Przejdź do treści

Łowienie na spinning

#spinning

Gatunki, miejsca i sprzęt z relacji społeczności.

Metoda
  • 192 artykuły
  • 9 postów

Rok w rok jest tak samo. Przychodzi Pani Wiosna lub tylko Jej objawy, a my od razu się ożywiamy… Każdy na swój sposób… Dni są coraz dłuższe, coraz więcej słońca, temperatury na coraz większym plusie… Olbrzymie dawki optymizmu wlewają się w nasze wędkarskie serducha...

Komentuj

Był ciepły, wczesnowiosenny poranek. Lekka mgiełka rozpościerała się na powierzchni wody. A wody tej było wokół bardzo dużo, zdawać by się mogło, że to morze. W którą stronę by nie spojrzał – wszędzie lustro wody. Ale nie, to nie morze. To wody zalewu...

Komentuj

Do niedawna uważałem wczesnowiosenne klenie i jazie za ryby szalenie trudne, wręcz niemożliwe do złowienia dla wyposzczonego po zimowej posusze spinningisty.

Komentuj

Wszystko zaczęło się tak jak powinno się zacząć... Mały chłopiec pojechał na wczasy z Rodzicami. Do Somianki, nad Bug. Tam, w piękny lipcowy wieczór, pod okiem starszego brata ciotecznego złapał pierwszą w życiu rybkę. Kolorową płotkę...

Komentuj

Facet machał uparcie długim spinerem, a ciężki wobler raz po raz spadał do wody kilkadziesiąt metrów poniżej jego stanowiska. Stanowiska przedziwnego – rozległej piaszczystej płycizny, po której ów moczykij brodził w sięgających za kolana gumiakach.

Komentuj

Jak przystało na Drakersów na drugi wyjazd nad Drwęcę nie musiałem czekać długo. We środę Hairy dzwoni do mnie z pytaniem czy jedziemy. W słuchawce krótkie info że muszę negocjować z żoną, ale na 99% jestem na tak. Podczas rozmowy dowiaduję się, że wstępnie jedzie jeszcze Paweł.

Komentuj

Doświadczenie - suma naszych klęsk. Ileż to razy pewni własnych umiejętności, przekonani o własnej sile, mądrości i wiedzy a posteriori, popełniamy karygodne błędy podczas holu Big Fish.

Komentuj

Początek stycznia to dla mnie czas podsumowań i wspomnień z minionego sezonu wędkarskiego. Oglądam fotografie moje i przyjaciół, czytam swoje zapiski, przypominam sobie każdą rybę i każdą chwilę spędzoną nad wodą. Jest dla mnie w tym coś magicznego.

Komentuj

Taki oto obrazek przywitał mnie 1 stycznia Anno Domini 2012 roku nad Drwęcą - miejscem, które staje się celem długich wędrówek (Salmo trutta m.trutta i Salmo salar L.) Walka o przetrwanie rozpoczęła się.

Komentuj

Ten zimowy, choć bardziej w kalendarzu niż rzeczywistości czas, to idealny moment, kiedy sięgam do wędkarskiego albumu. W ciche wieczory, kiedy domową krzątaninę mam już za sobą, mogę w końcu wrócić wspomnieniami do minionego roku...

Komentuj

To był najkrótszy Sylwester jaki pamiętam, chociaż wcale udany. Latem spędziliśmy rodzinnie kilka tygodni w Rowach, malowniczym nadmorskim kurorcie położonym wśród sosnowych lasów i wydm, wciśniętym Bałtyk a jezioro Gardno.

Komentuj

Wigilia. 24 grudnia 2011 r. Coś mnie ciągnie od rana nad Wisłę. Ot, tak, bez wędki. Na chwilkę. Pewnie nad Królową już w tym roku nie będę wędkował. Tym bardziej może warto odwiedzić... Przecież w Wigilię różne niespodzianki mogą nas spotkać...

Komentuj