterki, na nowo odkrytym jeziorku w stolicy :) Wiele radości sprawia, kiedy na płytkiej wodzie widzę, jak pływają wypuszczone ryby. Jak np. ten jaźik
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.