Krzyk ciszy
Już dawno czerwiec zamknął za sobą drzwi. Nastały skwarne lipcowe dni. Gwar ośrodków wczasowych tu i ówdzie dawał się we znaki, a przyroda swymi dźwiękami dochodziła do głosu jedynie wczesnym świtem. Nie był to specjalnie lubiany przez niego wędkarski czas.