Przejdź do treści

Łowienie na spinning

#spinning

Gatunki, miejsca i sprzęt z relacji społeczności.

Metoda
  • 192 artykuły
  • 9 postów

Przekroczyłem półmetek, więc tak mnie czasem nachodzi na wspominki... Które teraz, z dystansu paru dekad z wędką, pozwalają na w miarę obiektywne, choć nie pozbawione sentymentu, zerknięcie za siebie. Ku początkom.

Komentuj

Ile to już lat tam nie byłem? Ćwierć wieku, może dłużej... Gdzieś tak. Choć nie, jeszcze zaglądałem kilka razy, już jako dorosły facet. Wiosną, gdy nad Narew powyżej nie dawało się dojechać, bliżej Pułtuska ścisk na brzegu taki, że nie ma gdzie kija wcisnąć, a kwietniowe,...

Komentuj

Chyba żadne inne ryby nie uczą wędkarzy pokory tak, jak czynią to okonie. Będąc stworzeniami o niebo bardziej nieprzewidywalnymi niż kobiety ... To najbardziej kapryśne ryby. Nieprzewidywalne. Nie wiadomo, dokąd się przeniosą w danym czasie. Jeziorowe, okoniowe górki? Niby pewniak.

Komentuj

No, czas najwyższy! - powiedziałem sobie, gdy Sacha wspomniał o wyprawie na pstrągi. Prawie czterdzieści lat uganiam się z wędkami, a kropkowańca jeszcze nie próbowałem przechytrzyć.

Komentuj

Już wiosną dowiaduję się od Kiciusia_buraska, że na 22 lipca jest dla wucewujków rezerwacja na 8 miejsc. Oczywiście na pokładzie "Admirała", bo jakżeby inaczej:) Jarek przekazuje mi pałeczkę, bo sam jechać nie może.

Komentuj

Sezon wędkarski 2008 pomału nam się rozkręca. Z dnia na dzień notujemy wyższe temperatury. Po śniegu zostały wspomnienia. Słońce z dnia na dzień świeci dłużej, nie da się ukryć że pachnie wiosną.

Komentuj

W poprzednim tekście nt. rzekomo tajnych miejsc z pełnym przekonaniem stwierdziłem, że to nie tajemne miejsca są podstawą wędkarskiego sukcesu, lecz poznanie tajemnic poszczególnych miejsc.

Komentuj

- Kiedy ostatni raz tu byłeś? - Jarek popatrzył badawczo - Bo ja ze dwa lata temu. Ale tylko tak, popatrzeć, nawet bez wędki. - Cholera, trudno powiedzieć - Adam podrapał się po głowie - Chyba z pięć lat, może i z siedem.

Komentuj

Pierwsze dwa dni długiego weekendu niestety w pracy. Szczególnie 1 maja ciężko przeżyć. A to z powodu zazdrości. Tak, zazdrości. Nie dość, że pogoda znakomita, to jeszcze telefon przynosi wieści od ekipy zebranej na beloniadzie: pogoda wymarzona, bezwietrznie, bezchmurnie, nastroje...

Komentuj

Przed świętami wielka nadziej troszkę wolnego i czas na rybki z niecierpliwością sprawdzam pogodę. Niestety prognozy nie są optymistyczne huśtawki ciśnienia a dodatkowo opady śniegu. I tak jak zapowiadali synoptycy sprawdza się najczarniejszy scenariusz.

Komentuj

O pewnej mazowieckiej rzeczce usłyszałem wiele lat temu. Nie będąc jednak zainteresowany wówczas pstrągami, nie zarejestrowałem w pamięci nazw pobliskich miejscowości. Tylko nazwę rzeczki i rejon. Aż naszło i mnie, żeby pstrągowania popróbować. I... spodobało się.

Komentuj

Pikający budzik niespodziewanie pojawia się w strzępach snu. Podnoszę powieki z nadzieją, że może mi się tylko wydaje. Niestety już 8.00. Niespiesznie wyglądam przez okno. Osiedlową kałużę marszczą krople deszczu. Więc jednak zapowiadana pogoda tym razem się sprawdziła.

Komentuj