Na wigilijnym spotkaniu Shrapa, Mariusz obiecał przyjechać do Pułtuska i za pomocą magicznej różdżki odczarować wodę, bo moje ówczesne wyniki wędkarskie nie należały do najlepszych.
Z pewną zazdrością czytałem relacje z zagranicznych wypraw wędkarskich. Gdy chciałem sam się wybrać zawsze coś stawało na przeszkodzie. A to brak możliwości zaplanowania urlopu, a to za wysokie koszty. Przeszkody wydawały się nie do pokonania.