Styczeń to czas podsumowań dla wędkarzy, którzy nie uganiają się za pomorskimi trociami i nie wiercą dziur w lodzie licząc na rekordowe okonie. Przeglądają zdjęcia ze swoich wędkarskich wypadów, wspominają swoje wędkarskie wyprawy, ogniska w gronie przyjaciół i oczywiście swoje...
W listopadzie i grudniu ze względu na możliwość złapania grubego, późno jesiennego drapieżnika, wędkarze nie powinni oszczędzać na dobrej jakości plecionkach. Rynek jest bardzo bogaty w różnego rodzaju linki wędkarskie więc wybór jest dosyć trudny.
Środa 12 września, godzina 15.00. Grzesiek wpada do mnie na szybką kawę i w minutę namawia mnie na ryby. Za oknem ciągną się ciemne chmury, wieje lekki, zwodniczy wiatr. Z niepokojem jedziemy do naszego PZW po wędki, bierzemy przyczepę z łódką Grześka i ruszamy nad wodę.
Wystarczy standardowy upór, determinacja, wiele wolnego czasu i na pewno trochę pieniędzy. Do tego trzeba dorzucić trochę arogancji, pewności siebie i własnych umiejętności, a do tego najlepiej dodać bandycki uśmieszek – jeśli mamy to wszystko, możemy ruszyć na pierwsze dziewczyny...
W sobotę 2 czerwca 2012 nad rzeką Narew w Pułtusku odbyły się zawody spinningowe o V Puchar Shrap-Drakers. Pułtuski zamek powitał pierwszych zawodników już przed 6 rano, po szybkim rozdaniu kart startowych, kilka minut przed 7.00 zawody o V Puchar Shrap-Drakers zostały rozpoczęte!
Pamiętam ten dzień jakby to było dzisiaj rano. Czerwcowy wschód słońca, na tle którego szczytówka mojego pickera z białymi robakami na końcu nagle zaczęła się prostować, a nie przyginać ku wodzie... Żyłka poluzowała się, co było dla mnie nowym doświadczeniem.
'Kiedy zasiadam do pisania, nigdy nie wiem, co napiszę, przede mną jest tylko biała kartka... Pisanie jest happeningiem' (R. Kapuściński). Wędkarz planujący na początku sezonu swoje wyprawy na ryby, szykujący sprzęt i wybiegający oczyma wyobraźni do nowych, rekordowych okazów jest...
Dzwonek telefonu w pewien szary i ponury listopadowy wieczór wyrwał mnie z płytkiej drzemki. Niechętnie wstałem z kanapy i znalazłem telefon z migającym na wyświetlaczu nickiem Tom76. Odebrałem połączenie i po drugiej stronie usłyszałem: "Siema bysior! Jedziemy na miętusy?"
Zaczynając swoją przygodę ze spinningiem kupiłem sobie Shimano Super GT 4000 - podwójna korbka, tylny hamulec plus hamulec walki. Łowiłem nim przez sezon... potem zacząłem rozglądać się nad nowym sprzętem. Wybór padł na flagowy model Spro - RED ARC TUFF-BODY 4000.