Czekając na nowy sezon
Luty to taki specyficzny miesiąc. Boże Narodzenie, Nowy Rok już za nami i mimo że jeszcze mrozi, pada śnieg to przeczucie podpowiada, że gdzieś tam za horyzontem nieuchronnie czai się wiosna.
Taki oto obrazek przywitał mnie 1 stycznia Anno Domini 2012 roku nad Drwęcą - miejscem, które staje się celem długich wędrówek (Salmo trutta m.trutta i Salmo salar L.) Walka o przetrwanie rozpoczęła się.
Pisanie polega nie na umiejętności pisania, lecz na umiejętności wykreślania tego, co jest źle napisane. I analogicznie wędkarstwo nie polega na umiejętności łowienia, lecz na umiejętności oddawania naturze tego, co w niej najlepsze, co nienaruszone.
Pilica to rzeka mojego dzieciństwa, dorastania i "starości". To na niej nauczyłem się łowić ryby - spławik, grunt, spinning, muszkarstwo. Każdą z tych metod zmoczyła woda Pilicy. To nad tą rzeką spędzałem każde chwile moich wakacji, urlopu czy jednodniowych wypadów na rybki...
Jak widać Wzdręga zaczęła już "skubać" więc tym razem coś o niej.
Trochę z zazdrością patrzyłem na kolegów robiących samodzielnie woblery. O tych robiących samemu wędki nie wspomnę. Niestety nie potrafię ani jednego ani drugiego. Jednak jedna z moich ulubionych metod pozwala mi na wykazanie się własną inicjatywą i odrobiną kreatywności.
Telefon po powrocie z pracy wytrąca mnie z drzemki jaką uskuteczniłem sobie, zaraz po obiadku. Kurcze, jeszcze zapewne śpię i to mi się śni, ale jego natarczywość narasta. Wstaję więc, w słuchawce słyszę głos jakiś tak odległy, więc pytam się kto dzwoni.
55 treści
Zainteresowany tagiem #karp?
Sprzęt dla karp
Reklama