Społeczność wędkarzy Shrap Drakers

Shrap-Drakers znowu w sieci!

Nowe forum, odświeżone posty, stare znajome nicki i zupełnie nowi wędkarze.

Gadżety

Gadżety

Jesteś jednym z nas? Musisz to mieć!

Zobacz gadżety

Liceum to już czas dalszych wypraw, w tym na nocki. Najfajniej było na odcinku Kleszewo - Lipa. Jak sobie wspomnę, jakie tam wówczas panowało odludzie... Ech, łezka w oku się kręci...

Skomentuj

Przekroczyłem półmetek, więc tak mnie czasem nachodzi na wspominki... Które teraz, z dystansu paru dekad z wędką, pozwalają na w miarę obiektywne, choć nie pozbawione sentymentu, zerknięcie za siebie. Ku początkom.

Skomentuj

Ile to już lat tam nie byłem? Ćwierć wieku, może dłużej... Gdzieś tak. Choć nie, jeszcze zaglądałem kilka razy, już jako dorosły facet. Wiosną, gdy nad Narew powyżej nie dawało się dojechać, bliżej Pułtuska ścisk na brzegu taki, że nie ma gdzie kija wcisnąć, a kwietniowe,...

Skomentuj

Chyba żadne inne ryby nie uczą wędkarzy pokory tak, jak czynią to okonie. Będąc stworzeniami o niebo bardziej nieprzewidywalnymi niż kobiety ... To najbardziej kapryśne ryby. Nieprzewidywalne. Nie wiadomo, dokąd się przeniosą w danym czasie. Jeziorowe, okoniowe górki? Niby pewniak.

Skomentuj

No, czas najwyższy! - powiedziałem sobie, gdy Sacha wspomniał o wyprawie na pstrągi. Prawie czterdzieści lat uganiam się z wędkami, a kropkowańca jeszcze nie próbowałem przechytrzyć.

Skomentuj

Już wiosną dowiaduję się od Kiciusia_buraska, że na 22 lipca jest dla wucewujków rezerwacja na 8 miejsc. Oczywiście na pokładzie "Admirała", bo jakżeby inaczej:) Jarek przekazuje mi pałeczkę, bo sam jechać nie może.

Skomentuj

Już dawno czerwiec zamknął za sobą drzwi. Nastały skwarne lipcowe dni. Gwar ośrodków wczasowych tu i ówdzie dawał się we znaki, a przyroda swymi dźwiękami dochodziła do głosu jedynie wczesnym świtem. Nie był to specjalnie lubiany przez niego wędkarski czas.

Skomentuj

Sezon wędkarski 2008 pomału nam się rozkręca. Z dnia na dzień notujemy wyższe temperatury. Po śniegu zostały wspomnienia. Słońce z dnia na dzień świeci dłużej, nie da się ukryć że pachnie wiosną.

Skomentuj

Lin to jedna z piękniejszych ryb spokojnego żeru. Ma zwarte mocno zbudowane ciało o szerokim trzonie ogonowym. Oliwkowo-złotą, drobną łuskę. Duże, łagodnie zaokrąglone płetwy. Grube oliwkowo żółte, czasem wpadające w pomarańcz wargi z parą niewielkich wąsików.

Skomentuj

W poprzednim tekście nt. rzekomo tajnych miejsc z pełnym przekonaniem stwierdziłem, że to nie tajemne miejsca są podstawą wędkarskiego sukcesu, lecz poznanie tajemnic poszczególnych miejsc.

Skomentuj

Każdy z nas słyszał wiele opowieści o pięknych garbusach poławianych przez naszych dziadków, wujków czy znajomych. Ileż to razy słyszeliśmy od miejscowych: "Panie, jakie tu kiedyś garbusy były". No właśnie - były. Co się z nimi stało? Nie biorą? A może się gdzieś pochowały?

Skomentuj

- Kiedy ostatni raz tu byłeś? - Jarek popatrzył badawczo - Bo ja ze dwa lata temu. Ale tylko tak, popatrzeć, nawet bez wędki. - Cholera, trudno powiedzieć - Adam podrapał się po głowie - Chyba z pięć lat, może i z siedem.

Skomentuj

Majowych szczupaków, nawet mimo długo utrzymujących się, wysokich temperatur, raczej nie szukam na ich letnich, rzecznych stanowiskach. Odpuszczam więc opaski, strome, najeżone korzeniami burty, głębokie przybrzeżne rynny i im podobne łowiska ze zdecydowanym uciągiem.

Skomentuj

Moje spotkanie ze Shrap-Drakersami rozpoczęło się pod Auchanem na Modlińskiej... Stamtąd to Rapowska zielona strzała ( Nissan ) pilotowała mnie, wraz z siedzącą za kierownicą błękitnej (Punciakowej) strzały moją siostrą, ku wędkarsko-rekreacyjnej przygodzie.

Skomentuj

O zarybieniu odcinka specjalnego na Dunajcu dowiedziałem się od Krzysia Więcława z Hurcha. Idea fajna a przy tym ciekawa propozycja przetestowania naszej łódki w warunkach naprawdę trudnych: silny nurt rzeki, przelewy, ekstremalne przeciążenie ostre kamienie i zatopione konary drzew a...

Skomentuj

Pierwsze dwa dni długiego weekendu niestety w pracy. Szczególnie 1 maja ciężko przeżyć. A to z powodu zazdrości. Tak, zazdrości. Nie dość, że pogoda znakomita, to jeszcze telefon przynosi wieści od ekipy zebranej na beloniadzie: pogoda wymarzona, bezwietrznie, bezchmurnie, nastroje...

Skomentuj

Dla mnie otwarcie sezonu wędkarskiego, zresztą już od dobrych kilku lat zwykle zaczyna się wczesną wiosną. Łowię wtedy wyłącznie "białoryb" metodą DS. Wybór łowiska w tym okresie jest niezwykle trudny, bowiem pogoda bywa zaskakująco zmienna.

Skomentuj

Przed świętami wielka nadziej troszkę wolnego i czas na rybki z niecierpliwością sprawdzam pogodę. Niestety prognozy nie są optymistyczne huśtawki ciśnienia a dodatkowo opady śniegu. I tak jak zapowiadali synoptycy sprawdza się najczarniejszy scenariusz.

Skomentuj