#spinning

194 treści z tym tagiem

Tag
  • 192 artykuły
  • 2 posty

Siedziałem sobie jesienią patrząc wstecz na kończący się sezon karpiowy. Ale sezon może i się zakończył dla łowienia, ale tak naprawdę to on dalej się ciągnął i to na serio...

Komentuj

Biebrzo, rzeko mych młodzieńczych marzeń, ukryta wśród mazurskich i podlaskich łąk. Dziś po wielu latach starań oraz dążeń, jesteś osiągalna, bo na wyciągnięcie rąk. Jesteś skarbem żywym Polski i Europy, poprzez tysiąclecia płyniesz sobie w dal.

Komentuj

W tym roku długi majowy weekend był wyjątkowo… długi. Cieszyło to wszystkich wędkarzy, ale szczególnie spinningistów czekających z utęsknieniem na początek sezonu na bolenia i szczupaka…

Komentuj

Siedzę sobie na wiślanej główce. Jest piękny kwietniowy poranek... Rapka klika razy delikatnie zaznaczyła swoją obecność w Wielkiej Rzece. Przypomniałem sobie kilku wędkarzy, których spotkałem na tej główce…

Komentuj

Kiedy ludzie już wytną ostatnie drzewo, zniszczą ostatnią rzekę, zabiją ostatnią rybę, przekonają się wreszcie, że nie da się jeść pieniędzy (zasłyszane). W swym wędkarskim życiorysie przedziwne miewałem przygody, ale tę zapamiętałem szczególnie...

Komentuj

Rok w rok jest tak samo. Przychodzi Pani Wiosna lub tylko Jej objawy, a my od razu się ożywiamy… Każdy na swój sposób… Dni są coraz dłuższe, coraz więcej słońca, temperatury na coraz większym plusie… Olbrzymie dawki optymizmu wlewają się w nasze wędkarskie serducha...

Komentuj

Był ciepły, wczesnowiosenny poranek. Lekka mgiełka rozpościerała się na powierzchni wody. A wody tej było wokół bardzo dużo, zdawać by się mogło, że to morze. W którą stronę by nie spojrzał – wszędzie lustro wody. Ale nie, to nie morze. To wody zalewu...

Komentuj

Do niedawna uważałem wczesnowiosenne klenie i jazie za ryby szalenie trudne, wręcz niemożliwe do złowienia dla wyposzczonego po zimowej posusze spinningisty.

Komentuj

Wszystko zaczęło się tak jak powinno się zacząć... Mały chłopiec pojechał na wczasy z Rodzicami. Do Somianki, nad Bug. Tam, w piękny lipcowy wieczór, pod okiem starszego brata ciotecznego złapał pierwszą w życiu rybkę. Kolorową płotkę...

Komentuj

Facet machał uparcie długim spinerem, a ciężki wobler raz po raz spadał do wody kilkadziesiąt metrów poniżej jego stanowiska. Stanowiska przedziwnego – rozległej piaszczystej płycizny, po której ów moczykij brodził w sięgających za kolana gumiakach.

Komentuj

Jak przystało na Drakersów na drugi wyjazd nad Drwęcę nie musiałem czekać długo. We środę Hairy dzwoni do mnie z pytaniem czy jedziemy. W słuchawce krótkie info że muszę negocjować z żoną, ale na 99% jestem na tak. Podczas rozmowy dowiaduję się, że wstępnie jedzie jeszcze Paweł.

Komentuj

Doświadczenie - suma naszych klęsk. Ileż to razy pewni własnych umiejętności, przekonani o własnej sile, mądrości i wiedzy a posteriori, popełniamy karygodne błędy podczas holu Big Fish.

Komentuj