Społeczność wędkarzy Shrap Drakers

Shrap-Drakers znowu w sieci!

Nowe forum, odświeżone posty, stare znajome nicki i zupełnie nowi wędkarze.

Gadżety

Gadżety

Jesteś jednym z nas? Musisz to mieć!

Zobacz gadżety

Przy tym wypłynięciu ryby wyjątkowo nie brały, sporadyczne puknięcia, bardzo delikatne. Zmienialiśmy miejsca co pół godziny w nadziei, że w końcu napłyniemy na to właściwe. Adam złowił około półmetrowego sandacza, ja zaliczyłem kilka niezaciętych brań i na tym koniec

Skomentuj

Wczorajsza wyprawa nad Wisłę skończyła się prawie zawałem, serca rozwalonym kołowrotkiem złamanym Team Dragonem i brakiem około 100m plecionki.

Skomentuj

Pomyślałem sobie, że skoro mamy nowego Shrapa, warto może odświeżyć jakże ważny w obecnych czasach temat. Fotografowanie ryb nad wodą, robienie zdjęcia rybie, którą zamierza się wypuścić.

Skomentuj

Powitanie Jesieni 2009 przeszło już do historii naszych wędkarskich spotkań. Podobnie jak w zeszłym roku zostało zorganizowane wspólnie z Kołem 25 Radom w imieniu którego nasz kolega, Kazimierz Kaz Sadło stawał na głowie by wszystko dopiąć na ostatni guzik.

Skomentuj

Ruszyliśmy w kierunku przystani, na której byliśmy umówieni z naszym gospodarzem. Nad wodą przywitało nas zimno, silny wiatr i pochmurne niebo. Zastanawialiśmy się, czy uda się nam wypłynąć jeszcze tego samego popołudnia.

Skomentuj

Już od kilku tygodni nakręcałem się na długo wyczekiwane spotkanie nad Bugiem. Śledzenie prognoz, stanu wody, zbieranie informacji czy da się dojechać, czy ryba bierze i jaka i gdzie i takie tam.

Skomentuj

Szumiący asfalt znikał pod kołami samochodu. Dawno już zostawili za sobą gorącą od słońca Warszawę i mknęli w kierunku Krainy Tysiąca Jezior. Jako, że był wtorek, a godziny podróży późno popołudniowe, droga była pusta.

Skomentuj

Bardzo się ucieszyłem na wieść iż władze Okręgu szykują dla nas wędkarzy łowisko z Pstrągiem Tęczowym. Potem dowiedziałem się że do tego celu zostanie wykorzystana jedna z glinianek położona na obrzeżach Chełma.

Skomentuj

Po godzinie byłem spakowany. Wezwałem taksówkę. U Maćka zameldowałem się kwadrans przed czasem. Jeszcze tylko kurs do Śródmieścia, gdzie zbierała się cała ekipa - siedmiu czy ośmiu. Na dwa samochody. I start - kierunek Łeba, na katamaran "Kubuś". Wyjście w morze o 6:30.

Skomentuj

Cóż może być piękniejszego dla wędkarza, który nie wychodzi na lód, ani nie złapał łososiowatego bakcyla, jak pierwsza wiosenna płoteczka. Rybka z reguły nieduża, ale jakże wyczekiwana... Późną jesienią, po ostatniej wyprawie czy to za sandaczem czy okoniem kończy nam się sezon.

Skomentuj

Rano było. Tak tuż po dziewiątej. Płynąłem sobie wraz z grupką braci środkiem WKRY. Woda była lekko podwyższona, ale za to czyściutka, jak to tylko wiosną się zdarza. No może jeszcze późna jesień tej klarowności może dorównać, kiedy to wszelaka roślinność zaczyna obumierać.

Skomentuj

Wydawać by się mogło, że wędkarstwo to dość stabilne hobby, choć oczywiście podlegające różnego rodzaju zmianom. Coraz to nowe "rewolucje" sprzętowe jak i doświadczenia czysto wędkarskie powodują, że nasze "prywatne" wędkarstwo z czasem, powoli ewoluuje.

Skomentuj

No i nadchodzi ten moment, kiedy część wędkarskiej braci odstawi kije do kąta. Powiadam część, bowiem Ci, co im temperatury poniżej zera nie straszne, jak tylko aura dopisze, zarzucą świder na ramię, termos schowają do plecaka, w ręce wezmą te krótkie wędeczki i ruszą na lodowe...

Skomentuj

Jesień. Jakże wyczekiwana przez całe rzesze spinningistów i nie tylko. Marzymy o rekordowych rybach. Ja jednak przewrotnie postanowiłem napisać nie o wielkiej rybie. Ale o okoniu, tym najmniejszym drapieżniku, do tego dość zawężę temat. Do jednej metody. Wędkarstwo to piękne hobby.

Skomentuj

Zainspirowały mnie pojawiające się czasem na portalach wędkarskich dyskursy o dzieleniu się wiedzą. Wreszcie wystąpił ktoś z pretensjami, że deklarowana jest wymiana informacji, a tu klops. Bo nikt nie chce zdradzać swoich najlepszych łowisk.

Skomentuj

A jest ich niemało. Narastały przez lata, niemal od czasu powstania zalewu, a więc od roku 1988. Teraz wędkarze dopisują kolejną. Skoro szczupaka jest tak dużo, to gdzie jest ten duży? Złowienie okazałego zębatego o masie 5-8 kg, nadal budzi sensację.

Skomentuj

Już na tygodniu snułem plany. W końcu przyszła ta upragniona sobota. 27 października wstaję wcześniej, bo do Nielisza mam kawałek drogi. O godzinie 7.00 Umówiłem się z Pawłem na skrzyżowaniu przed zaporą. Niestety mam lekkie opóźnienie spowodowane gęstą mgłą.

Skomentuj

Tym razem pragnę opisać Wam, drodzy koledzy, swój krótki wypad nad Narew. Od ostatniego spotkania z ta rzeka minął miesiąc. Poprzednia wyprawa obdarowała rybkami i ładnymi wiosennymi fotkami. Mam nadzieje że teraz również zobaczę kilka ogonów.

Skomentuj