Boleniowa majówka 2012
W tym roku długi majowy weekend był wyjątkowo… długi. Cieszyło to wszystkich wędkarzy, ale szczególnie spinningistów czekających z utęsknieniem na początek sezonu na bolenia i szczupaka…
Rok w rok jest tak samo. Przychodzi Pani Wiosna lub tylko Jej objawy, a my od razu się ożywiamy… Każdy na swój sposób… Dni są coraz dłuższe, coraz więcej słońca, temperatury na coraz większym plusie… Olbrzymie dawki optymizmu wlewają się w nasze wędkarskie serducha...
Był ciepły, wczesnowiosenny poranek. Lekka mgiełka rozpościerała się na powierzchni wody. A wody tej było wokół bardzo dużo, zdawać by się mogło, że to morze. W którą stronę by nie spojrzał – wszędzie lustro wody. Ale nie, to nie morze. To wody zalewu...
Jak przystało na Drakersów na drugi wyjazd nad Drwęcę nie musiałem czekać długo. We środę Hairy dzwoni do mnie z pytaniem czy jedziemy. W słuchawce krótkie info że muszę negocjować z żoną, ale na 99% jestem na tak. Podczas rozmowy dowiaduję się, że wstępnie jedzie jeszcze Paweł.
Doświadczenie - suma naszych klęsk. Ileż to razy pewni własnych umiejętności, przekonani o własnej sile, mądrości i wiedzy a posteriori, popełniamy karygodne błędy podczas holu Big Fish.
Początek stycznia to dla mnie czas podsumowań i wspomnień z minionego sezonu wędkarskiego. Oglądam fotografie moje i przyjaciół, czytam swoje zapiski, przypominam sobie każdą rybę i każdą chwilę spędzoną nad wodą. Jest dla mnie w tym coś magicznego.
Taki oto obrazek przywitał mnie 1 stycznia Anno Domini 2012 roku nad Drwęcą - miejscem, które staje się celem długich wędrówek (Salmo trutta m.trutta i Salmo salar L.) Walka o przetrwanie rozpoczęła się.
192 treści
Zainteresowany tagiem #spinning?
Sprzęt dla spinning
Reklama