Społeczność wędkarzy Shrap Drakers

Shrap-Drakers znowu w sieci!

Nowe forum, odświeżone posty, stare znajome nicki i zupełnie nowi wędkarze.

Gadżety

Gadżety

Jesteś jednym z nas? Musisz to mieć!

Zobacz gadżety

Od jakiegoś czasu, pod wpływem obserwacji naszego wędkarskiego podwórka, zadaję sobie pytanie – dokąd zmierzamy my, wędkarze? Zima na pewno jest dobrym czasem na takie przemyślenia... Dziś będzie o naszym poszanowaniu przyrody...

Skomentuj

Wędki amerykańskiej firmy Fenwick są coraz popularniejsze na polskim rynku i coraz częściej widać je nad wodą w rękach spinningistów. W sezonie 2012 postanowiłem przetestować jeden z modeli tej marki stawiając sobie na cel przede wszystkim rzeczne sandacze i niespodziewanie zmierzyłem...

Skomentuj

Styczeń to czas podsumowań dla wędkarzy, którzy nie uganiają się za pomorskimi trociami i nie wiercą dziur w lodzie licząc na rekordowe okonie. Przeglądają zdjęcia ze swoich wędkarskich wypadów, wspominają swoje wędkarskie wyprawy, ogniska w gronie przyjaciół i oczywiście swoje...

Skomentuj

Zeszły sezon zamknięty więc czas na małe podsumowanie. Zamieszczę w nim kilka zdjęć, które już pojawiły się na tym forum i mam nadzieję, że ucieszą one Wasze oczy, umilą czas zwłaszcza tym, którzy wchodzą na nasze forum nie po to by się wymądrzać, ale po to by zobaczyć...

Skomentuj

Po zeszłorocznej, finlandzkiej przygodzie, obiecałem sobie, że muszę tam wrócić w przyszłym roku. Miesiące, tygodnie, dni i godziny... czas płynął powoli...

Skomentuj

Każdy z nas ma jakąś ulubiona "Mega łowną gumę, kilera"... Co zrobić gdy w sklepie jej brak,a ona wygląd jak wrak? Co zrobić z woblerem, który dziś wylądował na kamieniach i troszkę się postrzępił, a dziś sobota wieczór więc o kupnie nowego nie ma mowy?

Skomentuj

Wchodząc w rok 2012 byłem pełen dobrych myśli, jeśli chodzi o wędkarstwo, do takiego nastawienia skłaniał mnie fakt, że końcówka roku 2011 była aż nadto pomyślna, tak pod względem obfitości, jak i pod względem wyników.

Skomentuj

W listopadzie i grudniu ze względu na możliwość złapania grubego, późno jesiennego drapieżnika, wędkarze nie powinni oszczędzać na dobrej jakości plecionkach. Rynek jest bardzo bogaty w różnego rodzaju linki wędkarskie więc wybór jest dosyć trudny.

Skomentuj

Dwadzieścia kilka lat temu z rumieńcami na twarzy obserwowałem kołyszący się na wodzie spławik. Na końcu zestawu wisiał biały robak, a ja z czekałem z ogromnym podnieceniem na branie narwiańskiego potwora.

Skomentuj

Pobudka. Jeszcze ciemno. Szybka kawka, bo w sumie już powinno mnie tu nie być. Co z tego, kiedy nie można wybyć z domu bez codziennego rytuału - przybiciem „piątki” moim chłopakom przed ich wyjściem do szkoły. Wbijam na Shrapa.

Skomentuj

Mam przyjemność ogłosić wyniki Wędkarskiego Konkursu Fotograficznego. Jednakże zanim to uczynię, muszę przyznać, że poziom nadesłanych prac był bardzo wysoki. Naprawdę bardzo trudno było wyłonić zwycięzców.

Skomentuj

W niedzielę 14 października 2012 na zbiorniku w Gnojnie koło Pułtuska odbyła się druga tura zawodów spinningowych o Mistrzostwo Koła nr 1 w Pułtusku, które zostały przeprowadzone zgodnie z idą C&R czyli na żywej rybie.

Skomentuj

Warunki do łowienia trudne, niski poziom wody, ryby zaczęły brać w nocy i przed świtem co wykorzystali najwytrwalsi, połowili i odjechali z nagrodami. Zawodnicy w sumie złowili 87.5 kg ryb.

Skomentuj

Zawsze będę powtarzał, że Tatry są najpiękniejszymi górami świata! Ale odkąd dotarłem w Dolomity – muszę przyznać, że włoskie Alpy też są piękne... Dziś kilka fotek tych pięknych masywów oraz, z dedykacją dla bysiora, kilka fotek równie pięknych świstusiów – niuniusiów.

Skomentuj

Dwa lata rozkminki, dyskusji, przygotowań i zbierania informacji i ekipy. Siedem dni, siedmiu wariatów na Boren. Siedem metrówek. Ponad 10 życiówek. Jedna ryba życia. Zapraszamy do lektury!

Skomentuj

Tą trasą jechałem pierwszy raz w życiu. Zastanawiałem się gdzie jedziemy, ale wózek, wanienka i leżaczek, które jechały razem z nami sugerowały coś zupełnie nowego. Do tego wszystkiego dwie walizki i masa mniejszych toreb z różnymi rzeczami.

Skomentuj

Środa 12 września, godzina 15.00. Grzesiek wpada do mnie na szybką kawę i w minutę namawia mnie na ryby. Za oknem ciągną się ciemne chmury, wieje lekki, zwodniczy wiatr. Z niepokojem jedziemy do naszego PZW po wędki, bierzemy przyczepę z łódką Grześka i ruszamy nad wodę.

Skomentuj

Dawno temu, w czasach ery Encho, w klasztorze Miidera, żył mnich imieniem Kogi. Zdobył sławę tym, że z talentem malował obrazy. Ale zazwyczaj nie przedstawiał na nich ani postaci Buddy, ani gór czy rzek, ani kwiatów, ani wreszcie ptaków.

Skomentuj